Fioletowa strona mocy
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja byłam teraz w pojedynczej sali. Jak to mówią ostatni będą pierwszymi - najpierw w piątek musiałam do 15 zostać na pooperacyjnej jako jedyna, wszystkie poszły już na salę normalne, a dla mnie nie było miejsca na oddziale, ale o 15 był wypis z jedynki i wskoczyłam tam. Chwała za łazienkę, bo dopiero dzisiaj wykąpałam się sama i ślizgać się w tej ogólnodostępnej łazience z powodzią, czarno to widzę.. U mnie byli wszyscy najbliżsi - rodzice, teściowie i siostra. Nie żałuję. Nawet gdybym była z kimś innym na sali, to chciałabym, żeby przyjechali i wyszłabym pokazać dziecko na korytarz, albo weszliby na chwilę do środka. Teść leży od rana na intensywnej terapii, zawał chyba, nie chcą mi mówić, żebym się nie denerwowała. Cieszę się, że nie stawiałam ograniczeń i że byli, bo nadal nie mamy wiadomości co dalej będzie.
Bakterie są i tak w tych szpitalach, no ale nad ich ilością nie mamy co dywagować, czy kolejna osoba doniesie kolejne, czy są już na miejscu - tego się nie dowiemy 😊 Za kilka lat wyjdzie znowu coś takiego jak z butami ochronnymi do szpitala, które okazały się gigant gównem, bo niby roznoszą największy syf po szpitalach. Myślę, że jak do sali wejdą nawet 3 osoby na raz na 5-10 minut do jednej pacjentki i zachowują się w ciszy, to też nie zbrodnia. Oczywiscie, jeśli wisi regulamin i jest on przestrzegany przez wszystkich pacjentów i personel przede wszystkim, który niweluje to, co niezgodne z nim, no to nie mamy o czym mówić. Ale taka prawda w każdej kwestii - punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Jak leżałam na patologii ciąży to wszystkiemu wiedziemy przyjmowałam na dworze, tylko z moim szliśmy do sali na czas ktg, żeby też słyszał serduszko. Tu sory, ja potrzebowałam pomocy, więc skoro nie było mowy, aby zostawić dziecko od drugiej doby na neonatologii, chyba że na czas prysznica, to u mnie ktoś był, bo sama bym nie ogarnęła.
My jesteśmy w domu od 2 godzin.
Niezapominajka2, Pestkaa, Wik89, Malinowa91, Dośka, Szczęściara, tęczova, Magda - mbc, przedszkolanka:), Arashe, blair., Cytrynowy sok lubią tę wiadomość
Szczęśliwa siódemka ❤️
V leiden hetero, MTHRF 1298A-C hetero
-
Ja dziś wchodzę sprawdzać jak Alex , coś nie pisze. Mam nadzieje ze odpoczywa !
Jutro chyba Cytrynowy sok teścik? Trzymam kciuki!
U nas Hankę zabrali na intensywna terapie bo lekarka powiedziała, ze się słabo adoptuje do oddychania, zrobili zdjęcie klatki piersiowej bo ma takie małe wklesniecie. Może wystarczy jedna noc w inkubatorku podłączona do tlenu i trochę te płucka się rozciągnął. Zaniosłam już jej pierwsza porcje siary. Mam wyrzuty sumienia, ze mogłam lepiej zorganizować wizyty , sprawdzić wcześniej czy coś się dzieje i może by te sterydy podali na płucka, mój natomiast uważa ze to przez wczorajsze ByŁo, tez trochę tak mysle, ale od jednego razu ... chyba nie wszyscy maja celibat do końca ciazy 😞 Tu lekarze mówią, ze to taka moja "uroda" bo znów wody odeszły na tym samym etapie... ale może żebym bardziej się oszczędzała, mniej sprzątania, spacerów... Także dziewczyny nie spieszcie się zbytnio z tymi porodami, lepeij cierpliwie czekać ... -
Lami super, ze już wyszliście. Pisz nam jak się czujesz i jak sobie radzicie. Dziś spotkałam na porodówce koleżankę, mówiła ze ma chyba kryzys drugiego dnia, oczy zeszklone, pamietajmy ze to taka huśtawka hormonów , dajmy sobie na luz, jak trzeba to i lepeij popłakać

Beti, ja na żadnych badaniach głębszych się nie znam, temu nic nie pisze. Ale prawda jest taka, ze jestem tu głównie dla staraczek bo bardzo bym chciała, żeby każdej z was się udało! Pocieszać za bardzo tez nie umiem, ale mam nadzieje, ze będziesz cały czas nam tu pisać jakie postępy i samopoczucie. Zreszta jak wszystkie !
Beti82, Cytrynowy sok lubią tę wiadomość
-
Biegajaca, kciuki za Was, Hania po inkubatorze bedzie silniejsza i zdrowsza 😊 super imie tak w ogole!
Lami swietnie, ze juz jestescie w domu:))
Pestko obys wkrotce wyszla w takim razie!
Hihi Niezapominajko, mnie tez takie wlasnie rzeczy stresuja, niby jestem dosc otwarta i nie niesmiala, ale w miejscach publicznych zawsze staram sie dosc spokojnie i cicho mowic i zachowywac, dlatego taka trauma sa dla mnie sytuacje takie jak wyjscie do kina z przyjaciolka ktora zanosi sie strasznym rechotem na cala sale albo ktora na caly glos rozmawia ze mna zanim zacznie sie film i pyta o jakies moje sprawy, o ktorych ja nie mam ochoty rozprawiac przy innych
albo moja mama ostatnio na przystanku opowiadająca na glos jakas swoja historie z wyjazdu tak ze wszyscy wlasciwie sluchali (bo wokol byla cisza jak makiem zasial). Wiem ze to inny kaliber zupelnie, niz wizyty w szpitalu, ale tym bardziej mysle ze skoro takie drobiazgi mnie denerwuja, to co dopiero mama w szpitalu glosno pytajaca o wszystko 😂
Cytrynowysok testuje ze mna pojutrze 😎😎😎 tyle ze u mnie objawy takie jak co miesiac wiec raczej nic z tego
Nona jak tam Sicilia? Brakuje Cie tu!
Cytrynowy sok lubi tę wiadomość
II 2020 22 cs szczęśliwy
👶 X 2020
XII 2022 6 cs szczęśliwy
👧 IX 2023 -
nick nieaktualny.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2019, 08:08
Biegającą-mama, Wik89, Kijanka, Niezapominajka2, tęczova, Magda - mbc, Ani0nka, Pestkaa, Dośka, przedszkolanka:), blair., sunshine03, tere-fere, Cytrynowy sok, Lami lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Pytanko do "słodkich" mazowszanek - macie jakiegoś ogarniętego diabetologa od cukrzycy ciążowej? Anionka, może masz kogoś?“I believe in being strong when everything seems to be going wrong. I believe that happy girls are the prettiest girls. I believe that tomorrow is another day and I believe in miracles.”
-
Niezapominajko, piąteczka. Też od początku ciąży mam jakąś traumę związaną z wizytami teściów. Męczy mnie wizja teściowej w szpitalu. Moja teściowa to dobra kobieta, ale niestety uwielbia paplać o życiu, śmierci i jajecznicy. I pouczać. Staram się dostrzegać jakieś plusy tej sytuacji, bo kilka kwestii sobie dzięki temu przemyślałam. Ona ostatnie dziecko urodziła 19 lat temu i ma trochę nieaktualne informacje. Generalnie mnie jednak ta jej gadanina męczy.
A już moją absolutną traumą jest to, że mi będzie chciała obcałować noworodka. Sama jest stomatologiem na owianych nienajlepszą sławą łódzkich Bałutach i z różnymi ludźmi ma do czynienia. Jeśli chodzi o to obcałowywanie, to przegadałam temat z mężem i już jej uświadomiliśmy, że to nie jest najlepszy pomysł. Ale nie wiem, czy zapamiętała, bo ona jest nastawiona raczej na nadawanie niż na odbiór.
Co do regulaminów odwiedzin w szpitalach, to mam wrażenie, że one są trochę sobie a muzom. Personel tych regulaminów absolutnie nie respektował, przynajmniej na ginekologii. Większość odwiedzających była w porządku. Dla jednej dziewczyny rodzina ciągle donosiła śmierdzące chińskie jedzenie. No ale ginekologia to nie porodówka.
Lami, cudownie, że jesteście już w domku. Ninka nadal taka spokojna jak w brzuszku?
Biegająca mamo, trzymam kciuki za Hanię! Na pewno jutro już będziecie razem. -
Ja mam pedicetamol w kroplach czy jakoś tak. Ale pediatrzy polecają czopki, bo w kroplach trzeba umieć dobrać dawke - u mamyginekolog jest kalkulator dawki.Niezapominajka2 wrote:3 pytania, plis pomóżcie
Jaki paracetamol kupić na początku? Czopki? Jaka dawka?
Jakie mm na kryzysową sytuację, tak w razie w, gdybym nie miała czym nakarmić dziecka? W sensie saszetki/ roztwór. Nan w butelce?
Kupować probiotyk Biogaia? Mam na liście od koleżanki, polecała mi, ale nie wiem, czy to standard czy tylko jak coś się dzieje.
Ja probiotyku nie kupowałam i mm też nie - są w szpitalach. Dopiero w domu kupiłam NAN OPTIPRO PLUS, bo ma bardzo dobry skład (bez cukru i oleju palmowego).
Lami, cudownie, ze jestescie juz w domu. Napisz cos wiecej o Nince, jak sie teraz czujecie?
Niezapominajka2 lubi tę wiadomość
💙11.06.2019
💙 05.08.2021 -
Teczova niestety nie polecę diabetologa... nie byłam nigdzie tylko ma własna rękę a i tak od 3 dni cukier na czczo chusteczkowy 😪😪😪
-
Jest perfekcyjna
52 cm, 2760, 10 pkt;) urodzona 16.36. Dochodzimy do siebie
piękny ssak, od samego wyjścia wisiała na cycu. Poród ciężki ale już zapomniałam
jestem najszczęśliwszą mamą pod słońcem
Zdjęcie później bo muszę odpocząć
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 września 2019, 19:54
Beti82, Ani0nka, tęczova, Pestkaa, Meggs, coma, Szczęściara, Dośka, Nikodemka, Magda - mbc, Niezapominajka2, Domi_tur, Malinowa91, przedszkolanka:), OlivkowaMama, madziorek86, Wik89, talku, Arashe, Biegającą-mama, Nona, Kijanka, blair., sunshine03, tere-fere, Cytrynowy sok, Rodzynka, Lami lubią tę wiadomość
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Alex gratulacjealex0806 wrote:Jest perfekcyjna
52 cm, 2760, 10 pkt;) urodzona 16.36. Dochodzimy do siebie
piękny ssak, od samego wyjścia wisiała na cycu. Poród ciężki ale już zapomniałam
jestem najszczęśliwszą mamą pod słońcem
Zdjęcie później bo muszę odpocząć






.




