Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Mighotka Koleżanka
    Postów: 120 12

    Wysłany: 11 czerwca 2018, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 nie wiem co z moją torbiela ponieważ czekam na miesiączke mam usg zrobic w 3 lub 4 dniu cyklu. Dziś rano wzięłam ostatnią tabletkę na wywołanie więc czekam.... Ciągle tylko to czekanie.....

    Mighotka
  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 11 czerwca 2018, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mighotka wrote:
    Mysiulka2706 nie wiem co z moją torbiela ponieważ czekam na miesiączke mam usg zrobic w 3 lub 4 dniu cyklu. Dziś rano wzięłam ostatnią tabletkę na wywołanie więc czekam.... Ciągle tylko to czekanie.....
    No jak nie na okres to na ciążę albo na coś innego.. Ja też mam dość czekania ale niestety nie przyspieszymy tego:/Mam nadzieję że u Ciebie rozkręcić się na dniach ta @@i będzieciw mogli znów się starac:*

  • Askapp Debiutantka
    Postów: 13 1

    Wysłany: 12 czerwca 2018, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jestem po laparoskopii diagnostycznej już ponad miesiąc. Nie dostałam jeszcze okresu a po zabiegu miałam plamienia ok 6 dni. Jak u was było z pierwszym okresem po laparoskopii? Czy te plamienia po laparoskopii to mógł być okres?

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 12 czerwca 2018, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Askapp wrote:
    Dziewczyny jestem po laparoskopii diagnostycznej już ponad miesiąc. Nie dostałam jeszcze okresu a po zabiegu miałam plamienia ok 6 dni. Jak u was było z pierwszym okresem po laparoskopii? Czy te plamienia po laparoskopii to mógł być okres?
    A w którym dniu cyklu Ci robili? Ja miałam w 8dniu od razu jak okres mi się skończył i potem @dostalam normalnie za 3tyg. A byłaś na kontroli u lekarza??

  • Mighotka Koleżanka
    Postów: 120 12

    Wysłany: 12 czerwca 2018, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Askapp wrote:
    Dziewczyny jestem po laparoskopii diagnostycznej już ponad miesiąc. Nie dostałam jeszcze okresu a po zabiegu miałam plamienia ok 6 dni. Jak u was było z pierwszym okresem po laparoskopii? Czy te plamienia po laparoskopii to mógł być okres?

    Ja miałam laparo we wtorek w czwartek wyszłam ze szpitala i wieczorem dostałam miesiaczke o a też była planowa zgodnie z moim cyklem wiec u mnie chyba się to nałożył na siebie

    Mighotka
  • Askapp Debiutantka
    Postów: 13 1

    Wysłany: 13 czerwca 2018, 06:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    A w którym dniu cyklu Ci robili? Ja miałam w 8dniu od razu jak okres mi się skończył i potem @dostalam normalnie za 3tyg. A byłaś na kontroli u lekarza??
    W 16 dc. Jestem już po kontroli, lekarz mówił że wszystko dobrze. W takim razie jeszcze parę dni poczekam a później zadzwonię do niego co dalej.

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 13 czerwca 2018, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To poczekaj jeszcze parę dni.. A masz jakieś objawy na okres czy nie??

  • Askapp Debiutantka
    Postów: 13 1

    Wysłany: 14 czerwca 2018, 06:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mniej więcej 1.5 tygodnia temu miałam piersi wrażliwe i już myślałam że przyjdzie, później przeszło.

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 14 czerwca 2018, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Askapp wrote:
    Mniej więcej 1.5 tygodnia temu miałam piersi wrażliwe i już myślałam że przyjdzie, później przeszło.

    To może poproś lekarza o tabletki na wywołanie?? Bo to długo trwa już..

  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 14 czerwca 2018, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mighotka i co pojawił się okres??
    Skreslilam swój cykl bo wczorajszą beta wyszła ujemna więc czekam do soboty na okres..

  • Mighotka Koleżanka
    Postów: 120 12

    Wysłany: 14 czerwca 2018, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 brałam leki na wywołanie dostałam okres dziś rano i 3 dc wypada w sobotę a 4 dc w niedzielę

    Mighotka
  • Mighotka Koleżanka
    Postów: 120 12

    Wysłany: 14 czerwca 2018, 19:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I nie wiem czy lekarz mnie przyjmie w sobote bo w sobote przyjmuja tylko na pierwsze wizyty ;-(

    Mighotka
  • jodła30 Przyjaciółka
    Postów: 74 21

    Wysłany: 14 czerwca 2018, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane, piszę na gorąco, bo tak jak część z was szukałam informacji na forum o zabiegu 2 in 1 - laparo i histeroskopia, chciałam wiedzieć jak najwięcej. Dzisiaj wróciłam ze szpitala i chcę Was zapewnić, że nie taki diabeł straszny, ale po kolei ...

    Dostałam skierowanie na zabieg, oczywiście mnóstwo stresu, nerwów.
    Do szpitala przyjechałam we wtorek, w środę o godz. 8 zabieg, wyjście do domu czwartek o godz. 10. Czyli pobyt = 3 dni.

    Pierwszego dnia przyjęcie, pobranie krwi, ciśnienie, EKG. Miałam mieć ze sobą grupę krwi - oryginalny wynik. Potem badanie ginekologiczne, rozmowa z ginekologiem, wywiad z anestezjologiem, zjadłam obiadek (tylko zupkę) i już do końca dnia nic (wodę można pić). Dostałam 6 espumisanów, jakiś słodki syropek na wypróżnienie i czopek (żadnych lewatyw). Ogoliłam się w domku, więc nie było to konieczne w szpitalu - polecam to rozwiązanie.

    W środę, rano o godz. 6 pobudka, kąpiel, specjalnym płynem obszar brzucha miałam umyć, położyłam się jeszcze do łóżka, drzemka i o godz. 8 poproszono mnie na zabieg. W drodze na salę operacyjną popłakałam się, baaaardzo się denerwowałam :( pierwszy raz miałam mieć narkozę, pierwszy zabieg poważniejszy itp. Ale... nie ma się czego bać, na sali jest ok. 8 osób, które przygotowują do zabiegu, sama narkoza śmieszne uczucie - nie wiem kiedy zasnęłam, przebłyski przebudzenia, nie wiem też, w jaki sposób znalazłam się na swoim łózku na sali :) po zabiegu w zasadzie nie czułam bólu. Całość trwała ok 1,5 godz. O 9:30 zadzwoniłam jeszcze ledwo przytomna do męża, że zyję - on potem powiedział, że brzmiałam jak pijana, więc rozmowa trwała kilka sekund. Zaliczyłam jeszcze pare drzemek i ok. godz. 14 podniosłam się do WC (nie miałam cewnika, lekarz stwierdził, że to zmobilizuje mnie do szybszego wstania - dziękuje mu za to). Wstałam z lekką barierą psychologiczną, coś tam ciągnęło ale bardziej to plastry niż bół ran.

    Po wstaniu czuje się chrypkę w gardle, ból gardła (od rurki) ale nic strasznego, rany mogą ciągnąć - to normalne. Ok. 3 godzin byłam monitorowana (puls, ciśnienie, ok. 3 kroplówki). Do końca dnia nic nie jadłam, ale nie czułam też głodu. Do wieczora wstawałam jeszcze kilka razy. Skutkiem ubocznym jest też ból ramion, żeber, ale to też nic strasznego, do przeżycia.
    Noc była spokojna, rano już żyłam myślą, że wracam do domu. Po obchodzie lekarz powiedział, że już mogę wyjść, pielęgniarka wyjęła wenflon i opatrunki i kazała wietrzyć szwy, myć się normalnie, bez obaw, że zamoczymy rany. Za 7 dni zdjęcie szwów.

    Diagnoza - usunięty polit ok. 5 mm z jajowodu (możliwe, że służył jako czop antykoncepcyjny) dodam, że żaden lekarz go nie widział wcześniej, poprawienie kształtu macicy, usunięcie ognisk endometriozy skala 1 (nic groźnego), potwierdzona drożność jajowodów.

    Stresu było mnóstwo, ale cieszę się, że poddałam się zabiegowi. To nic strasznego i nie ma za wielu skutków ubocznych. Nie dostałam żadnych leków przeciwbólowych - ale nawet nich nie potrzebuje. Krwawienie w dzień zabiegu, później już nie. Zwolnienie lekarskie do końca przyszłego tygodnia (czyli 8 dni do dojścia do siebie).

    Czekam teraz na dzidziusiowe efekty :) Starania od kolejnego cyklu. Ogólnie działamy już 2 lata, wyniki super, a ciąży brak, stąd laparo i histero.

    Jeśli tylko lekarz zaleca Wam te badania, poddajcie się - warto! Mam nadzieję, że ktoś skorzysta z mojej wypowiedzi i dodaję otuchy :)

    Ja budząc się w nocy w szpitalu, czytałam forum o zabiegu i wasze wypowiedzi dodawały mi sił. Dzięki Wam !

    Imari, _Polanka_, Jola79 lubią tę wiadomość

  • Imari Autorytet
    Postów: 534 209

    Wysłany: 15 czerwca 2018, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jodła dziękuję za wpis. Ja w poniedziałek idę do szpitala na histero i laparoskopie. Dla mnie to też będzie pierwszy taki zabieg...pierwsza narkoza. Boję się, ale wierzę że może być tylko lepiej...

  • jodła30 Przyjaciółka
    Postów: 74 21

    Wysłany: 15 czerwca 2018, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Imari wrote:
    Jodła dziękuję za wpis. Ja w poniedziałek idę do szpitala na histero i laparoskopie. Dla mnie to też będzie pierwszy taki zabieg...pierwsza narkoza. Boję się, ale wierzę że może być tylko lepiej...

    Imari trzymam kciuki :) napisz koniecznie jak się masz po zabiegu, jestem przekonana, że wszystko będzie dobrze, a zabieg tylko może pomóc :)

  • Mighotka Koleżanka
    Postów: 120 12

    Wysłany: 15 czerwca 2018, 17:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Imari powodzenia na zabiegu glowa do gory wszystko bedzie dobrze

    Imari lubi tę wiadomość

    Mighotka
  • Mysiulka2706 Ekspertka
    Postów: 467 76

    Wysłany: 15 czerwca 2018, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jodła ja mam podobna historie do Twojej!2lata starań i nic..wyniki wszystkie w porządku.. 3msc temu miałam laparo i nie wykryli zbyt wiele.. Ale w pierwszym cyklu po laparo zaszłam w ciążę! W końcu się udało. Ale moje szczęście nie trwało długo.. Poronilam.. Teraz czekam na @i mam nadzieję że nie długo znów mi się uda zajęć w ciaze:**dlatego dziewczyny nie traccie nadzieji!! Wszystko jest możliwe!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 czerwca 2018, 21:15

  • Pampuma Przyjaciółka
    Postów: 141 27

    Wysłany: 15 czerwca 2018, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jodla, co to znaczy poprawienie ksztaltu macicy?
    Mysiulka to mamy podobna sytuacje, ja tez po poronieniu, wiem jakie to przykre. I jaka to byla radosc i super uczucie byc w ciazy. Ja pojechalam na Sor i tam mi powtorzyli bete ktora spadla... Juz bym byla teraz w trzecim miesiacu. Staram sie teraz o dziecko i mam przeczucie ze w tym cyklu sie nie udalo. Pomimo ze w okolo 16 dc bylo odrobine krwi jakby ze sluzem, czy to moze cos oznaczac?
    Plamienie implantacyjne jak zaszlam w ciaze wygladalo u mnie inaczej, byly to jakby rozowe krople a nie krew ze sluzem.

  • jodła30 Przyjaciółka
    Postów: 74 21

    Wysłany: 15 czerwca 2018, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysiulka2706 wrote:
    Jodła ja mam podobna historie do Twojej!2lata starań i nic..wyniki wszystkie w porządku.. 3msc temu miałam laparo i nie wykryli zbyt wiele.. Ale w pierwszym cyklu po laparo zaszłam w ciążę! W końcu się udało. Ale moje szczęście nie trwało długo.. Poronilam.. Teraz czekam na @i mam nadzieję że nie długo znów mi się uda zajęć w ciaze:**dlatego dziewczyny nie traccie nadzieji!! Wszystko jest możliwe!

    Nie pociesze Cię bo na pewno poronienie to wielka tragedia. Mam nadzieje ze uda się wkrótce ponownie zajść i szczęśliwie czekać do rozwiązania :) lekarz w szpitalu mówił mi ze często głowa jest przyczyną - wszystko jak w zegarku, zaplanowane, zero spontanicznosci, stres. Ja postanowiłam ze po zabiegu jak dojadę do siebie zero lekarzy, obserwacji cyklu, seksu na zawołanie. Po prodtu radość z życia. Przez hormony miałam duże wahania nastrojów, odbijalo mi. Chce z tym skończyć i postarać dać sobie czas.

  • jodła30 Przyjaciółka
    Postów: 74 21

    Wysłany: 15 czerwca 2018, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pampuma wrote:
    Jodla, co to znaczy poprawienie ksztaltu macicy?
    Mysiulka to mamy podobna sytuacje, ja tez po poronieniu, wiem jakie to przykre. I jaka to byla radosc i super uczucie byc w ciazy. Ja pojechalam na Sor i tam mi powtorzyli bete ktora spadla... Juz bym byla teraz w trzecim miesiacu. Staram sie teraz o dziecko i mam przeczucie ze w tym cyklu sie nie udalo. Pomimo ze w okolo 16 dc bylo odrobine krwi jakby ze sluzem, czy to moze cos oznaczac?
    Plamienie implantacyjne jak zaszlam w ciaze wygladalo u mnie inaczej, byly to jakby rozowe krople a nie krew ze sluzem.

    Lykowaty kształt w litere T co może utrudniać zagniezdzenia zarodka. Wyszło to dopiero na usg transwaginalnym 3d. Wcześniej miałam różne badania ale tego akurat nie.

‹‹ 512 513 514 515 516 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych - aplikacja - starania o dziecko

Postanowione - rozpoczynacie starania o dziecko. Mija pierwszy, drugi, trzeci miesiąc, a ciąży nie ma. Pojawia się lekki niepokój - co się dzieje? Tak rozpoczyna się historia wielu kobiet z OvuFriend, które używają aplikacji podczas starania o dziecko. Inteligentny kalendarz dni płodnych nie tylko szybko nauczy się Twojej płodności ale również wcześnie wykryje nieprawidłowości. Przeczytaj jak aplikacja pomoże Ci zajść w ciążę!  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego