Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 listopada 2013, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia a ty wiesz , że ja też takie kurde skurcze miałam :/ no makabra jakaś bo bolał mnie okropnie brzuch i w pipce też :/ jakie ty tabletki bierzesz ????

    A co do kłótni o in vitro u nas to normalne , ale to zaś ja jestem taka , że w kłótni wypomnę mojemu , że będzie miał problem z głowy , że rezygnujemy :P
    więc spokojnie kłótnie są potrzebne :) porozmawiajcie na spokojnie :)
    Kiedy zaczynasz brać nowe opakowanie anty ? w czwartek ;>


    Miriiam 120 zastrzyków ? no w szoku jestem.... a masz siniaki po tych przeciwzakrzepowych ? ja miałam siniaki :/ i jak sobie pomyślę , że znowu będę musiała je brać to aż mnie telepie :P a powiedz mi ty w Gliwicach kupujesz gdzieś te zastrzyki ? Jak tak to w jakiej cenie ? tak z ciekawości pytam :)

    Kasik ja doskonalę cię rozumiem też miałam w sobie taki niepokój przy 1 podejściu .... będzie dobrze zobaczysz :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2013, 12:00

  • Kasik3033 Ekspertka
    Postów: 233 590

    Wysłany: 11 listopada 2013, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie

    Mirriam 120 zastrzykow !! szok a czy to jest tak ze kazdy po transferze bierze te przeciwzakrzepowe? czy ty jest jakies osobiste zalecene przez lekarza?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 listopada 2013, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasik3033 wrote:
    Witajcie

    Mirriam 120 zastrzykow !! szok a czy to jest tak ze kazdy po transferze bierze te przeciwzakrzepowe? czy ty jest jakies osobiste zalecene przez lekarza?

    Zależy od kliniki inne przepisują po transferze encorton , acard a inne właśnie te zastrzyki

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 listopada 2013, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraczka ja biorę kontracept, do dzisiaj mnie brzuch boli, myślałam, że jak się bierze tabletki to ból jest mniejszy, przynajmniej jak byłam nastolatką i je brałam to okresu w ogóle prawie nie odczuwałam. Dzisiaj aż mnie boli żołądek z leków przeciwbólowych, ale znowu zaczyna boleć :( chyba taki sam ten ból mamy...
    no ja tak, w czwartek mam nowe opakowanie zacząć, TY też??? :)

    widzę, że z tymi kłotniami to nie ja jedna :) chociaż tyle, bo myślałam że to ja mam coś z głową hehe

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 listopada 2013, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nusia no też w czwartek :) ja dziś bóli jako takich nie mam , ale leci ze mnie jak nie wiem , wściekło się czy co :/ poprzedni @ na anty miałam słaby a ten to jakiś nie wiem noo :/

  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19564

    Wysłany: 11 listopada 2013, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Informacja z Kliniki Provita w Katowicach

    będąć u nich na wizycie i po odbiór dokumentacji dowiedziałam sie ze już nie prowadza kwalifikacji na dofinansowaną procedurę, ponieważ nawet jeśli dostaną dodatkowe srodki to lista oczekujacych jest tak długa ze jeśli bym się chciała zapisać to procedurę rozpoczelibyśmy pod koniec 2015 roku...

    dodatkowo dowiedziałam sie ze możliwe ze by Nas nie zakwalifikowali chyba ze w badaniu u mojego wyszła by morfologia na poziomie 0% form prawidłowych lub mała ilość plemników lub mala objętość...
    lekarka zaczęła mi cytowac wytyczne tak jakby cała Nasza dokumentacja była niczym... ale też dowiedziałam sie ze w sumie moje niskie AMH nie pozwala Nam czekać i powinniśmy przystapić do in vitro jak najszybciej z terminami na iv komercyjne nie ma zadnego problemu - i gdzie tu logika???

    to dla tych które zastanawiają sie nad formą dofinansowana...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2013, 19:36

    kotakota lubi tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • kotakota Przyjaciółka
    Postów: 89 47

    Wysłany: 11 listopada 2013, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fedra dzięki za info. Co teraz planujesz? Zmiana kliniki?

    kotakota
  • Fedra Autorytet
    Postów: 9361 19564

    Wysłany: 11 listopada 2013, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kotakota ja Klinike zmieniłam jak w ciaży byłam na Klinikę Macierzyństwo i tu też info ale jeszcze nie potwierdzone ze maja jeszcze miejsca na ten rok na iv refundowane więcej w tej sprawie będe wiedziała jutro :)

    a co planuję sama nie wiem chyba na razie nic , na tac hwilę najważniejsze dal mnie było przeniesienie mojej dokumentacji z jednej do drugiej Kliniki jutro idę bardziej na kontrole bo mnie od zabiegu łyżeczkowania jeszcze nie widział zobacze też co powie na moje ostatnie usg na razie nic nie planujemy skupiam sie na diecie i zrzuceniu nadprogramowych kg a co sie będzie działo to się okaze ;)

    gosia81 lubi tę wiadomość

    17.04.2013 - 29.06.2013 - 11 tydz <3
    2015 Nati <3
    2017 Suzi <3
  • Madzia82 Autorytet
    Postów: 979 1297

    Wysłany: 12 listopada 2013, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasik podczas procedury emocje na prawdę są gigantyczne. I do tego potęgują je hormony, które same sobie podajemy. Ja po tych zastrzykach byłam taka kłótliwa, że nikomu nie podarowałam. Wystarczyło, że tylko ktoś jedno słowo nie takie wypowiedział, albo źle spojrzał na mnie i już była kłótnia.
    Ja cały czas leże. Mam wrażenie, że z moich pleców korzonki już jakieś wyrosły. W domu syf niesamowity. Mąż robi jedzenie i uważa, że wszystko inne samo się zrobi. A że mi nic nie wolno robić to mi słabo robi się jak na to patrzę. W sobotę miałam brązowe plamienie, a wczoraj krwawiłam. Stwierdziłam, że nie jadę do szpitala. Dziś mam wizytę u swojego gina i wolę by on się wypowiedział co tam się dzieje u dzidzi i dlaczego spotykają mnie takie niespodzianki.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2013, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O rany Madziu mam nadzieję, że z dzidzią jest wszystko w porządku!! daj nam koniecznie znać po wizycie jak to wszystko wygląda. Trzymam mocno kciuki!!!

    Dziewczynki a ja coraz częściej zaczynam myśleć, że mi się to in vitro nie uda :( nie wiem czemu dopadają mnie takie myśli.
    Jak szybko po nieudanej próbie można podejść do kolejnej????

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2013, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    madzia bedzie dobrze, musisz byc cierpliwa i nie zwracac uwagi na meza...a te krwawienia to pewnie nic powaznego. bedzie dobrze :)

    nusia ja chyba jesli dobrze pamietam to pomiedzy kolejnymi probami musza minac 3 miesiace przerwy, ale nie jestem pewna, tak gdzies czytałam...i nie mysl ze in vitro sie nie uda, nie mozna tak myslec, bedzie dobrze. najwazniejsze, ze jestescie coraz blizej rozpoczecia procedury. ja musze jeszcze troche poczekac...

    Marta1986 lubi tę wiadomość

  • Kasik3033 Ekspertka
    Postów: 233 590

    Wysłany: 12 listopada 2013, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O rany Madzia mam nadzieje ze nie jest to nic powaznego....zaciskam kciuki zeby bylo wszystko ok I daj znac jak bedzie po wizycie

    Ja rzeczywiscie po tych lekach od placzu do klotni czasami wrecz jestem jak opetana, szok!!!

    Jutro juz lece do Katowic I zostaje I okarze sie ile ja tam tych jajek wyprodukowalam...
    Niusia tez mam takie mysli na wet teraz w czasie stymulacji juz tyle razy chcialam przerwac, nawet wczoraj juz powiedzialam ze jade to wszystko odwolac.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2013, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasik TY już nie możesz! :) Przetrwasz to, już jesteś coraz bliżej! Ja się po prostu boję, że się nie uda i będą łzy i płacz...a obawiam się, że nie będę miała siły na kolejny raz... dlaczego to wszystko jest takie trudne??

    Kaarolaa ja chyba wyczerpałam już moje pokłady cierpliwości! Nie wiem co się ze mną dzieje ostatnio, coraz gorzej!

  • Kasik3033 Ekspertka
    Postów: 233 590

    Wysłany: 12 listopada 2013, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niusia nikt nie ma %100 ze sie uda, ale dopoki nie zrobisz tego nie bedziesz wiedziala.
    Nawet jak sie nie uda to bede wiedziala ze zrobilam wszystko co bylo mozliwe...

    Niusia ty zapewne mlodsz jestes ode mnie wiec dlaczego ma sie nie udac?? ja mam duze wieksze ryzko

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2013, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    uda sie napewno kochana, ja tez czasami mam takie mysli, ze moze sie nie udac, ale juz tyle przeszłam, ze nie chce sie poddac...zobaczysz jak juz zacznie sie podawanie lekow to juz nie bedzie odwrotu i szybko to pojdzie i juz niedługo pochwalisz sie pozytywnym testem :) trzymam za Ciebie kciuki :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2013, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasik za Twoje jajeczka tez trzymam mono kciuki :) zeby było ich duzo i były dojrzałe :) powodzenia...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2013, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj Kochane tak bardzo bym chciała!!! Kasik ja mam już 32 lata więc nie jestem taka młoda niestety. A boję się, bo widzicie Madzi naszej się za 2 razem udało, Staraczka nadal walczy...wcale nie jest powiedziane że za 1 razem się uda i tego się boję, bo tak strasznie już tego pragnę.
    No nic, co ma być to będzie...teraz trzymam kciuki baaardzo mocno za Ciebie Kasik! Jestem na 100% pewna że Tobie się uda Kochana! :)

  • Kasik3033 Ekspertka
    Postów: 233 590

    Wysłany: 12 listopada 2013, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jutro bede wiedziala jak tam moje jajca :)dzisiaj jutro bedzie 7 dzien stymulacji wiec tez mi moze powiedza kiedy punkcja, ale hormony buzuja we mnie na maxa! ale za to skora I wlosy jakie fajne :)

    Niusia 32 latka to spoko, plodnosc najwiecej spada po 35 roku zycia. Kochana jeszcze nie jedno bedziesz miala !!!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2013, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tzn wiesz, wierzę, że prędzej czy później się uda, tylko kiedy??? i czy starczy mi sił i cierpliwości. W moim wieku to najlepiej jedno po drugim jakby co :) żeby czasu nie marnować :)

    Kurcze najważniejsze żeby ten zarodeczek się zagnieździł! Z tego co pamiętam Madzia codziennie podczas stymulacji piła pół lampki czerwonego wina na endometrium, chyba też to muszę zastosować. No i obowiązkowo coś na nerwy już przed transferem i kilka dni po. Miriiam i Madzia muszą nam poradzić co i jak :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 listopada 2013, 14:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasik a zakupiłaś sobie coś na nerwy????? :)

‹‹ 67 68 69 70 71 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego