CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Mi się yorki kojarzą z sikaniem i sraniem na dywan. Bo kazdy kogo znam kto miał yorka ( 25 lat temu jak byly modne ) to miał ten sam problem. Moja fryzjerka.tez miala yorka ale go uśpiła bo był agresywny. Miał jakiś gen taki. Z resztą mam nie jednych znajomych co usypiali psy za które dali tysiące właśnie przez jakiś gen powodujący agresję. Szkoda ,że agresywnych ludzi tak nie można usypiać😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 października 2025, 10:12
-
Nineq wrote:Usypianie dziecka w łóżeczku czy kokonie, a nie w wózku to wyzwanie. Wczoraj zrobił okno aktywności 3.5h, dzisiaj 2.5h, ale w końcu padł. Mnie to męczy.
Z chłopcem łatwiej Margareetka?😅sofe przynajmniej raz w tygodniu zapieram. Ostatnio ojcu rękę w kąpieli obsikał.
Yorków akurat nie lubię. Bardzo rozszczekane te psy są. Tak jak jakaś babka w klatce obok ma ratlerka - codziennie kilka razy na spacery (ona na emeryturze), a ten pies ciągle szczeka. Latem pod balkonem się niesie. Pies mały szczurek, a do wszystkich startuje z gryzieniem.
Lecę dziś na festiwal kuchni azjatyckiej, obiad z głowy 🫡
2,5 to dużo? 😂 ja się cieszę jak po takim czasie zaśnie. U nas dochodzi często do 4h -
Aaa. Myślałam, że cały dzień taki macie, że co 2h spanie. Mnie te 4h wykańczają. Kończą mi się pomysły na zabawy 😂Nineq wrote:Rano tak 😄bo te poranne drzemki były po 1.5 - 2h, szybko usypiał. Popołudniowe są cięższe, bo dociąga do 4h właśnie.
-
Nieeee, fajnie by było, ale nie mam tak dobrze. Wczoraj miał chyba 4h i marudził, nic mu się nie podobało. Tylko trzymanie na rękach pomaga.Anabbit wrote:Aaa. Myślałam, że cały dzień taki macie, że co 2h spanie. Mnie te 4h wykańczają. Kończą mi się pomysły na zabawy 😂
Jutro na 8 mamy fizjo 🙉on sypia do 7.30 więc nie będzie zadowolony jak go obudzę godzinę wcześniej. -
Ja to w ogóle nie jestem za psami to się nie będę wypowiadać 🙈
Nie chce zapeszyć ale mi się dziecko chyba naprawiło pomimo tej infekcji. Wczoraj drzemka prawie 3h jak starsza i niemąż poszli do teściowej, noc też standardowo 2 pobudki. Chyba te płaczki to był jakiś kryzys egzystencjalny a nie infekcja 😅
Truskawka, dziewczyny często tu piszą że ich dzieci na kp jedzą co 1-2h. Moja potrafi zrobić 6h przerwy jak teraz. Zjadła o 5 rano, obudziła się o 10 bez płaczu i dopiero teraz ją nakarmiłam po inhalacji. I często ma przerwy 4 - 5h. Myślę też że to nasze mleko się robi bardziej kaloryczne chyba? Skoro ma zdolność do dostosowywania się do potrzeb dziecka. Może dlatego mniej je?Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 października 2025, 11:25
-
Nineq wrote:Nieeee, fajnie by było, ale nie mam tak dobrze. Wczoraj miał chyba 4h i marudził, nic mu się nie podobało. Tylko trzymanie na rękach pomaga.
Jutro na 8 mamy fizjo 🙉on sypia do 7.30 więc nie będzie zadowolony jak go obudzę godzinę wcześniej.
Moja śpi do 8-8:30. Już się nauczyłam, ze fizjo muszę planować na wieczorne godziny, bo ona o 8 jest nie do życia jeśli ją obudzę ubieraniem 😂 -
kasssia wrote:Ja to w ogóle nie jestem za psami to się nie będę wypowiadać 🙈
Nie chce zapeszyć ale mi się dziecko chyba naprawiło pomimo tej infekcji. Wczoraj drzemka prawie 3h jak starsza i niemąż poszli do teściowej, noc też standardowo 2 pobudki. Chyba te płaczki to był jakiś kryzys egzystencjalny a nie infekcja 😅
Truskawka, dziewczyny często tu piszą że ich dzieci na kp jedzą co 1-2h. Moja potrafi zrobić 6h przerwy jak teraz. Zjadła o 5 rano, obudziła się o 10 bez płaczu i dopiero teraz ją nakarmiłam po inhalacji. I często ma przerwy 4 - 5h. Myślę też że to nasze mleko się robi bardziej kaloryczne chyba? Skoro ma zdolność do dostosowywania się do potrzeb dziecka. Może dlatego mniej je?
Dzisiaj w nocy o tym tak pomyślałam. Jak odciągam mleko i odlewam w porcje,to pozniej widzę jak na górze oddziela się ten tluszcz. To wydaje się że taka solidna warstwa się zbiera,nie powiem że nie.
Nie wygląda jakby głodowała,fałdeczki ma wszędzie.
Ale mimo wszystko to siada na psyche jak nagle tak zmniejsza te jedzenie. -
Nasza fizjo nadrabia wizyty po szkoleniach i ostatnie dwa tygodnie to ma na styk. Zwolniło jej się miejsce na jutro, bo inaczej dopiero w piątek, a za duża odległość od poprzedniej wizyty. Sama bym go na taką godzinę w życiu nie umówiła 😅to dla mnie będzie ciężkie.Anabbit wrote:Moja śpi do 8-8:30. Już się nauczyłam, ze fizjo muszę planować na wieczorne godziny, bo ona o 8 jest nie do życia jeśli ją obudzę ubieraniem 😂
Anabbit lubi tę wiadomość
-
No ja to rozumiem doskonale, bo w szpitalu liczyłam każdą krople, bo wiedziałam że przybliża mnie do wyjścia do domu. Co innego jak się to widzi w butelce to faktycznie działa na Psyche. Ale trzeba też zaufać dziecku, jeśli nie ma ewidentnych oznak że coś jest nie tak. To też dobre przygotowanie psychiki na później, bo jak dziecko już jest na normalnym jedzeniu to bywa i tak że tydzień żyje na bułkach z masłem np. na wakacjach 😅Truuskaawka wrote:Dzisiaj w nocy o tym tak pomyślałam. Jak odciągam mleko i odlewam w porcje,to pozniej widzę jak na górze oddziela się ten tluszcz. To wydaje się że taka solidna warstwa się zbiera,nie powiem że nie.
Nie wygląda jakby głodowała,fałdeczki ma wszędzie.
Ale mimo wszystko to siada na psyche jak nagle tak zmniejsza te jedzenie.
Luna30, Anabbit lubią tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Bo u yorków raczej sam spacer nie zapewni potrzeb i będą takie niewyżyte. One muszą mieć dużo zabaw z piłką i treningu agility, to są psy które były trenowane do łapania szczurów w kopalniach
i muszą ten instynkt wykorzystać, bo inaczej właśnie to pójdzie albo w jakieś agresywne zachowania, albo w demolkę
Teściowa też ma yorka. Masakra bo agresywna bardzo. Tzn teraz jest stara i chora to już nie ale kiedyś to na spacerach gryzła dzieci bo nie lubiła. Do tego gryxla większe of niej psy typu owczarki...strach było wyjsc -
York w dobrych rękach potrafi być genialnym psem. Ale ja kocham terriery, to inna sprawa, one są pracoholikami, muszą coś mieć fajną robotę, która zmęczy im głowę. To te głupie pańcie, co je dawały do torebek zrobiły z psów maskotki.
Pierwsze kilka lat z terrierem jest najtrudniejsze, potem się już przyzwyczajasz xD -
Ja słuchajcie mam coś takiego, że się boję małych psów a dużych mniej 😅 dwa razy taki mały mnie złapał w czasach nastoletnich za kostkę. Jakoś mam większe zaufanie do naszego owczarka niż do takich na przykład jorków 😅
Truskawka jak się martwisz to idź skonsultować. Może wszystko jest ok, ale też jestem taka, że wolę iść niż nie iść o takich rzeczach pogadać z lekarzem.
U nas taka piękna pogoda, że pakuje dzieciaki w cieple ubrania i idziemy na jesienny spacer do lasu -
My po drzemce na ogródku, chyba po następnym karmieniu pozbieramy się do nas nad jezioro.
Młody wczoraj miał wizytę ciotki, takiej dość głośnej i chaotycznej… no już wiem dlaczego żadne z jej dzieci nie chciało za bardzo spać w nocy xd młody po 2h był tak przebodzcowany, że ani drzemki ani spać wieczorem, jak zasnął to sie 3 razy obudził + mocniejsze pobudki miał o 3 i 6 🤣 chociaż ostatecznie wstaliśmy z łóżka o 9 xd ale chyba jednak szanujemy sobie nasz spokojny tryb życia i rutynę 🤡 -
Moja też śpi, a najpierw się darła i nic jej nie pasowało. Już chyba nie zdążymy na kolejny spacer przed zachodem. Wsadziłam ją dzisiaj na próbę do spacerówki w domu. W spacerówce na płasko się darła, na pół leżąco jej się podobało ale to jeszcze nie wygląda dobrze, więc się wstrzymam…no wyglądała w tym jak taki okruszek. Z jednej strony nie mogę się doczekać, aż będzie siedzieć, z drugiej, a gdzie mi się spieszy. Trzeba wykorzystać gondolę do samego końca i jej plusy.
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH














