Forum Starając się z pomocą medyczną MTHFR - mutacje
Odpowiedz

MTHFR - mutacje

Oceń ten wątek:
  • Ojkaojka Autorytet
    Postów: 579 185

    Wysłany: 14 listopada 2018, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara, czytałam o nich, ale ostatecznie zrezygnowałam, bo ma mniejsza dawkę folianu w kapsułce a łykanie dwóch czyli 1200ug wydało mi się przesadą :)
    Z kolei samo 400 to dla mnie za mała dawka.
    Bierzesz tez jakiś kompleks z grupy B?

    12.2015 - poronienie 7 tc
    09.2018 - poronienie 17tc (triploidia)
    MTHFR_1298A-C homo|PAI-1 hetero
    AMH - 6,2
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 559

    Wysłany: 14 listopada 2018, 15:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A widzisz, a ja mam brać 800 ug, więc mi taka dawka wystarcza.
    Brałam kompleks B z Douglasa, później przerzuciłam się na oddzielne B12 i B6 z aliness, a teraz biorę tylko kwas foliowy - lekarz zalecił odstawienie pozostałych, bo "zapewne już sikasz na świecąco (prawda!) i wyniki w normie ;)

    Ojkaojka lubi tę wiadomość

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 15 listopada 2018, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojkaojka wrote:
    hej Selina!:) Pamiętam Cię z wątku inseminacji, jakoś ostatnio rzadko tam zaglądam, postanowiłam odpocząć psychicznie. Jak tam u Ciebie, kiedy kolejne podejście?
    Własnie sobie kupiłam tego Kenayaga, stwierdziłam, ze mam dość wydawania majątku na suple, a to tylko folian. Najwyżej wyląduje w koszu
    Odpowiem Ci piosenką: Weź nie pytaj, weź się przytul...
    Kurdę, wróciłam z mega urlopu tak naładowana słońcem i energią, że czułam, że nic mnie nie zniszczy. Mąż odebrał wyniki histopatologii i tam wszystko ok, usunięty polip nie zmieniony więc uff, ale okazało się, że do odebrania był też wynik mikrobiologii, bo dr oddał do badania biopsję endo. No i tam już bakteria enterococcus faecalis :/ Jaja, bo normalnie w wymazach wszelakich i posiewach z pochwy czy szyjki jej nie mam, jest tylko na endometrium. Dziadostwo moze powodować stan zapalny. Dr mi napisał w smsie, ze to do leczenia jest. Czytam forum i wszystkie dziewczyny zgodnie mowia, ze mega ciezkie do wytępienia. Owszem, super ze krok na przod, bo mozliwe ze i maz to ma i ona powoduje u niego lepkosc w nasieniu (co lepsze, maz w pazdzierniku dostał antybiotyk na 3tyg.od androloga, tak na slepo, bo nie miał posiewu robionego, ale dr podejrzewał bakterie, tylko kuzwa czemu i mnie nie przepisał?!), ale poprostu jakbym w leb czyms dostała... Jestem swiezo po histero i dr mowi, ze efekt (czyli brak polipow) utrzymuje sie ok.3-4 miesiace a tu jeszcze leczenie nam dojdzie :( Powiedział w ogole, ze ciezka sprawa ze mna i wysłał mnie do swojej kolezanki, ktora typowo nieplodnoscia sie zajmuje (bo on jest raczej od zabiegów) no i pojde poczatkiem grudnia. Poki co czekam na poniedziałek i lece po receptę na antybiotyki dla nas, juz mam ciarki, bo moj organizm niecierpi antybiotyków, zaraz dostaje grzybicy i zle sie czuje. Jednak co zrobię, nic nie zrobię ;]
    A u Ciebie jak tam? Staracie się już na nowo? :) Wracając do folianów, to ostatnio nie biorę tego samego folianu, tylko mam dawke 0,4mg w B-Right i 0,4mg w Miovarianie i juz nie biorę nic innego. Piję pokrzywę 1-2x dziennie, bo też zawiera kwas foliowy naturalny i jakoś tak mi lepiej ;)

    Koniec starań
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 559

    Wysłany: 15 listopada 2018, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak wyleczycie tę bakterię, to startujecie od razu z IUI czy jak?
    Może nie będzie tak źle, jak się nastawiasz?

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 15 listopada 2018, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara Wysocka wrote:
    A jak wyleczycie tę bakterię, to startujecie od razu z IUI czy jak?
    Może nie będzie tak źle, jak się nastawiasz?
    Nie wiem, nie mam pojęcia co dalej, póki co źle się na wszystko nastawiam, bo wczoraj ten wynik odebraliśmy. Moze za parę dni myślenie mi się zmieni.
    Myslelismy o IUI jeszcze w tym roku, nie wiem czy bedzie jej sens w przyszłym. Juz ivf mi sie majaczy w głowie, bo szczerze jak mam znow wydać prawie 2k na badania swieze przed IUI, zastrzyki, stymulacje i procedurę, to chyba wolę tę kasę odłożyć i zrobić podejście do ivf

    Koniec starań
  • Ojkaojka Autorytet
    Postów: 579 185

    Wysłany: 15 listopada 2018, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Odpowiem Ci piosenką: Weź nie pytaj, weź się przytul...
    Kurdę, wróciłam z mega urlopu tak naładowana słońcem i energią, że czułam, że nic mnie nie zniszczy. Mąż odebrał wyniki histopatologii i tam wszystko ok, usunięty polip nie zmieniony więc uff, ale okazało się, że do odebrania był też wynik mikrobiologii, bo dr oddał do badania biopsję endo. No i tam już bakteria enterococcus faecalis :/ Jaja, bo normalnie w wymazach wszelakich i posiewach z pochwy czy szyjki jej nie mam, jest tylko na endometrium. Dziadostwo moze powodować stan zapalny. Dr mi napisał w smsie, ze to do leczenia jest. Czytam forum i wszystkie dziewczyny zgodnie mowia, ze mega ciezkie do wytępienia. Owszem, super ze krok na przod, bo mozliwe ze i maz to ma i ona powoduje u niego lepkosc w nasieniu (co lepsze, maz w pazdzierniku dostał antybiotyk na 3tyg.od androloga, tak na slepo, bo nie miał posiewu robionego, ale dr podejrzewał bakterie, tylko kuzwa czemu i mnie nie przepisał?!), ale poprostu jakbym w leb czyms dostała... Jestem swiezo po histero i dr mowi, ze efekt (czyli brak polipow) utrzymuje sie ok.3-4 miesiace a tu jeszcze leczenie nam dojdzie :( Powiedział w ogole, ze ciezka sprawa ze mna i wysłał mnie do swojej kolezanki, ktora typowo nieplodnoscia sie zajmuje (bo on jest raczej od zabiegów) no i pojde poczatkiem grudnia. Poki co czekam na poniedziałek i lece po receptę na antybiotyki dla nas, juz mam ciarki, bo moj organizm niecierpi antybiotyków, zaraz dostaje grzybicy i zle sie czuje. Jednak co zrobię, nic nie zrobię ;]
    A u Ciebie jak tam? Staracie się już na nowo? :) Wracając do folianów, to ostatnio nie biorę tego samego folianu, tylko mam dawke 0,4mg w B-Right i 0,4mg w Miovarianie i juz nie biorę nic innego. Piję pokrzywę 1-2x dziennie, bo też zawiera kwas foliowy naturalny i jakoś tak mi lepiej ;)

    Przykro mi, bo to o czym piszesz wygląda poważnie :( Nie mam pojęcia, co to za bakteria, ale chyba wiedzą co robią i oby dało się wytępić dziadostwo. Nikt nie ma pojęcia przez co przechodzimy, po prostu strach opowiadać ludziom. Oby to była dla was ostatnia przeszkoda, ale wiem , ze najgorsze jest takie ciągłe czekanie na zielone światło.

    Ja teraz mam drugi cykl, naturalny, owulacja też się pojawiła sama,wszystko się zagoiło, więc to dla mnie dobry znak. Od razu po poronieniu postanowiłam, że staramy się natychmiast (bez leków jeszcze), ale teraz juz nie jestem tak ochoczo nastawiona, czuję, że znowu nie wyszło, moj entuzjazm siadł i mam ochotę rzucić wszystko w diabły. O ta ciąże staraliśmy się ponad 2 lata, więc teraz też pewnie nie będzie inaczej. Odechciało mi się zaglądania w kalendarz, pamiętnik te z już olałam.
    Byłam też u dwóch lekarzy od niepłodności.
    Lekarka no1: inseminacja będzie miała sens w naszym przypadku po zrobieniu badania przeciwciał w śluzie, jeśli ich nie ma to zostajemy na samej stymulacji - niby logiczne.
    Lekarz no2: nie ma sensu robić przeciwciał w śluzie, bo ciąże zdarzają się i z takich przypadków naturalnie, więc zaprasza na IUI, by nie tracić czasu.

    No i bądź tu mądra, każdy swoje, jesteśmy takim trochę przypadkiem idiopatycznym. A już niedługo kolejne święta, już teraz zaczyna mnie boleć żołądek na myśl o tym (żona brata S w trzeciej ciąży udziela mi złotych rad).
    Kilka tygodni po zabiegu teściowa "Ale bedziecie się znowu starać??? Dzieci to najważniejsza rzecz w życiu". Po prostu dzięki ;)

    A powracając do witamin.. tez brałam Bright, całkiem fajne, nawet paznokcie mi się poprawiły. Ale skończyły mi się i na razie nie planuję kupować, postanowiłam zmobilizowac swojego wewnętrznego lenia i zacząć lepiej się odżywiać, bo się ostatnio zapuściłam :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 listopada 2018, 09:50

    12.2015 - poronienie 7 tc
    09.2018 - poronienie 17tc (triploidia)
    MTHFR_1298A-C homo|PAI-1 hetero
    AMH - 6,2
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 15 listopada 2018, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojka kochana decyzje zawsze są trudne. Jak poszłabyś do lekarza nr 3, to powiedziałby pewnnie jeszcze co innego. Tak już jest. Najlepeij by zwołać jakieś sympozjum :P posadzić z 20 lekarzy i niech debatują nad przypadkiem i wtedy można wniosek wyciągnąć ;) Szkoda, że nie ma takiej możliwości. Ja znając siebie podchodziłabym do IUI, bo u nas wąska szyjka była wskazaniem i powolne pelmiory męża no i lepkość, więc ta preapracja też sporo pewnei dawała. Jednak coz z tego, skoro pewnie juz wtedy miałam te bakterie i o zagniezdzeniu nie było mowy. Juz w maju miałam scratching i wyszło endo polipowate z dyshormonozą, pewnie już wtedy coś się działo. Jednak zanim przyszło co do czego, po drodze 2x miałam przesuwany termin histero tak, ze dopiero w pazdzierniku się udało, cyrk. Jakbym zapłaciła 2tys, to juz w lipcu byłoby po wszystkim, kto wie, moze bym juz w ciazy była. Teraz na mysl o swietach tez mi słabo, tym bardziej ze spedzamy je tylko z rodziną męza, moi rodzice lecą do mojej siostry za granicę. Przysiegam, ze jak uslysze zyczenia o dziecku przy opłatku, to nie ręczę za siebie :/
    Współczuje Ci z tą szwagierką, uwielbiam złote rady osób, ktore nie maja pojecia o długotrwałych staraniach...
    Oby jednak udało Wam się naturalnie teraz i niech dylematy z IUI się skonczą :)
    Ja mam dziś 25dc i oczywiście myśli takie jak Ty, pieprznac tym w cholere, nie udało się przeciez na bank, bo jak z zapaleniem endo... No nic, idzie weekend i trza zalać robala :P

    Koniec starań
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 559

    Wysłany: 15 listopada 2018, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina, wiem o co chodzi, po trzech nieudanych IUI też miałam poczucie straconego czasu i pieniędzy, jednakże bez nich nie wiedziałabym, że tylko IVF nam zostaje. Trzeba próbować wszystkiego, nic nie poradzisz ;)

    Ojkaojka, współczuję straty. Nie chciałam poruszać tego tematu, ale skoro sama napisałaś: przyczyną poronienia były wady genetyczne zależne od czegoś? Czy te przeciwciała mają jakiś wpływ?

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • Ojkaojka Autorytet
    Postów: 579 185

    Wysłany: 15 listopada 2018, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina, nie ma co sobie wypominać, że czegoś się nie zrobiło albo zrobiłoby się inaczej, teraz to juz nie ma znaczenia i trzeba patrzeć do przodu.
    A z jakiego konkretnie powodu miałaś ten scratching? Byc może pisałaś wcześniej, ale nie pamiętam. Miałaś jakieś konkretne objawy? Za cienkie, za grube endo?
    Powiem Ci szczerze, że gdyby nie koszty to juz dawno byśmy zdecydowali się na IVF, mieliśmy w tym roku masę nieprzewidzianych innych wydatków a w przyszłości zobaczymy. Na tym etapie chciałabym po prostu, żeby bez ceregieli zespół lekarzy się mną zajął, zapłodnił i koniec, bez zbędnych przemyśleń i uniesień :)Żeby mieć poczucie dobrze zrobionej roboty.
    A co do złotych rad to drażni mnie jeszcze minimalizowanie straty, bo kiedy obwieściliśmy złe wieści wszystkim to teściowa stwierdziła nagle, że bedzie dobrze, bo ona miała 5 wczesnych poronień, szwagierka to samo, tylko, że jedno wczesne poronienie i na pewno się doczekamy. Niby chcą dobrze ale to był zdecydowanie zły moment, tak jakby to co się stało nie miało żadnego znaczenia. Zamierzam przetrwać święta zadaniowo, nienawidzę gotować ale zamierzam nie wychodzić z kuchni i ciągle coś robić, żeby nie było czasu na głupie gadki w międzyczasie(będziemy w tym roku u teściów);)

    Klara to była triploidia, czyli zespół wad genetycznych niezależny od niczego, nawet od wieku, kompletnie losowy. Są dwa rodzaje: kiedy np 2 plemniki zapłodnią jedną komórkę albo jeden plemnik zapłodni komórkę z podwójnym materiałem genetycznym, w rezultacie dziecko ma potrójny zestaw genów. Ja miałam tą druga opcję. Na początku myślałam, że miała na to wpływ stymulacja (to był mój pierwszy raz), że komórka zapomniała się podzielić, ale lekarz mnie oświecił, że absolutnie nie. Żadne leki nie mają na to wpływu, po prostu pech. Przeciwciała też nie mają nic do tego.

    12.2015 - poronienie 7 tc
    09.2018 - poronienie 17tc (triploidia)
    MTHFR_1298A-C homo|PAI-1 hetero
    AMH - 6,2
  • Ojkaojka Autorytet
    Postów: 579 185

    Wysłany: 15 listopada 2018, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara widzę, że podchodzisz do ivf, jak się czujesz? Ile komórek udało się wyhodować?

    12.2015 - poronienie 7 tc
    09.2018 - poronienie 17tc (triploidia)
    MTHFR_1298A-C homo|PAI-1 hetero
    AMH - 6,2
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 15 listopada 2018, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojka scratching miałam przed 3 IUI, które miałam w czerwcu, miało to sprzyjać implantacji a przy okazji materiał oddano do badania histopatologicznego. Najlepsze, że wynik scratchingu dostałam parę dni po IUI już i byłam wściekła, że wywaliliśmy kasę w błoto, bo jakby dr się wstrzymała i poczekala na wynik, to IUI by nie robiła...
    Wiadomo, rodzina zawsze myśli, że dobrze postępuje i radzi, nie myśląc że czyjeś odczucia są inne niż ich. Może jakiś przelkniemy te 2dni

    Koniec starań
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 559

    Wysłany: 15 listopada 2018, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po prostu pech? Jezu.
    Wiesz, jakoś rozumem ogarniam , że poronienie/niepłodność/choroba mają swoją przyczynę (trombofilia, słabe nasienie czy komórki jajowe itp., no wiecie o co chodzi), ale gdy to jest po prostu zrządzenie losu, od niczego niezależne, to trudno mi to przełknąć.
    Przykro mi, że tego doświadczyłaś.

    Nie będę, Dziewczyny, pisała, że musimy być twarde, nie poddawać się, zacisnąć zęby na Święta, że kiedyś na pewno się uda, bo osobiście mam dosyć tych słodko-pierdzących wiadomości. Sama żyję nadzieją (jak każda z nas), a to pocieszanie na siłę mnie wkurza, więc napiszę Wam tylko, że ja wierzę w sukces i wierzę, że kiedyś nadejdzie lepsze jutro.

    Tak, my właśnie podchodzimy do pierwszego IVF. Jutro mamy punkcję. Wczorajsze usg wykazało 19 wyhodowanych pęcherzyków (lekarz uważa, że to optymalna ilość) - jutro się okaże ile mamy dojrzałych komórek. Na poniedziałek zaplanowany jest transfer.
    Jestem spokojna :) Jak nigdy wcześniej.

    Ojkaojka, lipcowka86 lubią tę wiadomość

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 15 listopada 2018, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara powodzenia Ci życzę jutro na punkcji. Lubię Twoje podejście, z dystansem bez zbędnego słodzenia.

    Klara Wysocka lubi tę wiadomość

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 559

    Wysłany: 15 listopada 2018, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki, Sylwia! ;)
    Co u Ciebie słychać?

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 15 listopada 2018, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara Wysocka wrote:
    Dzięki, Sylwia! ;)
    Co u Ciebie słychać?

    Czekam na rozpoczęcie drugiej procedury a to dopiero w przyszłym roku.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 559

    Wysłany: 15 listopada 2018, 14:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak przebiegała pierwsza procedura?

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 15 listopada 2018, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara Wysocka wrote:
    Jak przebiegała pierwsza procedura?

    Nie udał się żaden z 3 transferów. Beta nawet nie drgnęła.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 559

    Wysłany: 15 listopada 2018, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia80 wrote:
    Nie udał się żaden z 3 transferów. Beta nawet nie drgnęła.
    Przykro mi.
    Znasz przyczynę? Lekarz zajął jakieś stanowisko?

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 15 listopada 2018, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara Wysocka wrote:
    Przykro mi.
    Znasz przyczynę? Lekarz zajął jakieś stanowisko?

    Nie znam i nie zajął. A zarodki morfologicznie bardzo dobre.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 1009 559

    Wysłany: 15 listopada 2018, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia80 wrote:
    Nie znam i nie zajął. A zarodki morfologicznie bardzo dobre.
    Przy kolejnej procedurze lekarz planuje jakieś inne postępowanie? Nie wiem, inne/dodatkowe leki, badania, cokolwiek?

    Jeżeli ten temat Ciebie męczy, to przepraszam, nie chcę być nachalna.

    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3
    mam Córeczkę <3
‹‹ 175 176 177 178 179 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego