Odpowiedz

Załamane -

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2014, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez mieszkam w UK i nie miałam pojęcia o takich stronach :O ale nie oczekują abyś dosłała receptę??? Heh a juz myslalam, ze nic mnie nie zaskoczy :) no prosze, człowiek całe zycie sie czegoś dowiaduje i uczy. Mnie przepisał ja tu lekarz po dokładnych badaniach, nie boisz sie przyjmować tego leku na wlasna rękę???

    Miłego weekendu, ja uciekam z herbata na dobre piątkowe kino.


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 listopada 2014, 20:43

  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 21 listopada 2014, 21:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beebs wrote:
    Adrenalina ;) super ze zle nie odebrałyście i bardzo sie ciesze, ze na was trafiłam!

    Nadzieja :D hah, ja to juz ze wszystkim w rodzinie na bakier żyje. Apogeum było jak mnie kiedyś ciotka wprost zapytała czy sie leczę u ginekologa :O to jej odpowiedziałam, ze nie, ze leczę sie u weterynarza i aby uważała, bo jeszcze szczepień na wściekliznę nie miałam :D paskudna jestem nie?? Wstyd mi troche ale ja zatkało i ta do mojej mamy, ze mnie zle wychowała. To ta do niej, ze ona jest zle wychowana wsadzając swój nos w cudza macice :D no jaka matka taka córka! :P


    o Boze, ale sie usmiałam :) dobrze twoja mama gada! i ty tez! ja tak na poczekaniu nie wymyśle zeby sie porzadnie odgryźć ale mysle ze jak jeszcze nas zejdzie z leczeniem to juz nie bede wytzrymywała i będe wybuchać.

    opu- zapomniał wół jak cielęciem był- dokładnie wczoraj mowiłam to do meza o kolezance która zaszła, a nie mogła i obnosi sie raniąc mnie, a dobrze wie ze jest cos na rzeczy bo jej niestety powiedziałąm ze po slubie od razu bede sie starac... na szczescie znosze ją tylko do konca miesiąca.

    Amelcia- nie jest tak do konca z tym kontaktem, ale generalnie przestałam sie wstydzić tematów związanych z intymnościa (oczywiście w granicy rozsadku i smaku)

    Anna - tez mysle ze 2013 był lepszy, wtedy bralismy slub i wszytko mialo być piekne. 2014 brutalnie nas obudził z tego snu. kolej teraz na dobry rok.


    21.03.16 - syn :*
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 listopada 2014, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzeja87 to i tak moim zdaniem masz dobrze.
    U mnie mama by nie zrozumiała. Muszę to powiedzieć - jest za bardzo skoncentrowana na sobie i moje sprawy są po prostu nieważne.
    Dlatego żyjemy tylko obok siebie, a ja nauczyłam się całe życie być sama ze sobą. Dodam, że jestem jedynaczką.
    Za"młodu" jako dziecko marzyłam o rodzeństwie, a teraz marzę o dziecku.
    Widocznie tak to jest, że ciągle trzeba gonić za marzeniami.

    Dziewczyny, czy macie coś takiego, że kładziecie się do wanny, lub do łóżka wieczorem i wyobrażacie sobie, że np. jedziecie gdzieś z wózkiem z dzieckiem na spacer? Albo do pracy z małym brzdącem? Ja tak czasami lubię i muszę przyznać, że bardzo fajne uczucie chociaż przez chwilkę być taką udawaną mamą.
    Szkoda, że te chwile są takie ulotne i potem się budzimy.....


  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 21 listopada 2014, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amelcia ja tak czesto miałam jak kładłam się spać wyobrażałam sobie siebie i dzieci jak jadę z nimi do pracy itp. Teraz rzadko to robie bo to dla mnie bolesne.
    mnie obecnie przeraza perspektywa świat pamiętam jak pod czas ostatniej wigilii babcia składała nam życzenia żeby za rok przyjechać z dzidziusiem a tu kolejne święta zaraz a ja nawet nie jest w ciąży :( chociaż wtedy wierzyłam ze to życzenie się spełni
    Dziś jednak mam nowa wiarę i nadzieje ze będzie dobrze:)

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • adrenalina Autorytet
    Postów: 2295 1626

    Wysłany: 22 listopada 2014, 07:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasne ze tak mam z roku ma rok coraz mniej. Ale pamietam jak Pierwszy raz wyobraziłam sobie ze widzę dwie kreski na teście. Tak sie zamyśliłam ze aż motyle w brzuchu miałam i łezki w oczach :) tak jak by była to prawda. Tyle razy myślałam jak ja powiem o ciąży mojemu mężowi potem rodzinie.
    Myślałam sobie rownież jak to jest czuć duży brzuch przed sobą :) jakie to musi być wspaniałe uczucie ze w środku tego brzucha jest właśnie moje dziecko.
    Te które maja ciąże na zawołanie napewno nie podchodzą tak emocjonalnie do tego stanu jak my tylko sobie wyobrażając.

  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 22 listopada 2014, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też ukladam scenariusze ;) tysiąc myśli, planów zwiazanych z dzieckiem. Ostatnio wymyśliłam ze jak sie uda doczekać narodzin to otworze w końcu koniaka którego kiedyś dostałam w prezencie,a byl mega drogi i trzymam go na wyjątkową okazje. Dodatkowo zaplanowałam zrobic dziecku buciki na szydelku-chyba nie musze dodawać ze nie mam o tym zielonego pojęcia ;) ale jestem zawzięta-zajdę w ciaze i będę sobie dziergać patrząc jak brzuszek rośnie ;)


    21.03.16 - syn :*
  • AmVormittag Autorytet
    Postów: 461 592

    Wysłany: 22 listopada 2014, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja doszłam już do takiego etapu, że ciężko mi wyobrazić sobie mnie z dzieckiem. Albo mnie w ciąży. Tak jakby moja wyobraźnia już mnie przerosła, nie sięga dalej niż do zobaczenia 2 kresek, jakby to już sam w sobie był cud. Dwie kreski, albo jakaś miła memu oku cyferka na wyniku bety. Czy to za wiele....?

    3 lata starań, amh 0.85, endometrioza II st, 3xiui nieudane, 1xivf niedane, 2x niespodzianka - naturals :-D
    f2wlwn15ouce76v4.png
    961l9vvjv4n6peyx.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beebs wrote:
    Ja tez mieszkam w UK i nie miałam pojęcia o takich stronach :O ale nie oczekują abyś dosłała receptę??? Heh a juz myslalam, ze nic mnie nie zaskoczy :) no prosze, człowiek całe zycie sie czegoś dowiaduje i uczy. Mnie przepisał ja tu lekarz po dokładnych badaniach, nie boisz sie przyjmować tego leku na wlasna rękę???

    Miłego weekendu, ja uciekam z herbata na dobre piątkowe kino.


    Beebs - oto stronka, z ktorej zakupilam mete:

    http://www.healthexpress.co.uk/

    wystarczylo napisac, ze bralam juz ten lek lub nadal biore, ze mam pco, ze w rodzinie byl przypadek cukrzycy, za 2 dni przychodzi przesylka na twoj adres. Wiem, ze jakies tam ryzyko brania na wlasna reke jest, ale mam dosc polskich lekarzy za granica, do angoli nawet nie ide, bo wg mnie, oni na niczym sie nie znaja (o ile trafi sie na angola, bo sporo tu tez ciapakow) a po zauwazeniu pozytywnych rezultatow widze, ze potrzebowalam tego leku. Malo tego ponoc nawet jak sie nie ma IO, nieraz lekarze przepisuja kobietom metformine, bo maja pco, chca tym sposobem tez regulowac im cykl... :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2014, 09:44

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja bym chetnie sobie podala luteine albo dupka w drugiej polowie cyklu .... Ale zaden pacan ( sory za wyrazenie ) nie widzimpotrzeby a wykresu ogladac nie chca a tam ??? Druga faza i temp 36,6 .... Rece opadaja a jeszcze kwartal temu mialam tempki rzedu 36,8-36,9 :(((

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A w pierwszej fazie srednio mam 36.3 .... A o skoku moge pomarzyc ... Tempka sie leniwie "podnosi" do wow 36,5 a potem modle sie zeby jakos byla wyzsza ...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na internecie mozna i dupka i lutke kupic, tez nie legalnie, ale to juz wieksze ryzyko, czy to faktycznie oryginal. Najlepiej bedzie jak napiszesz na forum, ze potrzebujesz dupka lub luteiny, moze ktoras na na sprzedaz, byly juz watki na temat kupna/sprzedazy lekow :) wiem o co chodzi, ja sama nieraz czekalam na @ 2 miesiace, to szlag trafial, ktos zdazyl juz 2 cykle i 2 szanse miec, a ja tylko 1. Poza tym moze warto zmienic lekarza, powiedziec, ze sie starasz, zrobic dodatkowe badania, moze by wyszlo ze masz niski progesteron i inny gin przepisze. Wiem, ze meczace jest tak skakanie co chwile po innych lekarzach, ale co jak ci obecni najwidoczniej maja nas gdzies... <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2014, 11:03

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    opu wrote:
    Ja bym chetnie sobie podala luteine albo dupka w drugiej polowie cyklu .... Ale zaden pacan ( sory za wyrazenie ) nie widzimpotrzeby a wykresu ogladac nie chca a tam ??? Druga faza i temp 36,6 .... Rece opadaja a jeszcze kwartal temu mialam tempki rzedu 36,8-36,9 :(((

    Jam mam niepotrzebne 5 pełnych opakowań luteiny (po 30 tabl) w terminie do 01 2016.
    Jakby co to pisz na adres [email protected]

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna zrob sobie chociaż badania krwi po obciążeniu glukoza. To naprawde bardzo wazne. Ja mam leki przepisywane tylko na 2 m-ce, potem kolejne badanie krwi i zobaczymy co lekarz powie ( ale zastrzegł, ze bede je brała około 6 m-cy). Badania krwi robie ze względu na kwasicę mleczanowa, bo jeszcze by tego brakowało aby mi głupimi lekami zniszczył nerki. Ja to w ogole jestem anty lekowa, bo jako nastolatka brałam ich bardzo duzo i bardzo silnych ( miałam wypadek) i jak dostałam te leki to ze łzami w oczach, tak ich nie chciałam. I czekam jak kania deszczu aby sie juz skończyło to leko-branie ;) ja chodzę po diagnozę do prywatnych polskich lekarzy ( bardzo sobie cenie ich wiedzę i fachowość) a potem z gotowa diagnozą udaje sie do tych durni GP. Masz racje co do ich kompetencji, ale trzeba przebrnąć przez tych oszołomów i potem to juz naprawde trafiasz na fachowców. ja od mojego ginekologa dostałam list do GP co mi jest, co powinien zrobic, jak mnie leczyć i nawet w jakim szpitalu zrobic mi histeroskopie. To sa takie cymbały, ktorym trzeba pisac wytyczne krok po kroku, bo inaczej nie wiedza co maja robic :/ Ze względu jednak na odległe terminy postanowiłam z Emkiem, ze zrobimy ja w Polsce w prywatnej klinice i jesli trzeba bedzie to tez tam podejdziemy do pierwszego in-vitro. Podjęliśmy taka decyzje ze względu na czas, ktory mi przez palce ucieka a mloda juz nie jestem :( Jesli sie nie uda to wtedy bede sie leczyła tutaj ( na tzw. rządówkę), i czekała miesiącami na kolejne badania...na razie mi szkoda tego czasu, a ze nas na razie stać to po co czekać???

    Ja czasami sobie wyobrażam ciaze i jak by to było, ale to sa raczej migawki, przebłyski marzeń.....nie zastanawiam sie i nie marze zbyt długo, bo to po prostu potem boli.....

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 22 listopada 2014, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Opu może warto pomyśleć o zmianie lekarza? Ja to się do lekarzy nie przywiązuje widzę ze mnie olewa to szukam dalej. Niestety ale niepłodność zrobiła się dobrym biznesem i okazja żeby zarobić i większość lekarzy to obecnie biznesmeni a nie lekarze o klinikach nie wspominając my z mężem stwierdziliśmy ze te kliniki nie powinny nazywać się leczenia niepłodności tylko kliniki in vitro. Ja chodziłam do 2 klinik podobno najlepszych w Białymstoku ba nawet w Polsce i jakoś nie miałam poczucia żeby starano się o to abym zaszła naturalnie

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana90 masz w zupełności racje. Kliniki leczenia niepłodność to dochodowy biznes, żerujący na na naszej desperacji, bezsilność... Z drugiej strony co począć??? Miesiąc za miesiącem ucieka, jak nie ma ciazy tak nie ma...i stajesz przed murem nie do przebicia.... Pisałam wczesniej, ja czekam na histero i ze wytną co trzeba i mam nadzieje na drożne jajowody. Jesli tak bedzie to moj lekarz chce mnie stymulować kolejne 3 cykle i potem powiedział, ze jakby sie nie udało to tez ręce rozkłada...bo co zrobic innego moze..no nic! I musisz sie udać do kliniki i robic in-vitro bo nie przeskoczysz...nawet jesli ma sie hormony ok, drożność ok, wyniki nasienia tez sa w porządku i niby wszystko gra a do ciazy nie dochodzi...i tu medycyna nie jest jeszcze tak do przodu aby stwierdzić czy nie dochodzi do zapłodnienia czy moze problem leży w zagniezdzeniu czy moze w utrzymaniu bardzo wczesnej ciazy...

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 22 listopada 2014, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dlatego ja teraz podałam się medycynie niekonwencjonalnej wprawdzie trafiłam do gin która widzę ze chce nam pomóc ale też nie do końca wie chyba co robić.Zreszta ostatnio na wizycie pomimo że miałam @ zasugerowałam ze mogę być w ciąży bo @ slaba wcześniej długie plamienie i macica powiększona kazała zrobić bete jak się domyślacie e ciąży nie byłam i bardzo ciężko to zniosłam.

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beebs, no moze i zrobie to badanie, chce tez zobaczyc co tam mi lekarze doradza, ale w sumie majac pco to badania na cukier po obciazeniu i insuline to podstawa. No mowie, nie chce juz tutaj placic za badania, jak niedlugo bede w pl robic je na nowo, wiec spokojnie czekam. Dziekuje za rady :) no te leki to sa najgorsze. Co mnie jeszcze wkurza, ze po lekach sie czuje czasem zle, ze te mdlosci po mecie takie meczace, ze przed ciaza czlowiek sie juz tyle nameczy z objawami ciozowo - podobnymi, ze jakbym juz faktycznie zaszla, to juz bym miala chociaz je w jakims celu, a nie przez leki... 9 miesiecy i po klopotach, a tu leki brac mozna i mozna w nieskonczonosc. Zastanawiam sie jeszcze nad planem na nowy cykl, albo jeszcze donga sprobuje, albo tylko metformina. Jezcze zobacze. Chociaz znajac zycie, nowy cykl = nowe nadzieje i wezme donga... <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2014, 13:30

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adrenalina, Nadzieja87, Ana90 no to mnie pocieszyłyście :)
    Dobrze, dobrze, bo to znaczy, że ze mną nie jest tak źle i jeszcze nie potrzebuję
    takiego kaftanika z długimi wiązanymi z tyłu rękawami :D :D










    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2014, 16:58

    adrenalina lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 listopada 2014, 17:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beebs wrote:
    Ana90 masz w zupełności racje. Kliniki leczenia niepłodność to dochodowy biznes, żerujący na na naszej desperacji, bezsilność...


    Zgadzam się w pełni. Nas traktowano dosyć mechanicznie - lekarz nie patrzył, że te leki nie skutkują - jakto przecież u innych działało. A im więcej wizyt, im więcej zabiegów tym więcej klinika ma forsy.

  • Nadzieja87 Autorytet
    Postów: 602 268

    Wysłany: 22 listopada 2014, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny a ja jak chce sie troche pokatowac jak mam podły nastrój to puszczam sobie ta piosenkę, obejrzyjcie sobie: https://www.youtube.com/watch?v=TOmZ66lIzJA

    swoja drogą jak czytam jak rzucacie nazwami leków, dawkami to mam wrazenie ze jestem sto lat za murzynami... :) o wielu rzeczach nie mam pojęcia, moze to dobrze ze nie mialam takiej potrzeby zaznajamiania sie nimi ale podziwiam :)

    Beebs, Ana- zgadzam sie, kasę trzepią niezłą na tych klinikach. chyba nawet pociągnięcie za klamkę jest wliczone w cenę ;)
    moj mąż twierdzi nawet ze jest gdzieś jakiś skutneczne antidotum na niepłodność tylko jest to za bardzo dochodowy interes żeby je tak łatwo puścić...

    Amelcia lubi tę wiadomość


    21.03.16 - syn :*
‹‹ 4 5 6 7 8 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego