CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Muszę się pochwalić, bo normalnie jestem dumna ze swojego synka.
Dziś w końcu pierwszy raz dał radę ćwiczyć całe zajęcia z panią fizjo. Zazwyczaj to było 10min ćwiczeń i reszta uciekanie do mnie i płacz, a dziś ćwiczyli ponad pół godziny, w między czasie tylko dwa razy podszedł, żeby go przytulić. Aż nasza fizjo stwierdziła, że mamy postęp terapeutyczny w końcu 😊
Anabbit, Elza1234, Marsol, Blondi29 lubią tę wiadomość
-
Super, miał dobry dzień 😃 co jeszcze ćwiczycie?Margareetka wrote:Muszę się pochwalić, bo normalnie jestem dumna ze swojego synka.
Dziś w końcu pierwszy raz dał radę ćwiczyć całe zajęcia z panią fizjo. Zazwyczaj to było 10min ćwiczeń i reszta uciekanie do mnie i płacz, a dziś ćwiczyli ponad pół godziny, w między czasie tylko dwa razy podszedł, żeby go przytulić. Aż nasza fizjo stwierdziła, że mamy postęp terapeutyczny w końcu 😊
Ej te baseny z kulkami są super. Młodemu się podobało. Szkoda, że nie mam na niego miejsca w najbliższej przyszłości. -
Jestem mistrzem, obierałam ziemniaki, nie zauważyłam, że jeden był obity i podpsuty, wbiłam w niego noża, żeby przekroić przy obieraniu i wytrysnął mi tym zepsutym sokiem prosto 🐥wa w oko……. Piekło jak cholera, zaczęłam płukać solą fizjologiczną, było lepiej, ale było czerwone jak nie wiem. Ostatecznie przeszło, teraz może ciut swędzi w kąciku, ale byłam pewna, że z tą absurdalną historią wyląduje na sorze okulistycznym

Chciałam też pochwalić bobasa, jego ostatnie odpały nocne to faktycznie aktualizacja, jednak obejmująca nie tylko górne trójki - dzisiaj kilka razy puścił się kanapy i robił kilka samodzielnych kroków w moją stronę bez podpórki 🥹 przewracał sie, ale bardzo się przy tym cieszył 😂
Słyszałyście (albo podawałyście) broncho - vaxom? Babka ze żłobka nam polecała, a akurat sie go powtarza 3 razy przez 3 miesiące, więc zdążylibyśmy przed wrześniem
Grzegrzula, Anabbit, Blondi29 lubią tę wiadomość
-
Lusix kurcze super brzmią te szczebelki, my robimy zmianę warty i mamy 0 czasu we dwójkę
Tylko nasze łóżko ma cholerne półeczki z dwóch stron jakby i nic do niego nie pasuje
Z ciekawości co to za szczebelki macie?
My mamy duże łóżko waldin obok naszego które robi za coś w rodzaju premium przewijaka, nawet materac ma specjalny🤪
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Próbowałam dziś przekonać moją lekarkę na teleporadzie po tych pięknych wynikach, że jeszcze dam radę trochę bez leków, ale była bardzo sceptyczna.. powiedziała, że Dziecko ma zaraz rok i muszę ogarnąć rezygnację z kp I zadbać mocno o siebie, wziąć leki.
Próbowałam coś szukać innych rozwiązań to mi bezpośrednio powiedziała, że Dziecko potrzebuje żyjącej zdrowej Mamy, a przy moich wynikach udary, zawały i zakrzepy niestety mogą się wydarzyć
Jakoś nie wyobrażam sobie lulania bez karmienia.. Ona bardzo tego potrzebuje i ją to wycisza
Mam czas do wyników rezonansu (który jest dopiero w lipcu) to rozkminić. Myślę, że najwcześniej wrzesień, ale nie wyobrażam sobie tego i boję się o odporność, o to, że ją to zestresuje strasznie..
smutno mi bardzo, myślałam, że do 2 roku życia damy radę i po prostu będzie np karmienie jedno rano jedno wieczorem jak już będzie starsza
Plus w nocy często się przebudza i usypia też w ten sposób także nie wiem jak to ogarnąć
Ja się trochę upieram przy swoim, bo w końcu najgorszy jest chyba połóg a go przeżyłam i bym jakoś jeszcze dala rade rok chyba. Ale Mąż i Mama ostro mnie cisną, że mam słuchać lekarza..23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
W temacie snu daję znać, że mieliśmy dziś konsultację z psycholożką zajmującą się problemami ze snem u dzieci. Trwała prawie dwie godziny. Ogólnie rzecz polega na nauce samodzielnego zasypiania. Zasugerowała nam opcję atomową, tj. przeniesienie małego do jego pokoju w celu resetu przyzwyczajeń związanych z naszą sypialnią, odstawienie karmienia bezpośrednio przed snem i rezygnację ze smoczka za jednym zamachem. Dała nam wytyczne co mamy robić przy usypianiu na noc i na drzemkę. Ułożyliśmy też bardzo konkretny plan dnia. Według zapewnień pani, młody ma spać od 20:00 do 8:00 bez pobudek. Gdy to usłyszałam, miałam wielkie WTF wypisane na twarzy i z tym optymizmem zostałam. Mimo wszystko chcemy podjąć tę nierówną walkę. Zaczniemy dopiero po naszym urlopie, bo wyjeżdżamy świętować roczek na Mazurach, tzn. uciekamy od naszych rodzin 🙈
Elza1234, Blondi29 lubią tę wiadomość
-
Lusix dziękuję Co serdecznie, młody usnął bez cyca 🥳 Trochę co prawda pił mm z bidonika i dużo wody wypił, mam nadzieję, że nie przesika pampersa zaraz. I w ogóle hit, bite 30 minut zanim zasnął otwierał i zamykał butelkę z wody chyba jurajskiej kids, taką z dzióbkiem, bo na spacer zapomniałam wody w bidonie I mu kupiłam sklepie a teraz stwierdziłam, że może akurat dołuje resztę. Polecam serdecznie na zajęcie dziecka na 30 minut.
Kkk słyszałam o tej szczepionce, moja koleżanka nauczycielka ją brała, bo ciągle coś lapała od dzieci jak zaczęła pracę po studiach a ona miała jakieś niedobory odporności. Natomiast ona twierdzi, że chyba po prostu przez pierwszy rok pracy musiała odchorować co swoje i teraz już się nie zaraza od podopiecznych. Ja to bardziej o tym myślałam, jakby młody za często łapal infekcje górnych drug oddechowych, tak prewencyjnie to chyba nie, ale może się jeszcze jakieś bardziej doświadczone mamy wypowiedzą.
Cel myślę, że lekarka ma rację, zdrowa mama będzie małej bardziwj potrzebna niż długie kp i też myślę, że dla każdej z nas odstawianie od piersi, będzie trudne.
lusix lubi tę wiadomość
-
Cel, też myślę że jak się rozłożysz chorobowo bardziej to będzie Ci się później z tego trudniej pozbierać. I tak super że karmisz tyle czasu, ale też nie jest to ta sama rozkminia co jakby dziecko miało 2 miesiące, ma jednak już prawie rok, pokorzystała z tego co najważniejsze, ale też trzeba zadbać o samą siebie
-
Cel, lekarka dobrze mówi. Twoje dziecko potrzebuje przede wszystkim zdrowej mamy. Wiem, że decyzja o zakończeniu kp wcześniej niż przewidywałaś, musi być dla Ciebie bardzo trudna, tym bardziej, że wiąże się ze zmianami w sposobie usypiania. Jednak w szerszej perspektywie to wydaje się chyba najlepszą opcją. Ja zrezygnowałam z kp już na samym początku i karmiłam jedynie w szpitalu. Wiedziałam, że bez leków będzie ze mną słabo. Wybrałam dla mojego dziecka obecną mamę, a nie pokarm. Po czasie myślę, że to była słuszna decyzja.
-
Cel może być też tak że jak odstawisz to mała zacznie lepiej przesypiać noce. Moja córka się bardzo dużo budziła, a jak odstawiłam to zaczęła przesypiać noce, czasem się budziła żeby wody się napić, ale potem wracała do spania od razu. Więc może odejdzie Ci problem z nocnymi usypiankami 😅 Wiadomo, gwarancji nikt nie da, no ale jest to prawdopodobne
-
Cel musisz sie leczyć i odstawić mala,bo za chwile zacznie sie bieganie za nią i sezon chorobowy. Padniesz. Cycek teraz to juz wiesz....najważniejsze za Tobą.
Kkk77 gratuluję pierwszych kroków!
Ja uzywalam broncho vaxonu kilka razy dla naszej całej rodziny ale chyba bardziej pomogły oleje i probiotyki -
Moja przyjaciółka podawała to córce i sami to brali - ale oni nie zapobiegawczo tylko mega często chorowali i pediatra im to zaleciłaKkk77 wrote:Jestem mistrzem, obierałam ziemniaki, nie zauważyłam, że jeden był obity i podpsuty, wbiłam w niego noża, żeby przekroić przy obieraniu i wytrysnął mi tym zepsutym sokiem prosto 🐥wa w oko……. Piekło jak cholera, zaczęłam płukać solą fizjologiczną, było lepiej, ale było czerwone jak nie wiem. Ostatecznie przeszło, teraz może ciut swędzi w kąciku, ale byłam pewna, że z tą absurdalną historią wyląduje na sorze okulistycznym

Chciałam też pochwalić bobasa, jego ostatnie odpały nocne to faktycznie aktualizacja, jednak obejmująca nie tylko górne trójki - dzisiaj kilka razy puścił się kanapy i robił kilka samodzielnych kroków w moją stronę bez podpórki 🥹 przewracał sie, ale bardzo się przy tym cieszył 😂
Słyszałyście (albo podawałyście) broncho - vaxom? Babka ze żłobka nam polecała, a akurat sie go powtarza 3 razy przez 3 miesiące, więc zdążylibyśmy przed wrześniem
Ja póki co lecę w laktoferyne, tran i kwasy omega
Jezu co za historia z ziemniakiem 🙈 masakra -
Cel no ja uważam, że roczne dziecko z całkowicie rozszerzoną dietą można już odstawić, przecież chodzi o twoje zdrowie w tej sytuacji
Za parę lat będzie miała głęboko w poważaniu czy ją karmiłaś cycem czy nie, ale będzie dla niej ważne czy ma matkę obok zdrowa
Dałaś jej co miałaś dać, teraz to ona w nocy go ssie bo się tym uspokaja. Pewnie parę dni będziecie mieć trudnych przy zmianie nawyku, ale no na zdrowie wam wyjdzie jak chociaż na pierwszy sen będzie spała sama w łóżeczku. Serio, da się to zrobić bo jestem tego przykładem
I moja mała ma już takie dni że śpi sama 20-4/5 rano
Choć dziś akurat spała ze mną od 23 i kopała mnie po nosie 😅
Wiadomo, zrobisz co tam sobie będziesz uważała, ale no masz maleńkie dziecko i myślę że warto być dla niej zdrowym -
Ale mam hita. Mama wysłała mi zdjęcie z ich grupy osiedlowej,czy ktos zna osobę ze zdjęcia,która wywala śmieci z bagażnika do ich kontenera na śmieci. A na zdjęciach ja🤣😅😅 Moja mama robila porządki i znieśliśmy te worki do bagażnika,żeby podjechać te 3 bloki z tym. Kryminalistka pierwszej klasy😂
Teraz maja polew ze mnie.
Niedawno sikałam w krzakach ,w Tatrach i sie okazało, ze tam jest fotułapka.... Pewnie tez gdzieś moje jest zdjecie -
Marsol, dawaj update’y bo jestem ciekawa jak pójdzie
Cel, my mamy zwykłe łóżeczko z woodies tylko jest wciśnięte pomiędzy ścianę a nasze łóżko i wyciągnięte szczebelki są na środku, więc nie ma aż takiej dużej przestrzeni do przechodzenia jak dostawka, ale może przeskakiwać z łóżeczka do łóżka. Czytałam, że niby dobrze jak dziecko ma dobre skojarzenia, więc jej wrzucam tam rano kilka zabawek które są tylko tam i rano ja dosypiam 20min a ona buszuje, wieczorem to samo. A na to usypianie zrobiłam z siebie mur i zostawiłam jej trochę dużego łóżka + łóżeczko żeby nie miała za dużo miejsca na szaleństwo, jak wspinała się po mnie to ja kładłam znowu obok siebie i tak w kółko.
A co do karmienia to uważam tak jak dziewczyny, zdrowa mama ważniejsza. I tak macie super wynik!
Dzisiaj usypianie tylko 30 min i już po 15min zaczęła się przytulać i kłaść. Na koniec przyszła, wtuliła się na małą łyżeczkę i śpi. Jestem w głębokim szoku i próbuje właśnie zaraz się ewakuować do salonuWiadomość wyedytowana przez autora: 28 maja, 21:51
Marsol lubi tę wiadomość
👶🏻 29.07.2025, 53 cm, 3240g -
lusix wrote:Marsol, dawaj update’y bo jestem ciekawa jak pójdzie
Cel, my mamy zwykłe łóżeczko z woodies tylko jest wciśnięte pomiędzy ścianę a nasze łóżko i wyciągnięte szczebelki są na środku, więc nie ma aż takiej dużej przestrzeni do przechodzenia jak dostawka, ale może przeskakiwać z łóżeczka do łóżka. Czytałam, że niby dobrze jak dziecko ma dobre skojarzenia, więc jej wrzucam tam rano kilka zabawek które są tylko tam i rano ja dosypiam 20min a ona buszuje, wieczorem to samo. A na to usypianie zrobiłam z siebie mur i zostawiłam jej trochę dużego łóżka + łóżeczko żeby nie miała za dużo miejsca na szaleństwo, jak wspinała się po mnie to ja kładłam znowu obok siebie i tak w kółko.
A co do karmienia to uważam tak jak dziewczyny, zdrowa mama ważniejsza. I tak macie super wynik!
Dzisiaj usypianie tylko 30 min i już po 15min zaczęła się przytulać i kłaść. Na koniec przyszła, wtuliła się na małą łyżeczkę i śpi. Jestem w głębokim szoku i próbuje właśnie zaraz się ewakuować do salonu
Tez zrobiłam dzisiaj mur z siebie a od drugiej mamy łóżeczko przy samym łóżku, ale nie mamy zdjętych szczebelków, w sumie nie wiem czy się tak da, ja go prostu przekładam jak usnie.
Powodzenia w ewakuacji do salonu, mnie się udało pomimo tego, że mąż nieświadomie prawie by zasabotował mój plan, bo sprzątał w kuchni jak byłam w trakcie przekładania młodego i akurat tak mu gąbka o płytę indukcyjna piszczała, ale zastosowałam 'ciężką rękę' jak to mówi czat i się udało.












