Ginekolog Maciej Brązert
-
WIADOMOŚĆ
-
Dziewczyny, to forum chyba po to jest żeby wyrażać swoje opinie o lekarzach, im więcej tym pełniejszy obraz sytuacji. Ja kilka lat temu właśnie po to tu trafiłam. To nie ma być forum adoracji żadnego lekarza ale miejsce gdzie mamy się wspierać i gdzie dziewczyny zaczynające swoją drogę mogą znaleźć informacje.
Dziękuję wam za informacje jak to teraz wygląda na Polnej i Pastelovej. Dziewczyny które korzystają z dofinansowania nie mają wyjścia, ale dla osób takich jak ja, które za wszystko płacą same to bardzo ważna informacja, że większość doświadczonych lekarzy odeszła z Polnej- ja chciałabym żeby transfer przeprowadzał doświadczony specjalista bo jednak to od niego w dużej mierze zależy czy się uda... Skoro dr został sam to bardzo słabo, bo będzie jeszcze bardziej zajęty i w biegu...
A jeśli chodzi o doktora oczywiście jest to bardzo kulturalny człowiek i pod względem medycznym ja nie mam kompetencji, żeby go oceniać chociaż na Polnej twierdzili że mam za mocne leki po transferze i w ciąży- jednak mu zaufałam i mam zdrowe dziecko.
Moja ciąża była mało problemowa (poza początkiem) więc też nie narzekam- ale nie sprawiajmy wrażenia że doktor do wszystkich przychodzi w szpitalu, bo tak nie jest- chociaż wiedział że trafiłam na oddział z krwawieniem.
Nie oczekuję, że doktor będzie mnie pamiętał i na każdej wizycie z głowy wiedział jakie mam leki- po to ma kartotekę. Ale oczekuję, że jeśli na jednej wizycie coś ustala to na następnej będzie się tego trzymał- a nie zawsze tak było. Nasz przypadek nie był skomplikowany, szybko udało się ustabilizować hormony i w zasadzie później było czekanie. Tak naprawdę ja do dziś nie wiem dlaczego nie udało nam się zajść w ciążę naturalną i doktor też nie wie- nawet się zdziwił na kontroli po porodzie, że nie szukał dalej powodu...
Dla mnie największym problemem jest organizacja pracy na Ułańskiej, wizyty są drogie bo nie oszukujmy się dla każdego kto umie liczyć 350 zł za 10 minut to dużo, a umówienie się do doktora było ostatnio coraz trudniejsze. A fakt, że gdy nie ma doktora- a przecież ma prawo zachorować czy mieć inne zobowiązania- wszystko zostaje wstrzymane, doprowadził mnie do rozpaczy. Chyba każda z nas rozumie jak boli każdy stracony miesiąc a ja w listopadzie 2020 ustaliłam z doktorem że zaczynamy procedurę in vitro a przez to, że go nie było i nie zostawił żadnego planu ani wytycznych, rozpoczęłam ją dopiero w kwietniu 2021. W międzyczasie panie z recepcji umawiały mnie do wszystkich młodych lekarek na ułańskiej na wizyty kontrolne i pojawiały się rozmaite cienie i inne cuda na usg, które trzeba było obserwować przez kolejny miesiąc- dziwnym trafem cienie magicznie zniknęły gdy tylko wrócił doktor... Poczułam więc, że nie tylko straciłam czas ale też kilkaset złotych na niepotrzebne wizyty. Wiem, że takie sytuacje nie zdarzają się codziennie ale ja wybrałam ułańską także dlatego że liczyłam na to, że w razie "w" nie zostanę na lodzie bo jest wielu lekarzy, a okazało się, że wszystko opiera się tylko doktorze i jego decyzjach...
To są moje subiektywne odczucia, może komuś przyda się ta opinia.
-
Ania0692 wrote:Przeczytalam Twoje wszystkie miesięczne posty i mnie np odstraszyło to co pisałaś o przygotowaniu do histeroskopii na pastelowej, potem o zmianie lekarza kliniki , jakie miałaś emocje, złość, że Profesor nie odpisywał, ale fakt ile ludzi tyle opini
Tak, to prawda. Słaby był ten moment przenosin. Sporo nerwów kosztowało mnie czekanie na histero, na info o przeniesieniu zarodków. Tam coś z kwitami nie zagrało, wiec jeździłam na Polna po podpisy wykończona po histero, żeby nie przyjeżdżać bez sensu znowu w innym terminie. Lekarz wtedy bez kitu odpisywał sporo po czasie, a ja jestem w gorącej wodzie kąpana i chce wszystko od razu. Długo czekałam i krew mnie jasna zalewała. Straciłam prawie 2 cykle czekając. Do szału doprowadziła mnie raz jego pielęgniarka. Ale po unormowaniu się sytuacji tam, podsumowując czuje się znacznie lepiej w miejscu, w którym jestem teraz.
Pozdrawiam 😊
Ps. Jeśli będziesz miała ochotę to do zobaczenia na miesięcznym 😊
Obustr. niedrożność, PCOS
AMH 5,55 (10.22); FSH 8,42.
FV R2_4070A>G - hetero
MTHFR 677C>T - hetero
PAI-1 4G - homo
☀️ I proc:
03.22 - 11 komórek, ❄️❄️❄️❄️
🍀22.03 - 10dpt beta 3,52🍀18.04 ❄️ 7 dpt beta <1,10 🍀16.05 ❄️ 9dpt beta <0,1🩸19.08 scratching, histero z cd138;🍀19.09 ❄️ 5dpt 0,20; 7dpt-19,01; 9dpt-71,72; 11dpt-120,90; 14dpt-199,60; 18dpt-15,38 CB🍀naturals 13.11-70,58, 14.11-107,30, 16.11-261, 18.11-592,50, 21.11-1089 CP
☀️ II proc:
11.01.23 - 14 komórek, ❄️❄️❄️
🍀16.01 Świeżaczka (3bb)
23.01(7dpt)112,3; 25.01(9dpt) 250,6
27.01(11dpt)560,9; 30.01(14dpt)3324; 31.01 (15dpt)GS 5mm; 14.02 (29dpt) jest ❤️
28.03 (12+4) - pren - ok
23.05 (20+4) - połówk - ok
25.07 (29+4) - pren - ok - 1649g
28.09.23 (38+6) 🎂 Nasz Skarb jest z nami ❤️ 3740g, 56cm, 10pkt! ❤️ -
Wszystko rzeczywiście zależy od przypadku, ja jestem pacjentką doktora, do procedury podchodziłam dwukrotnie, za każdym razem mieliśmy tylko jeden zarodek. Na szczęście drugi transfer udany, w styczniu rozwiązanie. Niestety, żadnego transferu nie wykonywał docent B. Pierwszy prof R.S. - tragedia, transfer trwał 5 minut, nawet nie podłączył mnie pod USG, ani się do mnie nie odezwał, wykonał swoje zadanie i wyszedł, a woń jego perfum unosiła się w całej przychodni… drugi - prof J. - mistrzostwo, okazał wsparcie i zrozumienie, pożartował dla rozładowania atmosfery, a sam transfer trwał Ok 40 min. Dużym wsparciem była też położna - pani Monika. Faktycznie profesor wydaje się szybki i nadpobudliwy, ale w moim przypadku wykazał się fachowością i dokładnością. A jeśli chodzi o wizyty u docenta, to wiadomo w kilkuletniej batalii były chwile zwątpienia, czasem wydawał się zmęczony czy w gorszym nastroju, ale na pewno nigdy nie było tak, że wizyta trwała 5 minut, bo dr nie miał dla mnie czasu. Powodzenia dziewczyny❤️
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 grudnia 2022, 13:54
Kaśka Furiatka lubi tę wiadomość
-
MemyselfandI wrote:Wszystko rzeczywiście zależy od przypadku, ja jestem pacjentką doktora, do procedury podchodziłam dwukrotnie, za każdym razem mieliśmy tylko jeden zarodek. Na szczęście drugi transfer udany, w styczniu rozwiązanie. Niestety, żadnego transferu nie wykonywał docent B. Pierwszy prof R.S. - tragedia, transfer trwał 5 minut, nawet nie podłączył mnie pod USG, ani się do mnie nie odezwał, wykonał swoje zadanie i wyszedł, a woń jego perfum unosiła się w całej przychodni… drugi - prof J. - mistrzostwo, okazał wsparcie i zrozumienie, pożartował dla rozładowania atmosfery, a sam transfer trwał Ok 40 min. Dużym wsparciem była też położna - pani Monika. Faktycznie profesor wydaje się szybki i nadpobudliwy, ale w moim przypadku wykazał się fachowością i dokładnością. A jeśli chodzi o wizyty u docenta, to wiadomo w kilkuletniej batalii były chwile zwątpienia, czasem wydawał się zmęczony czy w gorszym nastroju, ale na pewno nigdy nie było tak, że wizyta trwała 5 minut, bo dr nie miał dla mnie czasu. Powodzenia dziewczyny❤️
Gratulacje, całego serca dużo dużo zdrówka dla Was ❤️
MemyselfandI lubi tę wiadomość

Obustr. niedrożność, PCOS
AMH 5,55 (10.22); FSH 8,42.
FV R2_4070A>G - hetero
MTHFR 677C>T - hetero
PAI-1 4G - homo
☀️ I proc:
03.22 - 11 komórek, ❄️❄️❄️❄️
🍀22.03 - 10dpt beta 3,52🍀18.04 ❄️ 7 dpt beta <1,10 🍀16.05 ❄️ 9dpt beta <0,1🩸19.08 scratching, histero z cd138;🍀19.09 ❄️ 5dpt 0,20; 7dpt-19,01; 9dpt-71,72; 11dpt-120,90; 14dpt-199,60; 18dpt-15,38 CB🍀naturals 13.11-70,58, 14.11-107,30, 16.11-261, 18.11-592,50, 21.11-1089 CP
☀️ II proc:
11.01.23 - 14 komórek, ❄️❄️❄️
🍀16.01 Świeżaczka (3bb)
23.01(7dpt)112,3; 25.01(9dpt) 250,6
27.01(11dpt)560,9; 30.01(14dpt)3324; 31.01 (15dpt)GS 5mm; 14.02 (29dpt) jest ❤️
28.03 (12+4) - pren - ok
23.05 (20+4) - połówk - ok
25.07 (29+4) - pren - ok - 1649g
28.09.23 (38+6) 🎂 Nasz Skarb jest z nami ❤️ 3740g, 56cm, 10pkt! ❤️ -
Ja123 wrote:Jak tam Dziewczyny kulamy się jeszcze? Zosia prezent od Mikołaja rozpakowany? 🙈
Ja w szpitalu, ciąża donoszona ❤️, w poniedziałek mam cc planowe ze względu nq pępowinę, ale mamy się dobrze 🙂 jak sie czujesz?
Ps:także do końca nie wiadomo jak będziemy rodzić na całą ciążę nastawiałam się na drugi poród sn a końcówka się tak pokomplikowała i rozwiązanie przez cc.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2022, 09:50
ZosiaKo, Paula1706 lubią tę wiadomość
-
MemyselfandI wrote:Wszystko rzeczywiście zależy od przypadku, ja jestem pacjentką doktora, do procedury podchodziłam dwukrotnie, za każdym razem mieliśmy tylko jeden zarodek. Na szczęście drugi transfer udany, w styczniu rozwiązanie. Niestety, żadnego transferu nie wykonywał docent B. Pierwszy prof R.S. - tragedia, transfer trwał 5 minut, nawet nie podłączył mnie pod USG, ani się do mnie nie odezwał, wykonał swoje zadanie i wyszedł, a woń jego perfum unosiła się w całej przychodni… drugi - prof J. - mistrzostwo, okazał wsparcie i zrozumienie, pożartował dla rozładowania atmosfery, a sam transfer trwał Ok 40 min. Dużym wsparciem była też położna - pani Monika. Faktycznie profesor wydaje się szybki i nadpobudliwy, ale w moim przypadku wykazał się fachowością i dokładnością. A jeśli chodzi o wizyty u docenta, to wiadomo w kilkuletniej batalii były chwile zwątpienia, czasem wydawał się zmęczony czy w gorszym nastroju, ale na pewno nigdy nie było tak, że wizyta trwała 5 minut, bo dr nie miał dla mnie czasu. Powodzenia dziewczyny❤️
Mnie dr nawet raz przepraszał, że dziś tak mało mówi, bo ogólnie prawie całą wizytę ciągnie się rozmowa, ale jest tak zmęczony dzisiaj -
MilenaMi wrote:Ja w szpitalu, ciąża donoszona ❤️, w poniedziałek mam cc planowe ze względu nq pępowinę, ale mamy się dobrze 🙂 jak sie czujesz?
Ps:także do końca nie wiadomo jak będziemy rodzić na całą ciążę nastawiałam się na drugi poród sn a końcówka się tak pokomplikowała i rozwiązanie przez cc.
Szczęśliwego rozwiązania 🍀 -
Ja123 wrote:Jak tam Dziewczyny kulamy się jeszcze? Zosia prezent od Mikołaja rozpakowany? 🙈
Dziękuje, że pytasz, tak my już rozpakowani,jutro wychodzimy do domu ze względu na moje cisnienie zostaliśmy dłużej, była indukcja i sn, jesteśmy cali i zdrowi 🙂
Paula1706 lubi tę wiadomość
-
MilenaMi wrote:Ja w szpitalu, ciąża donoszona ❤️, w poniedziałek mam cc planowe ze względu nq pępowinę, ale mamy się dobrze 🙂 jak sie czujesz?
Ps:także do końca nie wiadomo jak będziemy rodzić na całą ciążę nastawiałam się na drugi poród sn a końcówka się tak pokomplikowała i rozwiązanie przez cc.
No to gratuluję i powodzenia ✊✊✊ byle do poniedziałku 🙈
U nas powoli do przodu.... Jeszcze się kulamy 🙈 chociaż coraz trudniej bo miednica dość mocno o sobie niestety przypomina 🤦tydzień temu na wizycie Dr się śmiał, że chyba idziemy w dobrym kierunku bo maluch się obrócił w końcu i praktycznie 2100 na wtedy na liczniku 🙈
Paula1706 lubi tę wiadomość
-
ZosiaKo wrote:Dziękuje, że pytasz, tak my już rozpakowani,jutro wychodzimy do domu ze względu na moje cisnienie zostaliśmy dłużej, była indukcja i sn, jesteśmy cali i zdrowi 🙂
To pięknie 😍 gratuluję 🥰🥰🥰 już wczoraj się zastanawiałam czy po rozpakowaniu czy może wtrakcie 🙈😂 a już spakowana jesteś? 🙈 Ja jak usłyszałam na obchodzie, że jeśli neo powie ok to wychodzimy tego samego dnia to tylko się modliłam żeby waga młodej nie spadła i liczyliśmy z dziewczynami który lekarz z neo przyjdzie 😂 wtedy przychodziła taka pani dr, która mocno pilnowała wagi maluszków i taki młody chłopak wtrakcie specjalizacji, który żartował, że kupke to dopiero po ważeniu dzieciaczki mogą robić żeby troszkę więcej ważyły 😂
Paula1706 lubi tę wiadomość
-
Ja123 wrote:To pięknie 😍 gratuluję 🥰🥰🥰 już wczoraj się zastanawiałam czy po rozpakowaniu czy może wtrakcie 🙈😂 a już spakowana jesteś? 🙈 Ja jak usłyszałam na obchodzie, że jeśli neo powie ok to wychodzimy tego samego dnia to tylko się modliłam żeby waga młodej nie spadła i liczyliśmy z dziewczynami który lekarz z neo przyjdzie 😂 wtedy przychodziła taka pani dr, która mocno pilnowała wagi maluszków i taki młody chłopak wtrakcie specjalizacji, który żartował, że kupke to dopiero po ważeniu dzieciaczki mogą robić żeby troszkę więcej ważyły 😂
Tak, spakowani zwarci i gotowi ❤️, ale tu na porodówce średnio na Polnej, dr był odwiedzić to się pytał czy mi podczas porodu cisnienie mierzyli, ja mówię, że saka reagowałam, pod koniec już czułam, że mi tak idzie w górę, ale udało sie opanować,już nie mogę sie doczekać wyjścia, dużo zdrówka dla Was 🙂 -
MilenaMi wrote:Ja w szpitalu, ciąża donoszona ❤️, w poniedziałek mam cc planowe ze względu nq pępowinę, ale mamy się dobrze 🙂 jak sie czujesz?
Ps:także do końca nie wiadomo jak będziemy rodzić na całą ciążę nastawiałam się na drugi poród sn a końcówka się tak pokomplikowała i rozwiązanie przez cc.
🤞🤞🤞4.07. 2022 jest ❤️ -
Co do Waszej rozmowy, wybierając doktora wiedziałam, że jest oblegany, zapracowany, ale ja to zaakceptowałam, czasem się wkurzam 😜, ale osobiście nie wyobrażam sobie innego.
Pozdrawiam Was serdecznie 🙂
Kaśka Furiatka lubi tę wiadomość
4.07. 2022 jest ❤️ -
MilenaMi wrote:Ja w szpitalu, ciąża donoszona ❤️, w poniedziałek mam cc planowe ze względu nq pępowinę, ale mamy się dobrze 🙂 jak sie czujesz?
Ps:także do końca nie wiadomo jak będziemy rodzić na całą ciążę nastawiałam się na drugi poród sn a końcówka się tak pokomplikowała i rozwiązanie przez cc.
Szczęśliwego rozwiązania😊
Moli27 lubi tę wiadomość
06.03.2022 Basia❤ -
Ania jak się czujesz? My już po drugich prenatalnych Tosia rośnie 🙂
Ania🙂 lubi tę wiadomość
Starania od 2017
02.2017-19tc💔
03.2019-9t c💔
Dodatnie ANA, przeciwciała beta-2-glikoproteina.
AMH 8,24
Maj 2020 -nowy początek, zmiana lekarza.
10. 04.2021 Helenka 🧡
24.02.2023 Aniela💛




