CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Margareetka wrote:Co robią Wasze bobasy? Bo mój obudził się o 20 w świetnym humorze, roześmiany i żadne próby usypiania nie przyniosły rezultatu.. Także od pół godziny sobie leżymy i oglądamy gwiazdy z projektora 🫠
Mój śpi, ale u nas w łóżku i będę go próbowała przekładać do łóżeczka zaraz, więc może być potem różnie 🙈
Ale no niestety zdarza się tak jak u Ciebie, z tydzień temu przez godzinę słuchaliśmy piosenek z Króla Lwa, w aucie jakoś zawsze przy tym usypiał a na noc nie pomagało xD -
Blondi29 wrote:U nas tak jest jak sobie spaceruje. Wtedy jest super zaciekawiona i zadowlona. Jak zaśnie to jej opuszczam na płasko i śpi. Za to w domu nie ma szans żeby usnęła tam nawet na siedząco. Zasypia dopiero z wycienczenia. Ja na drzemkę próbuje ją usypiać w wózku w domu, bo ona jest dość spora więc na rękach i mnie jest jej już niewygodnie i tylko bardziej się wiercić a na poduszce nie umie się w ciągu dnia wyciszyć. A to jedyne trzy wariacje, w których zasypia w ogóle. Ciekawe kiedy ten etap nienawiści do spania się skończy. Mam nadzieję, że wcześniej niż za kilkanaście lat
A no to ja usypiam nosząc nadal, ale mój chłop to jeszcze do 7 kg nie dobił, więc duża różnica, bo Ty chyba coś pisałaś że ponad 10?
Czasem też zasypia na mnie przy karmieniu i albo go odkładam albo nie 😅 -
Dziękuje ❤️ Maja i Katikat tez odwalają dobrą robote z kpi 💪🏻
U nas takie pomiedzy rozmiarami 68/74. 😅 Powolutku wkraczamy w 68 z H&M.
W babybjornie nadal lubi siedzieć,ma przyczepiony pałąk z tiny love i zajmie się nim na zmiane z jakimś gryzakiem jak musze coś zrobić w kuchni/toalecie.
Wózek mam póki co w domu i w gondoli już ledwo się mieści- nauczyla się w niej klaść na samym brzegu i noge zarzuca zeby wystawala poza wózek 🙈
Ja nadal czekam na jakieś gadanie,bo caly czas tylko krzyki piski plucie do woli. Jeszcze niedawno warczała jak była zła 🙈
Dziś na wieczór zaczęła coś kombinować i podciągać nogi pod pupcie,może niedługo w czworaki wejdzie 😊
Elza nawet nie wiesz jak się ciesze gdy czytam o rozwoju ruchowym Twojej małej mając na uwadze te problemy na początku. Oby tak dalej 🥰
Elza1234, Katikat lubią tę wiadomość
-
Blackapple życzę sukcesu w transferze do łóżeczka. Ja już nawet nie próbuje. Mojej dziś wybiło równiótko 10 kilogramów i 700 gramów 🙃 Zważyłam ja z ciekawości, bo mój ukochany teść musiał wiedzieć TERAZ 🥰 No ale ona wdała się w rodzinę męża, oni są tam wszyscy raczej postawni od urodzenia. Wysoka też jest choć patrząc na wasze dzieciaki to nie aż tak. No ale usypianie jej na rękach jest już nie tyle niewygodne, co dla niej to po prostu brak jakiejkolwiek wygody kiedy na mnie wisi i nie ma się gdzie oprzeć.
Margaretka polubiłam za użycie dewizy mojej córy
-
Margareetka wrote:Co robią Wasze bobasy? Bo mój obudził się o 20 w świetnym humorze, roześmiany i żadne próby usypiania nie przyniosły rezultatu.. Także od pół godziny sobie leżymy i oglądamy gwiazdy z projektora 🫠
Moja własnie zasnęła moze 10 minut temu.
Od trzech dni przeszła z 4 na 3 drzemki. Mialam cichą nadzieje ze przy okazji chociaz jedna drzemka się wydluzy,ale niestety nie- są 3 po 30minut i zasypianie na noc o tej 21 -
Blondi29 wrote:Blackapple życzę sukcesu w transferze do łóżeczka. Ja już nawet nie próbuje. Mojej dziś wybiło równiótko 10 kilogramów i 700 gramów 🙃 Zważyłam ja z ciekawości, bo mój ukochany teść musiał wiedzieć TERAZ 🥰 No ale ona wdała się w rodzinę męża, oni są tam wszyscy raczej postawni od urodzenia. Wysoka też jest choć patrząc na wasze dzieciaki to nie aż tak. No ale usypianie jej na rękach jest już nie tyle niewygodne, co dla niej to po prostu brak jakiejkolwiek wygody kiedy na mnie wisi i nie ma się gdzie oprzeć.
Margaretka polubiłam za użycie dewizy mojej córy
O to przebiła mojego! Wczoraj miał 10,2 🙈
Oj na rękach to mi dawno nie zasnął, tylko jak jest wybitnie padnięty wieczorem to mu się zdarzy czasem, wtedy beknie i głowa mu leci od razu 🤣 drzemki w środku dnia ma nadal w łóżku, nie będę nawet z tym kombinować, cieszę sie, że dzięki temu ma 2 drzemki po godzinie, zamiast 15min turbodrzemki w łóżeczku po 40min walki xD co ciekawe na noc w łóżeczku zasnie. W dzień? Zapomnij.
Jak coś to na stronce helpa jest zniżka -40% z kodem urodziny9. Obkupiłam się jak głupia, bedziemy wszyscy jeść kaszki na śniadanie xD -
Blondi29 wrote:U nas tak jest jak sobie spaceruje. Wtedy jest super zaciekawiona i zadowlona. Jak zaśnie to jej opuszczam na płasko i śpi. Za to w domu nie ma szans żeby usnęła tam nawet na siedząco. Zasypia dopiero z wycienczenia. Ja na drzemkę próbuje ją usypiać w wózku w domu, bo ona jest dość spora więc na rękach i mnie jest jej już niewygodnie i tylko bardziej się wiercić a na poduszce nie umie się w ciągu dnia wyciszyć. A to jedyne trzy wariacje, w których zasypia w ogóle. Ciekawe kiedy ten etap nienawiści do spania się skończy. Mam nadzieję, że wcześniej niż za kilkanaście lat
Najpozniej skończy sie jak trzeba bedzie isc do szkoly, ale mam nadzieje ze duzo wczesniej -
Truskawka wymagający ten Twój bobasek, 4 drzemki to sporo, ja nie pamiętam kiedy mój tyle miał, chyba we wrześniu. No a nie jest to wygodne jak są takie krótkie i rozbite jak u Was ☹️
Grzegrzula jak Ci z różnicą wieku u dzieci wynoszącą około 2 lata?
Idę jutro do gina i się zastanawiam nad drugim podejściem do tabletek anty, ale też nad drugim dzieckiem 😅
A w ogóle to weszłam podziękować za kciuki, operacja przenoszenia do łóżeczka się powiodła, ciekawe na jak długo, liczę, że do końca pierwszego bloku chociaż dośpi
A w ogóle to chciałam podziękować za kciuki, operacja przenoszenia do łóżeczka się udała.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia, 22:26
-
Kurde,w życiu bym nie pozwoliła dziecku lizać butów/kółek czy innych takich. Sama z resztą tez bym tego do gęby nie wzięła. Za duży syf,za duże problemy. Nie chcę mieć z dziecka rośliny, bo zwiększę mu ryzyko dojścia do niepełnosprawności ,po kontakcie z plwociną ,albo innej gruźlicy. W ogóle kurde. Analizujecie co można jeść w ciąży,przy kp, używacie delikatnych detergentów,same.uzywacie spf żeby chronić swoją skórę a dziecku dajecie lizać taki syf? Serio? Nie wierzę....
Trochę mnie to dobiło...Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia, 22:37
Klarara, Hania1234 lubią tę wiadomość
-
Już nie chciałam wyjść na przewrażliwiona, ale jak Karola i tak to wywołała to dorzucę od siebie coś co mnie przeraża przez swoje zboczenie z poprzedniej pracy - mamy teraz wysyp gówien przez niesprzątających ludzi, a od tego można się zarazić lambliami, glistami albo paskudnym tasiemcem bąblowcem 🙈 także no na buty zewnętrzne i kółka od wózka bym akurat uważała 🙈 psie łapy staram się myć po spacerach i wmawiam sobie, że to coś daje + mycie podłogi stało się moją obsesją odkąd zaczął jako tako przemieszczanie. Wiadomo, że nie zawsze się zdąży takiego bobasa na czas powstrzymać przed głupotami i mój czasem się pocałuje z podłogą + jeździ po niej rękami i wkłada je do buzi, ale no mam nadzieję, że to wszystko coś daje 🥲
W sumie o ludzkich zarazkach jakoś mniej myślałam xd -
Blackapple wrote:Truskawka wymagający ten Twój bobasek, 4 drzemki to sporo, ja nie pamiętam kiedy mój tyle miał, chyba we wrześniu. No a nie jest to wygodne jak są takie krótkie i rozbite jak u Was ☹️
Grzegrzula jak Ci z różnicą wieku u dzieci wynoszącą około 2 lata?
Idę jutro do gina i się zastanawiam nad drugim podejściem do tabletek anty, ale też nad drugim dzieckiem 😅
A w ogóle to weszłam podziękować za kciuki, operacja przenoszenia do łóżeczka się powiodła, ciekawe na jak długo, liczę, że do końca pierwszego bloku chociaż dośpi
A w ogóle to chciałam podziękować za kciuki, operacja przenoszenia do łóżeczka się udała.
Nam dobrze z taka roznica wieku, mam nadzieję, że dzieciom tez będzie 🙂
Ale jak to mowia, jest intensywnie 😁
Synchronizacja drzemek to marzenie. No i w ograniczony sposób można przygotowac starsze 2 letnie dziecko na rodzenstwo, ale to chyba nigdy nie da sie w pelni przygotowac, bardziej zalezy od dziecka jak zareaguje, zazdrosc zawsze jakos sie tam objawi.
Nie spieszylismy sie z potomstwem dlatego nie mamy duzego zapasu na dluzsza przerwe a chodzi nam po glowie 3 🙈
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Okej to ja tylko powiem, że macie rację w kwestii kółek i ogólnie się z wami zgadzam, ale nie zawsze da się temu zapobiec. Moja córka niestety uwielbia kółka, kapcie i inne obrzydlistwa, a przy dziecku to wiadomo - sekundy. Kapcie czyścimy raz w tygodniu albo częściej, a wózki mamh dwa - do domu i na zewnątrz. Ten domowy oczywiście też czasem wyjedzie kawałek za drzwi, ale ja mam obsesje na punkcie piachu więc czyszczę te koła od razu po wejściu. Nasze są całkowicie wykręcane więc od razu wchodzą pod prysznic. No i też nie zachęcam małej do lizania tych kółek, wiadomo 😆 W każdym razie macie rację i ogólnie nie polecam ani nie pochwalam rozszerzania diety o koła od wózka. Szczególnie takie koła „z miasta” czy sklepu.
-
A z ciekawości - jak przygotowywaliście tak małe dziecko na pojawienie się rodzeństwa? U nas na razie temat zszedł na dalszy plan, ale zastanawiam się jak ograć to przy dziecku mniejszym niż 4/5 latGrzegrzula wrote:Nam dobrze z taka roznica wieku, mam nadzieję, że dzieciom tez będzie 🙂
Ale jak to mowia, jest intensywnie 😁
Synchronizacja drzemek to marzenie. No i w ograniczony sposób można przygotowac starsze 2 letnie dziecko na rodzenstwo, ale to chyba nigdy nie da sie w pelni przygotowac, bardziej zalezy od dziecka jak zareaguje, zazdrosc zawsze jakos sie tam objawi.
Nie spieszylismy sie z potomstwem dlatego nie mamy duzego zapasu na dluzsza przerwe a chodzi nam po glowie 3 🙈 -
Jak siedzę na kiblu, a dzieciak przepełznie do wózka to nie widzę tego i pierwsze co robię to go zabiera. Chyba logiczne, ze nie siedzę i nic nie robię jak on szoruje wózek czy podłogę.Karola3xJ:D wrote:Kurde,w życiu bym nie pozwoliła dziecku lizać butów/kółek czy innych takich. Sama z resztą tez bym tego do gęby nie wzięła. Za duży syf,za duże problemy. Nie chcę mieć z dziecka rośliny, bo zwiększę mu ryzyko dojścia do niepełnosprawności ,po kontakcie z plwociną ,albo innej gruźlicy. W ogóle kurde. Analizujecie co można jeść w ciąży,przy kp, używacie delikatnych detergentów,same.uzywacie spf żeby chronić swoją skórę a dziecku dajecie lizać taki syf? Serio? Nie wierzę....
Trochę mnie to dobiło...
Podłogę odkurzam i myję regularnie odkąd się rusza, ale nie jestem w stanie zobaczyć co on robi w każdej sekundzie.
Chyba żadna nie ma na myśli, ze pozwala dziecku robić takie rzeczy.
Elza1234, Blondi29 lubią tę wiadomość
-
Ja miałam na myśli że nie myślę czym smaruje ręce (o ile smaruje), albo zdarza mi się umyć jej naczynia zwykłym płynem do mycia naczyń
Wózka nigdy nawet w domu nie miałam więc u nas nikt nic nie liże, a relacji z psem pilnuje ile mogę
Także chyba jestem taka 50/50 z tym wszystkim
Ale tak jak Nineq - chodzę siku sama więc nie mam na niej oka 24/dobeWiadomość wyedytowana przez autora: 28 stycznia, 07:36
-
Przynajmniej o ludzkiej porze. Mój postanowił od 00:55 do 3:40😑skoro odmawiał drzemki po południu to dzis nie będę go zmuszać.Margareetka wrote:Co robią Wasze bobasy? Bo mój obudził się o 20 w świetnym humorze, roześmiany i żadne próby usypiania nie przyniosły rezultatu.. Także od pół godziny sobie leżymy i oglądamy gwiazdy z projektora 🫠
-
Ja polecam ochraniacze na kola.Nineq wrote:Jak siedzę na kiblu, a dzieciak przepełznie do wózka to nie widzę tego i pierwsze co robię to go zabiera. Chyba logiczne, ze nie siedzę i nic nie robię jak on szoruje wózek czy podłogę.
Podłogę odkurzam i myję regularnie odkąd się rusza, ale nie jestem w stanie zobaczyć co on robi w każdej sekundzie.
Chyba żadna nie ma na myśli, ze pozwala dziecku robić takie rzeczy.
Mo nie chodzi o zabrudzenia domowe tylko o to co przyniesione z ulicy . To jest najgoslrszy syf i tak jak soe chowa noże przed dwulatkiem tak powinno się chronić te kółka, lizaniem podłogi w przedpokoju czy buty.
Ja juz nie chce wchodzić w opowieści o dziecku które wylizalo podeszwę brudną z jakiś dragów i dostało depresji oddechowej -
Kupiłam i się okazało, że na duże kółka nie wchodzą. Więc wózek stoi małymi kołkami przodem. Na spacerówkę będą na wszystkie. Każdorazowo schnie na przedpokoju, zgarniam piach i dopiero wstawiam.Karola3xJ:D wrote:Ja polecam ochraniacze na kola.
Mo nie chodzi o zabrudzenia domowe tylko o to co przyniesione z ulicy . To jest najgoslrszy syf i tak jak soe chowa noże przed dwulatkiem tak powinno się chronić te kółka, lizaniem podłogi w przedpokoju czy buty.
Ja juz nie chce wchodzić w opowieści o dziecku które wylizalo podeszwę brudną z jakiś dragów i dostało depresji oddechowej
Ja, żeby bylo jasne, jak tylko słyszę, że idzie tam to go zabieram. Butów z dworu nigdy nie lizał tylko nasze domowe.
Zdaję sobie sprawę z syfu i tym czym może się zarazić. -
O ochraniaczach na koła nie słyszałam, ale w sumie fajnie, że taka dyskusja się wywiązała, bo przynajmniej dowiedziałam się czegoś nowego. Natomiast niestety ja też spędzam z małą większość tygodnia, bo nawet nie dnia sama i przy jej trybie spania, a raczej niespania czasami wychodzą takie kwestie jak lizanie kółek czy ssanie kapci, bo po prostu ja też muszę kiedyś skorzystać z toalety, a akurat jaka fizjologia jest to każdy widzi i nie zawsze zdążę polecieć z nią do łóżeczka 🫣
Natomiast podłogę poza przedpokojem i łazienka może sobie lizać ile wlezie. I tak myję ją codziennie, bo wszystko się nosi więc jak najwyżej złapie trochę kurzu to może się uodporni. W sumie myje ją wodą z odrobiną płynu do mycia naczyń dla dzieci, a dwa razy w tygodniu jadę mopem parowym. Nie wiem czy to w porządku, ale jakoś chyba wolę tak niż żeby zlizywała pozostałości sidoluxa.














