Ginekolog Maciej Brązert
-
WIADOMOŚĆ
-
MilenaMi wrote:Moja córka ogólnie aż sie boje co to bedzie bo mega ruchliwa jest, na ktg skurcze nic sie nie piszą tylko duża ruchliwość 🙈 jakiś czas temu miałam wrażenie, że mi rączki w pęcherz wklada, ogólnie sala gimnastyczna z mojego brzucha 😂
Spokojnie.... Róża w ciąży też dawała popalić tak, że głowa mała 🙈 potrafiła fikac koziołki w czasie USG czy nawet RM ale urodziła się baaaardzo spokojna, ładnie śpi od zawsze a nawet jak się obudziła to posiedziała chwilę, popatrzyła, położyła się na drugi bok i spala dalej. Teraz jak się obudzi to też chwilę się ogarnie, sama pobawi i dopiero wychodzi z pokoju. Fakt faktem powiedzieć o niej, że jest żywym dzieckiem to mało 🤣 ale mimo to bardzo spokojnym i raczej mało płaczliwym tak na przestrzeni tych 3 lat z groszem, więc mam nadzieję z Twoją Kruszynka będzie podobnie 😉✊ -
Hej jestem tydzień dłużej w ciąży niż Ty, już jestem po 3 prenatalnych i sama zastanawiam się co jest, bo mam to samo, druga ciąża o wiele gorzej pod względem fizycznym i psychicznym. Dodatkowo mam ogromny strach przed porodem, za pierwszym razem brak doświadczenia zrobił swoje, a teraz… sama już nie wiem czy nie wolałabym cc. My mamy termin na 20 stycznia i też chłopiec tym razemJa123 wrote:No.... Dokładnie 29 +1 🙈 czyli u Ciebie będzie pod choinkę prezent 😁🎄🎁 u nas na dzień babci i dziadka jeśli trzeba będzie wcześniej wywoływać 🙈 chociaż ciśnienie w domu piękne bo nawet 130 nie przekroczy😁 ale u nich 140 142 to norma 😂 ja się Świat i Sylwestra zaczynam bać bo to już ostatnia prosta do terminu zostanie 😱😱😱 i jakoś tak teraz trudniejsza fizycznie i psychicznie ta ciąża dla mnie niż poprzednio. Może to dlatego, że w końcu chłopak, inna pora roku, ja jestem starsza no i jest już mały wulkan energii na pokładzie 🙈 Dr pocieszal, że dla niego jeśli chodzi o stan młode wszystko jest idealnie, więc chociaż tyle dobrego tylko to jest już kolejna ciąża a organizm już trochę przeszedł
-
Biorę 😁😆 narazie jeden poproszę a drugi na zapas na drugi rok 😆Ja123 wrote:Trzy brzuszki będą do wzięcia 😉Ona 26
Starania od maja 2020 r.
AMH 05.2022 r. :2,67
Niedoczynność tarczycy, Hashimoto, Trombofilia
On 28
Obniżone parametry nasienia
Start IN VITRO - Czerwiec 2022r.
SCRATCHING- Czerwiec 2022r.
POLNA-POZNAŃ, I procedura(ICSI)/ krótki protokół, punkcja 14.07: pobrano 8 oocytów, 6 dojrzałych, 6 zapłodnionych, 2
4.2.2, 4.2.3
tranfer nr 1 19.07 odwołany
TRANFER Nr 1 08/09. 2022r? -
Nana84 wrote:Hej jestem tydzień dłużej w ciąży niż Ty, już jestem po 3 prenatalnych i sama zastanawiam się co jest, bo mam to samo, druga ciąża o wiele gorzej pod względem fizycznym i psychicznym. Dodatkowo mam ogromny strach przed porodem, za pierwszym razem brak doświadczenia zrobił swoje, a teraz… sama już nie wiem czy nie wolałabym cc. My mamy termin na 20 stycznia i też chłopiec tym razem
Po prostu wiem co nas czeka 🙈 przy pierwszym porodzie, gdzie wcześniej wszyscy przez naście lat mówili, że "nikt normalny i przy zdrowych zmysłach nie pozwoli pani rodzić naturalnie" a jednak 🤣🤣🤣 pyklo SN i gdyby nie to, że Dr od początku cytuje najpierw się skupmy żeby donosić do bezpiecznego tygodnia a później będziemy się martwić jak pani urodzi to nawet przez myśl bym mi nie śmiało przejść, że ja urodzę naturalnie i to bez najmniejszego znieczulenia 🙈🤦 teraz jak przez większość ciąży książę był ułożony jak był, więc niby wiedziałam że ma czas żeby się obrócić ale jakoś tak bardziej liczyłam się z cieciem i jeszcze ta jego początkowa masa 🤦 teraz niby w normie ale mimo to mam wrażenie, że jest większy niż Róża i jak pomyślę o tym co będzie to chyba też zaczynam się bać 🙈🤣 nam początkowo też sugerowali, że jeśli dalej będzie tak rósł to koło 20 stycznia trzeba będzie rozwiązywać ciążę -
Ja123 wrote:Po prostu wiem co nas czeka 🙈 przy pierwszym porodzie, gdzie wcześniej wszyscy przez naście lat mówili, że "nikt normalny i przy zdrowych zmysłach nie pozwoli pani rodzić naturalnie" a jednak 🤣🤣🤣 pyklo SN i gdyby nie to, że Dr od początku cytuje najpierw się skupmy żeby donosić do bezpiecznego tygodnia a później będziemy się martwić jak pani urodzi to nawet przez myśl bym mi nie śmiało przejść, że ja urodzę naturalnie i to bez najmniejszego znieczulenia 🙈🤦 teraz jak przez większość ciąży książę był ułożony jak był, więc niby wiedziałam że ma czas żeby się obrócić ale jakoś tak bardziej liczyłam się z cieciem i jeszcze ta jego początkowa masa 🤦 teraz niby w normie ale mimo to mam wrażenie, że jest większy niż Róża i jak pomyślę o tym co będzie to chyba też zaczynam się bać 🙈🤣 nam początkowo też sugerowali, że jeśli dalej będzie tak rósł to koło 20 stycznia trzeba będzie rozwiązywać ciążę
Dokładnie to, że wiemy, większa świadomość, chociaż to jest takie przekorne bo niby pierwsza ciąża to stan, sytuacja nieznana nie wiadomo czego się spodziewać, a jednak ja porzed drugim CC bardziej sie stresowałam niż przed pierwszym chociaż robił drugie cc też doktor ja wiedziałam, ze w razie w bedzie walczył do samego końca, że jesteśmy bezpieczni, ale psychika działała inaczejWiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2022, 02:06
Moli27 lubi tę wiadomość
-
Najtrudniejsze jest to, że nikt tego strachu z nas nie może zdjąć, nawet pomimo dobrych chęci musimy same to przeżyć 😀 fajnie, że będzie nas więcej w styczniu, kilka brzuchów się zwolni ☺️ Ja wierzę, że każdej z nas się kiedyś uda i mocno trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny żeby się nie poddawały i zawsze się wzruszam jak jestem na Polnej, bo te emocje związane ze staraniami, lęk, niepewność a potem radość nadal do mnie wracają, nawet jak już jeden „bąbelek” jest na pokładzie a drugi już tuż tuż ☺️Karina89 wrote:Dokładnie to, że wiemy, większa świadomość, chociaż to jest takie przekorne bo niby pierwsza ciąża to stan, sytuacja nieznana nie wiadomo czego się spodziewać, a jednak ja porzed drugim CC bardziej sie stresowałam niż przed pierwszym chociaż robił drugie cc też doktor ja wiedziałam, ze w razie w bedzie walczył do samego końca, że jesteśmy bezpieczni, ale psychika działała inaczej
-
Karina89 wrote:Dokładnie to, że wiemy, większa świadomość, chociaż to jest takie przekorne bo niby pierwsza ciąża to stan, sytuacja nieznana nie wiadomo czego się spodziewać, a jednak ja porzed drugim CC bardziej sie stresowałam niż przed pierwszym chociaż robił drugie cc też doktor ja wiedziałam, ze w razie w bedzie walczył do samego końca, że jesteśmy bezpieczni, ale psychika działała inaczej
Wydaje mi się, że ten stres może wynikac z tego, że już są w domu te starsze bombelki.... Przy pierwszej ciąży był ten spokój, że a dobra będzie trzeba to się dłużej zostanie w szpitalu i tyle a teraz to najchętniej jednego dnia bym urodziła a drugiego już wyszła 🙈 mimo wszystko CC wydaje się być bardziej przewidywalne niż takie czekanie kiedy się w koncu zacznie. Oczywiste, że cięcie to nie jest o pyk i po sprawie bo też różnie może być tylko jak pomyślę ile może trwać poród SN i co się może się wydarzyć to już mi się odechciewa 🤣 no ale jakoś trzeba będzie urodzić bo przecież resztę życia w ciąży chodzić nie będę 🙈 -
Ja123 wrote:Wydaje mi się, że ten stres może wynikac z tego, że już są w domu te starsze bombelki.... Przy pierwszej ciąży był ten spokój, że a dobra będzie trzeba to się dłużej zostanie w szpitalu i tyle a teraz to najchętniej jednego dnia bym urodziła a drugiego już wyszła 🙈 mimo wszystko CC wydaje się być bardziej przewidywalne niż takie czekanie kiedy się w koncu zacznie. Oczywiste, że cięcie to nie jest o pyk i po sprawie bo też różnie może być tylko jak pomyślę ile może trwać poród SN i co się może się wydarzyć to już mi się odechciewa 🤣 no ale jakoś trzeba będzie urodzić bo przecież resztę życia w ciąży chodzić nie będę 🙈
Wiadomo każdy indywidualnie podchodzi do tematu, ja pierwszy poród sn, drugi cc, cięcie jest przewidywalne pod względem zaczęcia masz świadomość, że tego i tego dnia, podczas cc dostalam lek na obkurczenie macicy, myślałam, ze mam zawał, nie mogłam złapać oddechu, też słuchanie o tych wszystkich komplikacjach podczas cc jak występują jest mega stresujące, jeden i drugi poród jest obarczony ryzykiem, ja osobiście lepiej wspominam sn -
Ania0692 wrote:Wiadomo każdy indywidualnie podchodzi do tematu, ja pierwszy poród sn, drugi cc, cięcie jest przewidywalne pod względem zaczęcia masz świadomość, że tego i tego dnia, podczas cc dostalam lek na obkurczenie macicy, myślałam, ze mam zawał, nie mogłam złapać oddechu, też słuchanie o tych wszystkich komplikacjach podczas cc jak występują jest mega stresujące, jeden i drugi poród jest obarczony ryzykiem, ja osobiście lepiej wspominam sn
Każdy rodzaj porodu jest obarczony ryzykiem a wiedza przy tym kolejnym juz wcale nie pomaga. Powiedziałabym, że nawet przeszkadza 🙈 dlatego mam nadzieję, że samo się poukłada i natura zdecyduje w którą stronę to pójdzie -
Ja123 wrote:Każdy rodzaj porodu jest obarczony ryzykiem a wiedza przy tym kolejnym juz wcale nie pomaga. Powiedziałabym, że nawet przeszkadza 🙈 dlatego mam nadzieję, że samo się poukłada i natura zdecyduje w którą stronę to pójdzie
Dokładnie, cc jest bardzuej przewidywalny co do terminu, a później to już sala operacyjna czy porodowa podczas sn weryfikuje bieg wydarzeń.
Szczęśliwych rozwiązań dla Was 🙂 -
Damy radę 💪💪
Nana84 jejku pamiętam, że to było calkiem niedawno jak wymieniałyśmy kilka zdań tutaj przed trasferem potem na poczatku ciąży a już coraz bliżej 🙈 ja też nie wiem kiedy mi to zleciałoWiadomość wyedytowana przez autora: 12 stycznia 2023, 05:51
-
MilenaMi wrote:Damy radę 💪💪
Nana84 jejku pamiętam, że to było calkiem niedawno jak wymieniałyśmy kilka zdań tutaj przed trasferem potem na poczatku ciąży a już 30 tydzień 🙈 ja też nie wiem kiedy mi to zleciało
No pewnie, że damy radę 💪 druga ciąża dosłownie jak przez palce przelatuje 🙈 a przy trzeciej, chociaż nie planuje 🙈 to chyba robisz test i rodzisz
MilenaMi lubi tę wiadomość
-
Ja123 wrote:No pewnie, że damy radę 💪 druga ciąża dosłownie jak przez palce przelatuje 🙈 a przy trzeciej, chociaż nie planuje 🙈 to chyba robisz test i rodzisz
Drugi poród podobno sprawniejszy, dr mówił, że było rozwarcie na10 cm i szyjka też sie inaczej zachwuje, ale wiadomo każdy poród inny -
MilenaMi wrote:Drugi poród podobno sprawniejszy, dr mówił, że było rozwarcie na10 cm i szyjka też sie inaczej zachwuje, ale wiadomo każdy poród inny
No to ja pierwszy taki miałam, że się modliłam i prosiłam Różyczkę żeby jeszcze chwilę posiedziała żeby mąż zdarzył przyjechać, wleciał 15 może 20 minut i wyskoczyła 🙈 -
Tak, szybko zleciało. Mam plan żeby na początku grudnia spakować się już do szpitala. Chociaż mam już syndrom wicia gniazda, sprzątam ciągle i jakieś zapasy jedzenia robię żeby moje pierwsze dziecko nie umarło z głodu jak będę 3 dni w szpitalu 🤣MilenaMi wrote:Damy radę 💪💪
Nana84 jejku pamiętam, że to było calkiem niedawno jak wymieniałyśmy kilka zdań tutaj przed trasferem potem na poczatku ciąży a już 30 tydzień 🙈 ja też nie wiem kiedy mi to zleciało -
Nana84 wrote:Tak, szybko zleciało. Mam plan żeby na początku grudnia spakować się już do szpitala. Chociaż mam już syndrom wicia gniazda, sprzątam ciągle i jakieś zapasy jedzenia robię żeby moje pierwsze dziecko nie umarło z głodu jak będę 3 dni w szpitalu 🤣
Moje już miało rozłąkę ale super sobie poradzili🙂 jak byłam w szpitalu na obserwacji a to dr na wizycie dzwonił na oddział czy są miejsca i jechałam prosto z wizyty więc nawet sie pożegnać nic




