Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • Lili Autorytet
    Postów: 495 692

    Wysłany: 6 listopada 2013, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    /

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 listopada 2013, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kassja teraz spokój jest najważniejszy :) ja wierzę, że będzie dobrze!
    Twój przykład, podobnie jak Asi, Niny, natalinki i Weroniki daje nam ogromną nadzieję :)

    Jakoś w marcu darijka (poznana na tym wątku) wysłała mi zioła ojca sroki, które jej prawdopodobnie pomogły. Zioła nadal leżą u mnie (weszły leki, dlatego ziół nie zdążyłam ruszyć), a ona już ma swoje dwa maleństwa przy sobie (ostatnio widziałam jej wpis, byłam ciekawa co u niej słuchać). W podobnym czasie zaszła w ciążę również ulala.

    Zebrało mi się na wspomnienia.

    Na nas wszystkie przyjdzie czas, nasze ciężarne koleżanki są żywym tego przykładem :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 listopada 2013, 17:11

    kasjja, sebza, Kami, gosia81, Nina lubią tę wiadomość

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 6 listopada 2013, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liloe, ja też pamiętam, jak Darijka i Ulala zaszły…. Ulala pewnie też niebawem będzie już rodzić :) No rzeczywiście, jest nas kilka, które są prawie od początku wątku. Dawno to było, już wtedy wiedziałam, że moja droga na pewno będzie długa, ale nie spodziewałam się, że aż tak bardzo. Ale cieszę się ogromnie, że co jakiś czas któraś z nas dołącza do grona ciężarnych, więc wierzę, że i na mnie przyjdzie kiedyś pora.
    Ja już na wszystkie sposoby obmyśliłam co mogliśmy zrobić źle, że pomimo wszystkich idealnych warunków znów nic z tego, ale nie mam żadnych wniosków, oprócz tego, że brakuje szczęścia. Nie wiem, wydaje mi się, że jakbym miała jakąś ukrytą przypadłość, która nie pozwala mi zajść w ciąże, to jakoś by się objawiała, nie rosły by mi te pęcherzyki, badania byłyby złe… No ale cóż…
    U mnie się @ rozkręca. Jeszcze nie jakoś bardzo, ale ból już jest nie do zniesienia, więc jutro 1dc.
    Aż by się chciało zaśpiewać "co mi Panie dasz, w ten niepewny czas?"


    atdci09k89ytpjkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 listopada 2013, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ze mną w trudnych momentach jest zwykle piosenka Edyty Geppert - Zamiast...

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 7 listopada 2013, 08:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O właśnie, jak zaczęłyście wyliczać, to całkiem ładna statystyka z tego wyszła :) (wydaje mi się, że jeszcze od początku roku było więcej ciąż, ale jakoś dziewczyny ucichły?)

    Niemniej - Kasjja - przez Twój sukces to wrzucona na gmail dieta robi się coraz bardziej kusząca :D Chyba zyska na popularności :D
    Jeszcze raz gratulacje!

    Powiem wam, że dni płodne bez męża obok to katorga. Męczę się tak od kilku dni... Nosi mnie okrutnie i rozmyślam nad "zmarnowanym" cyklem". Taki jakiś dołek mam.

    Postanowiłam, że jeśli ovu zaznaczy mi na wykresie owulację, to pójdę zbadać progesteron w 7 lub 8dpo, bo ta faza lutealna jest u mnie jednak niestabilna.

    kasjja lubi tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • Mlenka Autorytet
    Postów: 255 139

    Wysłany: 7 listopada 2013, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co za ironia losu, Ovu zaznaczyło mi właśnie owulkę w 31dc. (!), czego się w ogóle nie spodziewałam i zmarnowaliśmy z małżonkiem ten czas. Serduszkowanie było na 2 dni przed, a to chyba trochę za wcześnie. Prędzej spodziewałam się miesiączki niż owulacji. Dziwna sprawa, nie wiem czy ufać Ovu w ogóle.

    l22nmg7y56jii740.png

    https://myslodsiewniamlodejmamy.wordpress.com

  • kasjja Autorytet
    Postów: 561 593

    Wysłany: 7 listopada 2013, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie <3 też było 2 dni przed ovu, a się udało chyba :)
    Ten czas owulacji jest orientacyjny, kiedy była dokładnie owulacja, to tempka nie wskaże.

    Na pocieszenie dla tych, co mają beznadziejne wykresy: mój był gorszy, a się udało.
    Zobaczcie, jaki był wykres przed tym zielonym:
    268740bc977e3d284ef62e2b3845244d.png

    a następny już taki, jaki znacie :)
    79e9695fba587def4f1489d817f99027.png

    Te dwa wykresy to właściwie można połączyć, bo nie było ewidentnej @ między nimi, tylko jakieś plamienia. Także nie wiadomo, kiedy się uda :)

    Uściski, powodzenia Wam :)

    Trzymam kciuki za Was wszystkie :)

    Cały czas liczę na duet z Sebzą :D

    Hana, musi się udać, tym razem na dłużej!

    Mlenka, masz szanse, trzymam kciuki! Do mnie też owu przychodziła wtedy, kiedy już jej się nie spodziewałam.

    Liloe, kciuki :)

    Gosiu, trzymam kciuki za ładne wyniki. Szkoda, że męża brak

    sebza, gosia81 lubią tę wiadomość

    l22nzbmhsqrq54a6.png
    mhsv15nmkhg23r51.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 7 listopada 2013, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mlenka, no coś Ty, jeśli owulka rzeczywiście była, to normalnie jest szansa. A kwestia ufania wykresowi na ovu… hm… no ja nie zawsze ufam :)
    Kasjja, duetu nie będzie :( To co się dzieje od wczorajszego wieczora i dziś to istny armagedon… Musiało tam nieźle narosnąć… No ale jakoś dać radę trzeba :) Na ketonalu albo bez :) Na razie staram się bez niczego, ale nie wiem, jak długo pociągnę z tymi skurczami i chluśnięciami.

    Oficjalnie przyznaje się bez bicia, że jestem wściekła na moje przyszłe dziecko za to, że się teraz nie pojawiło bo warunki były przygotowane super. Chyba w przyszłości szykuje mi się mały asertywniak :)

    No cóż, trzeba się umawiać do gin i lecieć z tym cyklem bez stymulacji. :)

    Pozdrawiam Was dziewczyny!

    PS. I naprawdę czuję, że niedługo to zostanę tu sama, bo Wy wszystkie jesteście jakby w lepszych sytuacjach ode mnie i tak jak Kasjja zajdziecie w ciążę szybciej niż Wam się teraz wydaje.

    atdci09k89ytpjkc.png
  • Madzia85 Ekspertka
    Postów: 171 173

    Wysłany: 7 listopada 2013, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sebza weź przestań. Zaczynasz teraz leczenie inną metodą, która może przynieść skutek nawet od razu. Najgorzej się załamywać. Po prostu rób swoje, aż w końcu się uda niekoniecznie w tym idealnym wymarzonym cyklu, ale wtedy ważne to już nie będzie :-)

    GYNCENTRUM
    31/10/15 kriotransfer - wczesne blastocysty BB i BB
    Ciąża biochem: 6dpt-4,1 9dpt-18,1 11dpt-21,8 16dpt-8
    04/03/16 transfer - zarodek 2-dniowy
    - zamrożona wczesna blastocysta AB
    10 dpt-0
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 7 listopada 2013, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie załamuję się, ale nie można też w nieskończoność hodować pęcherzyków , endometrium i cieszyć się dobrym nasieniem męża, kiedy nic z tego nie wynika. I tak samo jak przygoda z clo się skończyła, tak samo może się skończyć przygoda z gonalem. To trochę jak sytuacja reprezentacji Polski w piłce nożnej- co z tego, że są w drużynie dobrzy zawodnicy, że się starają, skoro efektów nie ma :)

    atdci09k89ytpjkc.png
  • Madzia85 Ekspertka
    Postów: 171 173

    Wysłany: 7 listopada 2013, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ale zawsze jakiegoś gola strzelą raz na jakiś czas ;-)

    sebza, Mlenka, kasjja, HANA lubią tę wiadomość

    GYNCENTRUM
    31/10/15 kriotransfer - wczesne blastocysty BB i BB
    Ciąża biochem: 6dpt-4,1 9dpt-18,1 11dpt-21,8 16dpt-8
    04/03/16 transfer - zarodek 2-dniowy
    - zamrożona wczesna blastocysta AB
    10 dpt-0
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 7 listopada 2013, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :D :D :D :D

    atdci09k89ytpjkc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 listopada 2013, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sebza Tobie chociaż coś rośnie, mi póki co nawet na Gonalu nie urosło, więc jak już to zostaniemy tu we dwie... ;)

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 7 listopada 2013, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    :) Życzę Ci, żebyś jednak nie musiała ze mną zostawać :)

    Kami, złotko, a co u Ciebie? Ostatnio mało Cię widać, wykresu nie ma, też nas weźmiesz z zaskoczenia, jak Kasjja? :)

    Hana a Ty co, pracujesz pewnie dzielnie z mężem? :)

    atdci09k89ytpjkc.png
  • Nina Autorytet
    Postów: 3522 4055

    Wysłany: 7 listopada 2013, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sebza a może już jesteś tak nastymulowna, ze cykl bez niczego Cię miło zaskoczy?:-) trzymam kciuki, będzie dobrze dziewczyny, matka natura sama coś działa jak tylko je się podoba, ważne, że znana jest przyczyna i że sie leczycie, bo czasem to niby wszystko dobrze i parę lat dzieci nie ma... głowy do góry!

    HANA, kasjja lubią tę wiadomość

    ijpbx1hp0l1f6pzg.png
    dqprj44jred240is.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 7 listopada 2013, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój maz jest wypompowany do ostatniej kropli ;)
    Sebzo nie wiem co napisac zeby Cie pocieszyc. Nie napisze ze bedzie okey bo żadna z nas tego nie wie. Trzeba walczyc dalej i do konca, ale to tak ciezko jak kolejny miesiac i nic, i nastepny, i nastepny.

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 7 listopada 2013, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hm, ale mnie nie trzeba pocieszać :) Może jakoś źle się wyraziłam, albo nie jasno :)Ja tak napisałam, bo naprawdę tak uważam, ale nie jestem jakaś załamana czy w dołku :) Wiadomo, cholernie szkoda mi tych cykli, kiedy wszystko się dobrze zapowiadało, więc czasem pozwalam sobie na marudzenie, ale wiem, że trzeba iść do przodu i załamywanie rąk nic tutaj nie pomoże… więc nie załamuję :) I chociaż czuję, że brakuje w życiu mojego małżeństwa kogoś trzeciego, to w gruncie rzeczy dobrze mi jest ze swoim życiem,w miejscu, w którym jestem a i mam wrażenie, że najgorsze chwile załamek i płaczu z powodu braku ciąży są już za mną. Jestem zdeterminowana i wiem, że jeśli nie uda się mieć dziecka biologicznego to będę miała zaadoptowane, więc prędzej czy później będę miała na kogo przelać tę miłość, którą czuję na samą myśl o dziecku :)
    A dopóki nie usłyszę od lekarzy, że nie mam szans na dziecko biologiczne to nie ustanę w walce. Czasem tylko jakby mam problem w trzymaniu gardy, ale to raczej przejściowe i spowodowane określonymi dniami cyklu :)
    Niemniej wiele wiary we mnie przybywa z każdą kolejną ciążą na forum. Da się. :)

    Kami lubi tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 8 listopada 2013, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podziwiam Cie za tyle siły w sobie. Ja sie jeszcze łamie, ale juz mniej niz na poczatku staranek. Zaakceptowałam po trochu niepłodnosc, ale mimo tego w piersi czułam pieczenie jak beta spadla. Kazdy ma prawo do marudzenia, szczegolnie tutaj na forum, sa dni słabsze i lepsze. A kto zrozumie lepiej niz osoba która czuje to samo ;) Sebzo ja sie "bawie" w dzidziusia w moim psem to jest dopiero zryty berecik, biore go na rece i pytam sie kiedy przyjdzie mi brac tak dziecie. Ten pies ma lepiej od mojego meza czasami ;)

    Wiecie co ide w srode na yoge! Wierze ze zrelaksuje mnie i zmniejszy napiecie ciała i odejdzie mi ten stres, ktory mimo ze jest mniejszy to nadal gdzies we mnie sie klebi. Gdzies czytałam ze yoga leczy nieploodnosc ;)

    Podziwiam siłe walki naprawde, mi brakuje duzo do tego. Bo teraz jest euforia i czekanie, a pozniej nagorszy moment z którym ja sobie nie radze do konca. Jednak wierze Bogu i dziekuje za ta niesamowita lekcje cierpliwosci, pokory i tak niesamowitej odmiany mojego ducha ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2013, 08:09

    kasjja lubi tę wiadomość

  • H30 Autorytet
    Postów: 349 122

    Wysłany: 8 listopada 2013, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj dziewczyny fajnie jak czytam że dziewczyny z PCO zaszły,ojjj jest szansa i to się liczy, teraz mam zwiększoną dawkę Glucophage i od następnego cyklu CLO I pABI-DEXAMETHASON LICZĘ ZE TO POMOŻE.

    kasjja lubi tę wiadomość

    f2w3dqk3c83qeku9.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 8 listopada 2013, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hana, nie ma co podziwiać, bo to nie moja zasługa - czas i niepowodzenia uodparniają. I chociaż jest to stan jak najbardziej pożądany, to nie życzę Ci, żebyś musiała do niego dochodzić, życzę, żebyś wcześniej głaskała rosnącego brzucholka :)

    H30, wszystkiego dobrego. Trzymam kciuki, żeby nowe leki zdziałały cuda :)

    atdci09k89ytpjkc.png
‹‹ 99 100 101 102 103 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego