Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja, IVF, a Kościół
Odpowiedz

Inseminacja, IVF, a Kościół

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 czerwca 2016, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    B

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:06

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    B

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:07

    lipa, Reni lubią tę wiadomość

  • Asia_88 Autorytet
    Postów: 2710 2599

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 sierpnia 2019, 12:12

    lipa, Reni lubią tę wiadomość

    Gjtvp2.png
    "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem."
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Q

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:07

    Asia_88 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Q

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:11

  • Asia_88 Autorytet
    Postów: 2710 2599

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mari123 wrote:
    W Polsce jak nie bedziesz chciec zmrozic, to mozesz oddac do adopcji. A co oddanie dle celow naukowych, dla doswiadczen? To sie nie robi?
    Nie chciałam polubić, tylko zacytować. Nie ma żadnej alternatywy w Polsce. Albo bierzesz wszystkie, albo oddajesz do adopcji. Nie można zniszczyć, nie można przeznaczyć na badania. Właściwie co to za wybór...dla mnie żaden.

    Gjtvp2.png
    "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem."
  • mkl Autorytet
    Postów: 1554 868

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vaina wrote:
    Odświeżę trochę temat. Jestem osobą mocno wierzącą, praktykującą. W czerwcu poddałam się in vitro i bardzo przeszkadza mi to że nie mogę teraz podchodzić do komuni. Czytałam wiele artykułów od strony kościoła dlaczego in vitro jest złe i dalej nie umiem zrozumieć dlaczego. W spowiedzi przy której oczywiście nie dostałam rozgrzeszenia ksiądz przytaczał argumenty kompletnie niezgodne z prawda wg mojej wiedzy
    - że kilkanaście zarodków ginie - przecież można zapłodnić tylko 6,
    - że te mrożone są niszczone - pytałam mojego lekarza co jeśli będziemy mieć już tyle dzieci że nie będziemy chcieli wracać po mrozaczki, powiedział, że albo będziemy non stop płacić za przechowywanie albo pójda do adopcji - czyli nie ma zabijania
    - bo to sztuczne - a przeszczepy nie są sztuczne, Bóg nas stworzył z jednym sercem, a pomimo to Kościół popiera oddawanie narządów

    Jak powiedziałam, że jesli się uda to wiem że to bedzie dar od Boga i to jemu zawdziecżć będę dziecko z in vitro to usłyszałam, że to samo można powiedzieć o cyklonie b - też dar od boga bo gdyby on nie chciał to ludzkość by go nie wynalazła. Fajne porównanie dziecko i cyklon b :/

    Podsumowując naprawdę chętnie bym się dowiedziała na czym polega mój grzech, bo pomimo iż starałam się go znaleźć to nie umiem. Jedyne w czym widzę zło in vitro, ale może wynika to z braku wiedzy medycznej, to skąd wiedzą że zarodek umarł - usłyszałam że moje przestały się dzielić, a może po prostu były mega leniuchami.

    Bardzo bym była wdzięczna gdyby ktoś pomógł mi w kwesti wyjaśnienia stanowiska Kościoła. Nie mam zamiaru hejtować, oburzać się że ktoś uważa że in vitro nie jest godne katolika, ja po prostu chcę zrozumieć.


    Pamiętam Cię z wątku inseminacji...tak się cieszę że Ci się udało:) Przede mną też in vitro, zaczynam długi protokół w lipcu...

    wracając do tematu, mi ksiądz powiedział że według kościoła do zapłodnienia może dojść tylko i wyłącznie w akcie cielesnym zakończonym dostaniem się spermy do wnętrza kobiety ( jeśli stosujemy stosunek przerywany to według kościoła też grzech lub jeśli facet nie kończy w środku)...i tyle... nic więcej nie dodawał.

    Czekamy na Ciebie Marysia:)
    f2w3rjjge8qi32en.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:11

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:08

  • lipa Autorytet
    Postów: 2971 2685

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    najsmutniejsze jest to, że kościół wychodzi z założenia "nie bo nie" "in vitro jest złe bo tak". Ciekawa jestem, jaki procent duchownych, czy wiernych, pokusił się, żeby naprawdę zagłębić się w przebieg procedury in vitro. Bo gdyby to zrobili, nie gadaliby głupot o tym, że zarodki sązabijane czy modyfikowane genetycznie.

    Asia_88, hipisiątko lubią tę wiadomość

    r9x9d6w.png
    8ms0gsj.png
  • Anuszka Autorytet
    Postów: 1127 2168

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak się wtrącę w rozmowę kiedyś kościół uważał że jakiekolwiek metody łagodzenia bólu porodowego jest grzechem bo przecież w testamencie jest napisane że rodzić mamy w bólu... Dlatego takie argumenty że in vitro to grzech zło i wymysł szatana wynikają tylko i wyłącznie z zacofania, niewiedzy i ogólnego zamykania się na wszystko co nowe... Może kiedyś do tego dojrzeją jak zacznie brakować wiernych bo niestety niepłodność jest chorobą cywilizacyjną która zbiera coraz większe żniwa i będzie tylko gorzej.

    Asia_88, nika03 lubią tę wiadomość

    k0kdanlij48n3q4y.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2016, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:09

  • lipa Autorytet
    Postów: 2971 2685

    Wysłany: 30 czerwca 2016, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vaina, tylko że nieczęsto się zdarza, tak ja u Ciebie, że pierwszy transfer sie przyjął. U mnie w dwóch procedurach z 12 zapłodnionych w sumie komórek, było 5 zarodków. Żaden ze mną nei został. Teraz w 3. procedurze z 12 zapłodnionych znowu mamy 5. Modlę się, żeby został jeden. Sytuacje, gdzie ktoś ma zamrożone po 10 i więcej zarodków, chyba się nei zdarzają. Oczywiście trzeba podchodzić do wszystkiego z rozsądkiem. W drugiej procedurze wyhodowałam 40 komórek. Proste, że nie chciałabym zapłodnić wszystkich.

    wombi lubi tę wiadomość

    r9x9d6w.png
    8ms0gsj.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 czerwca 2016, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Q

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:10

  • AmVormittag Autorytet
    Postów: 461 592

    Wysłany: 30 czerwca 2016, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Opiszę jak to było u mnie. Z wielkimi oporami zdecydowałam się przystąpić do spowiedzi jako że bliska mi osoba poprosiła mnie abym była chrzestną jej dziecka. Nie liczyłam na rozgrzeszenie, raczej rozmowę, aby mieć poczucie, że chociaż spróbowałam. Wyrzuciłam z siebie wszystko, a byl to czas sprzed ciąży, powiedziałam że straciłam juz wiarę, nie chodzę do kościoła, że postawiłam wszystko na jedną kartę, w tym że miałam ivf. Ku mojemu zaskoczeniu nie usłyszałam żadnego słowa potępienia, ksiądz rozmawiał ze mną bardzo serdecznie, wręcz cieszył się że myślimy o dziecku, byl absolutnie przekonany ze nam się uda i obiecał wsparcie modlitwą. Rozgrzeszenie dostałam.
    Jaki stąd wniosek? Myślę że obok oficjalnego nauczania kościoła jest wielu duchownych, którzy nie popierają rzecz jasna otwarcie ivf czy iui ale i nie rzucają przysłowiowym kamieniem. Poza tym, tak jak kiedys juz napisałam, kościół w pewnych kwestiach pozadoktrynalnych reaguje z opóźnieniem, ale z biegiem czasu jednak akceptuje np. procedury medyczne, którym wcześniej się sprzeciwiał (np. pobieranie narządów, transplantacje itd)

    3 lata starań, amh 0.85, endometrioza II st, 3xiui nieudane, 1xivf niedane, 2x niespodzianka - naturals :-D
    f2wlwn15ouce76v4.png
    961l9vvjv4n6peyx.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lipca 2016, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 sierpnia 2016, 12:28

  • mkl Autorytet
    Postów: 1554 868

    Wysłany: 21 lipca 2016, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, byłam wczoraj na wizycie związanej z in vitro, mój lekarz jest osobą wierząca i powiedział mi że czytał ostatnio historię kościoła odnośnie ginekologii. Otóż kościół zabraniał przyjmowania znieczulenia podczas porodu, zabraniał wykonywania cytologi,cesarki, jakichkolwiek operacji związanych z problemami kobiecymi, ponadto lekarz podczas porodu nie mógł widzieć krocza kobiety przez co wiele dzieci umierało. Już nie wspomnę o przeszczepach..

    Teraz zabrania in vitro, pewnie za 20 lat już to zaakceptuję, więc ja się pytam czemu my mamy teraz cierpieć jak kobiety dawniej i rezygnować ze swojego szczęścia?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lipca 2016, 10:24

    lipa, Vaina, bajka_, hipisiątko lubią tę wiadomość

    Czekamy na Ciebie Marysia:)
    f2w3rjjge8qi32en.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2016, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 21:10

‹‹ 5 6 7 8 9
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego