Odpowiedz

CLO

Oceń ten wątek:
  • AneTkaa87 Autorytet
    Postów: 541 205

    Wysłany: 2 marca 2019, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kam super nowina gratulacje! :)

    Selina przykro mi że ginka źle Cię potraktowała.. chętnie bym przeczytała, jak możesz wklej tutaj link.
    Trzymam kciuki aby pęcherzyki nadal ładnie rosły i IUI aby zaskoczyło :)

  • i_ka Autorytet
    Postów: 1686 1381

    Wysłany: 2 marca 2019, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kam114 gratuluje :) Rozumiem, ze wyniki męża były ok?

    f2w39n73dgdg4l6w.png

    klz99vvj720njnd5.png

    20.01.2022 mamy ❤️
    27.12.2021 FET❄️
    Beta7dpt83,1;9dpt212,2;11dpt464,8;14dpt1851,3
    —————————-————
    12.12.2019 mamy ❤️
    Beta7dpt61,21;9dpt177,4;11dpt465,05;14dpt1965,72
    18.11.2019 FET ❄️
    10.2019 II IVF
    —————————————-
    Zostały ❄️❄️❄️
    —————————————-
    7.2019 FETx2 - beta <0,1
    6.2019 I IVF ❄️❄️
    —————————————-
    9.17 - pocz. starań; 9.18 Invimed
    Endometrioza I st., AMH 1,91
    MTHFR_677C-T hetero, PAI-1 homo
    on: morf. 1% Kariotypy: ok
  • Rubii Autorytet
    Postów: 2016 577

    Wysłany: 2 marca 2019, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kam114 gratulacje! To znak że nigdy sie nie nalezy poddawac.
    U nas po wielu cyklach starań dzis zobaczylismy z mezem pecherzyk ciazowy. Wszystko jak narazie dobrze siw rozwija. Ostatnio mialam lekko brazowu sluz i okazalo sie ze zlapalam jakas infekcje. Dostalam tabletki dopochwowe i 11 marca mam sie stawic na wizycie serduszkowej.

    Dziewczyny także nigdy nie należy się poddawac i trzeba walczyc o upragniony cel. Ja wierze ze za chwilke posypie sie tutaj fala dwoch kreseczek czego życzę kazdej z Was! <3

    Camillee91, Ewka 111111, Esta, Zozo, Niusia3045, Pani Ciasio, AneTkaa87, i_ka, groszeek, Ag1988, Madlennn, Eska lubią tę wiadomość

    atdchdgeqzuerwi7.png

    Długo wyczekiwany cud <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 marca 2019, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratuluję Rubii :) cieszę się razem z Wami :)

    Rubii lubi tę wiadomość

  • Karolka9 Autorytet
    Postów: 543 400

    Wysłany: 2 marca 2019, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kam gratulacje :)
    Ja od wczoraj łykam CLO. Zapisałam się 10dc na podgląd i chyba pójdę 15dc zobaczyć co tam jest, bo to będzie już mój 4 cykl z CLO .

    3jgxsek2mhrtcu08.png
  • Ptysiu Przyjaciółka
    Postów: 81 46

    Wysłany: 2 marca 2019, 18:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :) po nieudanych staraniach o 2 dziecko zaczynam w tym miesiącu clo. Otwórz w poprzednim miesiącu miałam monitoringu pecherzyk 8mm bardzo mały... gin przepisał clo mam brać od 2dc do 7dc. ( cykle 31 dni ) Następnie monitoring 12 dc. Pytanie kochane do was czy wszystkie z Was brały zastrzyk i tak naprawdę kiedy zacząć "przytulania" czy czekać do monitoringu i informacji od gin?

    Czy któraś z Was w 1 czyli clo udało się?

    Pozdrawiam I gratuluję tym które noszą w brzuszku dzidzie i życzę wytrwałości tym które tak jak ja starają się o dzidzie :)

    Rubii lubi tę wiadomość

    Euthyrox 150
    Norvasc 5
    Od 03.2019 clo 1 cykl
    04.2019 clo 2 cykl

    f2w3e6hhsl1g0odr.png
    Starania od 09.2018
  • Karolka9 Autorytet
    Postów: 543 400

    Wysłany: 2 marca 2019, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ptysiu wrote:
    Cześć dziewczyny :) po nieudanych staraniach o 2 dziecko zaczynam w tym miesiącu clo. Otwórz w poprzednim miesiącu miałam monitoringu pecherzyk 8mm bardzo mały... gin przepisał clo mam brać od 2dc do 7dc. ( cykle 31 dni ) Następnie monitoring 12 dc. Pytanie kochane do was czy wszystkie z Was brały zastrzyk i tak naprawdę kiedy zacząć "przytulania" czy czekać do monitoringu i informacji od gin?

    Czy któraś z Was w 1 czyli clo udało się?

    Pozdrawiam I gratuluję tym które noszą w brzuszku dzidzie i życzę wytrwałości tym które tak jak ja starają się o dzidzie :)
    Cześć :) Najlepiej to przytulać się już zaraz po miesiączce :) Mi ginekolog mówił, żeby codziennie, ale androlog patrząc na wyniki nasienia co 2 dzień. U mnie 4 stymulacja, ale też jak biorę zastrzyk to mąż musi wracać do pracy, albo już jesteśmy zmęczeni całą tą sytuacją. W tym miesiącu będzie dłużej i mam nadzieję, że wiosna będzie dla mnie szcześliwą porą roku :)
    Każdy organizm jest inny, jednym wystarczy jeden cykl innym nie.

    3jgxsek2mhrtcu08.png
  • Rubii Autorytet
    Postów: 2016 577

    Wysłany: 2 marca 2019, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ptysiu mi w 2017 roku udalo sie w pierwszym cyklu z clo ale niestety poronilam. Sa duze szanse ma powodzenie w pierwszym cyklu bo znam sporo takich przypadkow ale tak jak mowi Karolka kazdy organizm jest inny i kazda kobieta inaczej reaguje na lek. Co do zastrzyku to tez zalezy od tego czy pecherzyki same pekaja. Z reguly pierwszy cykl lekarze obserwuja czy pecherzyk peknie jak nie to juz w nastepnym daja zastrzyk. Trzymam kciuki za monitoring i ladne pecherzyki!

    atdchdgeqzuerwi7.png

    Długo wyczekiwany cud <3
  • Pastylka Ekspertka
    Postów: 128 72

    Wysłany: 2 marca 2019, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja np pierwszy cykl z CLO teraz i bez zastrzyków. My mieliśmy się starać codziennie ale po przytulaniach w dniach cyklu 7,10,11,12 to udało nam się dopiero 14 i znowu nic a dziś 16. Chcieliśmy od razu po okresie ostro podejść do sprawy bo gin mówiła że może wcześnie być owu, ale na monitoringu 13 dc stwierdziła, że owu raczej jeszcze nie było bo duży pęcherzyk jest w prawym jajniku (chociaż nie wyklucza że coś było z lewego jajnika), i owu będzie pewnie do 3 dni od wizyty, ale może być też parę godzin po wizycie. My już jesteśmy zmęczeni, dla nas to już za często chyba, z takim musem że trzeba. :/ I teraz jestem zła bo albo wcelowaliśmy 14 mniej więcej, ale równie dobrze jeśli była 13 dc to jedynie przytulanie 12 nas ratuje albo jeśli była 15-16 dc to plemniki z 14 dc musiałyby dać radę. Zła jestem. Ale jeśli odpuścilibyśmy na początku częstotliwość przytulania, to później pewnie miałabym wyrzuty sumienia i też bym się zastanawiała. Także takie proste to to nie jest. :/

    Starania od 01.2018
    CLO od 02.2019
    Letrox 100
    29 lat
  • Ptysiu Przyjaciółka
    Postów: 81 46

    Wysłany: 2 marca 2019, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny bardzo dziękuję za odpowiedź! Dam znać za parę dni po monitoringu jak to tam u mnie wygląda :D

    Euthyrox 150
    Norvasc 5
    Od 03.2019 clo 1 cykl
    04.2019 clo 2 cykl

    f2w3e6hhsl1g0odr.png
    Starania od 09.2018
  • Madziara0208 Koleżanka
    Postów: 54 57

    Wysłany: 2 marca 2019, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zaszłam w 3 cyklu z Clo. I powiem szczerze, że się nie spodziewaliśmy, bo mniej się przytulalismy niż we wcześniejszych cyklach. Nie mialam przez 2 miesiące monitoringu ani zastrzyku na pęknięcie. W poniedziałek mamy wizytę, a 12.03 prenatalne. Mąż że mną chodzi na badania i wizyty. Bardzo mnie wspiera, bo początki były ciezkie- wymioty, zle samopoczucie, dużo snu, a teraz mam Rwe kulszowa. Ale powiem szczerze, że nie zamieniła tm tego stanu na nic innego :)

    Pastylka, Pani Ciasio lubią tę wiadomość

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 2 marca 2019, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anetka wklejam posta, ktorego wczoraj naskrobałam w innym watku (a raczej moje wypociny pełne nerwów) :
    Ja miałam naprawdę zły dzień. Zaczął się świetnie, miałam naprawdę super nastrój. Z pracy w środku dnia pojechałam na monit. Na usg raczej wszystko ok, mam 3 pęcherzyki po 11-12mm, więc jest dobrze. Dostałam receptę na 3x Mensinorm i Ovi i że w poniedziałek znów mam się pokazać. Wychodzę z gabinetu i recepcjonistka do mnie: 200zl za wizytę :O A mnie wcięło, mówię, że na monitoring byłam zapisana a ona, żebym szła do dr to wyjaśnić. Poszłam więc i mówię, że zaszła pomyłka bo ja się na monitoring umawiałam, że ona kazała mi przyjść na monitoring (mam to na kartce zapisane nawet) i tak mówiłam przez telefon umawiając się a ona Bo ja Panią na wizytę zapisałam a ja stoję jak wryta i ona widząc chyba moja minę spuściła głowę i cedzi przez zęby: Dobrze, proszę powiedzieć na recepcji, że to był monitoring. Obróciłam się na pięcie i nie wiem co we mnie wstąpiło, chyba duma się unioslam i mówię do recepcjonistki, żeby liczyła mi wizytę. Zapłaciłam wkurwiona kartą, widziała moja minę, bo już nie ukrywałam wkurwienia w żaden sposób. Po czym wyszła dr z gabinetu i do recepcjonistki coś powiedziała. Ja się szybko ubrałam i wyszłam, po czym wracam, bo halo! Kazała mi się na poniedziałek umówić! I mówię Pani na recepcji czy może dr jej przekazała, że ma mnie na MONIT wpisać a ona: Tak, ale nie ustalila Pani godziny tylko wyszła zła. Na co jej mówię, se jestem zła bo nie tak się umawiałam a ona To nie moja wina. Nie no zajebiście! A może moja?! Kurrrr nie wina babki z recepcji, ani dr też nie pewnie.
    Dziewczyny, nie wiem, pewnie powinnam zareagować inaczej, powinnam zapłacić tak naprawdę połowę kwoty za to samo usg, ale tak mnie wkurzyła postawa dr, że mnie nie przeprosiła nie wiem, za pomyłkę czy coś, tylko z laską wycedziła, że mam za monit zapłacić, że już niech się udławią tą kasa jak są tacy na nią cięci!
    Wyszłam stamtąd i się ezeslam z nerwów z skumulowało się we mnie wszystko. Stałam na zewnątrz i miałam łzy w oczach jak lekarze bezczelnie nas robią na kasę, bo wiedzą że zapłacimy bo nam zależy. Mam dość takiego traktowania. To chyba było najgorsze potraktowanie mojej osoby przez lekarza przez te 3lata jak się leczę. Nie rażąca niekompenetencja a właśnie chytrość na kasę i wykorzystanie tego w najgorszy możliwy sposób. To nie była różnica 30-50zl w cenie monitu a wizyty a całe 100%! Miało być 100 a dałam 200 :( Poczułam się wyru*ana aż miło... Może nie powinny mną targać aż takie emocje, ale jestem nerwus straszny i nie potrafiłam przestać się trzesc. W pracy zaparzylam melisę i próbowałam się uspokoić a teraz niestety cierpi na tym mój brzuch z bo mam IBS i nadżerki w żołądku, co wszystkie objawy potęgują nerwy i stres. Najlepsze, że Pani dr o tych moich chorobach wie... No czuję się przez fatalnie z tym wszystkim. Jakbym nie musiała nie wracalabym do niej (to nie jest klinika, że zmienię sobie ot tak lekarza), a stoję pod ścianą. Czuję obrzydzenie i totalny brać zaufania :( jak ja mam podchodzic do IUI gdzie spokój, empatia i zaufanie ma być podstawą u lekarza prowadzącego.
    Sory, że się tak rozpisalam, ale poczułam się jakby mi ktoś dał z liścia w twarz. Musiałam upuścić tutaj emocji...
    Ps: tylko nie piszcie mi, że lekarze tak mają, że żerują na naszym nieszczęściu i że tak jest wszędzie. Nie, nie jest tak wszędzie, bo o tym wiem. Tylko nie mam poprostu czasu jeździć do kliniki 100km w 1str.

    Poziomka6 lubi tę wiadomość

  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1158 789

    Wysłany: 3 marca 2019, 00:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratuluje naszym nowym Mamusiom :* Zarażajcie, kobietki, podeślijcie tu trochę ciążowych fluidów :) :) :)

    Ptysiu ja zaczęłam swój pierwszy cykl z CLO i od razu dostałam zastrzyk, ale wiem, że każdy lekarz ma swój sposób postępowania :)

    Swoją drogą dzisiaj mi chyba pękło, bo czuję ból w prawym jajniku :)

    Pastylko znam to. Ja mam wrażenie, że wyrobiliśmy normę przytulania na cały miesiąc za siebie i sąsiadów ;) A przecież tak naprawdę aż tak dużo nie było, więc to chyba kwestia tego, że jest mus a nie chęci.

    Pastylka lubi tę wiadomość

    Leki: Luteina, Glucophage, Acard, foliany, Euthyrox, Bromergon

    MTHFR 1298C hetero

    4 lata starań o córkę, 3 ciąże biochemiczne po drodze


    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3

    09.2021: wracamy po rodzeństwo <3

    Czekamy na Ciebie ;*
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1158 789

    Wysłany: 3 marca 2019, 00:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina współczuję nieprzyjemnej sytuacji. Akurat u ginekologa, zwłaszcza "niepłodnościowego" powinnyśmy się czuć komfortowo. Ja bym pewnie powiedziała, żeby pani recepcjonista sama sobie takie rzeczy z lekarzem wyjaśniała. Co nie zmienia faktu, że takie zachowanie obydwu pań było nie na miejscu. Kiedyś chodziłam do ginekolożki, która była strasznie nieprzyjemna. Zaciskałam zęby i znosiłam ciągłą litanię pretensji i wyrzutów, do czasu. Bo ile można się stresować każdą wizytą i czyimiś humorami. Ja mam własne humory do ogarnięcia ;) Powiem tak: jeśli lekarz jest dobry, to bym do niego chodziła, ale każdą złotówkę obracałabym w rączkach trzy razy ;)

    Selina lubi tę wiadomość

    Leki: Luteina, Glucophage, Acard, foliany, Euthyrox, Bromergon

    MTHFR 1298C hetero

    4 lata starań o córkę, 3 ciąże biochemiczne po drodze


    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3

    09.2021: wracamy po rodzeństwo <3

    Czekamy na Ciebie ;*
  • Pastylka Ekspertka
    Postów: 128 72

    Wysłany: 3 marca 2019, 01:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio, myślę że masz rację. Jestem w związku od 10 lat, kiedyś nie mieliśmy problemów z wyrabianiem wysokiej normy z przytulaniem. ;) Teraz nie dość, że chęci mniejsze to i obecne poczucie powinności.

    Starania od 01.2018
    CLO od 02.2019
    Letrox 100
    29 lat
  • Pani Ciasio Autorytet
    Postów: 1158 789

    Wysłany: 3 marca 2019, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem szczerze, że z uwagi na CLO to pierwszy taki mój cykl, gdzie aż tak się staramy i szczerze mówiąc... myślę już o inseminacji. Skoro i tak ma być mechanicznie i z poczucia obowiązku, to może lepiej z pełnym pakietem medycznym...

    Obudziłam się rano z jeszcze bardziej kłującym jajnikiem. Myślicie, że boli jeszcze po wczorajszej owulacji, czy że po prostu pękł drugi pęcherzyk?

    Leki: Luteina, Glucophage, Acard, foliany, Euthyrox, Bromergon

    MTHFR 1298C hetero

    4 lata starań o córkę, 3 ciąże biochemiczne po drodze


    1.10.2020r. Jesteś, córeczko!
    Cudzie trwaj! <3

    09.2021: wracamy po rodzeństwo <3

    Czekamy na Ciebie ;*
  • pap86 Autorytet
    Postów: 3628 2667

    Wysłany: 3 marca 2019, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. U mnie juz "po ptokach", nawet nie mam co testowac. Dzis 26dc a od wczoraj w sluzie charakterystyczne niteczki krwi jak zawsze przed @. Majac za sobą kilkanascie obserwowanych cykli to wiem,ze to zadne plamienie implantacyjne tylko idzie @ :/ to byl pierwszy cykl clo. Bylt 2pecherzyki,oba same pekly, endometrium bylo piekne 13mm! I gucio :( jestem rozzalona. Wychodzi mi 10dni fl zanim pojawily sie niteczki. Szkoda,ze proga nie badalam.. musze wymusic od gina duphaston na druga faze zeby wydluzyc. Naprawde dzis mam ochote schowac sie do jamy.. to byl drugi cykl po sonohsg. Gin dal mi 3cykle na naturalne zajscie..potem mowi o inseminacji. A co mi po inseminacji jak to prawie to samo co naturalne starania.. jeszcze histeroskopia mi chodzi po glowie..

    Szymonek jest z nami od 11.09 :) 3490gram, 57cm, 10pkt
    f2wl9vvjamwjvsgw.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 3 marca 2019, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pap86 przykro mi :/
    Histero to dobry pomysł, u mnie dużo wniosła i możliwe że problem został znaleziony.
    Co do IUI, to szanse są jednak większe niż naturalne starania z zależy jaki jest problem, możesz nawet o nim nie wiedzieć. Przede wszystkim droga dla plemników zostaje skrócona i pominięta bariera śluzu a dwa nasienie jest preparowane przed, więc plemniki mają lepszą ruchliwość i te złe zostają odrzucone. Jeśli nie wiadomo w czym jest problem, to czasem IUI pomoże, ale owszem, szanse nie są powalające.
    Tak czy siak najpierw histero bym zrobiła jeśli mąż jest przebadany

    Pani Ciasio lubi tę wiadomość

  • AneTkaa87 Autorytet
    Postów: 541 205

    Wysłany: 3 marca 2019, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina matko jedyna co za historia! Moim zdaniem, to oczywiście miałaś prawo być zła i to okazać bo to oszustwo w biały dzień i to przez lekarza! Ja to pewnie bym coś powiedziała, że co oni robią i jak mogą zapisać na coś innego niż chciałam, to jakaś kpina! Ale dziwię Ci się, że zapłaciłaś te 200zl i dałaś im 100zl w prezencie. Przecież to im powinno być wstyd A nie Tobie!! A o to im chodziło aby Tobie było wstyd i abyś zapłaciła...masakra.
    Ja po czymś takim bym zrezygnowała z "usług" (bo widać tak tam traktują ludzi i o co im tylko chodzi) tych lekarzy i bym im wystawiła piękną opinię na ich stronie. Sorry ale jeżeli Ciebie "wyru...li" w tak bezczelny sposób to też nie miałabym skrupułów. Przykre to wszystko co Cię spotkało i strasznie Ci współczuję.

  • Ptysiu Przyjaciółka
    Postów: 81 46

    Wysłany: 3 marca 2019, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina ja ostatnio też byłam na monit i pan doktor dwa ruchy na usg chwila pogadanki że bez sensu robić dalej monit i odrazu clo i wychodząc zapłaciłam 130 zł co było dla mnie też śmieszne....

    Euthyrox 150
    Norvasc 5
    Od 03.2019 clo 1 cykl
    04.2019 clo 2 cykl

    f2w3e6hhsl1g0odr.png
    Starania od 09.2018
‹‹ 3166 3167 3168 3169 3170 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ