CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
KarolaKinga wrote:Oooo Elza ja tez jestem zainteresowana co to za sprzęt.
Uwaga śmieszne, wczoraj byliśmy u naszej alergolog i wlasnie dawała nam zalecenia co do RD i nowi o mięsku żeby zacząć od indyka, królika i ewentualnie gołąbki. Moj mąż niedosłyszał, wychodzimy z gabinetu a on ty ale takiemu dziecku gołąbka normalnie? Przeciez to w kapuście jest 🤣 on myslal ze chodzi o gołąbki gołąbki a nie o zwierzę gołębia 🤣
Boże mi to babcia gadała o tych gołębiach, że takie dobre dla dziecka a ja mam takie 🤮 jak o tym slyszę.
I się zastanawiam czy rzeczywiście takie dobre czy po prostu kiedyś nie było innego mięsa i się dzieciom dawało, bo były łatwo dostępne.
No i jak coś to wiem, że są takie hodowlane, ale i tak kojarzą mi się tylko z tymi latającymi szczurami z rynku xD -
Jasne, napiszeNineq wrote:To daj znać jak się sprawdzi 😃
Poczekam jakoś do 15 listopada 😅 zacznę też od słoiczków, ale później już pewnie bym w to poszła jednak
Ojej, gołębia to bym w życiu nie dała. Mnie się golab tylko kojarzy z prionami i jakimiś dzikimi chorobami neurologicznymi, które te priony powodują i inne pierwotniaki 😅
Dostępu do królika również nie mam, więc pewnie królik tylko ze słoiczka pójdzie
Chyba znaleźliśmy sposób na małą w spacerówce - musi być najedzona i wyspana i nie może być za dużo wertepów po drodze. Mąż z nią właśnie spaceruję, bo ja robię porządki w szafie i jest git. Ja w czwartek z nią byłam i też było ok, ale tylko w takiej konfiguracji. Lepszy rydz niż nic
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Ja zamówiłam właśnie 13 słoiczków 🤣z łososiem, królikiem... to dziecko lepiej jadać będzie niż my.
Tak myślę, że w listopadzie jak ma skończone 5 miesięcy to dam sobie siana z gotowaniem, a jak skinczy w grudniu 6 to zacznę sama.
Elza ooo, to super, że daje się w spacerówce wyjść. Mój zaczyna się nudzić jak za długo leży. Coś mam wrażenie, że niedługo trzeba będzie też wyciągać.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Powiem wam, że odjebalismy się na grobbing, jak to na Podlasie przystało. Wsiadamy do auta, spakowani, a tu flak w oponie 😂🤯 mąż właśnie pojechał na zapasowym do wulkanizacji xd może do 15 uda się wyjechać z Wawy
-
Nie jest to nadal spacer marzeń, bo trzeba zaliczać drzewa wszelkie i robić z siebie wariata ale no jest lepiej niż było.Nineq wrote:Ja zamówiłam właśnie 13 słoiczków 🤣z łososiem, królikiem... to dziecko lepiej jadać będzie niż my.
Tak myślę, że w listopadzie jak ma skończone 5 miesięcy to dam sobie siana z gotowaniem, a jak skinczy w grudniu 6 to zacznę sama.
Elza ooo, to super, że daje się w spacerówce wyjść. Mój zaczyna się nudzić jak za długo leży. Coś mam wrażenie, że niedługo trzeba będzie też wyciągać.
Za to jak byłam z nią na zajęciach takich dla mnie, ale mamy są z dziećmi, to leżała na brzuchu 40 min i oglądała wszystkich wokoło. A w domu jej się nudzi po 5 min wszystko. Widzę że bardzo lubi być wśród ludzi i ich obserowac z tą zmarszczoną brwią -
Też się na to czaje ale cały czas wątpię w działanie takiego sprzętu za 160 zł. Daj znać jak tej koleżance się trochę sprawdzaElza1234 wrote:Ja jestem straszną gadżeciara i koleżanka kupiła swojej córce na allegro taki sprzęt, który gotuje na parze i potem blenduje itd, bodajże za 200 zł.
Uznałam że jak jej się to nie popsuje przez ten miesiąc do czasu kiedy my zaczniemy rozszerzać to może kupię też. -
Ta wersja na allegro na 160 zł to jakiś zwrot z lekkim wgnieceniem z tego co widziałamKarola3xJ:D wrote:Też się na to czaje ale cały czas wątpię w działanie takiego sprzętu za 160 zł. Daj znać jak tej koleżance się trochę sprawdza
Bo też to widziałam, że jest za 230 i 160.
Dam znać, bo też póki co podchodzę sceptycznie do jakości tego sprzętu. Widziałam inne, chyba z Neno za 2 razy taką cenę -
Hahaha no widzę, że każda ma podobne skojarzenia z tymi gołębiami 🤣🤣 mieszkanie w Krakowie mocno wpływa na postrzeganie tych ptaków xd
My też zaliczyliśmy dziś grobing, mój mąż zawiedziony, że nikogo znajomego nie spotkał, a chciał się pochwalić synem xdd
Ja nadal w lesie z pakowaniem 🫣
Kkk77 lubi tę wiadomość
-
przygodami66 wrote:Dzięki 😊
Sprawdziłam, moim zdaniem nasze bobasy nie ogarną demontażu jej na części. Mi było trudno odłączyć te elementy i udało się tylko w jednym miejscu. Wiadomo, pod nadzorem, ale raczej byłabym spokojna.
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Ja też. Kiedyś na wyjeździe jadłam languste. Człowiek myśli, łał, egzotycznie... nie wiem czego się spodziewałam. Jak trochę słony kurczak🤣nie mam wyszukanego podniebieniaElza1234 wrote:Czasem mam wrażenie że 90% mięs smakuje jak kurczak 🤣
Elza1234, Kkk77 lubią tę wiadomość















