X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną PCOS- kumu się udało?
Odpowiedz

PCOS- kumu się udało?

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podobno przeciwieństwa się przyciągają więc się sprawdziło :D

    Mój też tak lubi sobie tłusto podjeść, przede wszystkim mógłby codziennie jeść schabowe :P A o zupie to najlepiej mu nie wspominać bo nawet nie chce słyszeć :P

    My też na wsi mieszkamy ale w tym roku żadnych grządek nie robiłam ze względu na brak czasu to i nie mam swoich warzywek :/

  • evelina Koleżanka
    Postów: 34 1

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w sumie się jeszcze nie znam na uprawie ogródka :) Tesciowa się tym zajmuje i czasem mnie przyucza bo jak to mówi ze jak jej zabraknie SIL to ktoś musi to przejąc :) poza tym ja nie wiem za co mam się wziąć jak mam czas wolny a co dopiero grządki uprawiać :)

  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10531 7228

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:11

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
    sraGp3.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zawsze lubiłam uprawiać warzywka ale do tego trzeba czasu a teraz pracuje po 9h. Wracam do domu ok. 17,30 także też nie wiem w co najpierw ręce włożyć :P

    Grządki to jest prosta sprawa ;) Tylko trzeba pamiętać o plewieniu hehhe :P

  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10531 7228

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:11

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
    sraGp3.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi kwiatki w ogóle nie chcą rosnąc :P
    Mama mi nawet kazała do nich gadać ale nie pomaga :D Mam tylko kilka wybitne zatwardziałych sztuk, które jeszcze żyją :P

    Ale fajnie je się później marcheweczkę z domowego ogródka bez konserwantów i innych pestycydów ;)

  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10531 7228

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:11

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
    sraGp3.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Storczyk to w ogóle specyficzny kwiatek więc nie masz sie co sugerować ;)

    Zawsze jakieś zioła np. koperek pietruszkę, można trzymac w doniczce :)

  • Maluszek22 Autorytet
    Postów: 604 220

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mala prosba moglybyscie polubic moj profil na FB

    https://www.facebook.com/cudazwlosow

    bede wdzieczna z gory dziekuje

    a20f1c997fa3de01b8ab63e1d87947c9.png

    Bardzo zapraszam do zagladniecia i polubienia ;-)
    https://www.facebook.com/cudazwlosow
    Z gory dziekuje
  • evelina Koleżanka
    Postów: 34 1

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi kwiaty się tez nie trzymają tylko mój Piotrek ma do nich rękę.
    Zupełnie inny smak warzyw jak się samemu uprawia. Ja zaraz muszę lecieć po kilka do zupki. Mam dziś zamiar ugotować ala gulaszowa :) gotowane kawałki Miesa tylko ze z kurczaka :) taka zupę jeszcze mój zje bo w środku jest mięso ale jak zawsze pewnie po narzeka bo to kurczak a nie świnka lub krówka :) Jakoś te zupy muszę urozmaicić bo tak jak Twój Niusia mój ma do nich długie zęby :)

  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10531 7228

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:11

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
    sraGp3.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No własnie :)

    Tylko u mnie jest jeszcze jeden problem, że mam problemy z żołądkiem i trawieniem niektórych pokarmów w związku z czym nie moge jeść np. zupy na wywarze mięsnym i tak o :/

    Mój jedynie zje rosół, pomidorówkę z kluskami i barszczyk czerwony ale taki do picia z no. krokietami ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella93 wrote:
    Ostatnio jak bazylia stała to zwiędła kilka razy, powstała, nawet kwiatki rozkwitły, ale już mi się znudziła i ją wyrzuciłam. Na balkonie mam lawendę:)

    No to już masz zaczątek :)
    Tylko tyle, że lawendy raczej do jedzenia nie dodasz :)

  • evelina Koleżanka
    Postów: 34 1

    Wysłany: 29 lipca 2014, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie Lubie takich smaków ale u mnie w pracy szef kuchni czasami lawende dodaje do marynaty. Nie pamiętam jakie to było mięso ale dodał odrobiny lawendy suszonej. Ponoc tez do jakiś sosów żeby złamać smak się dodaje. Ale jak juz pisalam wczesniej ja nie Lubie AZ tak mieszać smaków. Tak samo ja sosy i octu galwaniczne dla mnie to mogło by w ogole nie istnieć.

  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10531 7228

    Wysłany: 29 lipca 2014, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:11

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
    sraGp3.png
  • violijka Ekspertka
    Postów: 274 61

    Wysłany: 29 lipca 2014, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niucia ja nie mam @ juz od stycznia a w styczniu dostalam tylko dlatego ze wzielam jakies tabletki od lekarza na wywolanie.

    ja tam kocham kwiatki I mam ich naprawde duzo moj maz ich nieznosi I mowi ze robie z domu busz,ale ja mu odpowiadam ze skoro nie chce mi kupic psa to bede miec kwiatki bo z kims musze gadac jak siedze sama w domu:)mam tez pietruszke I papryczki chili,moj malzonek tez tak jak maz eveliny uwielbia miecho smarzone I ogromne ilosci ryzu, makaromu I ziemniakow,a do tego wszystko na ostro,nie wiem co by sie stalo gdyby zabraklo nam paprychki chili.Na dodatek jest chudy jakbym mu jesc niedawala,wiec chyba to prawda ze przeciwnosci sie przyciagaja.

    58783feaec3e9132ab67a6f0b4667e63.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2014, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella93 wrote:
    Nie przepadam za zupami.
    Niusia, tak jak evelina napisała, lawenda jest jadalna:)

    Że jest jadalna to ja wiem, tylko chodzi mi o to, że bardzo rzadko ją się dodaje do potraw :)
    Chyba, że ktoś lubi oczywiście takie smaki:P




    Violijka to ja bym na twoim miejscu już dawno u gina była!

    Ja mam psa i z nim gadam, może dlatego mi kwiatki nie rosną? ;)

    Faceci..:) Dobrze, że Twój jeszcze je ryż i makaron bo mój to tylko ziemniaki by jadł :P Szczupły nie jest ale gruby tez nie, a ja podobnie wyglądam :) Jesteśmy przeciwieństwami charakterowymi :P

  • violijka Ekspertka
    Postów: 274 61

    Wysłany: 29 lipca 2014, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tam lawendy nie lubie,na sam zapach mnie mdli,
    Niusia chcetnie bym poszla do lekarza tyle tylko ze mieszkam w UK I niestety tutaj sie dlugo czeka na wizyty u lekarza,chociaz ostatniom mialam w czerwcu I pani doctor powiedziala ze sprobujemy z Metforminem,narazie 2 miesiace biore I nic,innych lekow niechca mi dawac poza antykoncepcyjnymi w sumie to niewiem dlaczego.I tak jak pisalam wczesniej czekam na usuniecie jajowodow,a pozniej to I tak bede do polskiej kliniki chodzic.A co do kwiatkow to sie nieprzejmoj masz psa:)

    58783feaec3e9132ab67a6f0b4667e63.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10531 7228

    Wysłany: 29 lipca 2014, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 14:11

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
    sraGp3.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 lipca 2014, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Violijka no to rzeczywiście ciezka sprawa... To wychodzi na to, że do tej operacji nikt Ci @ nie wywoła?? Powiem Ci, że nie wiem co był zrobila na Twoim miejscu.... Samemu wywoływać/ nie wywoływać??

    Mój pies mieszka na dworze więc nie mam takiego problemu jak Ty Bella :) Jest duża, a z resztą nie lubi być w domu bo jej gorąco ;)
    Fasolka i kalafior dobra sprawa, mój mąż tez lubi :)

    Spoźnione smacznego ;)

    A ja wczoraj robiłam takie niby kluski śląskie nadziewane pasztetem. Skończyłam o 21, ale warto było :D

‹‹ 7 8 9 10 11 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Gadżety elektroniczne dla kobiet część 1 - opaski fitnessowe wesprą Twoje zdrowie, ale też płodność

To pierwszy artykuł z serii gadżetów elektronicznych dla kobiet. Dziś przyjrzymy się opaskom fitnessowym - w czym mogą nam pomóc, na co warto zwrócić uwagę wybierając opaskę i co ciekawe w jaki sposób opaski fitnessowe mogą dodatkowo wesprzeć naszą płodność i polepszyć analizę cykli miesiączkowych. Podpowiemy również dlaczego warto skonfigurować opaskę z aplikacją miesiączkową i czy zawsze jest to możliwe.

CZYTAJ WIĘCEJ