Czerwiec 2015 =)
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyA1984 wrote:Dziewczyny, z ciekawości - jak jestem dajmy na to w 4t3d ciąży to wyniki bety mam mieć jak w 4 czy w 5 tyg? To ciągle 4 tydzień czy już 5? Jak to się liczy?
Ja w 4 tc miałam bete 249,5.Potem to nie wiem bo już nie chciałąm robic nastepnej ze stresu. Ja teraz jestem w 7 tyg i mdłosci mi się teraz zaczynają. Ale każdy organizm jest inny obserwuj sie -
nick nieaktualnyNieukowa i Viola - dziewuchy powściągnicie hormony.
Każda z nas ma swoje zdanie i jakieś tam przeżycia za sobą, a forum jest po to, byśmy mogły wymieniać się swoimi informacjami i uwagami. Nie oceniamy czyjegoś postępowania i zdania, a jedynie wyrażamy swój osąd czy pogląd. Bez emocji, bo zrobi nam się tu niefajnie.
Eowena jest mądrą kobietą i napisała już, że jedzie do szpitala. Każda z nas boi się o swoje maleństwo i dobrze, że jest takie miejsce jak to, byśmy mogły się wzajemnie wspierać, choćby słowem. Nie wiem jak Wam, ale mnie pomagają wasze słowa wsparcia i troski. Rady też są cenne, choć zawsze kieruję się własnym rozumem.
A1984, nie martw się. Ja jestem w 8 tc i też nie mam wielu objawów o których piszesz. A przez dwa miesiące ani razu nie pogoniłam pawia Wszystko jest dobrze. Każda z nas ma inny organizm i inaczej znosi ciążę. Rozmawiałam nawet o tym z moim gineksem, trochę mu się pożaliłam, że nie mam wymiotów i martwię się tym (pisałam o tym wcześniej). Powiedział mi, żebym się z tego cieszyła i nie krakała sobie, bo rzygi chodzą po ludziach i mogą mnie dopaść w najmniej oczekiwanym momencienadzieja89, Evell, Inesicia, Nieukowa, Aka81, polaola lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
A1984 wrote:Eowena mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, daj znać jak się czujesz!
Ja trochę martwię się brakiem konkretnych objawów, beta z wtorku super, ale nie mam żadnych mdłości, zgagi, piersi bolą ale do wytrzymania, no nic. Nawet zaparć nie mam, raczej w drugą stronę to u mnie działa ... Ehh wolałabym mieć mega mdłości!
Za tydzien lub dwa bedziesz pisala ze masz juz dosc objawow a jak nie bedziesz ich mialabto uwierz ze szczsciara z ciebielauda lubi tę wiadomość
[/url] -
nick nieaktualnyEvell, będzie dobrze. Nie stresuj się, to szkodzi fasolinie.
Mam taki postulat do nas wszystkich: może zamiast się denerwować będziemy jendak oczekiwać wspaniłych nowin, pięknych zdjęć fasolek i rytmicznego stukania serduszek. A gdyby coś było nie tak (odpukuję, spluwam przez lewe ramię i inne gusła), to zdążymy się napłakać i stresować.
Evell wrote:Wiem kochana ale u mnie coraz bliżej do wizyty i mam ogromnego stresa dzięki dam znać w poniedziałek co i jak musi być dobrze !Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 października 2014, 10:26
Evell, Inesicia lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
A1984 lauda ma rację. Je również jestem w 8 tygodniu i bodajże dopiero w poniedziałek poczułam mdłości, ale póki co na szczęście zero wymiotów. Nie zamierzam się tym martwić tylko raczej cieszyć póki ich nie ma. Niby wymioty to taki "oczywisty" objaw ciąży i na początku rzeczywiście nie mogłam się ich doczekać żeby mieć kolejny dowód, że jestem w ciąży, ale teraz cieszę się każdym dniem bez nich. Grunt to to, że lekarz mówi, że jest w porządku.
A tak w ogóle to muszę Wam powiedzieć, że mi brzuch urósł. To chyba przez te zaparcia;/lauda lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Dokładnie tak Lauda. Ja już nie ciągnę tego tematu, bo nie chce się kłócić, nie wiem dlaczego Nieukowa tak mocno reaguje. Każda z nas tu wyraża swoje poglady, opinie, porady na podstawie chociażby własnych doświadczeń. A Eowena ani żadna inna z nas nie jest małym, bezmyślnym dzieckiem które będzie robiło co tu się napisze. Po prostu dzielimy się przeżyciami i wyciągamy najlepsze dla nas wnioski.
lauda wrote:Nieukowa i Viola - dziewuchy powściągnicie hormony.
Każda z nas ma swoje zdanie i jakieś tam przeżycia za sobą, a forum jest po to, byśmy mogły wymieniać się swoimi informacjami i uwagami. Nie oceniamy czyjegoś postępowania i zdania, a jedynie wyrażamy swój osąd czy pogląd. Bez emocji, bo zrobi nam się tu niefajnie.
Eowena jest mądrą kobietą i napisała już, że jedzie do szpitala. Każda z nas boi się o swoje maleństwo i dobrze, że jest takie miejsce jak to, byśmy mogły się wzajemnie wspierać, choćby słowem. Nie wiem jak Wam, ale mnie pomagają wasze słowa wsparcia i troski. Rady też są cenne, choć zawsze kieruję się własnym rozumem.
A1984, nie martw się. Ja jestem w 8 tc i też nie mam wielu objawów o których piszesz. A przez dwa miesiące ani razu nie pogoniłam pawia Wszystko jest dobrze. Każda z nas ma inny organizm i inaczej znosi ciążę. Rozmawiałam nawet o tym z moim gineksem, trochę mu się pożaliłam, że nie mam wymiotów i martwię się tym (pisałam o tym wcześniej). Powiedział mi, żebym się z tego cieszyła i nie krakała sobie, bo rzygi chodzą po ludziach i mogą mnie dopaść w najmniej oczekiwanym momencie -
nick nieaktualnyInesicia, może przez zaparcia, a może przez coraz większą fasolkę!
I zmiast "oczywistych" wymiotów jako objaw, będziesz miała jako pierwszy "oczywisty" objaw brzuszek!
Gdzieś czytałam, że u niektórych mam, brzuszek nad spojeniem łonowym pojawia się właśnie w 8-9 tc. Także tego wiesz... ciężarówka pełną parą
Inesicia lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyZakończmy ten temat chyba, że Nieukowa jeszcze zechce coś dodać. Zgadzam się z Wami, że to są luźne tematy. Nic nie karzemy, jedynie proponujemy, dzielimy się doświadczeniami, rozwiązujemy problem tak jak możemy najlepiej. A każdy zrobi co zechce.
Viola lubi tę wiadomość
-
Macie rację dziękuję! Mądre z Was kobiety
Evell na początku 4tyg miałam prawie taką samą betę jak Ty i chyba też nie mam zamiaru więcej jej sprawdzać, stresuje się wtedy cały dzień i jak opętana klikam w stronę z wynikami bo a nuż już są.
Jeszcze jedno pytanie moje drogie, koleżanka poleciła mi brać jod - że jest to tak samo ważne jak kwas foliowy. Do gina wybieram się dopiero w 6/7 tyg (wcześniej nie ma chyba po co), a biorę leki na tarczycę (lekkie zbicie TSH), czy nie zaszkodzę sobie tym jodem. Dodam że nie mam przeciwciał anty TPO, anty TG nie badałam. Jak sądzicie - bać jod czy poczekać te 2 tyg na wizytę? I czy 1 tab folika wystarczy czy muszę brać więcej? -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyA1984 wrote:Macie rację dziękuję! Mądre z Was kobiety
Evell na początku 4tyg miałam prawie taką samą betę jak Ty i chyba też nie mam zamiaru więcej jej sprawdzać, stresuje się wtedy cały dzień i jak opętana klikam w stronę z wynikami bo a nuż już są.
Jeszcze jedno pytanie moje drogie, koleżanka poleciła mi brać jod - że jest to tak samo ważne jak kwas foliowy. Do gina wybieram się dopiero w 6/7 tyg (wcześniej nie ma chyba po co), a biorę leki na tarczycę (lekkie zbicie TSH), czy nie zaszkodzę sobie tym jodem. Dodam że nie mam przeciwciał anty TPO, anty TG nie badałam. Jak sądzicie - bać jod czy poczekać te 2 tyg na wizytę? I czy 1 tab folika wystarczy czy muszę brać więcej?
Musisz isc do endokrynolog bo mi wczoraj przepisała własnie jodid i eythyrox 25 bo tez mam tarczyce. Nie bierz sama nic od siebie bo moze zaszkodzic. -
nick nieaktualnyWiesz co, ja nigdy nie brałam leków na tarczycę. Ale jeśli bierzesz, to może skonsultuj się z lekarzem co z tym jodem. Rozregulować organizm jest łatwo. Jak nie masz na podorędziu endokrynologa, to idź chociaż do lekarza pierwszego kontaktu. Lepiej Ci doradzi niż my.
A1984 wrote:Macie rację dziękuję! Mądre z Was kobiety
Evell na początku 4tyg miałam prawie taką samą betę jak Ty i chyba też nie mam zamiaru więcej jej sprawdzać, stresuje się wtedy cały dzień i jak opętana klikam w stronę z wynikami bo a nuż już są.
Jeszcze jedno pytanie moje drogie, koleżanka poleciła mi brać jod - że jest to tak samo ważne jak kwas foliowy. Do gina wybieram się dopiero w 6/7 tyg (wcześniej nie ma chyba po co), a biorę leki na tarczycę (lekkie zbicie TSH), czy nie zaszkodzę sobie tym jodem. Dodam że nie mam przeciwciał anty TPO, anty TG nie badałam. Jak sądzicie - bać jod czy poczekać te 2 tyg na wizytę? I czy 1 tab folika wystarczy czy muszę brać więcej? -
nick nieaktualnyEvell, ja nie wiem kiedy powinna się pojawić, ale zauważyłam u siebie taką delikatną. Niby nie ciemna, ale nigdy takiej nie miałam, więc ja coś tam widzę
Evell wrote:A ja mam pytanie troche z innej beczki. Kiedy sie pojawia taka linia brązowa nad pepkiem od spojenia łonowego ? kurcze czytałam ze przewaznie gdzieś w 7 miesiącu a ja zauważyłam już taka malutką linie chyba,że juz sama nie wiem co widze -
nick nieaktualnyEvell, ja w pierwszej ciąży miałam taką krechę. Ale nie pamiętam kiedy wyszła. W drugiej nie miałam. Za to od dwóch dni widzę bardzo delikatną kreseczkę. Aż się zastanawiam czy na pewno wcześniej jej nie było ale raczej nie. Narazie jej pojawienie biorę za dobry znak.
W ogóle macie przeczucie jeśli chodzi o płeć? Ja w pierwszej trafiłam. Bardzo chciałam chłopca i sobie trochę wmawiałam, ale czułam, że to będzie laska.
W drugiej od razu wiedziała, że chłopak aczkolwiek potwierdzenia nie mam.
Jeśli chodzi o tą ciążę to narazie starałam się o tym nie myśleć, ale wczoraj samo z siebie mnie naszło, że to znowu laska.