Forum Starając się z pomocą medyczną Weteranki bez tabu...lata walki o marzenia
Odpowiedz

Weteranki bez tabu...lata walki o marzenia

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 sierpnia 2018, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    brenya77 wrote:
    Prawdopodobnie zwykła statystyka.
    Brenya, pamietam Cię z forum o endometrium. Co u Ciebie? Masz jakiś plan?

  • niezapominajka2017 Autorytet
    Postów: 4486 2369

    Wysłany: 5 sierpnia 2018, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Polly_love wrote:
    Mądry post. Lekarzem nie jestem ale uważam, że intralipid, który sama stosowałam działa tyle co wypicie szklanki wody. Co do szczepień, nigdy bym się w to nie bawiła. Do tego stopnia, że spośród całej immunologii, odmówiłam oznaczenia allo mrl. Dziwi mnie fakt, że w Polsce, wzorem Zachodu, nie są jeszcze zakazane.

    Co do IO- sama mam. Zaszłam w ciążę biorąc Glucophage, odstawiłam w okolicy 12 tc.

    Na pewno warto jest trochę schudnąć, ogarnąć tarczycę i ogólnie zadbać o siebie. Im mniej lekow, wlewów i innych zbytków (mam na myśli naprawdę zbyteczne suplementy) tym lepiej. Lepsze jest wrogiem dobrego, pamiętajcie.

    Z immunologów polecam prof. Wilczynskiego

    Powodzenia :)

    A ja bym chciala wiedziec, gdzie na Zachodzie zostaly zabronione szczepienia?

    Starania od 08.2015, endometrioza 3/4 st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
    8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
    5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
    28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
    20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow
    22.03.2019 IMSI :( 13.07.2019 :(
  • kinga27.30 Autorytet
    Postów: 4082 2896

    Wysłany: 5 sierpnia 2018, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem Wam, że jeżeli chodzi o podejście do immunologii, faktycznie temat bardzo obszerny. Jeżeli chodzi o szczepienia, sama dość sceptycznie na chwilę obecną do nich podchodze, nie wiem, czy kwalifikowalibyśmy się do nich, nie robilam badań w tym kierunku. Postanowiłam jednak zrobić najbardziej podstawowe: NK, ANA, APA, ASA. NK Wyszły Wyszły mi 24% przy normie max do 12! Później poszłam na histeroskopię, znależli polipa, którego nie było widać na żadnym usg. Po wycięciu, poziom NK spadł do 21%. Następnie złuszczyli mi hormonalnie endometrium przez 3 cykle, NK spadly do 18%. Teraz od miesiąca biorę sterydy, czuję się rewelacyjnie (domniemam że byc moze miałam coś nie tak z organizmem, bo nie chodzę taka ocieżala i osowiala - na chwilę obecną to są oczywiście dość pochopne wnioski), w czwartek jadę badać i liczę na kolejny spadek. Czasami, jeżeli organizm "z czymś walczy" też nie pozwoli na ciążę.

    Nie sposób przebadać całego organizmu pod kątem wszystkich ewentualnych stanów zapalnych. Już samym wskaźnikiem że dzieje sie dobrze jest fakt, że podczas sterydow moja stymulacja wykazała 3 piękne i dojrzałe pecherzyki i bardzo ładne endometrium. Gdzie wcześniej były różne problemy, cała ich masa.

    ibm2tv73nhk4mn1x.png
    2014.06. - start
    2016.02.10 - 9tc Aniołek :*
    JA: nied. tarczycy, hiperprolaktynemia, PAI-1 4G + Czynnik V R2 hetero, NK: 24%->8%, CD4/CD8: 2,90, AMH:3,5, ANA+, HSG - ok, Histeroskopia - usunięcie polipa, biopsja endo-ok, katiotypy-ok,
    ON: fragmentacja 6%, HBA 78%
    14.09.18 - 1x IUI (1 pęcherzyk) :(
    11.10.18 - 2x IUI (3 pęcherzyki) - udało się! Mamy dwa Maluchy <3 Została z nami Jedna Kruszyna :* Drugi Aniołku, patrz na nas z góry [*]
    19.06.19 - Julia 2600g 54cm - nasz wyczekany Skarb!
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 5 sierpnia 2018, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kinga, najgorsze jest to, ze prawie zadna z nas nie zdaje sobie sprawy z bardzo silnej mocy PLACEBO - chyba najsilniejszej.
    Placebo dziala w naszej glowie, wiele sie w niej dzieje i stad tyle ciaz "po odpuszczeniu".

    Pewnie ze stan zapalny moze powodowac trudność w zajsciu w ciaze, ale przy dzisiejszych statystykach chorob autoimmunologicznych, ciazach przy nowotworze itp itd to szukanie dziury w calym. Jak ma sie udac to sie uda

    Lukrecja, brenya77, Ewa1984 lubią tę wiadomość

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • kinga27.30 Autorytet
    Postów: 4082 2896

    Wysłany: 5 sierpnia 2018, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też masz rację.

    ibm2tv73nhk4mn1x.png
    2014.06. - start
    2016.02.10 - 9tc Aniołek :*
    JA: nied. tarczycy, hiperprolaktynemia, PAI-1 4G + Czynnik V R2 hetero, NK: 24%->8%, CD4/CD8: 2,90, AMH:3,5, ANA+, HSG - ok, Histeroskopia - usunięcie polipa, biopsja endo-ok, katiotypy-ok,
    ON: fragmentacja 6%, HBA 78%
    14.09.18 - 1x IUI (1 pęcherzyk) :(
    11.10.18 - 2x IUI (3 pęcherzyki) - udało się! Mamy dwa Maluchy <3 Została z nami Jedna Kruszyna :* Drugi Aniołku, patrz na nas z góry [*]
    19.06.19 - Julia 2600g 54cm - nasz wyczekany Skarb!
  • natty85 Autorytet
    Postów: 2683 1523

    Wysłany: 6 sierpnia 2018, 08:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella moze szczepienia to bylo moje plecebo...bardzo w nie wierzylam. Moj maz za stwierdzil, ze ten et sie udał bo pierwszt raz byl przy transferze :)
    Wracajac do placebo sam prof Wilczynski poradzil mi adopcje bo organ8zm kobiety jest zadziwiajacy i czesto po adopcji udaje sie zajsc w ciaze.
    Zycze Wam wszystkim znalezienia swojego placebo.

    Starania od 2013r.
    2015r. - 2x IUI :( hsg, histeroskopia
    2 maja 2016r. IVF ciąża biochemiczna :(
    12 lipca 2016r. CRIO :(
    12 sierpnia 2016r. CRIO :( kariotypy ok
    3 stycznia 2017r. szczepienia, intralipid i transfer ❤
    02.09.17r. urodziła się Tosia ❤
    15.10.18r. Aniołek 21.07.19r. urodził się Franio❤
  • wombi Autorytet
    Postów: 3843 2477

    Wysłany: 22 sierpnia 2018, 23:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej ;)
    dopiero dzisiaj zauważyłam wątek dla weteranek, w końcu coś dla mnie

    kinga27.30, niezapominajka2017 lubią tę wiadomość

    Hashimoto, MTHFR , NK 17%,teratozoospermia, helicobacter, rozjechane cytokiny, gruczolak przysadki, endometrioza i borelioza - POKONANE
    Starania 7 lat
    HSG, laparoskopia, histero, IUI :( histero z resekcją
    01.2016 I ICSI :( 1 zarodek, 0 mrożaków
    05.2016 II ICSI 1 zarodek 8A1, 0 mrożaków, [*] 6tc <3
    11.2019 IUI :(
    12.2019 IUI :(
    02.2020 IUI :(
    06.2020 III IMSI 9 komórek, 3 dojrzałe, 1 zapłodnienie - brak transferu :(
    09.2020 - leczenie immuno i 3 cykle starań naturalnych
  • juna Autorytet
    Postów: 1378 681

    Wysłany: 23 sierpnia 2018, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, chylę czoła przed Waszą wytrwałością i siłą. Czytając wątek nie raz miałam łzy w oczach. Ja co prawda nie jestem jeszcze weteranką ale mam za sobą prawie 3 lata starań (przestałam liczyć) wiec napiszę krótko, może się komuś przyda. Jesteśmy po jednej nieudanej inseminacja, po której zmusiłam męża do wykonania fragmentacji DNA i żałuję, że tak późno. Z takim wynikiem pewnie byśmy nie podchodzili nawet do tej jednej. Dużo czasu zmarnowaliśmy w przekonaniu, że skoro podstawowe badania nasienia są ok to wina nie może leżeć po stronie plemników. W tej chwili korzystamy z tego, że mamy przymusową przerwę przez szkolenie męża i go suplementujemy. Po powrocie powtórka badania i w zależności od wyniku in vitro lub dajemy jeszcze sobie kilka cykli z samą stymulacją. Nie ma gwarancji,że się uda ale będziemy próbować. Na dzień dzisiejszy mąż nie chce rozmawiać o innych opcjach.

    l22nmg7ydnf5539r.png

    Fragmentacja DNA: 42%
    Wynik po 3 miesiącach suplementacji: 5% (!!!) 😊

    07.19r. Ruszamy z in vitro (krótki protokół)
    22.07 punkcja, zapłodnione 6 komórek
    27.07 ET blastocysty
    beta 2.08 (6dpt) 13,59
    beta 5.08 (9dpt) 65,87
    beta 7.08 (11dpt) 154,29
    21.08 (25dpt) mamy ❤️😍
    24.04.20 nasz Skarb jest już z nami 🥰

    ❄️❄️ Na zimowisku
  • MeHe Ekspertka
    Postów: 227 74

    Wysłany: 23 sierpnia 2018, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I ja jestem weteranką :(
    Mam za sobą 5 ICSI.... i 1 cykl naturalny.
    Mam dziecko z pierwszego transferu. W walce o drugie zabrnęłam chyba za daleko...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 sierpnia 2018, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też wcześniej nie zauważyłam tego wątku a nawet sama próbowałam założyć własny.
    Jestem po 2 ICSI i zastanawiam się czy jest sens podchodzić do trzeciej punkcji.
    Tyle cierpienia na darmo??

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 sierpnia 2018, 22:22

  • emka29 Autorytet
    Postów: 1075 928

    Wysłany: 24 sierpnia 2018, 23:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fujitsu wrote:
    Też wcześniej nie zauważyłam tego wątku a nawet sama próbowałam założyć własny.
    Jestem po 2 ICSI i zastanawiam się czy jest sens podchodzić do trzeciej punkcji.
    Tyle cierpienia na darmo??
    Ja teraz podchodzę do 4 ICSI. Będzie to moja ostatnia stymulacja z refundowanymi lekami. Trochę s8e obawiam czy dobrze zareaguje na leki no ale chyba jestem w stanie dużo poświęcić aby mieć dziecko.
    Invitro to chyba moja jedyna szansa bo nie mam już jajowodow A chyba adopcja u nas nie wchodzi w grę.

    12.05.2016 ciąża pozamaciczna :(
    18.04.2017 7 tc serce przestało bić :(
    20.01.2018 7tc serce przestało bić :(
    28.01.2020 KD blastka 3BB ❤🤰
    1.06.2020 zdrowa 👨‍👩‍👧
    12.10.2020 ❤ Dominika
    km5suay3h4up5iou.png
  • Mag85 Autorytet
    Postów: 2201 1254

    Wysłany: 24 sierpnia 2018, 23:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2019, 16:54

    7pqmag4.png
  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 993 769

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 06:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fujitsu wrote:
    Też wcześniej nie zauważyłam tego wątku a nawet sama próbowałam założyć własny.
    Jestem po 2 ICSI i zastanawiam się czy jest sens podchodzić do trzeciej punkcji.
    Tyle cierpienia na darmo??

    Oj tak mozna sie zapedzic w pogoni za upragniona ciaza. A moze jeszcze raz a moze inny lek a moze teraz sie uda a to juz ostatni raz, juz prawie...i tak w nieskonczonosc. Ile mozna zyc od wizyty do wizyty, od puncji do bety ?!
    Wczoraj bylam u dr w sprawie transferu AZ i powiem Wam szczerze ze jak sobie pomyslalam o pazdzierniku, lekach, kombinacjach w pracy , nerwach i nadziejach ktore pewnie kolejny raz pojda w piz...to mi sie odniechcialo :-\
    Bez ivf i calego tego poscigu jest tak spokojnie, tak błogo. Dzien za dniem biegnie swoim rytmem...chce zaczac zyc i przestac marnowac lata na walke z wiatrakami.

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wpadam i ja.
    u nas walka trwa już 9 lat
    5 ICSI, z tego biochemiczna x2, i puste jajo.
    Teraz zmierzamy w kierunku AZ

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 sierpnia 2018, 08:53

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze dziewczyny, mój doktor powiedział, że stymulacji można mieć ile się chce - teoretycznie ale jeżeli po 4 pełnych cyklach się nie udaje - nie warto iść dalej. Sądzę, że ma rację.
    Edloteh, Alrauna, Mag, Emka wybaczcie dręczenie ale jakie odstępy miałyście między 2 a 3 stymulacją czy kolejnymi? Czy od razu po drugim cyklu wiedziałyście , że idziecie dalej? Mam wrażenie, że moje 2 nieudane ICSI to raczej taka sugestia, że u nas się nie uda bo zarodki były niby czempionami a żaden nie został.
    Z drugiej strony mam wrażenie, że jestem w połowie drogi i że potem bym żałowała , że nie poszłam dalej? Długo też się nie mogę wahać bo za chwilę kończę 37 lat.

    Emka 4 stymulacja jest z lekami na refundację?? Na ulotkach w charakterystykach produktu leczniczego wyczytałam, że refundacja jest do 3 cykli i już przeliczyłam ile te leki będą mnie kosztować za 4 razem!

  • Alrauna1987 Autorytet
    Postów: 993 769

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fujitsu

    U mnie to wygladalo tak:

    2015r. Czerwiec-wrzesien 2x stymulacja mała na clo i menopurze 75j. Bylo wtedy ICSI. Dwa transfery w 3 i 2 dobie beta nie drgnela.

    2016r. Dlugi protokol , dorobilam sie tylko torbieli ani jednej komorki. Stymulacja duza 225 menopur + gonal 75

    2017r. Luty duza stymulacja sam menopur 300, dwie blastki, transfer CB
    2017r. sierpien duza stymulacja menopur 300j jeden slaby zarodek 6komorkowy w 5 dobie = beta 0
    2017r. listopad AZ ciaza poroniona w 8tc zatrzymana na 5t3d
    2018r maj stymulacja duza 300j gonal pozniej 225 gonal 75 mensinorm (czy jak to sie nazywa) 2x4a w drugiej dobie CB

    Teraz bede podchodzila do AZ w pazdzierniku jak sie uda. To bedzie moj 7 transfer. Jak sie nie uda to jeszcze mamy dwa bable 4a z 2 doby i je wezmiemy i to bedzie koniec. Nie mam juz sil ani nadzieji na dalsza walke. "Trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejsc...niepokonanym..."

    sylvuś lubi tę wiadomość

    h84fi09kme43rwr7.png
    Ponad 4 lata walki...[***]....
    "Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.
    To właśnie będzie początek."

    Louis L'Amour
  • emka29 Autorytet
    Postów: 1075 928

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fujitsu wrote:
    Kurcze dziewczyny, mój doktor powiedział, że stymulacji można mieć ile się chce - teoretycznie ale jeżeli po 4 pełnych cyklach się nie udaje - nie warto iść dalej. Sądzę, że ma rację.
    Edloteh, Alrauna, Mag, Emka wybaczcie dręczenie ale jakie odstępy miałyście między 2 a 3 stymulacją czy kolejnymi? Czy od razu po drugim cyklu wiedziałyście , że idziecie dalej? Mam wrażenie, że moje 2 nieudane ICSI to raczej taka sugestia, że u nas się nie uda bo zarodki były niby czempionami a żaden nie został.
    Z drugiej strony mam wrażenie, że jestem w połowie drogi i że potem bym żałowała , że nie poszłam dalej? Długo też się nie mogę wahać bo za chwilę kończę 37 lat.

    Emka 4 stymulacja jest z lekami na refundację?? Na ulotkach w charakterystykach produktu leczniczego wyczytałam, że refundacja jest do 3 cykli i już przeliczyłam ile te leki będą mnie kosztować za 4 razem!
    Będę miała 4 ICSI a trzecią stymulację lekami.
    Pierwsze ICSI miałam w kwietniu 2016 ciąża pozamaciczna. Kazali zrobić mi przerwę 3 miesiące. Drugie ICSI miałam we wrześniu 2016 i miałam 11 komórek dojrzałych z czego zapłodniliśmy 6 komórek i były dwie ciąże. Reszta poszła do mrożenia. W tym roku w kwietniu rozmroziliśmy komórki i to było nasze trzecie ICSI z czego mieliśmy tylko jeden transfer.
    Teraz we wtorek mam wizytę startową do czwartego ICSI a trzecią stymulację :)

    12.05.2016 ciąża pozamaciczna :(
    18.04.2017 7 tc serce przestało bić :(
    20.01.2018 7tc serce przestało bić :(
    28.01.2020 KD blastka 3BB ❤🤰
    1.06.2020 zdrowa 👨‍👩‍👧
    12.10.2020 ❤ Dominika
    km5suay3h4up5iou.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @fujitsu U mnie najkrótsza przerwa to dwa miesiące. I nie polecam (z doświadczenia). Właśnie zerknęłam do papierów i wynik tej stymualcji był słaby - jakość zardoków nie powalała.
    Po każdej stymulacji i zabraniu zardoków, wiedziałam że chce następną, ale wiedziałam że mój organizm musi odpocząć, bo był faszerowany dużą dawką hormonów. Dlatego potem przerwy były dłuższe.
    Między 4 a 5 stymualcja minęło dwa lata, ze względu na leczenie immuno, i crio transfery.
    Jestem zwolennikiem dłuższych przerw, żeby ewentualnie wspomóc komórki i plemniki dietą i suplementami.
    Ale.... w przypadku kobiet poor responder, lub z wyższym FSH, które podchodzą na minimalnych dawkach lub w ogóle mają punkcję w cyklach naturalnych.... taka przerwa może być krótsza. Bo tu niestety czas też goni...
    Moim zdaniem warto zawsze sprawdzić ilość pęcherzyków antralnych w 2-3dc żeby ocenić jaki cykl będzie i na co można liczyć przy stymulacji....
    Na 5 stymualcji miałam 4 krótkie protokoły i jeden dugi.
    5 stymualcja pokazała, że to nie jest już ten wiek.... zarówno komórki jak i plemniki nie popisały się. Efekt: 4 dojrzałe ocyty a tylko jeden zarodek.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok teraz trochę więcej zrozumiałam.
    Im więcej się dowiaduję tym bardziej dociera do mnie - nie ma reguł. Trochę czynników medycznych + odrobina szczęścia + statystyka.
    Dziękuję, że chciało Wam się odpisywać.
    Ok czyli widzę, że chyba przede mną ok. roczny koshmar i za rok o tej porze będzie wszystko wiadomo. Ogłaszam dzień 01.09.2019 r. dniem ostatecznej prawdy.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2018, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fujitsu, trzeba w tym wszystkim mieć cholernego farta. To prawda.
    To kiedy startujesz? :)

‹‹ 4 5 6 7 8 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsze objawy ciąży - po czym poznać, że możesz być w ciąży

Starając się zajść w ciążę, często nie potrafimy przestać interpretować każdego, nawet najmniejszego ukłucia w jajniku i nie traktować go jako potencjalnego objawu ciąży. Które z objawów mogą faktycznie coś znaczyć i z czym możemy je pomylić? Które z objawów ciążowych na wczesnym etapie ciąży są po prostu rzadko spotykane? Zapoznaj się z listą pierwszych objawów ciążowych!

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego