Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • Violik Ekspertka
    Postów: 173 193

    Wysłany: 22 stycznia 2014, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia -mocno, mocno, bardzo mocno trzymam kciuki.

    Nusia lubi tę wiadomość

    1 procedura: VI 2014 ciąża biochemiczna, 0 mrozaczkow
    2 procedura: I 2015 nieudana, 0 mrozaczkow
  • Moniaa Autorytet
    Postów: 2529 3251

    Wysłany: 22 stycznia 2014, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja również się dołączam do trzymania kciuków !!!

    Nusia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 stycznia 2014, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia tyle kciukow to musi sie udac :) wszystkie czekamy na jutrzejsze wiesci ;)

    Nusia lubi tę wiadomość

  • mala29_ Autorytet
    Postów: 4596 4364

    Wysłany: 22 stycznia 2014, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia rowniez mocno bede trzymac kciuki :) Teraz to mudi sie udac :* a ja bede sie o to modlic :)

    Nusia lubi tę wiadomość

    W kazdych aspektach mojego zycia ponioslam poraszke :(
  • miriiam Autorytet
    Postów: 349 492

    Wysłany: 22 stycznia 2014, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia nieustannie trzymam kciuki za jutro, teraz musi się udać :)

    Ja byłam na wizycie, dzidzia ok ale łożysko przodujące. Mam na razie się nie martwić i tylko sie oszczędzać. Poza tym czuję sie dobrze

    Ale zrobiło się teraz was dużo, fajnie że możecie się wspierać w tym trudnym czasie. Dziś mi lekarz powiedział że dzieci z in vitro są szczególne bo mają dzielnych rodziców. I ma chłop rację. Odwagi dziewczyny

    kaarolaa, mala29_, Spero, ivi lubią tę wiadomość

    Jestem mamą
  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 00:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia ja bardzo mocno trzymam kciuki. Napisz nam jak było jak wrócisz.

    Nusia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia wrote:
    hahaha Staraczko, żeby to było tak prosto :) proszę wiruski ciążowe :)

    A bierz se i te wczorajsze mdłości też se bierz w piździec :P
    MATKO MYŚLAŁAM , że nie przeżyję wczorajszego dnia :?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki dziękuję Wam bardzo!! Przy takim wsparciu to kurcze już musi się udać :)

    Staraczko czyli się zaczęło??? Maluszek daje o sobie znać, przypomina mamusi o swoim istnieniu hehe.

    Madziu82 jak się czujesz??? Jak sytuacja u Ciebie?? Jesteś już w domku??

    Miriiam Kochana wszystko będzie dobrze. Posłuchaj lekarza i odpoczywaj ile się da. Czy to już 4 miesiąc???

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusiaaaa a daj spokój jak czułam się jak młody bóg to wczoraj mnie dopadło ;( ale dziś jest już lepiej i niech tak zostanie ! bo aż mnie telepało na wieczór z tych mdłości :(

    Wiesz , że trzymam za ciebie bardzo bardzo mocno !!

    Nusia, mala29_ lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam dziewczyny :) ja sie zapisałam na sobote na godzine 10...zobaczymy co tam mi pani doktor powie...

    dziewczyny trzymam za Was wszystkie kciuki i o kazdej mysle...jest dobrze, a bedzie jeszcze lepiej :)

  • jasmin Autorytet
    Postów: 866 791

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia powodzenia i za siłacza małego kciuki :)

    Nusia, mala29_ lubią tę wiadomość

    relg2n0abn31771x.png
  • Moniaa Autorytet
    Postów: 2529 3251

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie Karolaa miałam do Ciebie pisać czy już umówiłaś się na konkretny termin. Jak rozmawiałyśmy wcześniej o badaniach z jakimi ja zjawiłam się do kliniki, dziwi mnie trochę, że Ciebie nie poinformowali abyś się zabezpieczyła w te badania związane z zakaźnością .. i.t.d... Mam nadzieję ze to nie przedłuży u Was decyzji o kwalifikacji przez lekarkę.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ona sie mnie pytała czy ja sama na własna reke zrobie te badania czy u nich i zdecydowałam sie u nich to robic, wszystko bede miała na miejscu i nie musze jezdzic z jednego konca miasta na drugi zeby raz pobrac krew a pozniej odebrac wyniki...

  • Moniaa Autorytet
    Postów: 2529 3251

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no też racja :) Będę czekała na Twoją relacje z wizyty :) No normalnie korci mnie aby zadzwonić i zapytać czy może coś wiadomo, ale to zupełnie bez sensu bo mineły nie całe 2 tygodnie... Trzeba się uzbroić w cierpliwość. A to oczekiwanie jest najgorsze.

    kaarolaa, mala29_ lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to sobie wyobraz jak ja siedziałam przez 2 miesiace i czekałam na tel w sprawie tych badan...bylismy 9 listopada w klinice, wtedy nam to zaproponawali i kazali czekac na tel od nich pod koniec roku...myslałam, ze jajo zniose. jak sie styczen zaczał to chciałam dzwonic i sie pytac co z tymi badaniami, ale jakos sie doczekalam bo 7 stycznia zadzwonili... teraz tez bede cierpliwie czekała na wiadomosci :)

    mala29_ lubi tę wiadomość

  • Moniaa Autorytet
    Postów: 2529 3251

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No cholerka wytrwała jesteś :) A to całe staranie się, czekanie uczy nas pewnej pokory do życia :)

    kaarolaa, mala29_ lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tyle co ja przeszłam przez 3 lata to nikomu nie zycze...ale czesto mysle, ze to ma jakis głebszy sens. Bog nas sprawdza jacy jestesmy, czy damy rade wytrwac w tych staraniach razem jako małzenstwo na dobre i złe, czy nie odejdziemy od siebie bo cos nam nie wychodzi...ja z moim mezem znamy sie ledwo 4 lata, po połtora roku znajomosci wzielismy slub, a przed slubem przeciez poroniłam i jakos wytrzymalismy, nie rozstalismy sie...i tak jestesmy razem do teraz...nie wyobrazamy sobie zyc bez siebie...

    mala29_, ivi lubią tę wiadomość

  • Moniaa Autorytet
    Postów: 2529 3251

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To Wasze małżeństwo wygląda tak jak moje.. tyle samo znajomości i po tym samym czasie ślub. U nas był czerwiec 2011 :) No tyle ze Wy faktycznie macie dość przykre przejścia za sobą. Ale one zapewne wzmocniły wasz związek!!

    mala29_ lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    my wrzesien 2011 :) jeszcze 2 tyg przez slubem zmarł moj dziadek to juz w ogole bylam załamana, ale jakos sie udało, podniosłam sie z tego wszystkiego...bedzie dobrze, ten 2014 musi byc juz udany, starczy tego złego, teraz musi byc juz tylko lepiej :)

    Moniaa, mala29_ lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 stycznia 2014, 15:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wróciłam :) wydaje mi się, że tym razem transfer przeszedł lepiej, nie krwawię, a poprzednio miałam lekkie krwawienie po. Rany nie mogłam już wyleżeć na tym łóżku po transferze przez ten pełny pęcherz, to chyba najgorsza część tego zabiegu hehe.

    Karolka ten rok będziesz nasz :) musi nam się wszystkim udać :)

    kaarolaa, Spero, Moniaa, staraczka, Violik, magda, mala29_ lubią tę wiadomość

‹‹ 130 131 132 133 134 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego