IVF
-
WIADOMOŚĆ
-
paszczakin - dzięki Kochana, to mnie pocieszyłaś, bo te uderzenia gorąca nie dość że zaczynają coraz bardziej dokuczać, to jeszcze dają powód do zastanowienia się co mogą oznaczać. Do tego drugą z kolei noc słabo spałam, budziłam się cała mokra pomimo, że miałam uchylone okno. Co to oczekiwanie ze mną robi...
A co do kocurów, to jeden z moich od zawsze był przytulakiem, ale od jakichś dwóch tygodni zmienił sobie miejscówkę i pakując się ze mną do łóżka do spania zamiast przytulać się do mnie włażąc pod rękę (pod pachę dokładniej), to na siłę pcha się na klatkę piersiową, więc mam obowiązkowe zasypianie na plecach z kotem na brzuchu/klatce. Może to też dobry znak... -
U mnie chyba zapowiada sie nowy cykl. Dzisiaj zrobilam test i negatywny. Jeszcze dwa dni do @. Mam strasznego dola. tylko, ze nie boli mnie brzuch , a czuje klucie raz w jednym raz w drugim jajniku.1.XII 2004 8tc [*],2.X 2005 16.07.2006 2650g moje szczescie,3.XI 2007 13 tc [*] usg 7tc,4.IV 2012 12 tc [*] usg 6tc,5.IV 2013 10 tc[*],6.VII 2013 6tc [*],7.VII 2014 10tc [*] heparyna, acard,prog,8.VIII 2015 5tc [*] haparyna, acard, prog,9.III 2016 7tc [*] heparyna, acard, prog.
-
Duza, zestaw przed @ byl pelen, piersi bolace, brzuch plonacy i apetyt konia. Jedyna roznica,ze strasznie mi sie chcialo czegos ostrego, i jadlam chipsy chilli. Potem sie dowiedzialam,ze trzeba unikac ostrych potraw i napojow gazowanych, generalnie wszystkiego co moze powodowac wzdecia, acha i orgazmu
duza, MisiaMisia lubią tę wiadomość
-
Piersi to mam super bolące, ale to raczej sprawka leków (w poprzednim cyklu też tak miałam), brzuch mnie nie boli, ale właściwie nigdy nie boli do dnia rozpoczęcia @, apetyt faktycznie zauważyłam większy od chyba 2-3 dni i miewam też chęć na coś słodkiego - poprzednim razem nie mogłam przełknąć niczego słodkiego, dodatkowo od 2 dni pojawiły sie napady gorąca. Na razie odczucia takie jak na @, ale mam nadzieję, że te objawy to tylko zmyłka i ostatecznie okaże się coś innego
A co do "rzeczy" których trzeba unikać - to faktycznie wszystkiego wymienionego unikamWiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2014, 13:46
GabiK lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny może będziecie wiedziały. Przy stymulacji rano biorę gonapeptyl a wieczorem gonal. Lekarz powiedział żeby przyjść w czwartek i prawdopodobnie w ten dzień będę sobie robić zastrzyk z ovitrelle. Jeśli by tak miało być, to czy rano brać gonapeptyl? Wizytę mam w czwartek koło południa, a jeśli mam brać gonapeptyl, to rano. Zapomniałam dopytać.
-
paszczakin wrote:mapi, lepiej zadzwon.. jesli ten gonapeptyl to bloker (jak cetrotide), to ja w dniu zastrzyku pregnylem jeszcze bralam, bo sie zastrzyknelam rano, potem mialam badanie i kazali wieczorem pregnyl brac..
No właśnie to jest chyba taki bloker. Zadzwonię jutro do kliniki i podpytam, ale coś czuje żeby raczej brać. -
Dziewczyny powracam do tematu starań naturalnych przy criotransferze. O ile argument, że nie, bo infekcja to rozumiem, ale że skurcze macicy mogą powodować problem w implantacji jest dla mnie nie zrozumiały. Jeżeli zakładamy, że starania są w owulacje a transfer 5 dnia po ovu to o jakie skurcze się tu rozchodzi? Chyba nie z tytułu orgazmu?
MisiaMisia lubi tę wiadomość
-
Sansivieria wrote:Ginger, zabierasz jutro jakiego zarodka, ilu-dniowego? Wspaniały dzień przed Tobą, od jutra będziesz miała swojego Bąbelka pod sercem Ja po transferze starałam się tylko nie przemęczać, a że byłam akurat na urlopie to nie było o to trudno powodzenia jutro!!!
Zarodek 3 dniowy w sumie mialam pobrane 9 komorek 3 oddalam mam nadzieje ze komus pomoga.. Z szesciu sześć zapłodnionych zarodków bardzo dobrej jakosci powiedzial lekarz. Zdecydowaliśmy się na podanie jednego. Dziś caly dzien leże, jutro tez jeszcze odpuszczam pracę. No i czekam
Konwalia, Tosia 1981, GabiK, Asienka1184, Beata.D, Fedra lubią tę wiadomość
-
Konwalia wrote:Dziewczyny powracam do tematu starań naturalnych przy criotransferze. O ile argument, że nie, bo infekcja to rozumiem, ale że skurcze macicy mogą powodować problem w implantacji jest dla mnie nie zrozumiały. Jeżeli zakładamy, że starania są w owulacje a transfer 5 dnia po ovu to o jakie skurcze się tu rozchodzi? Chyba nie z tytułu orgazmu?
Właśnie z tytułu orgazmu. Chociaż zapewne nie tylko. Nie wiem jak Ty oczywiście ale są kobiety, które w ramach już samego podniecenia mają skurcze miednicy małej.
Pamiętaj, że do IVF przystępują pary które mają problem z naturalnym zajściem w ciążę. Oznacza to, że to co naturalne dla innych może niekoniecznie służyć staraczkom z IVF.
Nie uprawiałam seksu od 16 lipca i nadal mam zakaz. Ciąże z IVF też są traktowane ciut inaczej.
Ja bym po prostu nie próbowała ale skonsultuj to z lekarzem. Bałabym się też infekcji. Pamiętajmy, że infekcje dróg moczowych i rodnych (nawet wynikające z niewielkiego otarcia) mogą być groźne dla płodu. A na jakim etapie? Tego nie wiemy ale jak groźne to groźneAssume2 lubi tę wiadomość
-
Dzięki MisiaMisia. Ja tylko głośno się zastanawiam Raczej niczego nie robię innego niż zaleca lekarz. Oczywiście poproszę o fachową odpowiedź doktora i podzielę się z Wami.
Rozumiem, że po transferze nie zaleca się , bo skurcze... Ale jeżeli zakładamy, że orgazm a co za tym idzie skurcze będą przed transferem, bo w owulację, to chyba przez 5 dni one tak nie odddziałują na macice?MisiaMisia lubi tę wiadomość
-
Konwalia wrote:Dzięki MisiaMisia. Ja tylko głośno się zastanawiam Raczej niczego nie robię innego niż zaleca lekarz. Oczywiście poproszę o fachową odpowiedź doktora i podzielę się z Wami.
Rozumiem, że po transferze nie zaleca się , bo skurcze... Ale jeżeli zakładamy, że orgazm a co za tym idzie skurcze będą przed transferem, bo w owulację, to chyba przez 5 dni one tak nie odddziałują na macice?
Myślę, że masz rację. Tylko co z pewnością w kwestii infekcji:)? Nad tym bym się zastanowiła. Po transferze raczej nie wskazane jest współżycie. Zawsze przy 4 transferach miałam to powtarzane.
Kompletnie nie neguję Twoich przemyśleń My tu myślimy zespołowo i czasami dzięki temu uczymy się ważnych rzeczy:)Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2014, 19:18
-
Mam do Was dziewczyny, pytanie. Bardzo mnie to nurtuje. Jak odczuwalne są owe skurcze macicy które sa tak nieporządane po transferze? Przyznam że bardzo mnie to zastanawia...ja zauważyłam u siebie cykliczne, tak jakby lekkie pulsowanie u wejścia pochwy. Trwaja do dziś. Dziewczyny...pytam o to, bo nie mam pojecia co to może być, a zaczyna mnie to zastanawiać ...
Co do orgazmu...w trzecią noc po transferze obudził mnie jego poczatek. Po prostu- sam z siebie. Nie mialam na to wpływu...MisiaMisia lubi tę wiadomość
icsi sierpień 2014 (-)
crio październik 2014 (-)
-
Assume2 chyba Ci zazdroszczę takiej pobudki:)
Ja wielokrotnie miewałam takie skurcze, jakby pulsowanie pochwy. Mam nadzieję, że mają się nijak do skurczów samej macicy. Jednak macicę czujemy głębiej. Ja wielokrotnie odczuwałam i takie skurcze, które opisujesz i skurcze w obrębie miednicy mniejszej. Mogły mieć związek z gospodarką hormonalną, podnieceniem a czasami nie wiem skąd się brały.
Ponad dwa lata prowadzi mnie jeden lekarz. Niezmiernie często oglądał moją macicę na usg. Rozmawiałam z Nim o skurczach (takich mimowolnych) i zapewniał, że u mnie nie zauważył tendencji do kurczliwości macicy. Pokazał mi nawet "na migi" jak to mogłoby wyglądać na obrazie ultrasonograficznym.
Przyjmuję, że lekarz znający pacjentkę widzi takie rzeczy o ile ma wprawne oko i wie czego szukać.
Spotkałam się gdzieś - w opisie jakiejś polskiej Kliniki leczenia niepłodności - z metodami leczenia kurczliwości macicy w drodze do zajścia w ciążę. Zatem problem istnieje. Ale u której z nas? Tego nie wiem.
Miałam 4 transfery. Powiedzmy sobie, że przy ostatnim i pierwszym udanym podeszłam do tematu kompletnie inaczej. Mogło mieć to wpływ na powodzenie ale nie musiało. Zatem przed transferem i po brałam 3xmagnez (działa normalizująco na mięśnie)i no-spę forte 2 razy dziennie. Z transferu właściwie wracałam na leżąco. Potem też odpuściłam sobie ruch.
Po prostu podejrzewałam, że mam takie skurcze choćby jako wynik stresu. Przedłużyłam też z tego powodu relanium z 3 do 6 dni.
Assume2 lubi tę wiadomość
-
Dziękuję Ci Misiu, za odpowiedź ( po cichu liczyłam że sie odezwiesz w tej sprawie i nie zawiodłaś . )
Kiedy będę podchodzić do kriotransferu tez zamierzam parę rzeczy "zmodyfikować" ( magnez biorę, no spa, relanium i powrót na tylnym siedzeniu już postanowoiony )
Niestety, stresy mnie nie opuszczają, wciaż mam nowe powody. Zaczeło się w 1 dpt i niestety kłopoty w toku...
Nie chcę jednak odwlekać dalszych procedur w czasie.. Za długo czekałam, a czas nie działa na moją korzyść....MisiaMisia lubi tę wiadomość
icsi sierpień 2014 (-)
crio październik 2014 (-)