X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną Angelius Provita- Katowice
Odpowiedz

Angelius Provita- Katowice

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to się boję tylko jak wytrzymam z tymi jajcami po Ovitrelle w pracy :P

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1080

    Wysłany: 2 października 2018, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Njut zdenerwowalas mnie!!!! jaki niski próg bólu ? A skąd wiesz jak bardzo mnie bolało?!miałam dwa razy hsg bez usypiania! Laparoskopię i histeroskopi i ja też z tych co zaciskają zeby zawsze i co z tego? Od razu do szufladki niski próg bólu

    hchypc0zgq8syrex.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Srebrzysta, szkoda ze tak to złe znioslas. Mnie jajniki tez dość bardzo bolały, jak jechaliśmy to te nierówności na drodze dawały popalić, dzień dłużej i bym już z nimi nie wytrzymała. Mój lekarz na sale zabiegowa wszedł jak ja już leżałam na stole i kojarzę tylko dzień dobry-dzień dobry i odpływ. Wkłucie wenflonu tez bolało, bo było na dłoni a tam jest chyba naj nieprzyjemniej, odwróciłam głowę, zacisnelam zęby i cały czas myślałam o tym ze to wszystko dla dzieciątka. Ale ogólnie jeśli o mnie chodzi to zle nie było.
    Pielęgniarkę można poprosić aby zawołała męża, ale pod warunkiem ze nie będzie na sali leżała druga kobietka, miałam to szczęście ze byłam sama. Także jak tez tak któraś z was będzie miała to mówić pielęgniarka. Cały zespół nie jest zły, napewno nie chce nam zaszkodzić ani wyśmiać, jesteśmy zdenerwowane tą całą sytuacja i tez możemy odbierać pewne sprawy nie tak jak się powinno. Srebrzysta, jesteś już po także teraz głęboki wdech i wydech i już na spokojnie oczekuj transferu.

    KateHawke lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut wrote:
    Ja jestem z tych co zacisną zęby i heja do przodu. Gorsze rzeczy przechodziłam, hsg czy skurcze przy poronieniu to był ból.
    Szczepienia nie są miłe, wkuć jest w sumie 6 przy jednym podejściu i pieką ale tylko w trakcie podawania. Później chwilę jest ok i po tym zaczyna się festiwal objawów ;) Ból rąk przy podnoszeniu, w nocy ciężko znaleźć wygodną pozycję. Potem zaczyna swędzieć, pojawia się czerwony obrzęk i guzki pod skórą - ręce przypominają grzbiet krokodyla :D
    U mnie ten stan utrzymywał się ponad 2 tygodnie.
    Po drugim szczepieniu jest już znacznie lepiej - po tygodniu nie było śladów.
    Jak jest chłodno to widać jeszcze takie ciemniejsze plamki nawet z pierwszej serii ale wszystko do przeżycia. Cel jest tego wart ;)

    srebrzysta bardzo Ci współczuję. Zawsze miałaś tak niski próg bólu?

    Nie zwalalabym tego na niski prob bolu. Uwazam, ze Srebrzysta naprawde mocno bolalo- inaczej przeciez by tego w ten sposob nie opisala. Poza tym, kazdy z nas ma inny organizm. Ja np na hsg bez znieczulenia umieralam. Dwoch lekarzy i 2 pielegniarki mnie trzymali za rece i nogi bo bym tam ich z bolu chyba pozabijala. A po laparoskopii, hsg i histero w ten sam dzien brykalam jak dzika gaska- az pani dr byla zszokowana.
    No i najwazniejsze- to Sreberko tam byla a nie my, wiec wie lepiej ;)

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1080

    Wysłany: 2 października 2018, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję ptaszyno , całusy :* rozumiem że lekarz wchodzi później na sale, zawsze tak jest- wystarczyło odpowiedzieć a pytałam kilka razy, mówię wam coś było nie tak.teraz tak myślę że może mnie bardzo musiała p.dr maltretowac Zeby się dostać do tego przyrosnietego z tyłu jajnika i może z tad ten ból.a tak jak pisze october trzymała mnie myśl tylko o naszym dzidziusiu i zaciskalam zeby

    Ptaszyna lubi tę wiadomość

    hchypc0zgq8syrex.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja byłam tak przerażona punkcją, że w ogóle nie czułam jak mi wenflon wbijają..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli masz przyrośnięty jeden jajnik to naprawdę musiały mieć baaaardzo ciężki dostęp, ważne ze się udało, cały ten ból zostanie Ci wynagrodzony.

    A za leki tylko 120zl zapłaciłaś? Mi wyszło 800 ( lutinus, encorton, estrofem, neoparin, femibion)

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1080

    Wysłany: 2 października 2018, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam luteinę dopochwową,estrofem,femibion, neoparin i enkorton

    hchypc0zgq8syrex.png
  • sAnsa_28 Autorytet
    Postów: 3825 3152

    Wysłany: 2 października 2018, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Srebrzysta, myślę że njut nie miała niczego złego na myśli. Jesteś zdenerwowana bo przeżyłaś ciężkie chwile i wszystkie Cię tu przytulamy i kibicujemy

    f312925a50.png
    Aniołek 8/11tc [*] - 06.07.2017
    Angelius Provita, dr M. Paliga - od 13.04.2018
    L + H 05.09.2018
    On :DFI 50%, po 4 msc. 35 % , hla-c c2c2
    Ja: adenomioza, endometrioza I
    Kir AA, NK 17%
    MTHFR_677C-T, MTHFR_1298A-C, PAI-1 4G - układy hetero
    25.02.2019 IMSI+macs 3BB🙁
    13.06.2019 IMSI+macs 8A🙁🙁❄️❄️❄️
    02.10.2019 ket 4AB🙁 cb 6dpt 84,6 8dpt 194,4 9dpt 352,3 13dpt 375,9 16dpt 33,5
    8.11.2019 ket 3BB 🙁
    01/2020 03/2020 CB 🙁🙁
    Szczepienia limfocytami
    11/2020 22dc 41,5 23dc 77,6 25dc 210 28dc 928,9 35 dc 10976 39dc ❤️
    5.07.2021 r Milena 2790g 51 cm
    06/2022 07/2022 CB 🙁🙁
    09/2022 47 dc ❤️czekamy na synka 👶🏼
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1080

    Wysłany: 2 października 2018, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lutinus jest chyba taki drogi? A od czego zależy co przepisują ? Jest ktoś kto nie miał grzyba po tej luteinie?

    hchypc0zgq8syrex.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1080

    Wysłany: 2 października 2018, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sansa zabrzmiało jakbym była histeryczka nieodporna na ból a ona to zawsze zagryza zeby nie to co ja?! Sorry ale poczułam się urażona, zamykam ten temat już wystarczy, trzeba się skupić na tym co będzie jutro

    hchypc0zgq8syrex.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Lutinus jest chyba taki drogi? A od czego zależy co przepisują ? Jest ktoś kto nie miał grzyba po tej luteinie?
    Srebrzysta nie przejmuj sie grzybkiem. Ja pytalam pani doktor o niego bo balam sie ze mi wyjdzie teraz w biocenozie bo bylam swiezo po przeleczeniu- powiedziala ze to nie problem bo wtedy przed punkcja dadza jakas kapsulke. Mysle ze tak samo byloby przy transferze

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też miałam lutinusa.

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1080

    Wysłany: 2 października 2018, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to fajnie ptaszku że o tym piszesz, życzę jutro powodzenia! Oby było odwrotnie niż u mnie! I koniecznie daj znac, będę z tobą myslami! A jutro znów ten stres czy wogole coś się zaplodniło

    Ptaszyna lubi tę wiadomość

    hchypc0zgq8syrex.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dostałam lutinus i jak mi się kończył i dzwoniłam do pielęgniarek, aby wypisać nowa receptę to się pytałam czy jest jakaś różnica w nim a Luteinie to powiedziała ze lutinus o wiele szybciej się wchłania i pod tym względem jest lepszy. Także wzięłam receptę na niego a jak już będę na wizycie u doktora to zapytam o coś innego bo sam ten lutinus na tydzień wychodzi 157 zł :/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 października 2018, 20:01

  • njut Autorytet
    Postów: 4864 2362

    Wysłany: 2 października 2018, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frelcia_ wrote:
    Ja bym się na szczepienia nigdy nie zdecydowała. Podziwiam Was.

    Ptaszyna będzie jutro dobrze ! odpłyniesz sobie i obudzisz bez żadnego bólu!
    Frelciu gdybyś była w takiej sytuacji to myślę, że byś się zdecydowała.
    Jak się zrobi krok w kierunku leczenia niepłodności to później trudno się zatrzymać. Im masz więcej badań tym bardziej wierzysz, że jesteś blisko celu. Jeśli dzielą Cię od niego szczepienia to je robisz :)

    minia61, karolcia35 lubią tę wiadomość

    STARANIA ZAKOŃCZONE BEZ SKUTKU
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
  • njut Autorytet
    Postów: 4864 2362

    Wysłany: 2 października 2018, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Njut zdenerwowalas mnie!!!! jaki niski próg bólu ? A skąd wiesz jak bardzo mnie bolało?!miałam dwa razy hsg bez usypiania! Laparoskopię i histeroskopi i ja też z tych co zaciskają zeby zawsze i co z tego? Od razu do szufladki niski próg bólu
    Wiem, że czasami dziewczyny mają niski próg bólu i ciężko go znoszą. Skąd mogłam wiedzieć, że u Ciebie to był pierwszy raz? Przepraszam.

    STARANIA ZAKOŃCZONE BEZ SKUTKU
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
  • monik123 Autorytet
    Postów: 3143 2512

    Wysłany: 2 października 2018, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sAnsa_28 wrote:
    Kurde srebrzysta nie brzmi to dobrze, zaczynam się chyba tego wszystkiego trochę bać.
    Jak tak czytam to też trochę się zaczynam tego wszystkiego obawiać :(

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    11.2020 - crio 2x 3AA ;(
    01.2021 - crio 1 x 3AA ;(
    Zostały 4❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 października 2018, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut Kochana jestem pewna żebym się nie zdecydowała na szczepienia. Mam wadę serca i ingerencja w układ odpornościowy jest dla mnie kompletną abstrakcją i igraniem z własnym zdrowiem. AZ i KD pewnie, czemu nie. Milion zastrzyków na luzie. Ból? poproszę więcej. Ale szczepieniom mówię zdecydowanie nie.

  • njut Autorytet
    Postów: 4864 2362

    Wysłany: 2 października 2018, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    srebrzysta wrote:
    Sansa zabrzmiało jakbym była histeryczka nieodporna na ból a ona to zawsze zagryza zeby nie to co ja?! Sorry ale poczułam się urażona, zamykam ten temat już wystarczy, trzeba się skupić na tym co będzie jutro
    Absolutnie tego nie napisałam. Pierwsza odpowiedź była odnośnie szczepień i ten ból porównałam do tych które były dla mnie nie do zniesienia.
    Druga odpowiedź była do Ciebie i teraz żałuję, że w ogóle się odezwałam...

    STARANIA ZAKOŃCZONE BEZ SKUTKU
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
‹‹ 580 581 582 583 584 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Męska płodność – kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problemy z zajściem w ciążę dotyczą coraz większej liczby par na całym świecie, także w Polsce. Styl życia, stres, zanieczyszczenie środowiska, opóźnianie decyzji o rodzicielstwie – wszystko to wpływa na pogarszające się parametry płodności, również u mężczyzn. W niemal połowie przypadków trudności z płodnością wynikają z czynników męskich. Mimo to temat męskiej płodności wciąż jest marginalizowany, a badanie nasienia – niepotrzebnie kojarzone z czymś wstydliwym. Tymczasem seminogram, czyli analiza nasienia, to podstawowe i bardzo ważne narzędzie diagnostyczne. Sprawdź, kiedy warto je wykonać i co może powiedzieć o Twojej płodności.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak pielęgnować skórę podczas ciąży?

W czasie ciąży skóra wymaga specjalnego traktowania - wystarczy poświęcić kilka minut dziennie, aby zadbać o jej dobrą kondycję i sprawić, by była bardziej elastyczna. Może to być bardzo pomocne w zminimalizowaniu ryzyka powstania rozstępów. Sprawdź, jak pielęgnować skórę podczas ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ