Czerwiec 2015 =)
-
WIADOMOŚĆ
-
Uśmiałam się do łez Kochana!!!!A1984 wrote:Borys,
Mama nie kupiła Ci nadal skarpetek więc jeśli nie chcesz sobie wyziębić pięt to siedź grzecznie. Mamusia chciała także zaliczyć mycie okien i zaliczyć Tatusia parę razy w celu wywołania porodu GDY NADEJDZIE CZAS. Także synku grzecznie tam!
A1984 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyDziewczyny ja uciekam, proszę trzymajcie kciuki za moją wizytę, jakoś się dziś stresuję

Ja jestem spakowana do szpitala, ale dziś przypomniało mi się, że nie obciełam metek u ubrań Livki, także my też nie jesteśmy gotowe na poród!
Do wieczora
szczesliwamama, Z., Scintilla, A1984, Rozalia, Alorrene13, karolinka85, nick nieaktualny, maglic, sss, Nieukowa, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Ja pierdziu ..... co się dzieje - wracam z nastawieniem, że Wy tu sobie spokojnie rozmawiacie o rozciąganiu Bożeny i dekoracjach pokoju - a tu się okazuje, że są jakieś porody ????
Mam do nadrobienia z milion stron - ale już sobie parzę Inkę ( powinnam chyba cały dzban
)
U mnie bez zmian - tzn nadal 2pack - pocę się jak CI wszyscy ludzie razem wzięci z reklamy PerspiBlock i składam hołd tym, które rodziły w typowe wakacje - ciężko mi wystać w sklepie 20 minut
- może dlatego, że ostatnie dni pełna nerwówka - skończyło się tym, że wyjechaliśmy do teściów na weekend + poniedziałek : zostałam królową leżaka i stwierdziłam, że "Muszę się wyciszyć" choćbym miała niespodziewanie rodzić w lesie w towarzystwie bażantów i jeleni - no ale dzisiaj mamy wizytę kontrolną i chyba daruje sobie już to "werandowanie poza miastem" bo czuję już oddech mojego dziecka na karku ... i mam wrażenie, że chce wyjść przed 1wszym aby dostać jeszcze prezent na Dzień Dziecka
( cwana po mamusi
)
Kochane biorę się za nadrabianie naszej lektury bo w ogóle nie jestem na bieżąco
... a jeśli ktoś szuka pary telefonicznej to chętnie się gdzieś przyssam
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja 2015, 10:46
Z., A1984, Rozalia, Alorrene13, karolinka85, karolina0522, dorcia8919, maglic, Nieukowa, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
kobietom w ciąży nie powinny rosnąć włosy na nogach, pod pachami i na bożenie.. co się nagimnastykowałam to moje ... jakbym co najmniej maraton przebiegła
Scintilla, Z., Rozalia, Alorrene13, nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
EP!C wrote:kobietom w ciąży nie powinny rosnąć włosy na nogach, pod pachami i na bożenie.. co się nagimnastykowałam to moje ... jakbym co najmniej maraton przebiegła

Mogę się zgodzić ewentualnie na owłosienie pachowe
Ja dziś też walczyłam o Bożenę, pozacinałam się a teraz piecze auuu
-
Ja sie witam powizytowo...nic ciekawe u mnie sie nie dzieje, za to na forum owszem!! Mlody napiera na szyjke ale szyjka zamknieta i jeszcze trzyma. Dostalam skierowanie do szpitala na konsultacje w celu ustalenia terminu cc dzwonilam i mam przyjechsc w pon bo maja jakies szkolenia w tym tyg. Dowiedzialam sie ze wtorek to dzien operacyjny i chcialabym aby moje dziecie wyszlo 26 maja. Akurat wtorek. Dostalam od moich poloznych ciekawe probki, butelke aventa i jakies pierdoly, zwolnienie mam do 28 maja i kolejna wizyte tez..ale po cichu licze ze juz sie na niej nie pojawie.
karolinka85, gosi_a, Scintilla, maglic, sss, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
[/url] -
O godzinie 7:20 przyszedł na świat Samuel. SN,2900g,49cm długości

Wody zaczęły mi odchodzić o 21:30,bez bóli skurczy idt. Prysznic a potem szpital.
Pod ktg byłam chyba ponad godzinę,zaczęły pojawiać się pierwsze skurcze. Na początku było całkiem do przeżycia. Ale tak na poważnie zaczęło się gdzieś po 1. Najpierw co 8 minut aż w końcu co 5. Jak zeszlam na porodowke to rozwarcie na 6cm było. Potem zaczął się hardcore
mężu przyjechał po 5. Dziękuję bogu że był ze mną,strasznie mnie wspierał i pocieszal. Kocham go strasznie! Położne też cudne,bardzo mi pomogły. Na pewnym etapie miałam już dość,siły zero. To przyszła lekarka i zaczęła mi brzuch ugniatac. To bolało ale pomogło,bo mały zaraz potem był na świecie. Troszkę peklam ale na razie jest ok. Jak tylko mogłam go przytulić to wszystko zapomniałam. Wszyscy zdziwieni że pierwsze dziecko i tak szybko poszło i już właściwie chodzę sama 
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 sierpnia 2015, 11:59
nick nieaktualny, karolina0522, Katha81, agawera, nick nieaktualny, dorcia8919, .aś., Scintilla, Z., EP!C, nadzieja89, Czarnaa94, amarranta, zapah_ciszy, gosi_a, nick nieaktualny, BrumBrumek, MIKOLAY, lilly78, Suna, karolinka85, nick nieaktualny, Dada, Rozalia, maglic, nick nieaktualny, aghata, Viola, nick nieaktualny, nick nieaktualny, Alorrene13, Inesicia, nick nieaktualny, Tigana, Marcia86, believe, nick nieaktualny, sss, szczesliwamama, Nieukowa, nick nieaktualny, nick nieaktualny, patrycja_24, Finezja, Nikonka lubią tę wiadomość


(*)18.02.17 (13tc) Nasz Synek
-
nick nieaktualny
-
Cześć mamuśki!
Od kilku dni tylko Was podczytuję - skrobiecie w takim tempie, że potem czyta się jak książkę ;)Jeszcze muszę Was nadrabiać
Nie udzielam się, bo nie dość, że miałam jakiś "gorszy" czas, to jeszcze remont w domu i jakoś tak samo wyszło. Ale widzę, że się tu dzieje i to ostro
Ja się ciągle pocieszam, że termin na 29.06 więc mam czas
no i w sumie niech tak zostanie
najpierw niech się remoncik do końca unormuje, przyjdą przesyłki ze wszystkimi rzeczami i potem już niech się dzieje, co ma się dziać 
Kciukam!!!
Muniek gratulacje! Mamy drugiego "czerwcowego" maluszka
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja 2015, 11:03
-
nick nieaktualny
-
Scintilla ja chcę być z Tobą w parzeScintilla wrote:Ja pierdziu ..... co się dzieje - wracam z nastawieniem, że Wy tu sobie spokojnie rozmawiacie o rozciąganiu Bożeny i dekoracjach pokoju - a tu się okazuje, że są jakieś porody ????
Mam do nadrobienia z milion stron - ale już sobie parzę Inkę ( powinnam chyba cały dzban
)
U mnie bez zmian - tzn nadal 2pack - pocę się jak CI wszyscy ludzie razem wzięci z reklamy PerspiBlock i składam hołd tym, które rodziły w typowe wakacje - ciężko mi wystać w sklepie 20 minut
- może dlatego, że ostatnie dni pełna nerwówka - skończyło się tym, że wyjechaliśmy do teściów na weekend + poniedziałek : zostałam królową leżaka i stwierdziłam, że "Muszę się wyciszyć" choćbym miała niespodziewanie rodzić w lesie w towarzystwie bażantów i jeleni - no ale dzisiaj mamy wizytę kontrolną i chyba daruje sobie już to "werandowanie poza miastem" bo czuję już oddech mojego dziecka na karku ... i mam wrażenie, że chce wyjść przed 1wszym aby dostać jeszcze prezent na Dzień Dziecka
( cwana po mamusi
)
Kochane biorę się za nadrabianie naszej lektury bo w ogóle nie jestem na bieżąco
... a jeśli ktoś szuka pary telefonicznej to chętnie się gdzieś przyssam 
ale nie toleruję trójkątów, taka ze mnie konserwa (w pracy kolega na mnie mówi "moherowy beret")
Scintilla lubi tę wiadomość














