CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja wybieram szpital bez znieczulenia, jeśli dociągniemy do 37 tygodnia, więc nie mam dylematu 😅 ale generalnie jestem tym typem, co mniej się boi bólu porodu niż wprowadzania czegoś w kręgosłup, więc no… 🤷♀️ każdy ma swoje dziwactwa xd
Szkodnik ta była Twojego faceta naprawdę jakaś walnięta, brak słów 🫣 -
A i jeszcze co do oswajania lęku przed porodem mi osobiście pomogła książka Izabeli Dębińskiej Rodzic można łatwiej, nie wiem czemu ale jakoś jest napisana tak ze trafiła do mnie i dodała mi wiary w siebie. Zdziwiłam się sama bo normalnie to takie rzeczy w stylu poradników nie działają na mnie w ogole 😅 ale tą polecam.
-
Czytałam ją, ale mnie znowu trochę bawi to podejście (położna na szkole rodzenia miała takie samo), które dla mnie brzmi w stylu: poród to ponad ziemskie wydarzenie które wręcz może doprowadzić Cię do orgazmu z ekscytacji xDKarolaKinga wrote:A i jeszcze co do oswajania lęku przed porodem mi osobiście pomogła książka Izabeli Dębińskiej Rodzic można łatwiej, nie wiem czemu ale jakoś jest napisana tak ze trafiła do mnie i dodała mi wiary w siebie. Zdziwiłam się sama bo normalnie to takie rzeczy w stylu poradników nie działają na mnie w ogole 😅 ale tą polecam.
Ja jednak wybieram się jak na wojnę 🤣 -
Elza1234 wrote:Masz teraz pierwszą wypłatę na L4 ciążowym, dlatego jest wyższa, bo to jakieś jeszcze inne świadczenie - coś takiego mi tłumaczyła moja kadrowa
Kolejne wypłaty miałam trochę niższe. A macierzyńskie no to będzie 81.5% tego co mi właśnie teraz przychodzi na konto także auć
W sumie to trochę nie fair że mając dziecko zabierała nam 20% pensji 😅🤣 wiem wiem jestem roszczeniowa
Dla mnie wypłata na L4 ciążowym to jakaś czarna magia. Ja jestem na zwolnieniu od grudnia i w każdym miesiącu mam inną wypłatę, na początku dostawałam mniej (ale i tak więcej niż normalna wypłata) a od 2 miesięcy dostaję 1tys zł więcej, z czego się bardzo cieszę ale nie mam pojęcia jak oni to liczą
-
Rozumiem Cię bo trochę mnie bawił opis medytacji przedporodowej, lekko nawiedzone to było 🤣Elza1234 wrote:Czytałam ją, ale mnie znowu trochę bawi to podejście (położna na szkole rodzenia miała takie samo), które dla mnie brzmi w stylu: poród to ponad ziemskie wydarzenie które wręcz może doprowadzić Cię do orgazmu z ekscytacji xD
Ja jednak wybieram się jak na wojnę 🤣 -
Cel95 wrote:Hej moana😊 skąd jesteś? Najważniejsze, że tak długo Ci się udało wytrzymać
Moi Tesciowie i Mama to robią jak my chcemy. Nie mają obiekcji do niczego, ale też w swoich czasach byli dość nowocześni typu zero przedmiotów w łóżeczku, wiedza na różne tematy. Mojej Mamie np po cc powiedzieli, że nie ma szans z KP to przy braku CDL w tamtych czasach kupiła jakas najnowszą niemiecką książkę o KP i udalo sie jej po kilku tygodniach osiagnac sukces. Cukru to nie są fanami, ja nie jadłam dużo słodyczy jako dzieciaczek. Mój Mąż też. Na pewno o tym TV też im wspomnimy, bo to ważne, żeby nie przebodźcować dziecka.
W ogóle pierwszy przelew z l4 i jest lepiej niż sobie wyliczyłam. Mam nadzieję, że macierzynski też błędnie i za mały wyliczyłam bo starałam się jak najsurowiej to robić xD ale zawsze mile zaskoczenie jest lepsze moim zdaniem
Z wielkopolski
Zazdro nowoczesnych rodziców, serio. Moi to nadal żyją w swoich czasach
-
Kindziukowa wrote:Cel, jezu czy Ty byłaś torturowana czy co? 🙈
Złamania, zwichnięcia to tradycyjnie jak każdy
Prądem raz mnie w środku twarzy 👍 razili w szpitalu bo za mocno krwawiłam po tym jak na pół żywca wycinali mi ślinianki. Wycina się je aby zbadać w kierunku zesp.Sjogrena
Zrezygnowałam z tego wspaniałego badania bo jedną cięli 30 min, bardzo bolało, potem nagle krzyki chaos leci krew każą twarz otwierać i nagle czuje jeeeeb prąd. I to parę razy. Wcześniej nie miałam przyjemności być rażona prądem i to w środku buzi
Jak byłam taka wiecie marudna i buntownicza jak mnie maltretowano 30 min to po tym prądzie poczułam się jak na torturach, tak jakbym się pogodziła ze swoim losem. Ciekawe zjawisko psychologiczne. Na szczęście chwilę ochłonęłam i jak się dowiedziałam, że to była 1 slinianka takim kosztem to powiedziałam, że ja już sobie pójdę i dziękuję papa 😅
Wrzątek na siebie wylałam potykając się z wielkim kubłem wrzącej herbaty właśnie zalanej. Cały brzuch oblany. Wskoczyłam pod prysznic, Mąż lał mnie zimną wodą, potem miałam jakieś dziwne drgawki i omdlenia. Na szczęście w szpitalu do którego finalnie wreszcie trafiłam dopiero kolejnego dnia (czasy covid) za co dostaliśmy wszyscy mocny ochrzan od lekarki z poz że tak późno, byli dobrzy lekarze. Drugi po Siemanowicach najlepszy w PL w kwestii oparzeń.
Szlam tam potem na chillu na kontrolę po paru dniach, i babka mówi, że musimy ściąć skórę z brzucha by uniknąć zakażenia. No to pytam czy znieczulenie, czy to boli. Mówi, że bez szans znieczulić i że tak, będzie mnie bardzo boleć. No ale co miałam uciec no nie da rady więc leżałam i coś tam stękałam z bólu.
Za to wszystkie zabiegi nad brzuchem były udane i mam piękną czystą skórę jak każdy inny aktualnie. Nikt by się nie skapnął co się tam działo, a wyglądało to dość słabo w pierwszych tygodniach. Ba, teraz nawet nie ma 1 rozstępu więc naprawdę szacun dla brzucha xD
Fajnie, że się ładnie zagoił bo nie ma problemu z zastrzykami, a jakby były wszędzie blizny to byłby kłopotWiadomość wyedytowana przez autora: 9 maja 2025, 12:57
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja dziś byłam u fizjo na nauce masażu krocza i pozycji porodowych. Powiem wam, że ja naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, że będzie bolało, ale jakaś taka podekscytowana wróciłam 😂 nie umiem tego wyjaśnić, ale już sobie wizualizuje ten pobyt na porodówce i na ten moment nie odczuwam żadnego strachu. Na bank zmienię zdanie gdy ten dzień nastanie, ale tak jak już pisałam, żyję przekonaniem, że do 41t nie urodzę i mam duuuuuzo czasu 😂😂😂
-
SZKODNIK wrote:Możecie go wołać śmiało:D
Chętnie pojadę dziś do szpitala ...
Napomknelam kiedyś że mam w pasierbów i problemy z ich matką...
Aktualnie przewija się temat jelitowki, życzenie jest takie, że mamy dziś zabrać chore dziecko do nas, bo tylko wczoraj zwymiotowała i tylko wczoraj miała Stan podgoraczkowy i tylko dziś ja przeczyściło...a jak mnie przeczyści to żadna tragedia się nie stanie 🖕🖕🖕.
No co za chora baba.
Głupie babsko, a co na to Twój?
Nie dajcie się!23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja chce po prostu, żeby Młody już wyszedł i żebyśmy oboje to jakoś w miarę dobrze przeżyli 😅 niby chciałabym do wody, a wtedy nie ma znieczulenia, ale co będzie to będzie 🙈 przede wszystkim to chciałabym wiedzieć jednak kiedy to będzie, bo nie lubię niespodzianek xD
-
Cel95 wrote:Złamania, zwichnięcia to tradycyjnie jak każdy
Prądem raz mnie w środku twarzy 👍 razili w szpitalu bo za mocno krwawiłam po tym jak na pół żywca wycinali mi ślinianki. Wycina się je aby zbadać w kierunku zesp.Sjogrena
Zrezygnowałam z tego wspaniałego badania bo jedną cięli 30 min, bardzo bolało, potem nagle krzyki chaos leci krew każą twarz otwierać i nagle czuje jeeeeb prąd. I to parę razy. Wcześniej nie miałam przyjemności być rażona prądem i to w środku buzi
Jak byłam taka wiecie marudna i buntownicza jak mnie maltretowano 30 min to po tym prądzie poczułam się jak na torturach, tak jakbym się pogodziła ze swoim losem. Ciekawe zjawisko psychologiczne. Na szczęście chwilę ochłonęłam i jak się dowiedziałam, że to była 1 slinianka takim kosztem to powiedziałam, że ja już sobie pójdę i dziękuję papa 😅
Wrzątek na siebie wylałam potykając się z wielkim kubłem wrzącej herbaty właśnie zalanej. Cały brzuch oblany. Wskoczyłam pod prysznic, Mąż lał mnie zimną wodą, potem miałam jakieś dziwne drgawki i omdlenia. Na szczęście w szpitalu do którego finalnie wreszcie trafiłam dopiero kolejnego dnia (czasy covid) za co dostaliśmy wszyscy mocny ochrzan od lekarki z poz że tak późno, byli dobrzy lekarze. Drugi po Siemanowicach najlepszy w PL w kwestii oparzeń.
Szlam tam potem na chillu na kontrolę po paru dniach, i babka mówi, że musimy ściąć skórę z brzucha by uniknąć zakażenia. No to pytam czy znieczulenie, czy to boli. Mówi, że bez szans znieczulić i że tak, będzie mnie bardzo boleć. No ale co miałam uciec no nie da rady więc leżałam i coś tam stękałam z bólu.
Za to wszystkie zabiegi nad brzuchem były udane i mam piękną czystą skórę jak każdy inny aktualnie. Nikt by się nie skapnął co się tam działo, a wyglądało to dość słabo w pierwszych tygodniach. Ba, teraz nawet nie ma 1 rozstępu więc naprawdę szacun dla brzucha xD
Czyli idziesz na porod jak na relax do spa? Hihi -
Cel95 wrote:Głupie babsko, a co na to Twój?
Nie dajcie się!
Mój się już nie daje 💪💪💪, oznajmiłam dziś, że jeśli przywiezie dziś oboje dzieci z tego ewidentnie jedno chore i ja się rozrochoruje to niech ma na uwadze, że to on będzie miał przejebane 🤣
Powiem Was szczerze, że jeśli miałabym zacząć Wam opowiadać co ona wyczynia i jakie ma pomysły...to książkę można by napisać. Teraz już podchodzimy na spokojnie do tego, ale było ostro. -
Cześć Moana 👋🏻
Ostatnio tak tu pisałyście o golabkach,narobiłyście ochoty i nie wytrzymalam- od rana dziś w kuchni i gar z gołąbkami już się gotuje 🤤 Czy przez to moje plecy umierają? Tak. Czy było warto? Tak 🤣
U mnie strachu przed porodem jeszcze nie ma bo jestem team ja mam czas 😅 Serio,w mojej głowie to jest jakiś odległy termin jakbym miała co najmniej z pół roku jeszcze 🤷🏼♀️
Problem mam z tym że czuję się co raz głupsza i mam wrażenie że wszystko co oglądałam i czytałam o porodzie,dziecku itp zapomniałam 🙈 Strach odczuwam jak pomyślę,że w sumie nie wiem jak się zachować już po porodzie przez te dni w szpitalu. I że położne albo kobiety z sali będą oceniać jak będę błądzić w tym wszystkim trochę 🙈
@Szkodnik No jebnieta ta baba,nie dajcie się 😡✊🏻
@Cel Poród przy tym to dla Ciebie jak pikuś 😅 -
SZKODNIK wrote:Czyli idziesz na porod jak na relax do spa? Hihi
Zdecydowanie nie
nie mam doświadczenia czym jest poród i jaki to typ bólu. Po prostu idę z myślą, jak na tym łóżku koło wielkich nożyc, że to jedyne rozwiązanie sytuacji i zyskuje na tym bardzo wiele.
Oby tylko nie zemdleć z bólu itp, nie mogę też pozwolić, żeby panikować i Dziecku zaszkodzić.
Ja to zwykle daje rade jak mam miłych ludzi wokół. Zwykle w służbie zdrowia trafiam na miłe osoby, które chcą pomóc i staram się współpracować. Liczę, że wsparcie położnej plus uspokajacz w postaci Męża pomogą
Na pewno też dziewczyny miałyście takie czy inne wypadki, po prostu nikt o tym nie myśli co 5 min. Założę się, że też by się u każdego nazbierało a radę też dałyście sobie na pewnoWiadomość wyedytowana przez autora: 9 maja 2025, 13:02
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
moana1 wrote:Dla mnie wypłata na L4 ciążowym to jakaś czarna magia. Ja jestem na zwolnieniu od grudnia i w każdym miesiącu mam inną wypłatę, na początku dostawałam mniej (ale i tak więcej niż normalna wypłata) a od 2 miesięcy dostaję 1tys zł więcej, z czego się bardzo cieszę ale nie mam pojęcia jak oni to liczą

Dostajesz teraz więcej kasy bo powyżej 33 dni nieobecności dostajemy zasiłek chorobowy a nie wynagrodzenie chorobowe.
Zasiłek chorobowy liczony jest od podstawy podzielonej na 31 dni i mnożymy przez liczbę dni w danym miesiącu np. za kwiecień to 30 dni,minus podatek 12% plus koszt uzyskania przychodu ( 250 zł lub 300 zł).
Z zasiłku chorobowego nie są odprowadzane składki społeczne ani zdrowotne.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 maja 2025, 13:03
Cel95 lubi tę wiadomość
-
SZKODNIK wrote:Mój się już nie daje 💪💪💪, oznajmiłam dziś, że jeśli przywiezie dziś oboje dzieci z tego ewidentnie jedno chore i ja się rozrochoruje to niech ma na uwadze, że to on będzie miał przejebane 🤣
Powiem Was szczerze, że jeśli miałabym zacząć Wam opowiadać co ona wyczynia i jakie ma pomysły...to książkę można by napisać. Teraz już podchodzimy na spokojnie do tego, ale było ostro.
O kochana możemy sobie piątkę przybić z matkami wariatkami pasierbów 👌🏻😝 tylko że u Ciebie dzieci młodsze, u mnie pasierb i pasierbica dorośli i generalnie problemy się już skończyły ale ojjj u mnie było ostro na prawdę kiedyś. Nie tylko w kwestii pasierba ale też wbijała szpile we mnie.Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Jezu dziecko mi się w wierca w szyjkę dzisiaj momentami aż mi trudno oddech złapać z bólu 🙈.
Umówiłam na szybko wizytę u dermatologa i jeszcze dzisiaj mnie przyjmie,zobaczymy co powie na wysypkę.⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
magdalena321 wrote:O kochana możemy sobie piątkę przybić z matkami wariatkami pasierbów 👌🏻😝 tylko że u Ciebie dzieci młodsze, u mnie pasierb i pasierbica dorośli i generalnie problemy się już skończyły ale ojjj u mnie było ostro na prawdę kiedyś. Nie tylko w kwestii pasierba ale też wbijała szpile we mnie.
Ja wali moja ciąża...ale czego się spodziewać po łasce, która wpadła z kochankiem i się wyskrobała w imię zgody z mężem 😅🖕🖕🖕 -
Cześć Moana! Ja się staram myśleć o porodzie pozytywnie - to ból, który do czegoś prowadzi, który jest tymczasowy, trzeba będzie przez to przejść, ale odpowiednie nastawienie w tym pomoże - zachowanie spokoju, pozycje i oddech przeponowy. Przynajmniej w teorii, ale jak jest w tym nadzieja, to trzeba się jej trzymać

Umówiłam się dzisiaj na wizytę, bo podejrzewam od kilku dni infekcję, ale mnie pokarało, bo już godzina opóźnienia, a mam ochotę na popołudniową drzemeczkę
-
Wiecie co robiłam rozeznanie między mlekami modyfikowanymi bo chcę kupić kilka tych buteleczek 250 ml na początek jeśli będą potrzebne ale ogólnie jako mleko dużo osób poleca Kendamil albo Capricare te kozie.
Znacie któreś, możecie coś powiedzieć mamy które karmiły nimi swoje dzieci? 😝 ja córce dawałam Bebiko żółte jak była mała i nie było żadnych problemów po nim także nie kombinowałam ze zmianami, mojej kuzynki syn znów miał na jakieś alergię i później po wszystkich testach i tych eliminacjach to dostawał Nutramigen ale to już inna bajka.Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷














