CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola dobrze, że mu to wszystko powiedziałaś. Jesteś na prawdę silną babką i chyba się za bardzo do tego przyzwyczaił. Mam nadzieję, że stanie na wysokości zadania i będzie z Wami na tym przyjęciu do szpitala i ogólnie pomoże więcej.
Blondi super, że dostałaś bukiet, zasłużyłaś na niego nawet i bez dnia matki 😊
I nie powiem spanie całkiem osobno jest rzadko spotykane u nas. Ale regeneracja w nocy jest mega ważna, więc jeśli tylko Wam tak dobrze to najważniejsze. My mamy osobne kołdry i to nam na razie wystarcza 😅
Chyba muszę zacząć przestawiać trochę młodego na jedną drzemkę, bo dziś drugą miał dopiero po 16 i nadal szaleje... Coraz później nam ostatnio wypada ten sen nocny i nie jestem z tego powodu zachwycona 🫠
-
Kkk77 to odciski czy brodawki? Brzmi jak brodawki.
Cel my juz mieliśmy drugą kłótnie z dziećmi między nami. Mam wyrzuty sumienia. Ale jak ja go czasem widzę, to nie pytajcie na co mam ochotę....Mógłby czasem pomyśleć.
Blondi Wy macie jakiś specyficzny klimat u Was. Nie do końca go czuje.
Margaretka ja już nie pozwalam małej spać o 16 bo to byłby wyrok. Ostanio jak spała do 17 to do 23 była impreza.
Tanasi jak Twój chłop.
-
Karola3xJ:D wrote:Kkk77 to odciski czy brodawki? Brzmi jak brodawki.
Cel my juz mieliśmy drugą kłótnie z dziećmi między nami. Mam wyrzuty sumienia. Ale jak ja go czasem widzę, to nie pytajcie na co mam ochotę....Mógłby czasem pomyśleć.
Blondi Wy macie jakiś specyficzny klimat u Was. Nie do końca go czuje.
Margaretka ja już nie pozwalam małej spać o 16 bo to byłby wyrok. Ostanio jak spała do 17 to do 23 była impreza.
Tanasi jak Twój chłop.
Mówiła, że jest tak czasem z brodawkami, ewentualnie brodawka jest w odcisku, ale nie wyglądało jej to na brodawki ani kurzajki.
Btw dobrze że to chłopu wygarnelas, też myślę że się przyzwyczaił, że wszystko ogarniasz, ale no jak się nie ma wyjścia to się ogarnia - ale to nie znaczy, że chłopy nie mogłyby czasem użyć mózgu i wyjść z inicjatywą odciążenia. Mnie też wkurza, że muszę wszystko pokazywać palcem, no potknie się np o worek na śmieci i go nie wyrzuci tylko przesunie. Chciałabym móc o czymś zapomnieć, wiecie o co chodzi. Bo tak to wiecznie głowa zajęta, wiecznie się o czymś myśli, pamięta itd itd… oni się przyzwyczajają i jest super.
Blondi, totalnie kumam spanie osobno, moi rodzice od jakiś 10 lat też tak śpią, bo oboje chrapią nie do wytrzymania 🙈 ja się parę razy na mojego niemęża też wkurzyłam, bo nie umiałam uciszyć jego chrapania i wychodziłam na kanapę np 😅 a osobne kołdry to mamy od początku, kiedy tylko zaczęliśmy razem mieszkać, ja muszę być zawinięta w kebaba, on zresztą też. Jak jakimś dziwnym zrządzeniem losu lądujemy pod jedną to w pewnym momencie w nocy jest wojna 🤡 nie wspominając o tym, że ja też lubię jak jest otwarte okno i chłodne, świeże powietrze, a ten się czasem trzęsie pod kołdrą z zimna. No ale potulnie idzie ubrać bluzę i skarpetki a nie zamyka okno xD -
Kkk mam dokładnie to samo co ty z tym myśleniem. Też myślę Karola, że ty masz taki mocny charakter, że zawsze umiesz zakasać rękawy i jak ktoś ci nie pomoże to sama sobie zrobisz choćbyś się miała zesrać. Ja niestety też tak robię, ale niestety jak pokażesz, że potrafisz to wiadomo co potem wychodzi. Ja personalnie ostatnio trochę gram nieporadną, ale u Ciebie Karola jest nieco inna sytuacja. Trzymaj się, oby to się jakoś ułożyło.
Tanashi też dopytuje o męża.
Również nie zezwalam na drzemki od 15:30 w górę. Całe szczęście u nas jest już jedna drzemka około 11/12 i wystarczy.
U nas jest faktycznie specyficzny klimat, ale no tryb życia też z tych raczej specyficznych. Szczególnie, ze u nas pracuje tylko mąż i to na dwa etaty więc wiadomo, że ten sen też stanowi trochę priorytet w jego przypadku. Ale nam się żyje akurat dobrze w takim układzie. Abstrahując od innych kwestii to ja lubię mieć swoje łóżko tylko dla siebie i spać spokojnie 🫣 -
Też mamy dwie kołdry od 2020 roku, mąż i tak długo wytrzymał z tym, że ja kradnę całą i zawijam się w kebaba xD
Podobno po przejściu na dwie też mi się już zdarzyło kraść tą jego i się zawijać w dwie, ale to rzadziej ale zdarza.
No tylko, że ja ogólnie jestem człowiekiem, który musi być czymś okryty, nawet jak jest upał to mam taki lekki kocyk zarzucony na nogi.
Miałam przed chwilą mikro zawał, bo kocica się chciała ryć do młodego do łóżeczka i się bałam, że go obudzi, na szczęście chyba stwierdziła, że jest za mało miejsca i poszła na swoje legowisko. -
U nas to co sie dzieje w łóżku to jakaś pomyłka . Syn przychodzi w nocy, mała rozpycha sie miedzy naszymi głowami, kot drapie. Ogólnie każdy walczy o miejsce,bo uważa, ze to jego teren....Mąż śpi w rogu wiec jest wygrany. Trzeba to przerwać ,bo nie da się spać.Też mamy dwie kołdry od zawsze.
-
Mąż spoko, nic przeciwbólowego nie brał dziś . Ale oczywiście że zostawili mu otwartą ranę i teraz muszę mu wpychać w nią gaziki żeby nie zarosła za szybko 🫠🫠 Dlaczego nie urodziłam się osobą której nie ruszają takie widoki xD jestem osobą która nawet na filmach z krwią zasłania oczy, send help
-
Tanashi wrote:Mąż spoko, nic przeciwbólowego nie brał dziś . Ale oczywiście że zostawili mu otwartą ranę i teraz muszę mu wpychać w nią gaziki żeby nie zarosła za szybko 🫠🫠 Dlaczego nie urodziłam się osobą której nie ruszają takie widoki xD jestem osobą która nawet na filmach z krwią zasłania oczy, send help
Ja mogę robić wszystko u kogoś innego, ale jak coś ma być robione mi to albo nie daj boże mam sobie cokolwiek robić sama to jest dramat xD ja nawet clexane dałam sobie tylko 2 razy sama i to w ostateczności
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Kurde przez te reklamy skasowało mi wiadomość… pisałam Karola, że ja też wszędzie sama zawsze. Mój jest wiecznie zmęczony. Ma problemy ze spaniem znowu a siedzi przy kompie do północy 🙄 Trzymaj się tam.
Tanashi współczuję, też bym gibnela jakbym miała w ranie grzebać -
Karola, podziwiam, że sama tak wszystko ogarniasz. Jednak każdy ma jakieś granice wytrzymałości. Dobrze, że wygarnęłaś mężowi. Zawsze u Was tak było, że przejmowałaś inicjatywę czy przyszło z czasem, a raczej z dziećmi?
Blondi, znam parę, która też ma taki układ. Mogą dzielić wszystko, ale nie sypialnię. Nawet pokoje w hotelach biorą osobne.
Tanashi, nie robi Ci się słabo? Czy ten widok tylko Cię obrzydza? Mnie ruszały takie rzeczy do czasu pierwszego dnia asysty na chirurgii szczękowo-twarzowej. Później już żadne flaki nie były straszne.
Jak tak Was czytam to dochodzę do wniosku, że jesteśmy z mężem nietypową parą. Mamy jedną kołdrę i nie podbieramy jej sobie. Nigdy też się nie pokłóciliśmy, a jesteśmy razem 9 lat. Oczywiście są różnice zdań, ale nie podnosimy głosu. Właściwie to nigdy nie słyszałam krzyku męża ani on mojego. Jesteśmy mega spokojnymi ludźmi i kłótnie zwyczajnie nie leżą w naszej naturze. -
Teraz już wiedziałam czego się spodziewać, więc nie robiło mi się słabo, ale jak dwa lata temu w pierwszym trymestrze ciąży wrócił z wycięcia ropnia i teściowa mi pokazywała jak się to opatruje to musiałam usiąść xD
My przed dziećmi mieliśmy jedną kołdrę, potem z córką zmieniliśmy na dwie ze względów bezpieczeństwa jak zaczęła z nami spać. Teraz ja śpię z młodym w sypialni, a mąż z córką 😅 ale ogólnie nie przeszkadza mi spanie z mężem, choć czasami chrapie, ale jak spaliśmy razem to miałam przygotowany stosik poduszek w nocy, jak za dużo chrapał to rzucałam w niego 🤣 -
Wszystko mnie boli. Nie wiem ile jeszcze dam radę tak spać i jak to zmienić 😔 rozpłakałam się bo tak się źle czuje jak tylko Mąż zabrał Małą z sypialni...23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja długi czas byłam jak opisywany "Chłop", ze trzeba mnie było poinstruować, ale zmieniłam się. Teraz to Mąż też się zmienił i już nie jest pedantem w sumie🤣23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Tanasi współczuję, ze musisz to robić. Jeszcze bardziej współczuję wszystkim osobom,które maja zabiegi okolodbytnicze i muszą sie kogoś prosić,żeby grzebał mu przy dupie😅
Dla mnie byłoby to tak żenujące ,że masakra.
Mariola zazdro ,że się tak fajnie dogadujecie. Mój mąż też by raczej sie nie kłócił gdyby nie ja. To ja sie potrafię odpalić.
Co to pytania czy zawsze taka byłam to tak. Ja sie zajmowałam domem od 6-7 roku życia. I mówię tu o 12h samej w domu z rocznym bratem. Jak ojciec popił to nim tez sie musiałam zajmować. A pił codziennie.
Cel chodzi Ci o to,że śpisz na siedząco z małą? -
Karola i know, najlepsze jest to że musi jechać na kontrolę za 2 tygodnie i albo wstanie o 3 żeby dojechać do Warszawy, albo przenocuje u mojego brata i wtedy on mu robi opatrunek 🤣🤣 zacieśnianie więzi ze szwagrem od dupy strony hehe. Nie no żart, nadal woli wstać o 3 xd
Kkk77 lubi tę wiadomość
-
My też. Nawet jak młody z nami śpi to wszyscy przykryci.Elza1234 wrote:Marsol ja też mam jedną kołdrę do teraz 🙈
Dojeżdża nas ta wyprowadzka. I młodego 😔widzi chaos, bieganie, wkurzenie więc płacze, częściej chce na ręce.Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 maja, 07:44













