Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • dd1987 Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 30 kwietnia 2018, 18:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za odpowiedź :-) W piątek zrobię jeszcze raz bhcg, to zobaczymy czy wzrasta... oby tak się stało.

  • Pati88 Autorytet
    Postów: 879 314

    Wysłany: 1 maja 2018, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hejka. Dziewczyny super że jest taki wątek. Zaczynam panikować bo 8 maja mam przyjęcie do szpitala na laparoskopię diagnostyczną. Oczywoście chodze do gina prywatnie ale do szpitala zapisał mnie na nfz. Mam listę badań do zabiegu, które po woli realizuję.

    Mam kilka pytań w związku z tym. Pomożecie proszę proszę?
    1. czy jak mam sie zglosić na przyjecie do szpitala tego 8 maja to w tym samym dniu bede miala laparo? (trzeba robić lewatywe w domu?)
    2. czy można współżyć po laparo żeby nie stracić cyklu? oczywiście wiem że pewnie dostanę zalecenia. To będzie zabieg tydzień przed owu:)
    3. czy długo się dochodzi po laparo? (zakladając że nic nie będą musieli naprawiać)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 maja 2018, 22:23

    07.2018 i 10.2018 laparaskopowe usunięcie zrostow otrzewnej i uwolnieniu jajników i jajowodów.
    hiperprolaktynemia oraz zaburzenia glikemii, zespół FAP, MTHFR 677C-T heterozygota, PAI-1 4G heterozygota, fibrynogen 489 mg/dl (norma 200-450)
  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 1 maja 2018, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pati88 to wszystko zależy od szpitala i nawet zmiany. Ja do laparoskopii podchodziłam dwa razy. Pierwszy raz byłam w szpitalu dzień przed laparoskopia, żeby zrobili mi badania, ale wyszłam tego samego dnia, bo byłam przeziębiona. Drugi raz w ten sam dzień co przyszłam to miałam zabieg. I lepiej przyjść od razu na zabieg. Ja tak miałam, bo sama pytałam lekarki czy trzeba być dzień wcześniej. Mi chodziło głównie o to, ze ten dzień przed się strasznie stresowałam. Prócz pobrania krwi po badań i picia rozpuszczonego środka na przeczyszczenie nie robili mi nic. Człowiek tylko sobie leży - niby fajnie ale nie dzień przed zabiegiem którego się strasznie bałam a sam pobyt w tym szpitalu potęgował ten strach

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 1 maja 2018, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    za drugim razem zrobiłam kilka badań z krwi i dzień wcześniej wypiłam ten środek na przeczyszczenie, ale to tez dlatego ze wiedziałam ze tak się powinno. Nawet moja lekarka do końca nie wiedziała czy trzeba. Lekarz rodzinny wypisał mi na to receptę i dwie saszetki wypiłam tak jak podawali w szpitalu. Ale jak przyszłam to nikt nawet się nie zapytał czy to piłam, wiec jakiś mega mus to to nie jest.

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 1 maja 2018, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jeśli chodzi o dochodzenie do siebie to powiem Ci tak. Ja jako panikara najbardziej się bałam tych pierwszych godzin po zabiegu, wstawania itd. U mnie to wszystko odbyło się super, rano zabieg, po południu chodziłam. Nie wymiotowałam, wstałam tez bez problemów. Ale z drugiej strony myślałam, ze dwa dni po zabiegu to ja będę już biegać

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 1 maja 2018, 22:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a tu kilka dni się kaliczyło bo brzuch ciągnął, ale nie był to ból mocny. W domu nie brałam już nawet tabletek przeciwbólowych. Jakby mi przyszło iść do pracy, a mam taka głównie siedząca to byłoby ciężko, ale dałabym radę. Ja na prawdę bałam się bardzo tej laparoskopii, ale tak jak pisało milion dziewczyn, nie ma się czego bać

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 1 maja 2018, 22:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jeśli chodzi a ja miałam niby diagnostyczna, ale ogniska endometriozy mi wycięli, wiec coś tam jednak grzebali.

  • Paulas Ekspertka
    Postów: 641 76

    Wysłany: 1 maja 2018, 22:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przepraszam, ze tak na raty pisze, ale telefon coś mi ucina wiadomości.

  • Pati88 Autorytet
    Postów: 879 314

    Wysłany: 2 maja 2018, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulas wrote:
    Pati88 to wszystko zależy od szpitala i nawet zmiany. Ja do laparoskopii podchodziłam dwa razy. Pierwszy raz byłam w szpitalu dzień przed laparoskopia, żeby zrobili mi badania, ale wyszłam tego samego dnia, bo byłam przeziębiona. Drugi raz w ten sam dzień co przyszłam to miałam zabieg. I lepiej przyjść od razu na zabieg. Ja tak miałam, bo sama pytałam lekarki czy trzeba być dzień wcześniej. Mi chodziło głównie o to, ze ten dzień przed się strasznie stresowałam. Prócz pobrania krwi po badań i picia rozpuszczonego środka na przeczyszczenie nie robili mi nic. Człowiek tylko sobie leży - niby fajnie ale nie dzień przed zabiegiem którego się strasznie bałam a sam pobyt w tym szpitalu potęgował ten strach

    dzięki:) no mi lekarz kazał porobić cała liste badań i je mam ale czy mam pić coś na przeczyszczenie? kurka to nie wiem. Najwyżej zapytam smsem:)

    07.2018 i 10.2018 laparaskopowe usunięcie zrostow otrzewnej i uwolnieniu jajników i jajowodów.
    hiperprolaktynemia oraz zaburzenia glikemii, zespół FAP, MTHFR 677C-T heterozygota, PAI-1 4G heterozygota, fibrynogen 489 mg/dl (norma 200-450)
  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 2 maja 2018, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Bardzo się cieszę że wszystko przebiega dobrze:) też bym bardzo chciała dołączyć do Ciebie:*a mogę się spytać ile masz lat?
    W tym roku skończę 30 lat :) a Ty?
    Trzymam za Was kciuki.

    dd1987 daj znać jak ta beta wyszła. Pojutrze robisz?

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • dd1987 Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 3 maja 2018, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, lecę z rana na betę. Odczuwam kłucie w jajnikach, być może to na okres. Jutro będzie wiadomo :)

  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 568 287

    Wysłany: 4 maja 2018, 13:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy jest tu ktoś kto miał laparoskopie podczas której usunęli mięśniaka? Czy długo dochodzi się do siebie? Ile miesięcy trzeba odczekać ze staraniami, podobno aż 6 miesięcy?

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • dd1987 Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 4 maja 2018, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    <2 :-(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 maja 2018, 13:54

  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 568 287

    Wysłany: 4 maja 2018, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dd1987 wrote:
    <2 :-(
    Może następnym razem się uda. Przecież niektórym się udaje.

    dd1987 lubi tę wiadomość

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • osemeczka Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 4 maja 2018, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czesc dziewczyny, mam pco, insulinoopornosc. 4 lata temu urodziłam coreczke przez cc. od prawie 2 lat staramy sie od drugie dziecko i na razie bezskutecznie,w styczniu 2018 przeszłam hsg- oba jajowody drozne,kontrast przeszedl z opoznieniem. laparoskopia w kwietniu 2018- prawy jajowod niedrozny, lewy-drozny, kontrast przeszedl z opoznieniem, mialam zrosty otrzewnowe prawdopodobnie po cesarce, zostały wiec usuniete, ponakluwano mi tez lewy jajnik.
    nie wiem czy lewy jajowod bedzie funkcjonowal prawidlowo skoro kontrast przeszedl z opoznieniem. zobaczymy...

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 7 maja 2018, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dd1987 wrote:
    <2 :-(
    Mi też się nie udalo:(i straciłam nadzieję że kiedykolwiek mi się uda.. Myślę o tym dlaczego nie mogę zostać mama? Czemu mi się nie udaje.. :(

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 11 maja 2018, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co tutaj tak cisza się zrobiła? Muszę Wam powiedzieć że jednak się udało. W niedziele negatyw a dzisiaj beta i ciaza:) nie wierzyłam poddalam się a tutaj taka niespodzianka:))) Dlatego trzeba walczyć:**

    Maugo lubi tę wiadomość

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 11 maja 2018, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak udziewczyny u Was starania??

  • Avina Autorytet
    Postów: 317 492

    Wysłany: 12 maja 2018, 17:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka Gratulacje! Długo się staraliście? Laparoskopia jednak pomogła :) Ja jestem w trakcie diagnostyki. Dzisiaj odebrałam wynik amh - 1,9. W maju będę robić kolonoskopię i rezonans magnetyczny miednicy mniejszej. W czerwcu umawiam się na kolejną laparo. Myślę, że operację będę miała sierpień-październik. Chciałabym, żeby po niej się udało...

    Starania od grudnia 2016 roku
    Marzec 2018 - podejrzenie zapalenia wyrostka- diagnoza endometrioza IV stopnia
    Lipiec 2018 - laparoskopia - usunięcie zrostów, torbieli jajnika, resekcja części jelita
    Wrzesień 2019 - laparoskopia - usunięcie 9 cm torbieli
    Listopad 2019 - nieudana procedura in vitro - żaden zarodek nie dotrwal do 5 doby
    Sierpień 2020 - druga procedura. Protokół ultra dlugi z hw
    Pobrano 6 komórek
    5 było dojrzałych
    5 się zaplodnilo
    5 dotrwalo do 3 doby

    29.08.20 transfer zarodka 8a
    1 ❄ 8a

    Mutacja mthfr homo, pai homo, vr2 hetero
  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 12 maja 2018, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Avina wrote:
    Mysiulka Gratulacje! Długo się staraliście? Laparoskopia jednak pomogła :) Ja jestem w trakcie diagnostyki. Dzisiaj odebrałam wynik amh - 1,9. W maju będę robić kolonoskopię i rezonans magnetyczny miednicy mniejszej. W czerwcu umawiam się na kolejną laparo. Myślę, że operację będę miała sierpień-październik. Chciałabym, żeby po niej się udało...
    Dziekuje:) Ja właśnie miałam nadzieję w tym laparo.. Zalamalam się jak zrobiłam test i negatyw.. Ze Szyszko na nic.. A tu taka niespodzianka za parę dni:) myślę że warto zrobić.. Może akurat się uda:)

‹‹ 505 506 507 508 509 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego