CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blondi29 wrote:Grzegrzula masakra. Katar u malucha to chyba najgorsze co może być. Daje sobie zrobić nebulizacje czy bez szans? U nas pomogło jak mała złapała alergię na choinkę. Była cała zaflegmiona, aspirator wypleniony na maksa i jeszcze szło. Jak ja wyimhalowałam to potem odciągnęłam i psiknęłam nasivin baby i było jako tako. Wciąż bez szału, ale dużo lepiej. Może spróbujcie jeśli młody sobie pozwoli?
No zaczynało się nie groźnie, myślałam że mu przejdzie szybko ten katar ale po tej nocy widze, że bez inhalacji i nasivinu sie nie obejdzie... -
Robiłam dziś swój sygnaturowy omlet japonski, ale bez soli bo dla Malucha i jakas jajecznica z borówkami z tego wyszła... już się wkurzyłam na siebie co to za maniane zrobilam i czy juznostaynia szara komorka od gotowania zdezerterowała z pola walki, patrzę a tu Maluch zajada ze smakiem i przesyła najsłodsze uśmiechy 👀❤️
Grzegrzula lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Właśnie spadłam z 2 butelek mojego na jedną dziennie reszta mm. Już mi się nie chce ciągnąć na siłę po 50ml i odciągam tylko 2 razy dziennie. Jeden cycek praktycznie pusty.. muszę się pogodzić. A Ty jak?Truuskaawka wrote:KatiKat u nas dziś tak samo. Wyjec od rana. Podczas kolacji to tak sie rozplakala że zarzygała mnie,siebie,krzesełko,podłoge 🙈
Jak Ci idzie odciąganie?
Kkk moja też dostaje jakiegoś pierdolca przed spaniem. Ucieka po całym łóżku,skacze,smieje sie i krzyczy. Jak chce ją przytulić i usypiać to wyrywa się i wiszczy,ale tylko przez chwile.
Anabbit czekam na złote rady 😆 Powodzenia 😀
Miano chujowej Pani domu to należy się mi 😅
Nic nie jest posprzątane,nie mam zadnych zakupow zrobionych- nie wiem czemu byłam pewna że święta są za tydzień 🤣 W niedziele sniadanie w domu z moją mamą,pózniej mama zostaje a my jedziemy do tesciow (😒) a poniedzialek w moim domu( oj tam to bedzie ciezka armosfera,ciekawe rozmowy mnie czekają i zapewne bedzie klotnia).
Tak wiec nie zamierzam gotowac jakoś specjalnie. -
A dziewczyny na KP - ile razy karmicie w ciągu dnia?
Kurczę, jakoś mam wysoki cholesterol i glukozę godzinę po 😢
Kupiłam składniki i będę robić ten tofurnik https://bezbez.pl/diety/bez-drozdzy/tofurnik-z-polewa-karmelowa/Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia, 11:31
-
Kasssia jakoś 6-7 razy wychodzi nie licząc ostatnich 3 dni, bo zaczęły nam wychodzić górne jedynki i dzisiaj w nocy karmiłam jakieś 10 😂
A ja mam taką rozkminę, że mój bobas nie lubi za bardzo czułości. Na buziaki odkąd się nauczył, to odpycha nas ręką, jakieś przytulaski to też nie. Nie całuję go też jakoś bardzo często, no bo może rzeczywiście nie lubi, ale trochę mi się to wydaje dziwne. Wasze dzieci też tak mają? Oprócz tego, to lubi po nas łazić, siadać w nogach, noszenie, zasypiać na rękach, dużo się śmieje, chce naszego towarzystwa, najlepiej nie wychodź z kojca... -
Szarotka12 wrote:Kasssia jakoś 6-7 razy wychodzi nie licząc ostatnich 3 dni, bo zaczęły nam wychodzić górne jedynki i dzisiaj w nocy karmiłam jakieś 10 😂
A ja mam taką rozkminę, że mój bobas nie lubi za bardzo czułości. Na buziaki odkąd się nauczył, to odpycha nas ręką, jakieś przytulaski to też nie. Nie całuję go też jakoś bardzo często, no bo może rzeczywiście nie lubi, ale trochę mi się to wydaje dziwne. Wasze dzieci też tak mają? Oprócz tego, to lubi po nas łazić, siadać w nogach, noszenie, zasypiać na rękach, dużo się śmieje, chce naszego towarzystwa, najlepiej nie wychodź z kojca...
U nas córka była niedotykalska, nawet nie chciała, żeby ją karmić na rękach od małego.
Syn teraz tuliś bardzo, jestem w szoku.
Dlatego myślę, że to juz na tym etapie widac preferencje i charakter. -
Katikat wrote:Właśnie spadłam z 2 butelek mojego na jedną dziennie reszta mm. Już mi się nie chce ciągnąć na siłę po 50ml i odciągam tylko 2 razy dziennie. Jeden cycek praktycznie pusty.. muszę się pogodzić. A Ty jak?
Ja też już odciągam 2x dziennie po 10 minut. Myslalam że nie zacznie sie wyciszać,bo sciagalam i tak po 300/200ml a tu niespodzianka dzisiejszego poranka- tylko 120ml. Nie sadzilam ze bede sie cieszyc z malych ilosci. Mysle ze jutro skroce czas sesji i po swietach przejde na jedną.
W dzień je moje a w nocy podaje jej mm. Jezu jaka to wygoda jest 😅
Powoli czuje ze wracam do zycia. Jeszcze tylko schudnąć i bedzie cudnie 😅
Katikat, Grzegrzula lubią tę wiadomość
-
Szarotka moja Bubcia to zalezy od momentu. Ogolnie lubi jak ją buziakuje i przytulam przewaznie smieje sie wtedy. Ale jak jej ojciec tak probuje to często jest powazna w trakcie.
Jak nie ma ochoty na takie zabawy to macha główką nie i odpycha. Sama tez potrafi podejsc i polozyc się plackiem na moich nogach.
Innych sie wstydzi,ucieka do mnie na kolana i chowa twarz we mnie.
Ostatnio coś huknelo na klatce i mocno sie wystraszyła. Na czworakach przyleciała do mnie z predkoscia swiatla,wyciagnela rece i wtulila się.
A no i tylko do mnie wyciaga rece jak powiem Chodz do mnie innych olewa.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia, 12:43
-
A jak tam twoja redukcja? Mi się udało zrzucić 3 kg po drugiej ciąży, jeszcze 5 po pierwszej 🤣 z dietą u mnie trudno, ciagle podjadam między posiłkami, ale za to zaczęłam regularnie ćwiczyć 🫡Truuskaawka wrote:Ja też już odciągam 2x dziennie po 10 minut. Myslalam że nie zacznie sie wyciszać,bo sciagalam i tak po 300/200ml a tu niespodzianka dzisiejszego poranka- tylko 120ml. Nie sadzilam ze bede sie cieszyc z malych ilosci. Mysle ze jutro skroce czas sesji i po swietach przejde na jedną.
W dzień je moje a w nocy podaje jej mm. Jezu jaka to wygoda jest 😅
Powoli czuje ze wracam do zycia. Jeszcze tylko schudnąć i bedzie cudnie 😅
Moje obie córki mega przytulaśne.Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia, 12:46
-
Truuskaawka wrote:Ja też już odciągam 2x dziennie po 10 minut. Myslalam że nie zacznie sie wyciszać,bo sciagalam i tak po 300/200ml a tu niespodzianka dzisiejszego poranka- tylko 120ml. Nie sadzilam ze bede sie cieszyc z malych ilosci. Mysle ze jutro skroce czas sesji i po swietach przejde na jedną.
W dzień je moje a w nocy podaje jej mm. Jezu jaka to wygoda jest 😅
Powoli czuje ze wracam do zycia. Jeszcze tylko schudnąć i bedzie cudnie 😅
No relacja organizmu jest jednak szybka. Dobrze ze wracasz do życia, ściskam! -
Już przed tą fazą na mnie, pisałam chyba kiedyś, że mój się przytula dużo. Często go po głowie całuję - taka agresywna miłość mi się włącza i obcałowuje go - po policzkach, w on próbuje po swojemu oddać najczęściej kończy gryząc. Jak się boi czy chce się wyciszyć tak samo, przytulanie.
W ogóle przymierzałam mu ubrania rozmiar 86 i już z dwóch różnych firm pasują 🥲 szaleństwo. -
Kasia ja nie liczyłam, ale dużo karmię na pewno. U nas każdy płaczek czy jeczek to od razu szukanie mleka 😅 dziś karmiłam rano po wstaniu, potem spał na mleku całą drzemkę, potem chwilę w ogródku jak byliśmy i teraz znowu na drzemce. Do wieczora jeszcze z 3 karmienia będą, a w nocy to co pobudkę to mleko.
-
Truuskaawka wrote:Ja też już odciągam 2x dziennie po 10 minut. Myslalam że nie zacznie sie wyciszać,bo sciagalam i tak po 300/200ml a tu niespodzianka dzisiejszego poranka- tylko 120ml. Nie sadzilam ze bede sie cieszyc z malych ilosci. Mysle ze jutro skroce czas sesji i po swietach przejde na jedną.
W dzień je moje a w nocy podaje jej mm. Jezu jaka to wygoda jest 😅
Powoli czuje ze wracam do zycia. Jeszcze tylko schudnąć i bedzie cudnie 😅
Co pomogło, że sie przekonała do mm? -
kasssia wrote:A jak tam twoja redukcja? Mi się udało zrzucić 3 kg po drugiej ciąży, jeszcze 5 po pierwszej 🤣 z dietą u mnie trudno, ciagle podjadam między posiłkami, ale za to zaczęłam regularnie ćwiczyć 🫡
Moje obie córki mega przytulaśne.
Moja redukcja nie istnieje 😅
W styczniu jak bylam na niej to ilosci mleka mocno spadly wiec zaprzestalam i nakrecalam laktacje.
Caly czas podjadam albo jem byle co na szybko.
Od slodyczy to jestem uzalezniona teraz,tragedia. Ale ja tak mam,zajadam stres. Przez to wręcz przytyłam. Plus mam taki nawrót pryszczy,powtorka z czasow nastoletnich. Już wstyd mi wychodzić z domu przez to jak wyglądam 🫣
Po swiętach zaczynam na nowo. Nie musze sie martwic o spadek mleka bo i tak wyciszam laktacje. A i czas zamiast na odciąganie bede mogla poswiecic na liczenie kalorii i gotowanie.
-
Grzegrzula wrote:Co pomogło, że sie przekonała do mm?
Narazie nic,dlatego je tylko w nocy mm. Wtedy jest jest obojętnie co je,aby jeść 😅
Chociaz wczoraj na probe podalam jej tez w dzień to zjadła.
Narazie mam system mm w nocy a w dzień moje. Skończą się moje mrożonki to wtedy bede sie tym martwić 😅



Spróbuję z tym masłem jak pisze Karola. Najwyżej nie wyjdą xd









