Promocja!

Wykup abonament OvuFriend, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie


Jeżeli wykupisz abonament Premium w OvuFriend i zajdziesz w ciążę, będziesz mogła wykorzystać swój abonament w BellyBestFriend – niesamowitym, w pełni spersonalizowanym, inteligentnym kalendarzu Twojej ciąży!

Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
Odpowiedz
Forum > Starając się z pomocą medyczną > Weteranki bez tabu...lata walki o marzenia
Dowiedz się czym jest OvuFriend i w jaki sposób pomoże Ci zajść w ciążę
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Alrauna1987
Autorytet
Postów: 658
522

Wysłany: 14 lipca, 22:09
Cytuj | (4) | Zgłoś
Witajcie dziewczyny :-)

wszystkie weteranki znajdą tutaj wsparcie oraz zrozumienie. Nie ma tabu i owijania w bawełne " bedzie dobrze". Nikt takiej gwarancji nam nie da.
Po latach bezskutecznej walki opadamy z sił, pytamy losu " k...dlaczego ja ?" Doszukujemy sie sensu, probujemy zrozumiec to co niezrozumiałe, a przede wszystkim odnalezc sie w zyciu codziennym...gdzie spotykamy sie z ciezarnymi kobietami na ktorych widok czujemy ukłucie w sercu, a małe dzieciatko przyprawia nas o smutek połaczony ze złościa i bezradnościa.
Jestesmy jak Don Kichot w spodnicy walczacy z wiatrakami, a nasi partnerzy/mezowi to mali Sanczo Pansa ktorzy roztaczaja nad nami opieke i staraja sie byc silni za nas dwoje.

Dzisiaj odebrałam wynik bety 6 transferu. 7dpt 2 dniowych babli <0.1 i nie bedzie dobrze, nie za wczesnie, nie "musisz miec nadzieje". Po 4 latach walki "wyrosłam" z tych "bajek". 5dpt byly dwie kreski na tescie 6dpt biel wizyra. Wiem juz ze to moj organizm zawodzi, pytanie tylko gdzie? Przerobiłam histero, wizyty u immuno, badania, leki...i dalej jestem w punkcie wyjscia. Na chwile obecna mam dosyc. Powyzej dziurek w nosie tych wszystkich lekow, supli, zastrzykow, wizyt, badan i calej reszty ktora pochłania każdy kolejny rok z życia. Moze tak ma byc. Nie kazdemu sie udaje. W naturze ponoc musi byc zachowana rownowaga i to chyba trzyma mnie na powierzchni. Mysl ze moje nie powodzenie to sukces innej kobiety walczacej ktora moze nie dalaby rady przejsc tyle co ja. Ponoc kazdy dostaje tyle ile jest w stanie udzwignac. Ja wiem ze zblizam sie do mety. Obiecalam mezowi jeszcze jedno podejscie po ktorym zamykamy rozdział i miejmy nadzieje zaczniemy zyć jak najszczesliwiej we dwoje.

Tak ze tak kochane weteranki nie jestescie same i jesli chcecie wyjsc z ukrycia i podzielić sie swoimi odczuciami i frustracjami to zapraszam :-) Tutaj nie owijamy w bawelne i nie musimy sie pilnowac bo wszystkie jedziemy na jednym wozku.

Wiki03, maarta80, HanaMontana, agm lubią tę wiadomość

"Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.

To właśnie będzie początek."

Louis L'Amour

Asiula86
Autorytet
Postów: 9892
8622

Wysłany: 14 lipca, 22:12
Cytuj | (0) | Zgłoś
Witaj w klubie. Ja miałam już 8 transferów i nie wiem, skąd czerpać energię i siłę na ciąg dalszy.

20140531310117.png
Słabość jest siłą w nas...
6 cykli stymulowanych, 2 inseminacje, 4 procedury in vitro
23.10.2015 puste jajo płodowe :(
Invicta Warszawa/Novum Warszawa

migotka_83
Ekspertka
Postów: 284
63

Wysłany: 14 lipca, 23:19
Cytuj | (0) | Zgłoś
No to witam się i ja !

6 transferów i nadal w tym samym punkcie, co 4 lata temu.

Tyle że ja już nie rozpaczam, nie dołuje się, nie mam siły na dalszą walkę, dlatego odpoczywam z zoladexem po cp.

4 lata walki...
3 x IUI, 1 x IMSI, 6 x FET
Aniołek [*] 8tc 02.2017 - córeczka (T22)
Aniołek [*] 5tc 08.2017 cb, 04.2018 cb,
Ciąża pozamaciczna 05.2018
NK 9,9%, KIR BX, ALLO-MLR 38%

Kala 1980
Autorytet
Postów: 1030
813

Wysłany: 15 lipca, 02:59
Cytuj | (0) | Zgłoś
To może i ja dołączę. Stopka mówi sama za siebie, choć i tak nie ma tam jednego transferu. Obiecałam sobie, że trzecie podejście jest moim ostatnim, choćby nic z tego nie wyszło. W końcu trzeba kiedyś zacząć żyć, a nie jak do tej pory chodzić z myślą czy ma się wszystkie badania ważne. Boję się tego ale co zrobić....

transfer 10.11.2014 jednego malucha - 10 dpt beta 35 (*)
transfer 16.03.2015 dwóch maluchów - :( beta ujemna
transfer 02.10.2015 dwóch maluchów - 8dpt -92,7; 10dpt - 296,70; 12dpt - 506,80 [*][*]
Transfer 24.03.2017, 17.07.2017, 11.09.2017, 06.09.2018, 06.10.2018 jednego malucha - beta ujemna :(

Alrauna1987
Autorytet
Postów: 658
522

Wysłany: 15 lipca, 07:23
Cytuj | (1) | Zgłoś
Z kazdym niepowodzeniem przesuwamy granice o krok dalej...kazda z nas doswiadczyla straty
Od wypadku meza mielismy przerwe pol roku. Szczerze?! Zupelnie inne zycie...bez zegarka w reku czy zdaze na wizyte, bez kombinacji w pracy - co by tu teraz wymyslic zeby dali urlop albo pozwolili wczesniej wyjsc, bez ciaglego klucia i rozkladania nog by zrobic badania...dzien za dniem lecial w spokoju.
Pozniej ruszyla machina, zoladek scisniety, serce w gardle i kazdy dzien przynosil to samo pytanie " czy teraz sie uda?". Bardzo w to wierzylam i bardzo tego chcialam ale zycie po raz kolejny pokazalo mi fuck'a. Postanowilam ze w Nowym Roku chce zaczac nowe zycie. Do konca tego dam z siebie wszystko i jak obiecam mezowi podejde do AZ a czy ta cała batalia zakonczy sie zwyciestwem czy porazka to tylko Bog jeden wie.

Jedno wiem na pewno za kazda z nas jest fighterka! :-) damy rade ze wszystkim i co by sie nie dzialo to dziewczyny nie ma innej mozliwosci wyjdziemy z tego z podniesionym czołem.

Wiki03 lubi tę wiadomość

"Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.

To właśnie będzie początek."

Louis L'Amour

e_mil_ka
Autorytet
Postów: 4348
2581

Wysłany: 15 lipca, 08:59
Cytuj | (1) | Zgłoś
Dołączę i ja. Co prawda za nami może mniej niż co za niektórymi z Was bo tylko 1 procedura i zaczęło się pięknie bo 5 mrozaków w fazie blastocysty. Słowa lekarza "z tyloma zarodkami na pewno procedura skończy się ciążą". Los jednak spłatał nam figla i 5 transferów już za mną bez rezultatu.
Pamietam kiedy po pierwszym transferze beta 20. Dziewczyny na forum stwierdzily ciąża biochemiczna nic z tego nie będzie. Inne zaś pocieszały i oczywiscie byłam zła że ktoś zabiera mi nadzieję reraz po 3 cb wiem ze zludna nadzieja jest gorsza niż gorzka prawda. Po 5 transferze nie uroniłam łzy. Pomyslalam nic sie przeciez nie zmienilo nie zyskalam ani nie stracilam. Dalej mam męża i rodzine prace i psa.
Przed nami kolejna procedura choć miało jej nie być ze wzgledu na powiklania w pierwszej mąż bardzo nie chciał sie zgodzi ć. Jednak chcemu spróbować jeszcze raz i pewnie to ostatnia procedura. Mam dosc gonitwy za kasą i odkladania wszystkiego na in vitro. Obecnie urlop ale w domu bo przeciez potrzebujemy na procedurę. Na szczescie moge teraz odpoczac od suplementow zastrzykow lekow monitoringow.
Co ma być to będzie. Niebawdm wsiadamy w ostatni pociąg do marzenia. Czy dojedziemy? Czas pokaze.

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca, 09:00

Wiki03 lubi tę wiadomość

Emilka
22.09.2016 r. - punkcja, hiperka, transfer przełożony- 5 *
grudzień 2016- crio 2 BB :( cb
19.02.17 - crio 3BB :( cb
04.05.17 - crio 3BB :( cb
27.07.17 - histeroskopia
MTHFR, antygen tocznia, p. przeciwkardiolipinowe, ANA - ujemne,
09.09.17 - crio 2BB :(
24.05.18 - crio 3BB :(

Klara Wysocka
Autorytet
Postów: 780
272

Wysłany: 16 lipca, 23:49
Cytuj | (0) | Zgłoś
Cześć! Przeszłam najmniej z Was wszystkich, ale to nie znaczy, że lepiej sobie radzę. Staramy się cztery lata, trzy IUI, dopiero na jesień będziemy podchodzić do IVF - z przyczyn finansowych wcześniej nie mogliśmy.

Mam plan, by w tym roku być w ciąży. I nie dopuszczam do siebie innej myśli. Wiem, że są niskie szanse na powodzenie za pierwszym razem; wiem, że IVF nie gwarantuje sukcesu - znam z forum historie Dziewczyn, które korzystały z KD, AZ, myślą o surogatkach, leczą się za granicą, ale ja po prostu nie jestem taka silna.

W zasadzie, to wszystko, co chciałam napisać.

31 lat, starania o pierwszą ciążę od 08.2014
3 x IUI :(
IVF - I transfer 19.11.2018
trombofilia, MTHFR c.665C>T (homo), IO, niedoczynność, wysoka prl

Alrauna1987
Autorytet
Postów: 658
522

Wysłany: 17 lipca, 06:19
Cytuj | (4) | Zgłoś
Klara Wysocka napisała:
Cześć! Przeszłam najmniej z Was wszystkich, ale to nie znaczy, że lepiej sobie radzę. Staramy się cztery lata, trzy IUI, dopiero na jesień będziemy podchodzić do IVF - z przyczyn finansowych wcześniej nie mogliśmy.

Mam plan, by w tym roku być w ciąży. I nie dopuszczam do siebie innej myśli. Wiem, że są niskie szanse na powodzenie za pierwszym razem; wiem, że IVF nie gwarantuje sukcesu - znam z forum historie Dziewczyn, które korzystały z KD, AZ, myślą o surogatkach, leczą się za granicą, ale ja po prostu nie jestem taka silna.

W zasadzie, to wszystko, co chciałam napisać.

Jestes silniejsza niz Ci sie wydaje ;-)
Kazdy upadek wzmacnia, powstajesz silniejsza z nowa wiara i nadzieja do walki :-) mocne &&& aby Twoja droga do marzenia szybko znalazla swoj szczesliwy finał.
My jestesmy na etapie szukania babli dla Nas ale wcale to nie jest proste :-\

Bea77_2, sylwia80, Wiki03, Klara Wysocka lubią tę wiadomość

"Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.

To właśnie będzie początek."

Louis L'Amour

migotka_83
Ekspertka
Postów: 284
63

Wysłany: 17 lipca, 08:04
Cytuj | (3) | Zgłoś
Dziewczyny, mam pytanie : czy wy nadal jesteście tak zdeterminowane, aby osiągnąć cel ? Macie w sobie siłę, żeby walczyć?
Myślicie o tym, kiedy odpuścić? Kiedy to będzie ten koniec? Ten ostatni raz ?
Macie plan B, plac C ?

Dla mnie 6 transfer był takim momentem, gdzie poczułam nie wygram ze wszystkim, że to jak walka z wiatrakami że pewnych rzeczy nie przeskocze.
I wcale mi nie było z tym bardzo źle, bo w ostatnich latach przyzwyczaiłam się do porażek, do tego że życie mnie zaskakuje ale w tych złych momentach.

Zrozumiałam, że poza ta gonitwa za dzieckiem, jest też inne, fajne życie, i uczę się tak właśnie żyć. Teraz oczywiście jest mi łatwiej, bo jestem na lekach gdzie nie mam owulki i nie wiem kiedy przyjdzie, może za miesiąc, może za 3 A może za pół roku, więc psycha mi odpoczywa i czuje się z tym doskonale.

Chciałbym być mamą. Ale nie wiem czy będę. Nie zakładam, że na pewno dobiegnie do celu, bo cały czas nie wiem gdzie on jest.

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lipca, 08:05

Wiki03, Esperanza Mia, maarta80 lubią tę wiadomość

4 lata walki...
3 x IUI, 1 x IMSI, 6 x FET
Aniołek [*] 8tc 02.2017 - córeczka (T22)
Aniołek [*] 5tc 08.2017 cb, 04.2018 cb,
Ciąża pozamaciczna 05.2018
NK 9,9%, KIR BX, ALLO-MLR 38%

e_mil_ka
Autorytet
Postów: 4348
2581

Wysłany: 17 lipca, 09:21
Cytuj | (0) | Zgłoś
migotka_83 napisała:
Dziewczyny, mam pytanie : czy wy nadal jesteście tak zdeterminowane, aby osiągnąć cel ? Macie w sobie siłę, żeby walczyć?
Myślicie o tym, kiedy odpuścić? Kiedy to będzie ten koniec? Ten ostatni raz ?
Macie plan B, plac C ?

Dla mnie 6 transfer był takim momentem, gdzie poczułam nie wygram ze wszystkim, że to jak walka z wiatrakami że pewnych rzeczy nie przeskocze.
I wcale mi nie było z tym bardzo źle, bo w ostatnich latach przyzwyczaiłam się do porażek, do tego że życie mnie zaskakuje ale w tych złych momentach.

Zrozumiałam, że poza ta gonitwa za dzieckiem, jest też inne, fajne życie, i uczę się tak właśnie żyć. Teraz oczywiście jest mi łatwiej, bo jestem na lekach gdzie nie mam owulki i nie wiem kiedy przyjdzie, może za miesiąc, może za 3 A może za pół roku, więc psycha mi odpoczywa i czuje się z tym doskonale.

Chciałbym być mamą. Ale nie wiem czy będę. Nie zakładam, że na pewno dobiegnie do celu, bo cały czas nie wiem gdzie on jest.

Ja narazie jestem na etapie "Nie wyobrażam sobie życia bez dziecka". Oczywiscie rozmyslam kiedy powiedziec stop i pierwsza procedura miala byc ostatnia ze wzgledu na finanse i na to jakie powiklania po niej mialam. Jednak po niepowodzeniach dalej szuklalam sposobu by przekonac meza i przesunac granice konca staran o jedna procedurę. Bojąc sie że ta też może okazac się prchowa chyba już na tym etapie zdecydujemy sie na dawce nasienia. Na tym etapie jeszcze nie potrafie odpuscic.

Emilka
22.09.2016 r. - punkcja, hiperka, transfer przełożony- 5 *
grudzień 2016- crio 2 BB :( cb
19.02.17 - crio 3BB :( cb
04.05.17 - crio 3BB :( cb
27.07.17 - histeroskopia
MTHFR, antygen tocznia, p. przeciwkardiolipinowe, ANA - ujemne,
09.09.17 - crio 2BB :(
24.05.18 - crio 3BB :(

AgnieszkaH
Autorytet
Postów: 811
234

Wysłany: 17 lipca, 09:45
Cytuj | (0) | Zgłoś
To może i ja dołączę. Staramy się już 4 i pół roku. Dla mnie to wieczność...nie ma badań których bym nie przeszła i zabiegów których nie było i ciągle coś nowego staje mi na drodze że nie dość że niejestem w ciąży to jeszcze nie mogę nawet podejść do procedury...teraz gdy myślałam że wszystko będzie dobrze po histero okazało się że mam niedokrwienie macicy i kto wie co jeszvze bo wyniki dopiero w piątek i tak już cztery lata zawsze coś to nadżerka to zła cytologia to rozjechana immunologia teraz gdy udało się okiełznać immuno znów jestem na antybiotyku bo ząb mądrości...miałam węzły chłonne jak orzechy i czeka mnie zabieg znów się wszystko przesunie a już nie chce myśleć jak immuno szaleje a dwa lata czekałam aż wyniki będą super:( jestem czasem tym wszystkim tak zmęczona rozgoryczona tak bardzo chciałabym mieć choć jedno dziecko boli mnie że inni mają dzieci od tak a ja ciągle nie mogę nawet spróbować tej ostatniej nadziei jaką jest dla mnie in vitro...

AgnieszkaH
31 lat // Immunologia/PCOS/PAI-1 4G/5G hetero//Mięśniak i polipy macicy//KIR Bx-brak 3 kirów implantacyjnych//allo-MLR 47.5%//Mąż fDNA 15,2%, morfologia 66%, HLA-C*05,*07 (C1 i C2)//Starania od 2014 roku//Cykle stymulowane i 3IUI :-( //IVF start listopad

Klara Wysocka
Autorytet
Postów: 780
272

Wysłany: 17 lipca, 09:48
Cytuj | (1) | Zgłoś
Alrauna1987 napisała:
Jestes silniejsza niz Ci sie wydaje ;-)
Kazdy upadek wzmacnia, powstajesz silniejsza z nowa wiara i nadzieja do walki :-) mocne &&& aby Twoja droga do marzenia szybko znalazla swoj szczesliwy finał.
My jestesmy na etapie szukania babli dla Nas ale wcale to nie jest proste :-\

Dziękuję za pokrzepiające słowa.
Oczywiście, wierzę i marzę, że się uda (nawet to wizualizuję, ale przy totolotku też to robię), rozsądek jednak jet bardziej zachowawczy.
Nasze starania mają jednak także drugie dno: bardzo chciałabym, aby zostały nam nadprogramowe zarodki - chcielibyśmy je przekazać do adopcji. Trochę to głupie, ale czuję, że mam jakąś misję do spełnienia ;)

e_mil_ka lubi tę wiadomość

31 lat, starania o pierwszą ciążę od 08.2014
3 x IUI :(
IVF - I transfer 19.11.2018
trombofilia, MTHFR c.665C>T (homo), IO, niedoczynność, wysoka prl

niezapominajka2017
Autorytet
Postów: 3865
2140

Wysłany: 17 lipca, 10:35
Cytuj | (2) | Zgłoś
Dziewczyny jestem z Wami...
Na watku ivf juz sie slabo odnajduje, czuje sie jakas "wyjatkowa" w moich staraniach.
Innym predzej czy pozniej sie udaje, a mi caly czas nie i co rusz to jeszcze bardziej pod gore.
Bylam juz w 6 klinikach, mialam 4 procedury, 2 laparoskopie (endometrioza 3/4 stopien), wzielam wszystkie leki jakie mozna, szczepilam sie, mialam 8 transferow i 2 poronienia (jedno samoistne i jeden zabieg).
Czasem mam ochote odpuscic choc z natury jestem fighterka i zadaniowcem.
Ale to jest calkiem inne zadanie, ktore bardzo eksploatuje psychike i wykancza fizycznie i finansowo.
Sama nie wiem co dalej. Planu B ani C nie ma, bo maz nie zgadza sie na KD, AZ ani adopcje. Takze mam wybor: albo urodze dziecko albo nie bede go mialam, przynajmniej z obecnym partnerem.
Chwilowo staram sie wyciszyc, nie mam duzo czasu bo 36,5 lat na karku, ale musze bo ostatnie 1,5 roku pedzilam do przodu nie patrzac sie za siebie.
Nie chce, zeby ktos mnie pocieszal, bo nie wierze w to, uwazam ze ludzie gadaja glupoty i nikt nie jest w stanie nas zrozumiec oprocz drugiej kobiety, ktora to przezyla albo przezywa.

Ostatnio spotkalam kobiete, ktora ma obecnie 53 lata i 20 lat temu urodzila corke, o ktora starala sie 8 lat. Rozumialysmy sie jak przyjaciolki, mimo roznicy wieku. Po rozmowie ze mna poplakala sie, bo jej sie przypomnialo to wszystko. Miala 3 siostry, kazda po 2 dzieci, co chwila ktoras w ciazy albo rodzila, a ona nie, ta jedna wybrakowana. Stawali na glowie doslownie i w przenosni, potem sie udalo, tak po prostu, po przeprowadzce. Nigdy sie nie poddali, ale mowi, ze ledwo to wytrzymali.

Alberta, Reni lubią tę wiadomość

Starania od 08.2015, endometrioza 4st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow

e_mil_ka
Autorytet
Postów: 4348
2581

Wysłany: 17 lipca, 13:01
Cytuj | (0) | Zgłoś
Niezapominajko czyli szczepienia nic nie daly? Bardzo ubolewalam nad tym ze mąż nie chce zgodzic ale niestety podchodzac do tego z rozsadkiem nie ma badan potwierdzajacych ze szczepienia mogą pomóc. Wiem ze niektorym po szczepieniach sie udalo ale czy to nie działa jak placebo? Ja chyba jednak nie bede sie upierac przy szczepieniach tym bardziej ze moje wyniki immuno są super oprócz iterleukiny 10 ktora jest troszeczke za niska wiec nie wiem czy jest sens w to brnąć.

Emilka
22.09.2016 r. - punkcja, hiperka, transfer przełożony- 5 *
grudzień 2016- crio 2 BB :( cb
19.02.17 - crio 3BB :( cb
04.05.17 - crio 3BB :( cb
27.07.17 - histeroskopia
MTHFR, antygen tocznia, p. przeciwkardiolipinowe, ANA - ujemne,
09.09.17 - crio 2BB :(
24.05.18 - crio 3BB :(

niezapominajka2017
Autorytet
Postów: 3865
2140

Wysłany: 17 lipca, 14:27
Cytuj | (0) | Zgłoś
Emilka nie wiem w sumie czy cos daly. Moze jeszcze dadza, bo wiesz dzialanie maja 6 mies ale ja nawet nie robilam allo mlr zeby sprawdzic. U nas one byly na negatywny cross match i na podobienstwo hla.
W sumie po ostatniej procedurze, ktora byla najgorsza mialam dwa cykle w czasie ktorych sie szczepilam, a teraz laparo, wiec mozna powiedziec, ze jeszcze jako takiego cyklu staran po szczepieniach nie bylo.
Teraz jestem na specjalnej diecie, jestem na suplach i czekam na zalecenia od dr Paligi.

U mnie cytokiny sie ladnie wyrownaly, moze to zasluga szczepien wlasnie, a moze immunosupresji czy sterydow. Tego sie nie dowiem. Konsultowalas sie z dr Pasnikiem?

Mieliscie badania hba i dna z fragmentacja plemnika?
Ja teraz tutaj upatruje przyczyny. Maz ma 23,5% frag choc norma do ponizej 30%.
Czytalam wczoraj, ze juz 15% moze odpowiadac za brak zagniezdzenia i poronienia :(

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lipca, 14:30

Starania od 08.2015, endometrioza 4st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow

e_mil_ka
Autorytet
Postów: 4348
2581

Wysłany: 17 lipca, 16:37
Cytuj | (0) | Zgłoś
niezapominajka2017 napisała:
Emilka nie wiem w sumie czy cos daly. Moze jeszcze dadza, bo wiesz dzialanie maja 6 mies ale ja nawet nie robilam allo mlr zeby sprawdzic. U nas one byly na negatywny cross match i na podobienstwo hla.
W sumie po ostatniej procedurze, ktora byla najgorsza mialam dwa cykle w czasie ktorych sie szczepilam, a teraz laparo, wiec mozna powiedziec, ze jeszcze jako takiego cyklu staran po szczepieniach nie bylo.
Teraz jestem na specjalnej diecie, jestem na suplach i czekam na zalecenia od dr Paligi.

U mnie cytokiny sie ladnie wyrownaly, moze to zasluga szczepien wlasnie, a moze immunosupresji czy sterydow. Tego sie nie dowiem. Konsultowalas sie z dr Pasnikiem?

Mieliscie badania hba i dna z fragmentacja plemnika?
Ja teraz tutaj upatruje przyczyny. Maz ma 23,5% frag choc norma do ponizej 30%.
Czytalam wczoraj, ze juz 15% moze odpowiadac za brak zagniezdzenia i poronienia :(

Tak bylam u pasnika. Byl zdumiony moimi wynikami bo wszystkie jakie zlecil wyszly prawidlowo. Oprocz tego jednego wyniku. Od razu podkreslil ze nie dsje gwarancji ze to pomoze. Z racji tego ze wtedy bylismy przed ostatnim crio a przed drugą procedurą Pasnik poparl moja decyzje o wstrzymaniu sie ze szczepiniami bo mogloby miec to wplyw na jakos zarodkow w kolejnej procedurze. Poczatkowo mielismy podchodzic do szczepien po uzyskaniu zarodkow ale gleboko sie nad tym zastanawiam czy jest to konieczne az tak.
Nie mielismy badania hba i frgmentacji plemnika poniewaz nasza klinika nie dysponuje odpowiednim sprzetem. Dlatego tez kolejna procedura bedzie juz w innej klinice.

Emilka
22.09.2016 r. - punkcja, hiperka, transfer przełożony- 5 *
grudzień 2016- crio 2 BB :( cb
19.02.17 - crio 3BB :( cb
04.05.17 - crio 3BB :( cb
27.07.17 - histeroskopia
MTHFR, antygen tocznia, p. przeciwkardiolipinowe, ANA - ujemne,
09.09.17 - crio 2BB :(
24.05.18 - crio 3BB :(

Alrauna1987
Autorytet
Postów: 658
522

Wysłany: 17 lipca, 17:28
Cytuj | (0) | Zgłoś
e_mil_ka

mam podobna kwestie, robilam badania cytokiny i cala reszte rok temu. Nk 8%, 10tka troche za nisko reszta ok. Pasnik zdecydowal encorton 10mg nawet stwierdzil ze hashi nie mam az tak agresywnego. Na swoich komorkach mialam 2 ciaze biochemiczne. Przy AZ poronienie zatrzymane na etapie 5tc i wtedy zaczal isc w szczepienia ale czy one maja sens? Nie jestem przekonana. Jest pare przykladow gdzie immuno sie nie poparlo:

Smoczyca w Invikcie miala immunosupresje i lipa w Novum bez niczego i dobija teraz do 30tc

Anemic NK 60% juz dobiega do szczesliwego rozwiazania

Nie wspominajac o naturalsach kilku dziewczyn. Zatem ja mam duze dylematy co do immuno. Raz czy pomaga a dwa jak faktycznie rzutuje taka interwencja na organizm. W tej kwestii jestem rozdarta...

"Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko sie skończyło.

To właśnie będzie początek."

Louis L'Amour

migotka_83
Ekspertka
Postów: 284
63

Wysłany: 17 lipca, 17:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
Co do szczepień, mój dr jest zdania, że jeśli allo nie wynosi 0, to on szczepień nie zaleca, bo mogą wnieść więcej szkody niż pożytku.

Jeśli chodzi i hba i dna frag. plemnika, to powiedzcie mi, czy jeśli wyjdzie coś nie tak, to co ? Co się wtedy robi, oprócz IMSI?

4 lata walki...
3 x IUI, 1 x IMSI, 6 x FET
Aniołek [*] 8tc 02.2017 - córeczka (T22)
Aniołek [*] 5tc 08.2017 cb, 04.2018 cb,
Ciąża pozamaciczna 05.2018
NK 9,9%, KIR BX, ALLO-MLR 38%

niezapominajka2017
Autorytet
Postów: 3865
2140

Wysłany: 17 lipca, 17:59
Cytuj | (1) | Zgłoś
migotka_83 napisała:
Co do szczepień, mój dr jest zdania, że jeśli allo nie wynosi 0, to on szczepień nie zaleca, bo mogą wnieść więcej szkody niż pożytku.

Jeśli chodzi i hba i dna frag. plemnika, to powiedzcie mi, czy jeśli wyjdzie coś nie tak, to co ? Co się wtedy robi, oprócz IMSI?

Jesli hba slabe to PICSI, a na fragmentacje suplementacja plus MACS i aktywacja jonami komorek.

migotka_83 lubi tę wiadomość

Starania od 08.2015, endometrioza 4st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow

niezapominajka2017
Autorytet
Postów: 3865
2140

Wysłany: 17 lipca, 18:04
Cytuj | (0) | Zgłoś
e_mil_ka napisała:
Tak bylam u pasnika. Byl zdumiony moimi wynikami bo wszystkie jakie zlecil wyszly prawidlowo. Oprocz tego jednego wyniku. Od razu podkreslil ze nie dsje gwarancji ze to pomoze. Z racji tego ze wtedy bylismy przed ostatnim crio a przed drugą procedurą Pasnik poparl moja decyzje o wstrzymaniu sie ze szczepiniami bo mogloby miec to wplyw na jakos zarodkow w kolejnej procedurze. Poczatkowo mielismy podchodzic do szczepien po uzyskaniu zarodkow ale gleboko sie nad tym zastanawiam czy jest to konieczne az tak.
Nie mielismy badania hba i frgmentacji plemnika poniewaz nasza klinika nie dysponuje odpowiednim sprzetem. Dlatego tez kolejna procedura bedzie juz w innej klinice.

A mi powiedzial, zebysmy sie starali naturalnie ze 3-4 miesiace po szczepieniach zanim podejdziemy do kolejnej procedury. Wiedzial, ze nie mamy mrozakow.
Nie wiem dokladnie jak to jest z ta jakoscia komorek po szczepieniach, bo np karolcia miala z tego co pamietam najlepsza stymulke po szczepieniach. U nas i tak sie zejdzie, a szczepienia maja dzialanie ok 6 mies. Mysle, ze jak sie juz wszystko wyprobowalo to nie jest glupi pomysl sprobowac. Poza tym my mamy udowodnione podobienstwo HLA, a na to chyba tylko szczepienia moga pomoc...

Starania od 08.2015, endometrioza 4st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow


Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)