CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Jestem po, jest serduszko i 1,17cm fasoli 😍 wszystko wygląda dobrze. Wg CRL 7w2d wiec troche nadrabia maly wojowniczy żelek. Karta ciazy założona, pakiet badań zlecony, następna wizyta 26.11., a prenatalne 9.12.
Czeka mnie znienawidzona krzywa cukrowa od razu. Boziu, ale to jest ble badanie...
przygodami66, Lauraa, amoze, Maj.a, asiun, Karola3xJ:D, Cinia95, Truuskaawka, nick nieaktualny, awokado 🥑, Alex_92, koktajlowa, Cel95, Tanashi, CelinaJan, eeemakarena, KarolaKinga, Revolutionary , kasssia, nick nieaktualny, Cytrynka 🍋, Flubbershy lubią tę wiadomość
-
przygodami66 wrote:Też nie mogę jeść mięsa tylko mi wchodzą rolady które się długo gotuje z kluseczkami i kapustą. A tak co wszystko smażone to ble. Nie wiem...może to później jakoś nadrobimy.
Ferrytyna miałam badana mam 45 więc raczej chyba niewysoka ale w normie przedział 13-150. Muszę spytać lekarza...Może I roladki czy gotowane by mi weszło ale niedobrze mi na myśl o gotowaniu więc albo kupię gotowca gatmazerke gdzieś albo mąż by musiał zrobić...Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2024, 18:56
-
Nosa wrote:Jestem po, jest serduszko i 1,17cm fasoli 😍 wszystko wygląda dobrze. Wg CRL 7w2d wiec troche nadrabia maly wojowniczy żelek. Karta ciazy założona, pakiet badań zlecony, następna wizyta 26.11., a prenatalne 9.12.
Czeka mnie znienawidzona krzywa cukrowa od razu. Boziu, ale to jest ble badanie...
Gratulacje;) ja mam jutro wizytę...wieczorem prawie o 18 -
W mięsnych są teraz często do kupienia takie gotowe już pozwijane więc mąż musiałby tylko podsmażyć z każdej strony a potem zalać gorącą wodą, 2 h na małym gazie i samo się robi. Tylko kurcze u mnie najczęściej już trzeba je kupić w czwartek bo później już wszystko zazwyczaj wyprzedane na weekend.Luna30 wrote:Ferrytyna miałam badana mam 45 więc raczej chyba niewysoka. Muszę spytać lekarza...Może I roladki czy gotowane by mi weszło ale niedobrze mi na myśl o gotowaniu więc albo kupię gotowca gatmazerke gdzieś albo mąż by musiał zrobić...
-
No i namówiłaś 😅🫣przygodami66 wrote:I wiecie co...znowu wjedzie świeża porcja rosołku od soboty i będę jeść to codziennie aż się skończy 😂
Dziewczyny co na opryszczkę? Lekar stwierdził, żeby lepiej nie brać hascoviru a ja już mam wywaloną tak, że patrzeć nie mogę. Ja już tylko czekałam kiedy się pojawi, bo nie miałam chyba z rok. No i masz babo…
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Mam pytanko o Luteinę dopochwowo. Bo do tej pory nie miałam z nią żadnych problemów, a jakoś od 3 dni trochę jej ze mnie „wypływa” i zastanawiam się czy to okej? Nie jakoś dużo ale na początku uczucie identyczne do krwawienia i sprint do łazienki miałam niezły😅💔 Marcysia 21t 👼
-
To normalne,zwyczajnie nie wchłania sie całkowicie. Będzie tego coraz więcejHejAnku🌸 wrote:Mam pytanko o Luteinę dopochwowo. Bo do tej pory nie miałam z nią żadnych problemów, a jakoś od 3 dni trochę jej ze mnie „wypływa” i zastanawiam się czy to okej? Nie jakoś dużo ale na początku uczucie identyczne do krwawienia i sprint do łazienki miałam niezły😅
-
To mam się z kim porównaćNosa wrote:Jestem po, jest serduszko i 1,17cm fasoli 😍 wszystko wygląda dobrze. Wg CRL 7w2d wiec troche nadrabia maly wojowniczy żelek. Karta ciazy założona, pakiet badań zlecony, następna wizyta 26.11., a prenatalne 9.12.
Czeka mnie znienawidzona krzywa cukrowa od razu. Boziu, ale to jest ble badanie...
Ja mam 7+3, 1.55 cm i akcja 150.
-
Kup.maść hascovir ,ja bym to olała i normalnie używała. Przecież nie jesz tęgo ani nie będziesz się smarować miesiąc. Po co ma Ci się to paprać . Ponoć dobrze na opryszczke robo szczepienie się na grypę. Dużo osób ma spokój z opryszczką po tymAlex_92 wrote:No i namówiłaś 😅🫣
Dziewczyny co na opryszczkę? Lekar stwierdził, żeby lepiej nie brać hascoviru a ja już mam wywaloną tak, że patrzeć nie mogę. Ja już tylko czekałam kiedy się pojawi, bo nie miałam chyba z rok. No i masz babo…Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2024, 20:08
Alex_92 lubi tę wiadomość
-
@Karola Gdzie kupowałaś ciuchy? Ja ostatnio coś szukałam ale online. Chociaż wolałabym stacjonarnie ale nie wiem kiedy znajdę siłę.09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
A ja dzisiaj powiedziałam o ciazy sąsiadce. Bo jutro mamy te wizytę i bd mi zależy żeby z mężem jechać. Z corka miała teściowa zostać ale w ostatniej chwili jednak nie może. Więc moi kochani sąsiedzi zostaną z moją córka i ich. Dziewczynki się pobawią a my pojedziemy razem więc bd się cieszę. Pogratulowała mi a potem stwierdzila że ona nie wyobraża sobie drugiego no ale jej córka jest młodsza, ma 2.5l.
Te z was które macie już dzieci to chciałyście taka różnice jak jest? My tak, będzie ponad 4l u nas roznicy. Ja uważam że taka różnica jest super 4-5l. Bo ciężko w ciąży by mi było z małą różnica między dziećmi a poza tym chciałam ochłonąć po pierwszych ciężkich latach, nabrać sił i żeby starsze dziecko było bardziej samodzielne. Tym razem udało się praktycznie od razu:) a o 1sza ciaze staraliśmy się 3.5 roku więc o tyle to zaskoczenie jest. Jeśli nie chcecie nie odpowiadajcie ale też ciekawa jestem czy łatwiej było wam zajść w kolejna ciążę? Bo dużo znajomych mi to mówi. I nie wiem czy to przypadek...Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2024, 21:07
-
HejAnku🌸 wrote:Mam pytanko o Luteinę dopochwowo. Bo do tej pory nie miałam z nią żadnych problemów, a jakoś od 3 dni trochę jej ze mnie „wypływa” i zastanawiam się czy to okej? Nie jakoś dużo ale na początku uczucie identyczne do krwawienia i sprint do łazienki miałam niezły😅
Dobrze że wypływa 😀
U mnie się czopowało i musiałam wydłubywać 😅
Ja się aktualnie obżeram mrożonymi truskawkami 🫠
Mi też się totalnie nie uśmiecha ta krzywa, chociaż ostatnio jak dostałam cytrynową to wjechała jak złoto 💪🏼💑
21.02.2024 ⏸
12.04.2024 💔
〰️
02.10.2024 ⏸
02.10 BHCG 41, PROG 26 🙏
04.10 BHCG 136, PROG 49
07.10 BHCG 488
03.04.2025 1500g
-
Luna30 wrote:A ja dzisiaj powiedziałam o ciazy sąsiadce. Bo jutro mamy te wizytę i bd mi zależy żeby z mężem jechać. Z corka miała teściowa zostać ale w ostatniej chwili jednak nie może. Więc moi kochani sąsiedzi zostaną z moją córka i ich. Dziewczynki się pobawią a my pojedziemy razem więc bd się cieszę. Pogratulowała mi a potem stwierdzila że ona nie wyobraża sobie drugiego no ale jej córka jest młodsza, ma 2.5l.
Te z was które macie już dzieci to chciałyście taka różnice jak jest? My tak, będzie ponad 4l u nas roznicy. Ja uważam że taka różnica jest super 4-5l. Bo ciężko w ciąży by mi było z małą różnica między dziećmi a poza tym chciałam ochłonąć po pierwszych ciężkich latach, nabrać sił i żeby starsze dziecko było bardziej samodzielne. Tym razem udało się praktycznie od razu:) a o 1sza ciaze staraliśmy się 3.5 roku więc o tyle to zaskoczenie jest. Jeśli nie chcecie nie odpowiadajcie ale też ciekawa jestem czy łatwiej było wam zajść w kolejna ciążę? Bo dużo znajomych mi to mówi. I nie wiem czy to przypadek...
U nas będzie niecałe 3,5 roku różnicy jeśli wszystko będzie OK. Kiedyś myślałam o mniejszej różnicy wieku między dziećmi, ale u nas pierwsze dziecko zweryfikowało. Młoda miała bardzo długo ciężkie kolki, problemy z napięciem mięśniowym, była wymagającym dzieckiem. W ogóle nie zasypiała w łóżeczku na drzemki, na wszystkich spała na mnie albo na mężu do 14 miesiąca życia. No nie wyobrażam sobie tego równolegle z ciążą... Do tego karmiłam piersią przez 2 lata i 4 miesiące. Ona jest ogólnie ogromnym przytulasem, bardzo przywiązana do mnie i myślę, że źle by zniosła rozłąkę z mamą jako +/- dwulatka. O pojawieniu się konkurencji nie wspominając 😅. Teraz jest już bardziej świadoma, rozmawiamy codziennie o dzidziusiu, cieszy się. Oczywiście życie może znowu zweryfikować, ale mimo wszystko jest już bardziej samodzielna i myślę, że pod tym względem będzie łatwiej. Ale że będzie wymagająco to nie mam wątpliwości. Na razie nie planuję posyłać jej do przedszkola, więc będziemy musiały sobie jakoś radzić w trójkę z dzidziusiem gdy mąż będzie w pracy.
kasssia lubi tę wiadomość
-
Tanashi wrote:U nas będzie niecałe 3,5 roku różnicy jeśli wszystko będzie OK. Kiedyś myślałam o mniejszej różnicy wieku między dziećmi, ale u nas pierwsze dziecko zweryfikowało. Młoda miała bardzo długo ciężkie kolki, problemy z napięciem mięśniowym, była wymagającym dzieckiem. W ogóle nie zasypiała w łóżeczku na drzemki, na wszystkich spała na mnie albo na mężu do 14 miesiąca życia. No nie wyobrażam sobie tego równolegle z ciążą... Do tego karmiłam piersią przez 2 lata i 4 miesiące. Ona jest ogólnie ogromnym przytulasem, bardzo przywiązana do mnie i myślę, że źle by zniosła rozłąkę z mamą jako +/- dwulatka. O pojawieniu się konkurencji nie wspominając 😅. Teraz jest już bardziej świadoma, rozmawiamy codziennie o dzidziusiu, cieszy się. Oczywiście życie może znowu zweryfikować, ale mimo wszystko jest już bardziej samodzielna i myślę, że pod tym względem będzie łatwiej. Ale że będzie wymagająco to nie mam wątpliwości. Na razie nie planuję posyłać jej do przedszkola, więc będziemy musiały sobie jakoś radzić w trójkę z dzidziusiem gdy mąż będzie w pracy.
Moja też miała kolki, alergie, problemy z asymetria. Podobne powody. Aczkolwiek i tak celowalibysmypewnie w różnice 3l minimum. Z ciekawości dlaczego nie posyłasz do przedszkola? Moja chodzi od ponad roku. Ogólnie 2l byłam w domu z nimi już świrowałem. Dla mnie tak naprawdę takie rok półtorej to max w domu. Moja bardzo lubi dzieci, strasznie już się nudziła ze mną mimo że na rzęsach stawałam żeby było ciekawie. Uwielbia przedszkole. Często kiedyś chce wracać. Wczoraj jak ja odebrałam po 16 to mówiła że mam ją odbierać jak będzie już tylko 1 dziecko czyli ona:p wd niej za wczrsnie przychodzę. A jeździ przed 8 a odbieram ok 16. ..Czyli 8.5h jest
Ogólnie chciałabym ja też chwile zostawić w domu ale sama nie wiem. Pewnie wyjdzie w praniu. Sezon na szczęście sprzyja bo czerwiec.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2024, 22:11
-
Luna30 wrote:Moja też miała kolki, alergie, problemy z asymetria. Podobne powody. Aczkolwiek i tak celowalibysmypewnie w różnice 3l minimum. Z ciekawości dlaczego nie posyłasz do przedszkola? Moja chodzi od ponad roku. Ogólnie 2l byłam w domu z nimi już świrowałem. Dla mnie tak naprawdę takie rok półtorej to max w domu. Moja bardzo lubi dzieci, strasznie już się nudziła ze mną mimo że na rzęsach stawałam żeby było ciekawie. Uwielbia przedszkole. Często kiedyś chce wracać. Wczoraj jak ja odebrałam po 16 to mówiła że mam ją odbierać jak będzie już tylko 1 dziecko czyli ona:p wd niej za wczrsnie przychodzę. A jeździ przed 8 a odbieram ok 16. ..Czyli 8.5h jest
Ogólnie chciałabym ja też chwile zostawić w domu ale sama nie wiem. Pewnie wyjdzie w praniu. Sezon na szczęście sprzyja bo czerwiec.
Mieliśmy podejście do przedszkola od września, ale jeszcze we wrześniu zrezygnowaliśmy. Ja nie widzę u niej gotowości przedszkolnej. Przede wszystkim w ogóle nie jest zainteresowana jakąś zabawą z dziećmi czy obok dzieci (wiem, że w tym wieku to jeszcze normalne, ale niektóre dzieci chętnie biegną do innych czy zaczepiają na placu zabaw. Moja ucieka 😅). To raz. Dwa, nie uważam żeby przedszkole na tym etapie było jakoś super potrzebne - w tym wieku nadal najważniejsza jest figura rodzica, a nie rówieśnicy. A też nie uważam, żeby wśród rówieśników mogła uczyć się więcej niż przy mnie. Przez te dni co byłam w przedszkolu to głównie byłam zajęta powstrzymywaniem dzieci, które chciały ją bić albo obserwowałam jak dzieci non stop tłuką się między sobą. No nie nie było tam nic ciekawego ani rozwojowego, czego nie mogłabym dać jej w domu, za to dużo potencjalnych problemów. Kontakt z dziećmi mamy, bo chodzimy na zajęcia muzyczne regularnie, mamy też na miejscu kuzynów. Przy mnie też dużo więcej się uczy, a wiadomo że jak są 3 panie na 24 dzieci to nikt nie poświęci jej tyle uwagi 1:1 ile ma w domu.Z przedszkolem spokojnie wstrzymamy się rok albo nawet dwa jak sama wykaże gotowość i chęć pójścia między dzieci.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2024, 22:28
-
Dopiero mam chwilę Was nadrobić 👀
Capricorni - nie umiem sobie wyobrazić przez co przeszłaś... 😣 Jesteś mega silną kobietą a Twoje aniołki są na zawsze z Tobą, w Twoim sercu 🙏
Mam nadzieję że szybko wyjdzie dla Was słońce 🙏 Jakbyś potrzebowała się kiedykolwiek wygadać to pisz śmiało, byłaś jedną z nas i zawsze będziesz, będziemy tu żeby Cię wysłuchać i wesprzeć na ile będziemy umiały 🫂
Odpoczywaj ile potrzebujesz i dochodź do siebie w swoim czasie 🫂Nikt nie ma prawa Cię z niczego rozliczać.
eeemakarena przykro mi że jesteś niezadowolona z wizyty 😔 Ale najważniejsze że z dzidziusiem ok i serduszko pięknie bije 🥰 Ty chodzisz prywatnie czy na NFZ?
Nineq może faktycznie warto pomyśleć o pomocy 🫂 Najważniejsze jest teraz Twoje dobro, żebyś mogła szczęśliwie donosić zdrowego dzidziusia, jego domek musi być na solidnych fundamentach 😉 A hormony też na pewno robią swoje.. Myślę że nie ma co odkładać swojego dobra na później
Maj.a - o ja, ciekawe jakie to uczucie
Ja kieeeeeedyś długo przed poznaniem mojego tak miałam ze dwa razy, jak jeszcze nie wiedziałam o co chodzi i dobrze to wspominam chociaż była wtedy na maxa skrępowana 😄🙈
Karola3xJ:D - a Ty nie powinnaś leżeć i odpoczywać?
🙊 Teraz doczytałam, że po wizycie dobre wieści! SUPER
Mega się cieszę 😁
Co do rajstop u lekarza - ja najczęściej jednak spodnie, ale np staram się brać długą bluzkę lub jak np wczoraj długi sweter, którym mogłam się osłonić jak szlafrokiem
A co do czekania w kolejce... No i ile popieram, że przychodzenie i pierdzielenie o kłótni z mężem na temat koloru wózka jest na maxa słabe i nic nie wnoszące, tak myślę, że lekarz powinien poświęcić każdej pacjentce tyle ile potrzebuje 🤷♀️ U mnie wczoraj była 15 minutowa obsuwa, z czego moja wizyta tez się przeciągnęła, bo nie mogłam za pierwszym razem się wysiusiać przed USG - zawsze mam problem tak na zawołanie i pod presją- i lekarka mnie opieprzyła na leżance, że ona widzi tylko pęcherz a mówiła, że mam siku zrobić, a ja głupia myślałam, że jak zrobiłam przed wyjściem z domu to już nie będę się zmuszać 🙈 no i co, musiałam iść, wysiedzieć swoje i dopiero poszło, także no.. już mnie to stresuje na przyszłość 🙊
dziewczyny gratuluję udanych wizyt! 🤩 Oby już tu były tylko takie wieści 🙏
Ja dzisiaj powiedziałam w pracy o ciąży. Kierowniczka bardzo się ucieszyła, aż się wzruszyła, powiedziała też dalej zarządowi, dziewczyny ode mnie z pokoju też wiedzą, wszyscy gratulowali i w ogóle, fajnie było 😊 Stwierdziłam, że co ma być to będzie, nie chcę tego ukrywać i później nagle zniknąć.
A też pytali co ja jeszcze robię w pracy i dziewczyny radziły, żeby myśleć o sobie i iść na L4 jak tylko będę chciała 😄
Co do jedzenia, u mnie się trochę też zaczęło. Tzn w sumie zjem wszystko, ale o czym nie pomyślę do jedzenia to mam takie 🤢 No ale zjem i jak jem to jest w miarę ok, tylko nie mogę za dużo, bo pod koniec znów mi średnio. A najgorzej jest jak jestem mega głodna, bo aż mi się robi niedobrze i na nic nie mam ochoty a coś zjeść trzeba. Niestety, najchętniej by szły niezdrowe rzeczy oczywiście 😑 Czuję się trochę jak na ciągłym kacu
I pobolewa mnie trochę brzuch okresowo znów, ale wczoraj lekarka mówiła, że to normalne, bo wszystko się tam przygotowuje do dalszej ciąży, że później ta macica się podniesie i nie będzie już takich bóli. I powiedziała, że można brać nospę, do 3 dziennie jakby bolało, no wiadomo jak już bardzo to IP. Na szczęście daję radę bez żadnych leków i to takie krótkie chwile z bólem.
Lauraa, kasssia, przygodami66, Alex_92 lubią tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...









