Forum Starając się z pomocą medyczną nie rozwijajace sie komorki
Odpowiedz

nie rozwijajace sie komorki

Oceń ten wątek:
  • magg85 Autorytet
    Postów: 566 378

    Wysłany: 21 października 2019, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    A powiedz, kto jest Twoim lekarzem prowadzącym? Pytam, bo zastanawiam się czy nie przenieść się do Novum. Powiedz też czym byłaś stymulowana tym razem i czy na krótkim czy długim protokole.

    Prowadzila mnie dr Taszycka, na dlugim protokole. Wyciszanie Decapeptylem, stymulacja Gonalem i na finisz dodatek z Menopuru. Aczkolwiek punkcje mialam bardziej z powodu estradiolu, a tylko jeden pecherzyk mial 19mm. Bylam dosc zawiedziona, ze tyle komorek bylo niedojrzalych.

    To lekarka z ogromnym doswiadczeniem, ale musialam wielu rzeczy pilnowac i byc na biezaco, bo potrafilo jej cos umknac. Ja bym polecala dr Zamore - nie jest milutki, ani rozmowny, ale ma „leb jak sklep” ;)

    Starania od paź. 2016
    On: 35l., Astenozoospermia, HBA 76%.
    Ona: 34l., AMH 2.95, Endometrioza I st

    1 IVF: ET 1x 😔, 0 ❄️
    2 IVF: 0 blastek, 0 ❄️
    3 IVF (stym. w f. lutealnej po 2 IVF): 0 blastek, 0 ❄️
    4 IVF Novum 2.09.19, 3x ❄️

    13.11 FET 1x 😔; 16.12 FET 2x 😔*koniec*
  • Sunray Autorytet
    Postów: 944 448

    Wysłany: 21 października 2019, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magg85 wrote:
    Prowadzila mnie dr Taszycka, na dlugim protokole. Wyciszanie Decapeptylem, stymulacja Gonalem i na finisz dodatek z Menopuru. Aczkolwiek punkcje mialam bardziej z powodu estradiolu, a tylko jeden pecherzyk mial 19mm. Bylam dosc zawiedziona, ze tyle komorek bylo niedojrzalych.

    To lekarka z ogromnym doswiadczeniem, ale musialam wielu rzeczy pilnowac i byc na biezaco, bo potrafilo jej cos umknac. Ja bym polecala dr Zamore - nie jest milutki, ani rozmowny, ale ma „leb jak sklep” ;)

    Myślałam o Lewandowskim, na znanym lekarzu miał kilka opinii, że właśnie poprowadził tak stymulację, że udało się otrzymać blastocysty, a w rezultacie były ciążę pomimo braku blastocyst po wcześniejszych stymulacjach. Wyczytałam natomiast, że wizyta startowała kosztuje 800zł... i później jeszcze trzeba dodatkowo dopłacać do stymulacji, którą on prowadzi...tak że ten... Gdyby ta kwota była gwarancją sukcesu to bym się nie zastanawiała... Dziękuję za nazwiska, poczytam sobie o sukcesach tych lekarzy. A póki co jeszcze jeden transfer przede mną i oby ten był szczęśliwy ✊

    A kiedy masz transfer?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października 2019, 10:16

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • magg85 Autorytet
    Postów: 566 378

    Wysłany: 21 października 2019, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    Myślałam o Lewandowskim, na znanym lekarzu miał kilka opinii, że właśnie poprowadził tak stymulację, że udało się otrzymać blastocysty, a w rezultacie były ciążę pomimo braku blastocyst po wcześniejszych stymulacjach. Wyczytałam natomiast, że wizyta startowała kosztuje 800zł... i później jeszcze trzeba dodatkowo dopłacać do stymulacji, którą on prowadzi...tak że ten... Gdyby ta kwota była gwarancją sukcesu to bym się nie zastanawiała... Dziękuję za nazwiska, poczytam sobie o sukcesach tych lekarzy. A póki co jeszcze jeden transfer przede mną i oby ten był szczęśliwy ✊

    A kiedy masz transfer?

    Na watku Novum dziewczyny dzielily sie wrazeniami z wizyt/stymulacji u Lewego. Podchwytliwe jest to, ze on ma strasznie duzo pacjentek i chyba nie moze dedykowac zbyt duzo czasu.

    Co do transferu, to jezeli na poczatku cyklu nie bede miala torbielek, to juz teraz proba transferu na sztucznym. A jezeli niestety beda, to dopiero w nastepnym. Bo mam troche hiperke i progesteron na koniec stymulacji byl zbyt wysoki.

    Sunray lubi tę wiadomość

    Starania od paź. 2016
    On: 35l., Astenozoospermia, HBA 76%.
    Ona: 34l., AMH 2.95, Endometrioza I st

    1 IVF: ET 1x 😔, 0 ❄️
    2 IVF: 0 blastek, 0 ❄️
    3 IVF (stym. w f. lutealnej po 2 IVF): 0 blastek, 0 ❄️
    4 IVF Novum 2.09.19, 3x ❄️

    13.11 FET 1x 😔; 16.12 FET 2x 😔*koniec*
  • Virginia Autorytet
    Postów: 457 436

    Wysłany: 21 października 2019, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MAgg85 - pierwszy raz slysze, ze komorki mozna bylo jeszcze dohodowac. Super, ze sie udalo, i ze mialas taka mozliwosc. Ta wiadomosc otwiera kolejne mozliwosci dla innych :)
    Trzymam kciuki za transfer!

    magg85 lubi tę wiadomość

    ona 38 lat.
    3 IVF 😥
    AZ - 01.09.20
    13dpt - beta 1,815
    15dpt -beta 3,873
    23dpt - mamy ❤️
    8.10.20 - 8 tyg ❤️
  • Sunray Autorytet
    Postów: 944 448

    Wysłany: 21 października 2019, 19:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Virginia wrote:
    MAgg85 - pierwszy raz slysze, ze komorki mozna bylo jeszcze dohodowac. Super, ze sie udalo, i ze mialas taka mozliwosc. Ta wiadomosc otwiera kolejne mozliwosci dla innych :)
    Trzymam kciuki za transfer!

    U mnie w klinice też, podobno czekają czy dojrzeją, więc to chyba nie jest taka rzadka procedura. Ja oczywiście sierota w tych emocjach zapomniałam zapytać.

    A jak u Ciebie Virginia? Kiedy koniec stymulacji?

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Virginia Autorytet
    Postów: 457 436

    Wysłany: 21 października 2019, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzisiaj dzien 8 i po usg pielegniarka powiedziala, ze punkcja pewnie dopiero w weekend :( ale pecherzyki sa :) i o to sie az tak bardzo nie martwilam, raczej boje sie, ze bedziemy miec powtorke, ze po zaplodnieniu nic nie zostanie do transferu :(

    magg85, Sunray lubią tę wiadomość

    ona 38 lat.
    3 IVF 😥
    AZ - 01.09.20
    13dpt - beta 1,815
    15dpt -beta 3,873
    23dpt - mamy ❤️
    8.10.20 - 8 tyg ❤️
  • Virginia Autorytet
    Postów: 457 436

    Wysłany: 21 października 2019, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Cześć jak zobaczysz w mojej stopce tez nie za ciekawe mialam wyniki zarodków. Za pierwszym razem nic za drugim ledwo trzy i to słabej jakości. Oprócz morfologi to przyczyną jest najprawdopodobniej slaba jakość moich komorek. Do tego dopiero teraz zdiagnozowali mi endometriozę mimo, że wcześniej miałam laparoskopie. A przy endometriozie jakośc komórek jest kiepska.
    U mnie to raczej nie endometrioza. Generalnie moje usg i skany zawsze wychodza ladnie. Nawet ostatnio lekarka mowila, ze na zdjeciach mam wzorowa budowe. W czasie stymulacji tez wszystko wyglada ladnie.
    No ale kto wie :( jak widze na tym watku kazda z nas ma ciut inna historie i lekarze rozne rzeczy nam mowia i proponuja.

    ona 38 lat.
    3 IVF 😥
    AZ - 01.09.20
    13dpt - beta 1,815
    15dpt -beta 3,873
    23dpt - mamy ❤️
    8.10.20 - 8 tyg ❤️
  • magg85 Autorytet
    Postów: 566 378

    Wysłany: 21 października 2019, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Virginia wrote:
    MAgg85 - pierwszy raz slysze, ze komorki mozna bylo jeszcze dohodowac. Super, ze sie udalo, i ze mialas taka mozliwosc. Ta wiadomosc otwiera kolejne mozliwosci dla innych :)
    Trzymam kciuki za transfer!

    W mojej poprzedniej klinice trzeba bylo na zapas wybrac opcje dojrzewania i byla dodatkowa oplata. W obecnej klinice po prostu tak je zostawili do dojrzewania, nie spodziewalm sie tego.

    Jutro bedzie ich piaty dzien rozwoju, ale chyba dopiero w srode zadzwonimy podpytac czy sie cos ostalo. Boje sie strasznie i mam przeczucie, ze bedzie powtorka z rozrywki...

    Starania od paź. 2016
    On: 35l., Astenozoospermia, HBA 76%.
    Ona: 34l., AMH 2.95, Endometrioza I st

    1 IVF: ET 1x 😔, 0 ❄️
    2 IVF: 0 blastek, 0 ❄️
    3 IVF (stym. w f. lutealnej po 2 IVF): 0 blastek, 0 ❄️
    4 IVF Novum 2.09.19, 3x ❄️

    13.11 FET 1x 😔; 16.12 FET 2x 😔*koniec*
  • Sunray Autorytet
    Postów: 944 448

    Wysłany: 21 października 2019, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Virginia wrote:
    Dzisiaj dzien 8 i po usg pielegniarka powiedziala, ze punkcja pewnie dopiero w weekend :( ale pecherzyki sa :) i o to sie az tak bardzo nie martwilam, raczej boje sie, ze bedziemy miec powtorke, ze po zaplodnieniu nic nie zostanie do transferu :(

    Ach, skąd ja to znam... Wiem co czujesz...ja teraz widzisz mam nieudany transfer za sobą i czeka na mnie jeden bałwanek... Pytanie znowu czy się rozmrozi, a jak już się rozmrozi czy będzie implantacja...

    Bądź dobrej myśli. Zobacz, że jest tu nas kilka bez blastocyst po pierwszych stymulacjach, a po zmianach w stymulacji i suplementacji coś ruszyło😊

    Virginia lubi tę wiadomość

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Sunray Autorytet
    Postów: 944 448

    Wysłany: 21 października 2019, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magg85 wrote:
    W mojej poprzedniej klinice trzeba bylo na zapas wybrac opcje dojrzewania i byla dodatkowa oplata. W obecnej klinice po prostu tak je zostawili do dojrzewania, nie spodziewalm sie tego.

    Jutro bedzie ich piaty dzien rozwoju, ale chyba dopiero w srode zadzwonimy podpytac czy sie cos ostalo. Boje sie strasznie i mam przeczucie, ze bedzie powtorka z rozrywki...

    Doskonale Cię rozumiem, ale tym razem masz też trzydniowce do transferowania, prawda? Wiem jakie to nerwy... Nie sposób opisać emocji... Mam nadzieję, że będzie dobrze.

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1298 877

    Wysłany: 22 października 2019, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczęta, czy ktoraś z Was ma doświadczenia z insulinoopornością?

    Jestem zdiagnozowana wzdłuż i wszerz, a poszłam do prof. Jerzak i ona swój standard u mnie znalazła. Czyli IO. A to podobno nawet jak ma się owulacje, to ma niebagatelny wpływ na jakość naszych komórek.

    Coś, ktoś?

    gg64roeq27dqfbxi.png

    ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża
    musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej;

    on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2;
    leniwiec, przyparty do muru - walczy;

    1. ICSI - nieudane;
    2. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)
  • Virginia Autorytet
    Postów: 457 436

    Wysłany: 22 października 2019, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    Ach, skąd ja to znam... Wiem co czujesz...ja teraz widzisz mam nieudany transfer za sobą i czeka na mnie jeden bałwanek... Pytanie znowu czy się rozmrozi, a jak już się rozmrozi czy będzie implantacja...

    Bądź dobrej myśli. Zobacz, że jest tu nas kilka bez blastocyst po pierwszych stymulacjach, a po zmianach w stymulacji i suplementacji coś ruszyło😊

    Dzieki za slowa otuchy. Mysle, ze tez czym dalej w las z tymi zastrzykami tym bardziej psychika siada. Cialo tez zreszta ma dosyc. I ja juz sie martwie na zapas co bedzie jak nic nie wyjdzie :(
    Dzisiaj bylo kolejne usg. Pecherzyki rosna, ale naprawde powoli. No i lewa strona ma mniejsze niz prawa. Mam nadzieje, ze jakos to sie wyrowna, bo nie chcialabym ich stracic z jednego jajnika.

    ona 38 lat.
    3 IVF 😥
    AZ - 01.09.20
    13dpt - beta 1,815
    15dpt -beta 3,873
    23dpt - mamy ❤️
    8.10.20 - 8 tyg ❤️
  • Virginia Autorytet
    Postów: 457 436

    Wysłany: 22 października 2019, 16:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krąsi wrote:
    Dziewczęta, czy ktoraś z Was ma doświadczenia z insulinoopornością?

    Jestem zdiagnozowana wzdłuż i wszerz, a poszłam do prof. Jerzak i ona swój standard u mnie znalazła. Czyli IO. A to podobno nawet jak ma się owulacje, to ma niebagatelny wpływ na jakość naszych komórek.

    Coś, ktoś?
    A mialas badania na cukier? Jak ta lekarka wywnioskowala, ze masz insulinoodpornosc? Bo jak naprawde to masz to moze powinnas isc do specjalisty?
    Czytalam, ze insulinoodpornosc czesto sie laczy z PCOS

    ona 38 lat.
    3 IVF 😥
    AZ - 01.09.20
    13dpt - beta 1,815
    15dpt -beta 3,873
    23dpt - mamy ❤️
    8.10.20 - 8 tyg ❤️
  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1298 877

    Wysłany: 22 października 2019, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cukier na czczo różnie. Badania z ostatniego roku: 92, 74, 85, 90, 94. Krzywa cukrowa 92-->62-->96. Krzywa insulinowa 5,5-->8,5-->10,5. Współczynnik HOMA 1,25. Waga 58 kg, 177 cm wzrostu.

    Miałam monitoringi, stąd wiem, że mam pęcherzyki dominujące, które najczęściej pękają.

    Teraz miałam usg w 5dc i na 1 jajniku było 10 pecherzyków i 1 dominujący, na drugim jajniku 9 pęcherzyków i 1 dominujący.

    Nie mam trądziku, hirsutyzmu, hormony męskie w normie, nie mam nadwagi, nie mam problemów z włosami. Podobno PCOS diagnozuje się od 12 pęcherzyków w jajniku w górę.

    Aaa, no i wg współczynnika talia-biodra mam otyłość brzuszną, bo mój współczynnik jest większy niż 0,8.

    Dla Staraczek cukier do 90. Z drugiej strony insulina w normie.

    Zarówno PCOS jak i IO to dla mnie nowość, wszelkie rady mile widziane.

    gg64roeq27dqfbxi.png

    ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża
    musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej;

    on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2;
    leniwiec, przyparty do muru - walczy;

    1. ICSI - nieudane;
    2. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)
  • magg85 Autorytet
    Postów: 566 378

    Wysłany: 22 października 2019, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    Doskonale Cię rozumiem, ale tym razem masz też trzydniowce do transferowania, prawda? Wiem jakie to nerwy... Nie sposób opisać emocji... Mam nadzieję, że będzie dobrze.

    Dziekuje. Tak, mamy 3 zamrozone, pierwszy raz ever. No ale zal tych zarodkow, po prostu zal. Nie dzwonilismy dzis, nie wiem czy sie do tego jutro zbiore...

    Starania od paź. 2016
    On: 35l., Astenozoospermia, HBA 76%.
    Ona: 34l., AMH 2.95, Endometrioza I st

    1 IVF: ET 1x 😔, 0 ❄️
    2 IVF: 0 blastek, 0 ❄️
    3 IVF (stym. w f. lutealnej po 2 IVF): 0 blastek, 0 ❄️
    4 IVF Novum 2.09.19, 3x ❄️

    13.11 FET 1x 😔; 16.12 FET 2x 😔*koniec*
  • magg85 Autorytet
    Postów: 566 378

    Wysłany: 22 października 2019, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Virginia wrote:
    Dzieki za slowa otuchy. Mysle, ze tez czym dalej w las z tymi zastrzykami tym bardziej psychika siada. Cialo tez zreszta ma dosyc. I ja juz sie martwie na zapas co bedzie jak nic nie wyjdzie :(
    Dzisiaj bylo kolejne usg. Pecherzyki rosna, ale naprawde powoli. No i lewa strona ma mniejsze niz prawa. Mam nadzieje, ze jakos to sie wyrowna, bo nie chcialabym ich stracic z jednego jajnika.

    Jeszcze maja troche czasu do soboty, podobno 2mm na dobe potrafia czasem przyspieszyc. Mi bardzo zwolnily pecherzyki po zmniejszeniu Gonalu i dodaniu Menopuru, na koniec stymulacji byly dosyc male. Moze spytaj na zapas o dojrzewanie komorek po pobraniu? Tak na wszelki wypadek.

    Starania od paź. 2016
    On: 35l., Astenozoospermia, HBA 76%.
    Ona: 34l., AMH 2.95, Endometrioza I st

    1 IVF: ET 1x 😔, 0 ❄️
    2 IVF: 0 blastek, 0 ❄️
    3 IVF (stym. w f. lutealnej po 2 IVF): 0 blastek, 0 ❄️
    4 IVF Novum 2.09.19, 3x ❄️

    13.11 FET 1x 😔; 16.12 FET 2x 😔*koniec*
  • Sunray Autorytet
    Postów: 944 448

    Wysłany: 22 października 2019, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Virginia wrote:
    Dzieki za slowa otuchy. Mysle, ze tez czym dalej w las z tymi zastrzykami tym bardziej psychika siada. Cialo tez zreszta ma dosyc. I ja juz sie martwie na zapas co bedzie jak nic nie wyjdzie :(
    Dzisiaj bylo kolejne usg. Pecherzyki rosna, ale naprawde powoli. No i lewa strona ma mniejsze niz prawa. Mam nadzieje, ze jakos to sie wyrowna, bo nie chcialabym ich stracic z jednego jajnika.

    Doskonale Cię rozumiem - u mnie też szło opornie. Ja też zawsze martwię się na zapas i sama sobie tymi nerwami szkodzę... Gdyby to było takie proste, żeby tę funkcję myślenia wyłączyć. Dla pocieszenia powiem Ci, że u mnie na drugim USG lekarka mi mówiła, że jest kiepsko przy dawkach 150, a na trzecim USG już się ruszyło. Trzymam kciuki by u Ciebie też tak było.

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • Sunray Autorytet
    Postów: 944 448

    Wysłany: 22 października 2019, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magg85 wrote:
    Dziekuje. Tak, mamy 3 zamrozone, pierwszy raz ever. No ale zal tych zarodkow, po prostu zal. Nie dzwonilismy dzis, nie wiem czy sie do tego jutro zbiore...

    Podziwiam Cię za to, że potrafisz tak czekać. Ja czekałam jak na szpilkach, żeby porozmawiać z embriolog. Nie mogłam się na niczym skupić w dniu kiedy miałam zadzwonić czy dobrze się rozwiją w trzeciej dobie. A w piątej dobie kiedy jechałam na transfer panicznie bałam się, że mi powie: Przykro mi, Pani zarodki nie rokują i przestały się rozwijać - tak było za pierwszym razem...Cieszę się, że masz tym razem zarodki tak jak ja. Wiem, że na pewno przy takim bagażu doświadczeń jest Ci ciężko, ale weź pod uwagę, że masz szansę na szczęśliwy transfer tym razem.

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
  • magg85 Autorytet
    Postów: 566 378

    Wysłany: 22 października 2019, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunray wrote:
    Podziwiam Cię za to, że potrafisz tak czekać. Ja czekałam jak na szpilkach, żeby porozmawiać z embriolog. Nie mogłam się na niczym skupić w dniu kiedy miałam zadzwonić czy dobrze się rozwiją w trzeciej dobie. A w piątej dobie kiedy jechałam na transfer panicznie bałam się, że mi powie: Przykro mi, Pani zarodki nie rokują i przestały się rozwijać - tak było za pierwszym razem...Cieszę się, że masz tym razem zarodki tak jak ja. Wiem, że na pewno przy takim bagażu doświadczeń jest Ci ciężko, ale weź pod uwagę, że masz szansę na szczęśliwy transfer tym razem.

    Pomaga to, ze jestesmy na wyjezdzie w gorach. Co prawda przez ta hiperke pieszo na Morskie Oko nie weszlam i jazda wozem troche moj honor splamila, ale widoki byly piekne i tego warte 😍🍁⛰

    A poza tym chce, zeby te zarodki robily swoje chociazby do 7mej doby i aby warunki im sie nie zmienialy przez zagladanie. No ale w czwartek juz zadzwonimy, zeby wiedziec co i jak przed wizyta lekarska w piatek i planowaniem krio.

    Starania od paź. 2016
    On: 35l., Astenozoospermia, HBA 76%.
    Ona: 34l., AMH 2.95, Endometrioza I st

    1 IVF: ET 1x 😔, 0 ❄️
    2 IVF: 0 blastek, 0 ❄️
    3 IVF (stym. w f. lutealnej po 2 IVF): 0 blastek, 0 ❄️
    4 IVF Novum 2.09.19, 3x ❄️

    13.11 FET 1x 😔; 16.12 FET 2x 😔*koniec*
  • Sunray Autorytet
    Postów: 944 448

    Wysłany: 22 października 2019, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magg85 wrote:
    Pomaga to, ze jestesmy na wyjezdzie w gorach. Co prawda przez ta hiperke pieszo na Morskie Oko nie weszlam i jazda wozem troche moj honor splamila, ale widoki byly piekne i tego warte 😍🍁⛰

    A poza tym chce, zeby te zarodki robily swoje chociazby do 7mej doby i aby warunki im sie nie zmienialy przez zagladanie. No ale w czwartek juz zadzwonimy, zeby wiedziec co i jak przed wizyta lekarska w piatek i planowaniem krio.

    Odpoczywajcie i najstawiaj się pozytywnie. Psychika ma tu kluczowe znaczenie. Przyznaję, że u mnie z tym słabo po tylu niepowodzeniach. Wczoraj sama miałam doła, ale wiesz od dziś powtarzam sobie, że musi być dobrze i od razu inaczej się czuję i wierzę, że po prostu się uda😊

    A wiesz u mnie w klinice zaproponowano mi specjalny pakiet - podgląd zarodków całodobowy bez wyjmowania ich. Mam nadzieję, że to moim choć trochę pomogło. U Ciebie w klinice nie ma czegoś takiego?

    09.2016 poronienie zatrzymane naturalsika
    02.2019/10.2019 - nieudane IVF x2
    08.2020 - IVF?
‹‹ 6 7 8 9 10 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego