Forum Starając się z pomocą medyczną Weteranki bez tabu...lata walki o marzenia
Odpowiedz

Weteranki bez tabu...lata walki o marzenia

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lipca 2018, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć..to może i ja dołącze..nie napisze dziś wiele z uwagi na mój stan psychiczny. Wczoraj laparo - obustronna niedrożność, poskrecane jajowody, maly miesniak na macicy.
    Świat legl mi w gruzach. po 9latach starań takie coś..zapalenie macicy po 1ciazy dalo taki skutek!!!! gdyby ktos ki wtedy powiedział! !!! ah czuje złość do siebie i żal że tak długo czekałam! !!9straconych lat!! przez to wszystko moje malzenstwo wisialo juz nie raz na włosku. Rozstania...powroty i duzo innych okropienstw ktore sie wydarzyły!
    w stopce jest wielki skrot mojej historii..bardzo wielki skrót.
    ivf - tak chciałabym. Problemem jest tylko i aż kasa. jestem wsciekla na to! ze taka niby blachostka moze mnie dzielic z tym czego pragne! zycie co roz mnie kopie po dupie.
    Marzylam by miec dziecko z mezem bo 1 jest moje tylko...moze to głupie ale ja sie nie czuje ze mamy dziecko...moze dlatego ze jest już duzy a ja bylam bardzo mloda gdy go urodzilam...mam go z chlopakiem ktorego teraz tak nienawidze ze najchetniej bym mu nogi z dupy powyrywała. Nie za to jak mnie potraktowal...ale za to jakim jest człowiekiem.

    Nie wiem co znaczy nieudane ivf..ale wiem jak to jest sie łudzić...przez tyle lat lekarze mnie olewali twierdzac ze wszystko jest ok..gdybym wczesniej poszla do kliniki! !! Żałuje ze tak pozno sie za to wzielam!! moze wczesniej by sie udalo udroznic...a teraz co? Zero planu...ta pie* dolona kasa !!! wrrr!!! mam ochote krzyczeć wyć i kopać co popadnie..

  • Wiki03 Autorytet
    Postów: 1142 910

    Wysłany: 20 lipca 2018, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czytam wątek na bieżąco od początku, często ze łzami w oczach... i naprawdę dziewczyny "czapki z głów"... za Waszą siłę, odwagę i cierpliwość... nie jednej nie było by na to stać by za każdym razem podnosić się po porażce i walczyć dalej... chciałam Wam tylko napisać jak bardzo Was podziwiam... i życzę Wam żeby gdzieś na końcu tej pokrętnej drogi czekało na Was szczęście, bo zasługujecie na nie.. na spełnienie tego największego marzenia i bycie MAMĄ <3

    Bea77_2, kinga27.30, Alrauna1987, migotka_83, ewela88, e_mil_ka, sylwia80, Esperanza Mia, Klara Wysocka, hipisiątko lubią tę wiadomość

    2014 r. - rozpoczęcie starań,
    Hashimoto, podejrzenie endometriozy. MTHFR C677c, NK 23,5 %, ANA 1:320 typ świecenia ziarnisty
    12.2016, 08.2017, 09.2017 - IUI :-(
    12.11.2017 - IVF Artemida :-(
    18.05.2018 - histeroskopia, usunięcie mięśniaka
    08.2018 - pISCI Novum - brak transferu :-(
    05.2019 - III ICSI Novum- jedna ❄️ 3.1.1, transfer odroczony
    08.2019 - krio blastki 5.1.1 🙁
  • sylvuś Autorytet
    Postów: 1088 923

    Wysłany: 20 lipca 2018, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to jestem i ja.
    Niestety z niektorymi z Was/Nas znam sie juz od kilku dobrych lat
    Kilka transferow, 2 ciaze naturalne, 2 z az w tym puste jajo plodowe...
    Nie ma zlotego srodka, na AZ tez moim zdaniem wplywa immunologia ale co podac zeby bylo dobrze nie wie NIKT.
    Kilka klinik i stan dzieci rowny 0.

    Natomiast moja sila sa ukochane Zwierzaki! To one daja wiarę, to dla nich podnosilam sie z lozka to one zlizywaly lzy i pozwalaly sie usmiechnac bo kochaja calym sercem. Za nic za to ze jestesmy.
    Zostala ze mna Fretka i 3 Psiaki. Koty przez ten czas odeszly za teczowy most, kochane moje.

    Mojej walki to juz koniec,ten rok do konca. Oczywiscie ze mi ciezko bo kocham dzieci calym sercem ale kiedys trzeba postawic kropke nad i


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lipca 2018, 21:50

    W życiu bywają noce i dnie ale bywają też niedziele...
    Ja swoją już dostałam od losu.:)
    ijmnwv8.png
  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 981 753

    Wysłany: 20 lipca 2018, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylvuś
    widze wyszłaś zza krzaka ;-) miałam nadzieję że siedzisz cichutko już z rosnącym brzuszkiem a Ty dalej na polu bitwy :-(

    Koniczynka
    skad jestes? W kilku miastach sa programy dofinansowania do ivf, a ponadto jest trzykrotna refundacja lekow.



    Szapiro, sylvuś lubią tę wiadomość

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lipca 2018, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alrauna1987 wrote:
    Sylvuś
    widze wyszłaś zza krzaka ;-) miałam nadzieję że siedzisz cichutko już z rosnącym brzuszkiem a Ty dalej na polu bitwy :-(

    Koniczynka
    skad jestes? W kilku miastach sa programy dofinansowania do ivf, a ponadto jest trzykrotna refundacja lekow.

    wiem..u mnie sa. Jestem z Trójmiasta. Chodze od marca do Gamety w Gdyni...
    daja 5tys...a czy sie zalapie w przyszlym roku? nie wiem....
    Podziekowac pisowi....

  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 981 753

    Wysłany: 20 lipca 2018, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KoniczynkaNaSzczęście wrote:
    wiem..u mnie sa. Jestem z Trójmiasta. Chodze od marca do Gamety w Gdyni...
    daja 5tys...a czy sie zalapie w przyszlym roku? nie wiem....
    Podziekowac pisowi....

    Miejmy nadzieje ze dni Kaczora i jego rzadu sa juz policzone.
    Ostatnio czytalam artykul. Porownywali napro z ivf. Z programu naprotechnologii skorzystało 106 par i jak dotad bilans narodzonych dzieci jest zerowy. Natomiast dzieki ivf kazdego roku rodzi sie kilkaset dzieci ktore niczym sie nie roznia od poczetych naturalnie.

    Moze za niedlugo ivf wejdzie do porzadku dziennego. Moze kosciol zmieni swoje zdanie w tej kwestii to i politycy by ja poparli. Rozwodnicy w koncu beda mogli przyjmowac komunie to moze i in vitro przestanie byc pietnowane. Wszystko jest dla ludzi byle umiejetnie i z glowa korzystac.

    e_mil_ka, Klara Wysocka lubią tę wiadomość

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lipca 2018, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moje zdanie jest takie...ze jak nawet z czegoś na pozór złego tworzy sie dobro...to nic złego w tym nie było...
    tez kiedys myslalam jak mozna usmiercac zarodki...ake wtedy moja wiedza na ten temat byla zerowa!
    Teraz- ivf to cud moim zdaniem.
    Nie mowie tego jako wierzaca...po prostu jak czlowiek...
    Przy tylu przejściach i wiara kuleje i nie pomaga..

  • migotka_83 Ekspertka
    Postów: 310 72

    Wysłany: 20 lipca 2018, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alrauna1987 wrote:
    Miejmy nadzieje ze dni Kaczora i jego rzadu sa juz policzone.
    Ostatnio czytalam artykul. Porownywali napro z ivf. Z programu naprotechnologii skorzystało 106 par i jak dotad bilans narodzonych dzieci jest zerowy.

    I najlepsze jest to, że na ten "cudowny" program, nasz rząd wydał 20 mln zł!!!
    A dzieci - 0 .

    Co więcej- cyt."z programu mogą skorzystać tylko pary, które nigdy wcześniej nawet się nie diagnozowaly. To tak, jakby stworzyć program leczenia raka, ale zabronić udziału tym, którzy wiedzą że są chorzy".

    Brawo wy. Politycy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lipca 2018, 22:16

    e_mil_ka, Klara Wysocka, hipisiątko lubią tę wiadomość

    3i49zbmhg4kfjp76.png

    5 lat walki...
    3 x IUI, 1 x IMSI, 6 x FET
    Aniołek [*] 8tc 02.2017 - córeczka (T22)
    Aniołek [*] 5tc 08.2017 cb, 04.2018 cb, 05.2018 cb
    Ciąża pozamaciczna 05.2018
    NK 9,9%, KIR BX, ALLO-MLR 38%
    05.2019 Naturalsik ❤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lipca 2018, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    migotka_83 wrote:
    I najlepsze jest to, że na ten "cudowny" program, nasz rząd wydał 20 mln zł!!!
    A dzieci- 0 .
    Brawo wy. Politycy.

    Jak sie ludzie w końcu wku*wia to go wywioza na taczkach...
    sama bym mu.....

  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 981 753

    Wysłany: 20 lipca 2018, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba na wynagrodzenia dla swoich "przydupasow" ktorzy pitolili farmazony naiwnym parom...
    Z reszta przerabialam juz kilka klinik i kilkunastu lekarzy i czasami odnioslam wrazenie ze dr nie zalezy na pomocy a na odfajkowaniu kolejnej wizyty. Niestety ludzie sa tylko ludzmi. Jedynie od zwierzat dostaniemy to co sami im okazemy :-)


    A tak na marginesie chyba sprobuje niekonwencjonalnych metod tzn umowie sie na wizyte do zielarza :-P tyle prochow juz sie nalykalam i uja z tego ze pare lisci , korzeni i ziolek mi nie zaszkodzi :-D ponoc wyleczyl Stuhra z raka wiec moze i na mnie odczyni jakies czary mary ;-)

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lipca 2018, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja chcialam przejsc post Dąbrowskiej....tez pomaga...ale nie w przypadku poskrecanych jajowodow...
    mam borowiny w domu...ale to tez bez sensu..

  • migotka_83 Ekspertka
    Postów: 310 72

    Wysłany: 20 lipca 2018, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alrauna1987 wrote:

    A tak na marginesie chyba sprobuje niekonwencjonalnych metod tzn umowie sie na wizyte do zielarza :-P tyle prochow juz sie nalykalam i uja z tego ze pare lisci , korzeni i ziolek mi nie zaszkodzi :-D ponoc wyleczyl Stuhra z raka wiec moze i na mnie odczyni jakies czary mary ;-)

    Co do niekonwencjonalnych metod : ostatnio fizjoterapeuta zaproponował, że on mi (nam) pomoże, że trzeba pobudzić odpowiednie mięśnie miednicy, w wyniku tego do macicy dojdą jakieś tam sygnały. Nie wiem co dokładnie mówił, nie pamiętam ,ale moja mina mówiła jedno : serio ? Serio myślisz ze ja w to wierzę ?

    Ok, może są takie metody które pomagają, może są, ale ja jestem człowiekiem małej wiary jeśli chodzi o wszystkie niekonwencjonalne metody, wiec tego nie łykam.
    Poza tym, odnoszę wrażenie, że pomału w każdej specjalizacji ktoś znajdzie lukę, żeby zarobić kasę na nas, na ludziach którzy łapią się już wszystkiego, bo co im pozostaje. .

    Może się mylę, może są takie metody, może to komuś pomogło. Może.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lipca 2018, 22:24

    3i49zbmhg4kfjp76.png

    5 lat walki...
    3 x IUI, 1 x IMSI, 6 x FET
    Aniołek [*] 8tc 02.2017 - córeczka (T22)
    Aniołek [*] 5tc 08.2017 cb, 04.2018 cb, 05.2018 cb
    Ciąża pozamaciczna 05.2018
    NK 9,9%, KIR BX, ALLO-MLR 38%
    05.2019 Naturalsik ❤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2018, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc.
    Tez jestem sceptyczna do tego typu zabiegów...ziół itp...ale jak to mówią " tonacy brzytwy sie chwyta"

    Ja teraz czekam na odpowiedź z Lublina...czy warto udrazniac za pomoca selektywnego hsg...czesto sie to udaje....ale i tak odsetek ciaz po tym jest znikomy..
    tutaj nie znalazlam dziewczyny co zaszla po tym....

    Gdy człowiek jest bezradny to naprawde ciezko nawet racjonalnie myśleć....

  • sylvuś Autorytet
    Postów: 1088 923

    Wysłany: 21 lipca 2018, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na czym polega selektywne hsg?

    Ja sie zastanawiam nad akupunktura?
    Niestety nie znam nikogo w Łodzi.
    Jesli macie jakis dobrych "specjalistow" polecajcie, nawet do Wawy moge sobie jedzic.

    W życiu bywają noce i dnie ale bywają też niedziele...
    Ja swoją już dostałam od losu.:)
    ijmnwv8.png
  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 981 753

    Wysłany: 21 lipca 2018, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wiem na swoim przykładzie ze ziółka są skuteczne. Moim "kociołkiem Panoramixa" jest rumianek+nagietek+sok malinowy.
    4 lata temu od stycznia do maja wzielam 4 rozne antybiotyki na angine. Franca wracala a lekarze rozkladali rece. Za 5 razem wk..sie i wlasnie wypilam na noc ten moj kociołek. Rano sie budze bez ropnych nalotow. Pozniej piłam go jeszcze przez ok 2 tyg. Do dzisiaj nie mam problemow z gardlem a jak cos mnie bierze to od razu herbatka w ruch.
    Dlatego chce sprobowac ziółek. Nóż widelec może pomoga...dzisiaj przyszla @...zdycham...byle jak najszybciej sie skonczyla

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2018, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ziola pomoga na te choroby, schorzenia ktore sa uleczalne...zrostow w jajowodach nie rozpuszcza...macicy nie naprawia itp...

    selektywne hsg wpisz na yt jest filmik z Lublina.
    Zajmuje sie tym dr Zych i Pyra.
    To wyglada jak zwykle hsg..najpierw kobtrast by upewnic sie ze sa niedrozne..potem mikronarzedzia sa wprowadzane do jajowodow- takie cieniutkie rurki dosłownie by przebic zrosty.
    Wszystko odbywa sie bez znieczulenia niestety...ale laski tu pisza ze do przezycia...w razie W w pogotowiu morfina.

  • sylvuś Autorytet
    Postów: 1088 923

    Wysłany: 21 lipca 2018, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem ze najpierw musi byc stwierdzenie tego ze zrosty sa, tak?
    Czy zamiennie tam sie umawiaja kobiety na hsg a w razie W mozna wprowadzić narzedzia?

    Podobno nie ma glupich pytań?
    To jest na nfz czy prywatnie?


    W życiu bywają noce i dnie ale bywają też niedziele...
    Ja swoją już dostałam od losu.:)
    ijmnwv8.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9925 5950

    Wysłany: 21 lipca 2018, 17:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylvuś wrote:
    Rozumiem ze najpierw musi byc stwierdzenie tego ze zrosty sa, tak?
    Czy zamiennie tam sie umawiaja kobiety na hsg a w razie W mozna wprowadzić narzedzia?

    Podobno nie ma glupich pytań?
    To jest na nfz czy prywatnie?
    Musza byc niedrozne przed shsg, jest na nfz

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2018, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Musisz miec na papierze ze sa niedrozne.
    Zabieg jest darmowy. Platna jest wizyta u dr Z.ktory kwalifikuje do zabiegu.
    29pvg2d.png
    ja dostalam taka odpowiedz

  • sylvuś Autorytet
    Postów: 1088 923

    Wysłany: 22 lipca 2018, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo dziękuję za informacje:)
    Trzymam też kciuki za powodzenie tego zabiegu u Ciebie &&&

    KoniczynkaNaSzczęście lubi tę wiadomość

    W życiu bywają noce i dnie ale bywają też niedziele...
    Ja swoją już dostałam od losu.:)
    ijmnwv8.png
‹‹ 2 3 4 5 6 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.