CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Truuskaawka wrote:Raz w nocy i 3x w dzień.
Już sobie odpuściłam,z każdym okresem co raz mniej mleka mam i po prostu już mam dość.
Psuje mi to plan dnia,bo nie wyobrażam sobie ściągania mleka na spacerach czy też karmienia i zabierania ze sobą podgrzewacza,butelek,porcji mleka w termicznym opakowaniu...
+ ja nie biorę leków od porodu,dieta redukcyjna powodowała spadek mleka a ważę już ponad 100kg gdzie serio ja się nie objadam i chodze na dlugie spacery...
Nie wiem,nazwijcie mnie egoistką,ale w weekend podam Bubci mm i jak bedzie ok to zaczynam wyciszać laktacje i biorę się za siebie i swoje zdrowie,bo wczoraj robiłam wyniki i są kiepskie. Myślałam że już sie pogodziłam z tą myślą,ale jednak po nocach płacze przez to 🙈 Ale i tak to zrobię 😢
To często, ja jakoś 4 a tak małe ilości że już nie mam siły. Zastanawiam się czy już zejdę do zera jak będę np ściągać tylko 2.
Blondi29 wrote:Truskawka nie biczuj się. Ty też jesteś ważna. Żal zawsze będzie. Ja musiałam swoją laktację wyciszyć, bo jej nie ogarniałam, potem mała się zaczęła dostawiać, ale jakoś samo się uciszyło jak przeszedł jej ten etap. To trwało chyba z miesiąc, ale nie miałam żadnej presji. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. I tak długo podawałaś jej swoje mleko. Twoje zdrowie i samopoczucie też są ważne. Ty już tyle ogarniasz bez wsparcia, że to kpi to tylko dodatkowe obciążenie. Szczególnie, że mówisz, że masz słabe wyniki i nie bierzesz leków z uwagi na laktację.
Katikat a Ty planujesz kpi do jakiegoś określonego momentu? Masz jakiś cel czy patrzysz jak będzie?
Chciałam do roczku ale wygląda na to że nie wytrzymam, tylko mniej i mniej mam pokarmu mimo że pije kolejne słoiki słodu. Więc chyba muszę się pogodzić że to już koniec.
-
Dzięki ❤️
Swoją 'żałobę' po kpi pewnie i tak będe musiała przejść,ale czuje że po tym odżyje.
Anabbit ja też mam przygotowany Kendamil. A dajesz od razu mm? Może sprobuj na początek mieszać z Twoim mlekiem i tak co raz mniej swojego dodawać aż zostanie samo mm? -
KatiKat ja planuje teraz zejść z nocnego ściągania. Po kilku dniach zejde z 15 minut do 10. Po kilku dniach z 3 sesji na 2. Potem znowu z 10 minut na 7. Następnie z 2 sesji na jedną. I tak co raz krocej aż w końcu przestane.
Do tego bede piła szałwie.
Mam nadzieje że ten plan mi wyjdzie i do konca marca uda się wyciszyć laktacje -
Katikat ty też robisz kawał dobrej roboty i jak się nie uda dociągnąć do roczku to też nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia. Dla mnie jesteście niesamowite dziewczyny. Elza i każda inna mama ciągnąca kpi też. Dla mnie to jest coś niepojętego. W ogóle karmienie piersią jest dla mnie czymś doskonałym, ale też wymagającym zaangażowania i pracy, a kpi to już inny wymiar dla mnie. Podziwiam każdą z was.
Anabbit u nas mała też nie chciała mm ani butli. Pomogło jak podawał jej początkowo ktokolwiek inny niż ja. Może za bardzo jej pachniesz mlekiem i dlatego nie chce mieszanki? Koleżanka za to mówiła, że kilka lat temu odstawiła dziecko od piersi wychodząc z domu na czas karmienia. Tydzień i młodzież zaakceptowała mm. Może u was się sprawdzi? -
Anabbit a myślisz że to bardziej kwestia mleka czy że z butelki nie chce?
Jal córkę z kpi przerzucaliśmy na mm kolo 7/8 miesiąca to też na początku nie chciała, ale co jakis czas podawaliśmy male porcje i w końcu zaskoczyło. No ale ona była przyzwyczajona do butelki.
Teraz tez chcemy młodszego troche odcyckowac na dzień ale boje się że to nie będzie takie łatwe bo on nigdy z butelki nie pił.
Daj znać co zadziałało u Was. -
Blondie ja już porzuciłam kpi jak mała skończyła 6 miesięcy
Także ja Was turbo dziewczyny podziwiam za wytrwałość, serio
Btw serio mnie ciąża „naprawiła”, kolejny raz okres po 31 dniach, czuję że mam owulację. To już 5ty raz więc to nie przypadek.
Jestem w turbo szoku -
Dokładnie, walczę o okres xd jeśli będę musiała cisnąć do roczku to obawiam się, że się nie wyrobię i powrót do pracy będzie konieczny, a tam teraz takie cyrki się dzieją, że wolałabym uniknąć tej szopki.Tanashi wrote:Anabbit niektóre dzieci po prostu nie akceptuja mm
a nie chcesz jej przeciągnąć do roczku i wtedy odstawić zupełnie? Teraz wprowadzisz mm to będziesz się męczyć z podwójnym odstawieniem, pierś i potem butla. Chyba że walczysz o okres nadal 😅 -
Truskawka obawiam się, że ja nie mam jak mieszać jej z moim. Ostatni raz jak próbowałam odciągnąć to może 20ml poszło 😑
Myślę, że kwestia smaku, bo ona nawet z kubka ani bidona nie chce wypić mm.
Męczy mnie już to, że ja nie mogę nigdy wyjść wieczorem spotkać się ze znajomymi, bo punkt 19 muszę być w domu żeby ją nakarmić, więc każde wyjście musi się zakończyć do 19 lub rozpocząć po 20. Już przepracowałam sobie w głowie, że będę ją przestawiać na mm, ale no jak widać ona ma inny plan 😣 -
Anabbit życzę powodzenia!
Elza zazdroszczę. U mnie ciąża bardzo popsuła cały cykl. Mam problemy z puchnięciem, duże dolegliwości bólowe, ciągle nieregularny cykl (choć to pewnie się jeszcze normuje). Ogólnie cały cykl wygląda zupełnie inaczej niż dotychczas. Wcześniej miałam może pierwszy dzień okresu bardziej bolesny, czasami jakiś lekki PMS, a teraz mam dosłownie wszystko. Badania mam dobre, żadnych widocznych odchyleń od normy poza tymi objawami. U mnie podobno każda kobieta w rodzinie tak miała po pierwszej ciąży, a po kolejnych już się normowało. Szkoda, że mnie to nie czeka 😅 -
Anabbit jeszcze tak sobie myślę, że jak na studiach próbowaliśmy różnych mlek modyfikowanych to w moim odczuciu Hipp i chyba Mamilac albo Humana miały smak najbardziej zbliżony do mleka kobiecego. U nas małej podszedł tylko ten Hipp więc ja już nie patrzę na skład tylko jej daje. Wiem, że słabo wypada na tle innych mieszanek, ale może ci zaakceptuje coś innego z niższej półki?
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Dzięki mam takie tylko rozczarowanie że tak szybko się zmniejszyła ta laktacja. Wcześniej leciało, wszystko mi zalewało a parę miesięcy pozniej i już nie ma nic.
Ja mam o tyle dobrze ze codziennie juz leci raz albo nawet 2 razy mm. Bardziej się zastanawiałam że jak teraz tak często podaje to żeby zmienić na coś lepszego a tu ciekawe że jednak smakowo odrzucają..
Truskawka plan dobry masz. Gratuluję tez tyle wytrwania
-
Katikat wrote:Dzięki mam takie tylko rozczarowanie że tak szybko się zmniejszyła ta laktacja. Wcześniej leciało, wszystko mi zalewało a parę miesięcy pozniej i już nie ma nic.
Ja mam o tyle dobrze ze codziennie juz leci raz albo nawet 2 razy mm. Bardziej się zastanawiałam że jak teraz tak często podaje to żeby zmienić na coś lepszego a tu ciekawe że jednak smakowo odrzucają..
Truskawka plan dobry masz. Gratuluję tez tyle wytrwania
Doskonale Cie rozumiem. Tyle mleka było,zamrażarke wypelnilam po brzeg,piłam szałwie zeby zmniejszyc laktacje na początku bo nie wyrabiałam już a teraz nagle co raz mniej.
Mam nadzieje ze moja zaakceptuje to mm.
Tobie również gratuluje ❤️ Jesteśmy super (i wszystkie inne mamy też)💪🏻🫂 -
Blondi29 wrote:Grzegrzula jak tam u was? Dalej chorujecie? Jak samopoczucie?
Karola a u was jak tam? Dzieciaki nie podłapały od ciebie?
U nas już lepiej, mały powoli odzyskuje głos. Dziękuję że pytasz!
Troche się martwię bo nam spadł zwagi, pewnie przez to chorowanie, ale chyba i tak zrobimy jakies badania, jego siostra miala anemie może jest cos na rzeczy. -
Anabbit wrote:Truskawka obawiam się, że ja nie mam jak mieszać jej z moim. Ostatni raz jak próbowałam odciągnąć to może 20ml poszło 😑
Myślę, że kwestia smaku, bo ona nawet z kubka ani bidona nie chce wypić mm.
Męczy mnie już to, że ja nie mogę nigdy wyjść wieczorem spotkać się ze znajomymi, bo punkt 19 muszę być w domu żeby ją nakarmić, więc każde wyjście musi się zakończyć do 19 lub rozpocząć po 20. Już przepracowałam sobie w głowie, że będę ją przestawiać na mm, ale no jak widać ona ma inny plan 😣
Annabit ja to mogę wyjść tak od 9 do 15/16 więc i tak nieźle xD
Ale nie narzekam, bo odkąd rozszerzamy dietę to po 4h mogę wyjść i dzięki tym wyjściom jestem lepsza Mama z lepsza energia, uwielbiam iść na basen czy spotkać się nawet jeszcze potem na kawę23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀














