Forum Starając się z pomocą medyczną Stymulacja letrozolem
Odpowiedz

Stymulacja letrozolem

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 sierpnia 2019, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ticky masz rację niestety dobry lekarz to podstawa. Też z partnerem myślimy, ze jeśli do pół roku się nie uda to po prostu zmienimy ginekologa..
    A może Twój mąż ma racje, ze do świąt już będzie 😍
    Pociesza mnie to jak piszecie, ze letrozol zadzialal.. oby tak było u mnie. Wtedy będzie nadzieje, ze może to serio ten cykl..

  • Ticky Koleżanka
    Postów: 33 20

    Wysłany: 5 sierpnia 2019, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na sono umówiłam sie na nfz, wyczytałam, ze niektóre placówki medyczne realizują rządowy projekt walki z niepłodnością, zgłosiłam się tam z historią wyników, przeprowadzili wywiad i od razu dostałam skierowanie na sono, cały pakiet hormonalny i skierowanie dla męża na wyniki.
    Jak sprawdzałam prywatnie to koszt bodajże około 600-800 zł ale pewnie zależy gdzie.

    Często się słyszy, ze letrozol daje lepsze efekty więc trzymam kciuki aby u Ciebie poszło raz dwa 🙂

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ticky dziękuję ❤ piątek powie co i jak..
    Fantastycznie, ze udało Ci się skorzystać z tego projektu rządowego.
    Kurcze ceny tego wszystkiego mnie przerażają... leki, monitoringi i właśnie te dalsze badania..
    Wiadome dla dzieciątka wszystko.. ale ile jest par, ktorych na to nie stać. A akurat ze swojego doświadczenia wiem, ze ciężko o dobrego ginekologa na nfz. W sensie, żeby zaraz nie zapraszał do prywatnego gabinetu. Oczywiście nie mówię o wszystkich, ale ja trafiłam tylko na takich.
    Moim zdaniem akurat prawo do dziecka powinien mieć każdy a nie pieniądze odbierają ludziom możliwości.

  • Aneciu Ekspertka
    Postów: 257 75

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 08:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ticky czy mowisz o tym projekcie rzadowym co opiera sie na naprotechnologii?

    Euthyrox 75
    wit D3, prenatal duo, cynk, wit C

    Homocysteina - w normie
    ASA, ANA, AOA- brak

    AMH - 2,2
    V Leiden-Ok
    Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
    FSH,LH,Testosteron, Progesteron - w normie
    Mthfr C-homo
    Pai-hetero
    KIR bx
    NK 19%
    HSG- oba jajowody drozne
    Maz wyniki w normie

    Bhcg: 28dc(9dpt)- 130,9, 30dc (11dpt)-245, 33dc (14dpt)- 595,4
    18 dpt- pęcherzyk 7mm
    24dpt-jest ♥️
  • #Mag Ekspertka
    Postów: 200 309

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Koralina, z planem zdecydowanie łatwiej, nawet jeśli nie jest się typem zadaniowca. Zwłaszcza jak nie wychodzi to mam wrazenie, że to jakoś tak uspokaja, a nie tylko myśl, że „nie wiadomo co dalej”. O której masz wizytę?

    @Hope, Nati – kciuki za Wasze zabiegi, oby były dużym krokiem w drodze do II !!

    @joanna_aska u mnie podobnie – reguły nie ma. Raz jajniki pieką i pulsują, a pęcherzyka nie ma (miałam tak raz przy Clo, najbardziej odczuwałam skutki brania leku i nic z tego), a czasem nic nie czuję, a tu aż 3 pęcherzyki. Więc nie martw się na zapas. Niezbadane są tajniki ludzkiego organizmu  A z tym nakręcaniem się to chyba my babeczki tak już mamy, że inaczej odbieramy rzeczywistość. Ja też co miesiąc po negatywnym teście słyszę, że „jak tak będziesz podchodzić to nigdy się nie uda, bo wszystko siedzi w głowie”…

    @Ticky, jesteś stymulowana te15-16 cykli pod rząd? Co do testowania - ja nabrałam tej cierpliwości do testowania dopiero przy 5cs… Trudno o dobrego specjalistę, zwłaszcza takiego, który trochę chociaż się zaangażuje. Ja się przekonałam, że nie warto tkwić przy jednym lekarzu – pierwszy lekarz z kliniki do którego chodziłam miał sposób bycia, który dla mnie świadczył trochę o „olewczym” podejściu (nie mówię, że takie miał, ale przez sposób swojego zachowania i mówienia ja go tak odbierałam). Po każdej wizycie, bez względu na jej „wynik” wychodziłam i beczałam jak dziecko, bo miałam wrażenie, że nigdy nic nie wyjdzie z moich starań. Trzymam za Was mocno kciuki!

    @DarlAa ja miałam sonoHSG w czwartek. Zdecydowałam się zrobić bez znieczulenia i powiem, że całkiem do zniesienia – ból taki rozpierający jak przy miesiączce, może odrobinę mocniejszy ale bardzo krótko trwał – całe badanie łącznie może z 1,5minuty. U mnie obydwa jajowody całkowicie drożne, więc pewnie też dzięki temu bolało mało i krótko, ale nawet gdyby badanie miało być dłuższe to też OK. Płaciłam w Invicta 850pln, ale znieczulenie ogólne to dodatkowy koszt (prawie drugie tyle + wcześniejsza konsultacja z anestezjologiem)

    _Hope lubi tę wiadomość

    Ona: 29 lat, PCO, lekko podwyższone TSH (Dostinex, Euthyrox); jajowody obustronnie drożne;

    On: 03.2019 morfologia 2%; 11.2019 znacznie obniżone parametry nasienia: HBA: 72% (norma >80%); Fragmentacja DNA 18% (norma <25%); MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Starania od 08.2018; 9 cykli stymulowanych;

    05.2020 1 IVF IMSI (12 dojrzałych oocytów; 6 zamrożonych; 4 blastki na zimowisku)

    06.2020 1FET :(
    07.2020 FET 😍
    10dpt - 289
    12dpt - 658
    14dpt - 1830
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mag pociesza mnie to co piszecie.. Akurat mój ginekolog zawsze pyta na poczatku wizyty czy coś boli.. a jak mowie, ze nie.. to słyszę, że jeśli coś urosło to powinno..
    No ale może zmiana leku coś da.. w jakiś sposób jajniki odczuwam, więc może coś rośnie 😊

    A co do SonoHsg to świetnie, że wyszło, że oba jajowody drożne 😍

  • AiM Ekspertka
    Postów: 233 55

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny.... Cały czas mnie to zastanawiam i postanowiłam się was o to zapytać... Jak to u was jest w trakcie i po owulacji z samopoczuciem i cyckami. Zastanawiam się czy to jest u was rutyna czy różnie. W tym miesiącu od wczoraj to tak jakby od razu po owulce (chociaż już sama nie wiem) sutki mnie potwornie drażnią... Są tkliwe przy wycieraniu ręcznikiem, a o macaniu to już nie mówię. I tak mam teraz no i może dwa cykle temu. W poprzednim cyklu nic, nawet nie czułam cycków, a śluz świadczył że owulka była. Przeważnie mam też tak, że cycki bolą mnie tak tydzień albo kilka dni przed okresem. Tak się zastanawiam jak niektóre dziewczyny rozmawiają ze mną i mówią,.że one od razu wiedziały że są w ciąży.... To ja się pytam skąd!?🤣😂 Czy u was też tak jest? Co miesiąc to coś innego czy rutyna? Zastanawiam się czym to jest spowodowane? Jakieś skoki progesteronu czy co?

    PCO
    hashimoto
    insulooporność
    cykle bezowulacyjne
    54kg
  • Koralina88 Autorytet
    Postów: 549 234

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czasem mi się wydaje, że niektóre objawy to sobie same wmawiamy, "wkręcamy" bo tak bardzo byśmy chciały żeby to był ten udany cykl. Ja zazwyczaj nie mam objawów, czasem cycki robią mi się większe, ale to pewnie od progesteronu (bo w drugiej połowie biorę duphaston). Zdarza mi się, że nieraz coś tam mi się "przelewa" w brzuchu, jakieś poburkiwania itp. ale tak na prawdę to tych objawów jest tak dużo i są tak różnorodne, że bardzo łatwo jest je sobie przypisać i pasują nie tylko do ciąży ;-) Myślę, że to pewnie sprawka hormonów oraz emocji, które nam towarzyszą w tej walce!

    IzaaK lubi tę wiadomość

    Starania od września 2015
    3 aniołki 20.10.2017 (8 tc), 21.08.2018 (6 tc), 22.02.2019 (6 tc)
    zespół antyfosfolipidowy
    mutacja MTHFR_677C-T układ heterozygotyczny,
    mutacja PAI-1 4G układ heterozygotyczny,
    wysokie komórki NK - 04.2018 - 25,19%, 03.2019 - 17,6%
    hashimoto (leczone obecnie ok)
    HSG ok, histeroskopia ok
    ANA, ASA - ujemne
    KIR bx
  • Koralina88 Autorytet
    Postów: 549 234

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    @Koralina, z planem zdecydowanie łatwiej, nawet jeśli nie jest się typem zadaniowca. Zwłaszcza jak nie wychodzi to mam wrazenie, że to jakoś tak uspokaja, a nie tylko myśl, że „nie wiadomo co dalej”. O której masz wizytę?


    Wizytę mam dzisiaj o 15:50 :) ale dzisiaj już jajnik się uspokoił, więc podejrzewam, że może pęcherzyk już pękł. Okaże się za kilka godzin co i jak :) Dam znać!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia 2019, 11:43

    Starania od września 2015
    3 aniołki 20.10.2017 (8 tc), 21.08.2018 (6 tc), 22.02.2019 (6 tc)
    zespół antyfosfolipidowy
    mutacja MTHFR_677C-T układ heterozygotyczny,
    mutacja PAI-1 4G układ heterozygotyczny,
    wysokie komórki NK - 04.2018 - 25,19%, 03.2019 - 17,6%
    hashimoto (leczone obecnie ok)
    HSG ok, histeroskopia ok
    ANA, ASA - ujemne
    KIR bx
  • Aneciu Ekspertka
    Postów: 257 75

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 12:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie tez kazdy cykl inny raz piersi bola od razu po owu czasami pare dni przed @ a czasami caly cykl nic..
    Tak samo bylo jak bralam duphaston

    Ale chcialabym to sprawdzic ost pierwsi mnie bolaly i mialam bardzo ladny progesteron okolo 60 7 dpo
    Musze jeszcze raz zbadac w cyklu jak nic nie boli czy jest jakas zaleznosc

    Euthyrox 75
    wit D3, prenatal duo, cynk, wit C

    Homocysteina - w normie
    ASA, ANA, AOA- brak

    AMH - 2,2
    V Leiden-Ok
    Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
    FSH,LH,Testosteron, Progesteron - w normie
    Mthfr C-homo
    Pai-hetero
    KIR bx
    NK 19%
    HSG- oba jajowody drozne
    Maz wyniki w normie

    Bhcg: 28dc(9dpt)- 130,9, 30dc (11dpt)-245, 33dc (14dpt)- 595,4
    18 dpt- pęcherzyk 7mm
    24dpt-jest ♥️
  • Nati12 Autorytet
    Postów: 302 317

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie była zależność jak miałam w 7 dpo wysoki progesteron to piersi bolały bardziej😉

    Aneciu lubi tę wiadomość

    17u9anlitbltln0j.png

    klz99vvjenfzk8m9.png
    Rocznik 1990

    12.2014 początek starań,
    11.2015 zaczynamy leczenie Naprotechnologia,
    Hiperprolaktynemia czynnosciowa, niski progesteron, podejrzenie endometriozy, niedobór Wit D3,
    03.2016 nieudana próba HSG
    04.2016 II cykl z Femarą i udało się ❤
    12.2016 córeczka jest z nami👨‍👩‍👧 3280g, 54cm
    03.2018 starania o rodzeństwo,
    11.2018 początek leczenia
    02-07.2019 VI. cykli z Letrazolem + Glucophage XR 750
    26.09.2019 laparoskopia - wykryto i usunięto endometrioze 2 st., usunięto torbiel endometrialną na lewym jajniku, usunięto torbiel okołojajowodową na prawym jajowodzie, przeczyszczono jajowody.
    10.2019 I cykl po laparo z Lametta
    28.11. 2019 jest ❤️ dzidziuś 1,04cm
    02.07.2020 synek jest z nami 👨‍👩‍👧‍👦 3660g, 56cm
  • Baśka85 Ekspertka
    Postów: 146 246

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 16:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AiM wrote:
    Dziewczyny.... Cały czas mnie to zastanawiam i postanowiłam się was o to zapytać... Jak to u was jest w trakcie i po owulacji z samopoczuciem i cyckami. Zastanawiam się czy to jest u was rutyna czy różnie. W tym miesiącu od wczoraj to tak jakby od razu po owulce (chociaż już sama nie wiem) sutki mnie potwornie drażnią... Są tkliwe przy wycieraniu ręcznikiem, a o macaniu to już nie mówię. I tak mam teraz no i może dwa cykle temu. W poprzednim cyklu nic, nawet nie czułam cycków, a śluz świadczył że owulka była. Przeważnie mam też tak, że cycki bolą mnie tak tydzień albo kilka dni przed okresem. Tak się zastanawiam jak niektóre dziewczyny rozmawiają ze mną i mówią,.że one od razu wiedziały że są w ciąży.... To ja się pytam skąd!?🤣😂 Czy u was też tak jest? Co miesiąc to coś innego czy rutyna? Zastanawiam się czym to jest spowodowane? Jakieś skoki progesteronu czy co?

    Ja mam od paru cykli takie objawy... I opowiadam raz lekarzowi, jak mnie to wkurza że organizm mnie oszukuje, że myślę że jestem w ciąży a tu znowu okres... A on mi na to, że te objawy to właśnie dobrze świadczą. Tzn. że organizm wraca, dąży do jakiejś swojej równowagi. Że im bliżej "książkowego" cyklu tym lepiej. I powiem wam coś w tym jest. Te objawy zaczęły się u mnie pojawiać jak zbiłam prolaktynę. Też pojawiły się bóle w czasie owulacji... Po letrox50 jeszcze to wszystko bardziej czuję.

    Kiedyś się cieszyłam że nie mam pms, nie czuję owulacji, a tu się okazuje że mam się cieszyć że boli :-)

    I tak jak piszecie, czasem dobrze zmienić lekarza. Chodziliśmy do invimedu do pani doktor, i w zasadzie po paru wizytach coś zaczęło mi nie grać. Ale zmieniłam lekarza dopiero po pół roku i bardzo żałuję że nie wcześniej. Teraz jesteśmy dużo bardziej zadowoleni. I ciągle coś boli! ;-)

    Nati12, KatWomanDo lubią tę wiadomość

    Starania od 2017
    Hsg ok
    Nasienie ok
    Dostinex 0,25tabl/tydz
    Mięśniak 40-50mm
    Od 11.2018 w klinice
    5 cykli z ovitrelle
    06.2019 zmiana lekarza i zmiana leczenia
    Od 07.2019 letrox50/25, glucophage 1000
    Od 08.2019 letrozol - 5 cykli
    01.2020 - planowane IVF, krótki protokół, kriotransfer - odsunięte z powodu stanu zapalnego, a następnie koronasytuacji,
    03.20 - powrót do letrozolu, 2 cykle;
    25.05.20 - start ivf
    05.06.20 - punkcja, 22 kumulusy, 8 komórek, 8 zapłodnionych, 5 bardzo dobrej jakości bułeczek 😁😁
    26.08.20 Transfer - 1 Bułeczka
    - 9dpt beta 3,18
    -12dpt beta 0,63.
    Kolejne podejście za około miesiąc
  • Ticky Koleżanka
    Postów: 33 20

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aneciu, nie wiem czy to ten program oparty na naprotechnologii. Nie mam wiedzy na temat samej naprotechnologii ale leczenie nie różni się wiele od leczenia w prywatnym gabinecie ginekologicznym.

    Jeśli chodzi o objawy to też mi się wydaje, że przez tą ciągłą obserwację swojego ciała i to wyczekiwanie, wiele rzeczy potrafię sobie wmówić. A później rzeczywistość to weryfikuje i klepię się po głowie ;)

    Jutro już środa, @ jeszcze nie przyszła, po raz kolejny wmawiam sobie, że czuję się jakoś inaczej (mimo że mam ogromną ochotę na słodkie ) ale poczekam z betą może do czwartku :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ticky trzymam kciuki, żebyś musiała iść na betę w czwartek 😍 i oczywiście dobry wynik 😊

  • Koralina88 Autorytet
    Postów: 549 234

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A więc jestem już po wizycie. W prawym jajniku dorodny pęcherzyk niemal już pękający, jak to powiedziała moja lekarka. Endometrium 12mm. Także wszystko ładnie, cieszę się, bo skoro jest pęcherzyk to zawsze jest nadzieja... Tylko, że ja takie dobre wieści słyszę co miesiąc, a niestety jest jak jest. Ale kto wie, może tym razem będzie inaczej. Jeśli chodzi o stosowanie lametty od 2 do 8 dc to właściwie u mnie dało to chyba taki sam rezultat jak przy stosowaniu przez 5 dni. Chyba, że jakościowo jest jakiś lepszy ;)

    Ticky trzymam kciuki, żeby @ się jednak nie pojawiła :)

    majka91 lubi tę wiadomość

    Starania od września 2015
    3 aniołki 20.10.2017 (8 tc), 21.08.2018 (6 tc), 22.02.2019 (6 tc)
    zespół antyfosfolipidowy
    mutacja MTHFR_677C-T układ heterozygotyczny,
    mutacja PAI-1 4G układ heterozygotyczny,
    wysokie komórki NK - 04.2018 - 25,19%, 03.2019 - 17,6%
    hashimoto (leczone obecnie ok)
    HSG ok, histeroskopia ok
    ANA, ASA - ujemne
    KIR bx
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koralina bardzo dobre wiadomości 😍 wiadome, że różnie bywa z cyklami, ale zawsze jest nadzieja. A, że wiara czyni cuda to może akurat to Twój cykl 😍

    Koralina88 lubi tę wiadomość

  • DarlAa Autorytet
    Postów: 725 1234

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koralina88, super wieści :) teraz tylko działać i cała na przód..

    #Mag, dobrze, ze masz to za sobą. I do tego, ze wynik pozytywny <3
    Ja mam teoretycznie wysoki próg bólowy, wiec pewnie bez znieczulenia sie obędzie. Tylko tak jak mowisz- czas zależy od drożności, wiec moze jak bedzie przeszkoda to bardziej boli.

    Ticky, dzieki za informacje, musze sie rozejrzeć czy cos takiego w mojej okolicy byłoby dostępne. :)

    AiM- ja osobiście przerobiłam połowę wątku z pierwszymi objawami, często sa bardzo niespecyficzne lub podobne do zwiastujących miesiączkę. :)
    Oczywiscie prawie każdy mogłam sobie przypisać, w zaleznosci od cyklu :)
    Je zauważyłam u siebie, ze po mojej jedynej naturalnej owulacji miałam bol piersi juz na następny dzien, a na stymulacji troche pozniej sie pojawia. Wiec pewnie ma na to wpływ tak jak Dziewczyny mówią progesteron- wydolność ciałka żółtego.

    Jako, ze moj cykl juz poszedł na straty a w tym miesiacu impreza za impreza. Same urodziny, rocznice ślubów i tym podobne :)
    Bedzie mało czasu na myślenie o niepowodzeniach.
    Wlasnie, Dziewczyny, czy podczas brania Lametty pozwalacie sobie chociażby na kieliszek czerwonego wina? Czy nic zero cały cykl?

    nzjd9jcg2xs4fqn3.png
    Starania od 7.2017
    PCOS
    Cykle bezowulacyjne
    Hashimoto
    Insulinooporność

    8.2018 Cykl z clo
    (zła reakcja- przerost błony śluzowej macicy) - 11.2018- łyżeczkowanie.

    4.2019- zmiana lekarza.
    Aromek 1x1 6 cykli.
    4 razy owulacja potwierdzona.

    10.2019- sono- HSG - Jajowody obustronnie drożne.
    Obecnie Clo 1x1 + Aromek 1x1 + Ovitrelle
    12.2019- zaplanowana inseminacja.
    01.2020- Pozytywny test <3
  • Silvia Autorytet
    Postów: 268 246

    Wysłany: 7 sierpnia 2019, 07:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojej dziewczyny ale się rozpisałyście 😊 aż ciężko nadrobić na szybko 😁
    Ja czekam na okres, spóźnia się już 4 dzień. Dwa testy negatywne, beta negatywna a okresu nie ma. Martwiłam się, że okres przyjdzie za wcześnie, a tu teraz boję się, że będzie za późno bo mam urlop i chciałabym gdzieś wyjechać, a tak będę musiała odwołać wszystko, bo wizyta lekarska 🙄

    Darlaa ja w ogóle unikam alkoholu, ale biorę glucophage, przy którym lepiej nie brać w ogóle alkoholu do ust.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia 2019, 07:48

    f2w3flw1hy6g8c9q.png
    Starania od 11.2017r.
    -Laparoskopia z powodu zapalenia otrzewnej miednicy mniejszej, skutek: brak prawego jajowodu, lewy drożny.
    -Insulinooporność
    -lekkie PCOS
    04-05.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
    06.19r. - torbiele, miesięczną przerwa w staraniach
    07-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage (6cs)
    20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
    16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
    01.20r. - lametta na własną rękę
    02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
    22.06.20r. - transfer 4ab
    8dpt - beta 114.09 🥰
    11dpt - beta 301.78 🥰
    18dpt - beta 3258.58 🥰
    Będzie synuś 💙
    Zostały jeszcze ❄❄❄❄❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 sierpnia 2019, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Darla ja nie pozwalam sobie tylko kiedy biore tabsy na pecherzyki... z lametta pierwszy cykl ale raz przy clo wypilam pol piwa a następnego dnia myslalam, ze umre na bol glowy.

    Ale bole glowy mam nadal i tak sie zastanawiam czy to nie przez Bromergon... ktoras moze tak miala?

  • Aneciu Ekspertka
    Postów: 257 75

    Wysłany: 7 sierpnia 2019, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja przy bronwrganie tylko zle sie czulam pierwsze 2tyg natomiast po clo zawsze mam bol glowy w czasie brania

    joana_aska89 lubi tę wiadomość

    Euthyrox 75
    wit D3, prenatal duo, cynk, wit C

    Homocysteina - w normie
    ASA, ANA, AOA- brak

    AMH - 2,2
    V Leiden-Ok
    Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
    FSH,LH,Testosteron, Progesteron - w normie
    Mthfr C-homo
    Pai-hetero
    KIR bx
    NK 19%
    HSG- oba jajowody drozne
    Maz wyniki w normie

    Bhcg: 28dc(9dpt)- 130,9, 30dc (11dpt)-245, 33dc (14dpt)- 595,4
    18 dpt- pęcherzyk 7mm
    24dpt-jest ♥️
‹‹ 612 613 614 615 616 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego