🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
Rzelka wrote:Ja na razie jak już zaczęłam to brnę w ten chat, chociaż poprzednia noc była tragiczna i miałam ochotę rzucić to w CH.... Jednak jak na razie jest lepiej. Po tej nocy jestem bardzo zmęczona, bo jednak też było dużo niespania, ale jednak widzę postęp, więc jakoś się trzymam. Dobrze, że akurat wypadło na weekend, to mąż nas nie eksmitował z sypialni ani sam nie emigrował i mogłam z rana dospać godzinkę.
A postęp taki, że nie budzi się koło północy z trudnym do opanowania wrzaskiem (bo to już nie krzyk, tylko wrzask) i ogólnie jakoś tak lepiej zasypia na noc. Wygląda na to, że wszystko dlatego, że za bardzo mu przesuwałam dzień względem jego zegara biologicznego. Wstawaliśmy koło 9 i do spania koło 21, a teraz raczej 7:30 i 19:30 😢 niby tyle samo godzin, a jednak różnica jest. Zobaczymy jak dalej będzie, ale jak tak się utrzyma, to bez sensu że się męczyliśmy kilka tygodni a szło o te półtorej godziny. 😑
Ja też byłam w szoku, jak mi chat napisał, że nawet 30 minut u takiego malucha to jest mega dużo.2019🩷
2025🩵 -
Ewa6 wrote:Regina jak wydłużyłas okna?
Mi chat też czasem pomaga a czasem się z nim kłócę 🤭🤭
Przedwczoraj prawie zawał miałam 😉 bo Adam sam przewrócił się podczas snu z boku na brzuch
Za to dziś budził się 5 razy ( dziąsła bolą + sprawdzał czy jestem obok )
Ewcia ja zmieniłam okna z 1:40 na 2:15-2:30, ale u nas w dzień nadal loteria. Raz śpi 2,5 godziny, 1,5h, a dzisiaj drzemki 30-40 minutowe mimo dłuższych okien, więc musiałam zrobić ich az 4, bo po każdej krótkiej kładę go jakoś mniej więcej po 2h i po tym czy daje się położyć czy nie. Odkąd ma dłuższe okna to zasypia bez problemu, kładzie głowę na bok i lula, ale no drzemki raz krótkie raz długie.
Za to noc nadal to samo, a nawet lepiej. 19,22 i dzisiaj to już wgl. o 7 wstał. Zakładałam, że jak karmiłam o 22 to będzie już o 5 głodny, a tu niespodzianka.
Więc nawet jak ma krótkie drzemki to mi tam rybka, byleby w nocy spal 🙏🙏. Bo akurat kładziemy się z mężem o tej 22-23 jak małego nakarmimy.
Rzelka lubi tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
Osiecka jeszcze nie wybrałam. Cały czas zastanawiam sie czy jest mi on koniecznie potrzebny. Myślę, żeby zamówić muszle do swojego, ale sama nie wiem...
Młody zadowolony. Babcia na rękach ponosiła to juz wgl bosko. Spać oczywiście nie chciał, miał tylko 2 drzemki z czego jedna 20 min, a druga już 2h. Miałam nadzieję, że w takim układzie nocka będzie lepsza, ale gdzie tam.
Jak nosidło? Sprawdza sie? A czy już nie było lepiej z wózkiem?
Nie wiem jak wy współpracujecie z tym czatem. U nas za każdym razem kończyło sie to katastrofą nocną, ale w sumie może warto spróbować, może tym razem będzie inaczej.
Rzelka mojemu mata przeszkadzam, 5 min sam nie poleży, a jak już to jest to święto i jakoś nie rwie mi sie ani do obrotów, a tym bardziej do wstawania 🤔 (tez widziałam ten filmik ) u nas jest tylko jeden wielki płacz i chyba z każdym miesiącem coraz to bardziej dopracowany. Teraz jak zaczyna płakać to jest taka histeria jakby niewidomo co mu sie działo... a nie przepraszam, nauczył się ostatnio pluć -.-
Osiecka z tym mlekiem z cycka to chyba tak nie działa jak z mm. Mój wypił 220 ml na noc bo liczyłam na cud w postaci 3-4h snu ciągiem, ale jak były pobudki co 30/40 min tak dalej były. Jedynie 💩 zrobił w środku nocy. Witaj w klubie wrzasków. U mnie to codzienność, choć i tak nie mam co narzekać bo było gorzej. Ciesz się, że możesz sobie coś smacznego przekąsić, serio. Wiosna przyjdzie zrzucisz. Ja to mogę sobie pomarzyć o słodyczach, czasem ratuje się chipsami paprykowymi, pomidorowymi bo nie mają mleka lub ciasteczkami lotus. Mój też miał pożar w pracy w tym i tamtym tygodniu, może w jednej firmie robią 🤡😅
Regina u nas spanie w naszym łóżku też nie działa, rozważam płozy xD
Także u nas znowu słabe noce, chyba młody chce wrócić do szpitala bo tam jakoś spał dobrze...
Jak usypiacie swoje maluszki na drzemki i na noc, może coś ściągnę, poprawię.
Ostatnio próbuje uczyć młodego zasypiania w łóżku, ale możemy leżeć i 4h, a on i tak nie zaśnie bez rąk/piłki, a ja już rady powili nie daje bo to jest jednak już ponad 8 kg... Żeby to tylko były drzemki, to jakoś by człowiek to ogarnął, a to cały dzień go trzeba jeszcze nosić.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 lutego, 02:34
osiecka89 lubi tę wiadomość
-
Kafka w dzień kładę w wózku lub w łóżku. W wózku on sam daje głowę na bok i śpi, lub jak jest bardzo przebodźcowany i się mega rusza to daje go sama na bok, bo wtedy jest mniej wrażeń bo patrzy na materiał wózka i zasypia. Ciężkie zasypianie trwa 20 minut, lekkie to parę minut. Po 20 odpuszczam jak nie trze oczu i nie ziewa to nie ma sensu i czekam 30 minut i znowu próbuje jeżeli okno było już za długie.
W łóżku to kładę go na jego miejscu i głaszcze (lubi po pleckach, uspokaja się od tego). On tą głową rusza lewo prawo, aż zasypia.
Staram się, żeby było zawsze najciemniej jak możliwe plus zawsze puszczam szum, ja wgl. mam wrażenie, że na szum on ziewa xD.
Edit: plus ja staram się nie trzymać kontaktu wzrokowego xD, to naprawdę pobudza mega, oczywiście nie zawsze się da, bo ciężko nie zerknąć na takiego słodziaka. Z drugiej strony jak on jest już mega zmęczony to nawet nie patrzy prosto w oczy.
Jak widzę, że klapie oczami, ale zamknąć nie może, to głaszcze go po czole ruchem w dół twarzy. Widziałam takie techniki na yt. Tak samo, jak on już bardzo chce, żeby na niego patrzeć to powoli co chwilę zamykam swoje oczy, żeby on powtarzał.
Na noc zawsze usypia mąż.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 lutego, 09:05
Rzelka, _KaFka_ lubią tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
Mnie chat prowadzi dzień po dniu, tzn. modyfikuje plan pod to jak wyglądała noc i trochę mi tłumaczy co się wydarzyło. Np. że właśnie musimy znaleźć najlepszą porę snu mojego dziecka, że ta zmiana trybu dobowego musi trochę potrwać, ale że tam się coś wydłużyło, tam poszło lepiej to idzie w dobrą stronę. Gdyby nie to to też bym to rzuciła w diabły po pierwszej nocy, bo była okropna, zresztą dzisiejsza podobnie. Najpierw w ogóle cofnęło mnie do 4 drzemek i skróciło okna czuwania, co było okropne, bo musiałem się mocno nabujać, żeby go na te 4 drzemki uśpić i jak wcześniej już dość długo mi się udawało usypiać go na siedząco to w tym też się cofnęliśmy, ale już na dzisiaj jest w miarę jasny plan i będę wracać do bujania na siedząco.
Usypiam bujając na rękach i nucąc kotki dwa. Czasami porywam się na śpiew, ale unikam, bo małemu niekoniecznie to pomaga.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Rzelka wrote:Mnie chat prowadzi dzień po dniu, tzn. modyfikuje plan pod to jak wyglądała noc i trochę mi tłumaczy co się wydarzyło. Np. że właśnie musimy znaleźć najlepszą porę snu mojego dziecka, że ta zmiana trybu dobowego musi trochę potrwać, ale że tam się coś wydłużyło, tam poszło lepiej to idzie w dobrą stronę. Gdyby nie to to też bym to rzuciła w diabły po pierwszej nocy, bo była okropna, zresztą dzisiejsza podobnie. Najpierw w ogóle cofnęło mnie do 4 drzemek i skróciło okna czuwania, co było okropne, bo musiałem się mocno nabujać, żeby go na te 4 drzemki uśpić i jak wcześniej już dość długo mi się udawało usypiać go na siedząco to w tym też się cofnęliśmy, ale już na dzisiaj jest w miarę jasny plan i będę wracać do bujania na siedząco.
Usypiam bujając na rękach i nucąc kotki dwa. Czasami porywam się na śpiew, ale unikam, bo małemu niekoniecznie to pomaga.
Rzelka mega podziwiam kobieto, ze ty dajesz radę na rękach tyle kilo usypiać parę razy dziennie 😱. Ja to słaba jestem w takim razie, bo mi ręce nie dają rady nosić go, a kloc już prawie 9kg 🤣2019🩷
2025🩵 -
Ja mam ale na razie bez szału. Synek na razie za bardzo nie wie co z nią robić, a ja też nie bardzo mam na to pomysł 😅ReginaPhalange wrote:Czy ktoś ma wodną matę i poleca ?
Co do noszenia - no po tych kilku dniach jestem totalnie wypruta. 1. nie wyspanie, 2. noszenie, jeszcze 3 stres i nerwy, czemu dziecko mi tak nie śpi i krzyczy.
Dzisiaj światełko w tunelu takie, że obudził się punkt 7:30 i nie był od razu zmęczony tylko normalnie zniósł okno aktywności, pierwsza drzemka poszła gładko, już woła o drugą, więc jest szansa że reszta dnia nam się dobrze ułoży, ale nie mówię hop, bo różnie może być.
A co do noszenia to tak, jest ciężko, ale no cóż, nie mam wyjścia, bo berbeć inaczej nie zaśnie. Poza zasypianiem noszę go naprawdę mało, tyle co przenieść na matę, z maty do karmienia, leżaka itp, poza tym może ponoszę po kilka minut ze dwa razy, ale jak już jest u mnie na rękach w innym celu niż spanie albo przeniesienie z miejsca na miejsce to raczej lądujemy na sofie na przytulasach.
Najgorzej jak mąż ponosi go kilka minut i mówi, że już mu tak ciężko xD
Tak poza tym to jeszcze się nie chwaliłam, bo bałam się że to chwilowy zryw, ale już od dwóch tygodni udaje mi się trochę poćwiczyć na którejś drzemce małego. Trochę na stepperze, potem trochę ćwiczeń te co miałam w ciąży od fizjo na plecy i pośladki. Samopoczucie o wiele lepiej, ćwiczę tak prawie codziennie, no ale po tych ostatnich kilku dniach dzisiaj robię przerwę, bo jestem naprawdę zajechana. To chyba pierwszy raz w moim macierzyństwie jak czuję się tak zmęczona.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 lutego, 12:50
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Rzelka wrote:Ja mam ale na razie bez szału. Synek na razie za bardzo nie wie co z nią robić, a ja też nie bardzo mam na to pomysł 😅
Co do noszenia - no po tych kilku dniach jestem totalnie wypruta. 1. nie wyspanie, 2. noszenie, jeszcze 3 stres i nerwy, czemu dziecko mi tak nie śpi i krzyczy.
Dzisiaj światełko w tunelu takie, że obudził się punkt 7:30 i nie był od razu zmęczony tylko normalnie zniósł okno aktywności, pierwsza drzemka poszła gładko, już woła o drugą, więc jest szansa że reszta dnia nam się dobrze ułoży, ale nie mówię hop, bo różnie może być.
A co do noszenia to tak, jest ciężko, ale no cóż, nie mam wyjścia, bo berbeć inaczej nie zaśnie. Poza zasypianiem noszę go naprawdę mało, tyle co przenieść na matę, z maty do karmienia, leżaka itp, poza tym może ponoszę po kilka minut ze dwa razy, ale jak już jest u mnie na rękach w innym celu niż spanie albo przeniesienie z miejsca na miejsce to raczej lądujemy na sofie na przytulasach.
Najgorzej jak mąż ponosi go kilka minut i mówi, że już mu tak ciężko xD
Tak poza tym to jeszcze się nie chwaliłam, bo bałam się że to chwilowy zryw, ale już od dwóch tygodni udaje mi się trochę poćwiczyć na którejś drzemce małego. Trochę na stepperze, potem trochę ćwiczeń te co miałam w ciąży od fizjo na plecy i pośladki. Samopoczucie o wiele lepiej, ćwiczę tak prawie codziennie, no ale po tych ostatnich kilku dniach dzisiaj robię przerwę, bo jestem naprawdę zajechana. To chyba pierwszy raz w moim macierzyństwie jak czuję się tak zmęczona.
Ja tak z czatem lecę od grudnia i naprawdę pomógł ile mógł, czasami było gorzej, czasami lepiej, ale wskazówki jego mi pomogły. Zwłaszcza ta o tym jak kłaść spać:
Jedno co dużo mi dało, to żeby dbać o to, żeby mały zasypiał i budził się w takich samych warunkach, może też dlatego w kołysce budził się i pragnął, żeby go dalej kołysać, a w łóżku już sam zasypia i w takich warunkach się w nocy budzi i sam znowu usypia. Dlatego jak usypiasz na rękach to nie rób tego do totalnego odcięcia, tak żeby jeszcze go odłożyć jak lekko nie śpi, żeby sam usnął. Ja ostatnio w wózku też już nie bujam tak do końca, tylko zatrzymuje wózek jak lekko klapie oczami i dzięki temu z 30minutowych w wózku mam 40-50. Tyle, że na noc to jest ważniejsze myślę.
Podziwiam ćwiczenia, ja może teraz coś zacznę, bo w końcu mam czas. Przerwę możesz zrobić, w końcu mały i tak dba o Twój ruch
. My z z mężem dzisiaj układaliśmy dietę śródziemnomorską, już w końcu nie karmie i mogę się wziąć za siebie bez strachu, że zrobię sobie krzywdę.
osiecka89 lubi tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
ReginaPhalange wrote:Czy ktoś ma wodną matę i poleca ?
Ja polecam. Ekstra zabawa, choć czasem muszę przerwać, gdy zaczyna się nerw, bo nie można złapać rybki...😅 Mamy taką https://gemini.pl/babyono-dmuchana-mata-wodna-od-6-miesiaca-1-sztuka-0106147?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=pla_-_kat_-_dziecko_ongoing&utm_id=20368663903&gad_source=1&gad_campaignid=20368663903&gbraid=0AAAAAoxEMwfJnu7W8IuhfDVLfGzoUucZM&gclid=CjwKCAiAqKbMBhBmEiwAZ3UboHHdcBA8WcVS-sxS2MX4_YheKh8Rvj71SksPmlvfnB7tjWlkLvkE8BoC_XIQAvD_BwE
Kafka, z tymi słodyczami to już u mnie znowu była ostra przeginka 🙄 to już nie jest mile dogadzanie sobie, tylko robienie z siebie śmietnika! Zwazylam się i póki co nie poszło w górę. Serio to kp mnie ratuje 🙏🏻 i tak przekonaliśmy się, że 200 ml mleka niczego nie zmienia. 2h później pobudka 🫡 nosidło jest fantastyczne. I to szybkie nakładanie. Jutro będę mierzyć kurtki z panelem, bo syn się musi rozglądać, więc w zwykłej bluzie czy kurtce mało komfortowo się nam robi.
Rzelka super z tymi ćwiczeniami💪
Regina będziesz razem z mężem na diecie? Kibicuje!
Muszę się od was "zarazić" energia do działania! Ja mam jakieś marne zrywy 🙄
U nas dziś było szczepienie i była fatalna położna. Matko co wstrętne babsko. I jeszcze turbo wolna. Jakbyście widziały jak próbowała wprowadzić numer szczepionki do systemu 😐 ogólnie była na mnie zła, bo nie spodziewała się, że dziś się szczepimy 😉
Na szczęście pediatra była spoko. Zaleciła ruszyć z RD, no i stwierdziła wędrujące jąderka do obserwacji😐. Plus mały ma wysypkę na skórze. Na razie mam smarować, jak się nie poprawi będziemy się dalej zastanawiać czy alergia czy atopowa skóra. Jestem niepocieszona, bo w tym temacie mocno nas oszczędzało i mały miał tylko mały trądzik na twarzy, który schodził po przemyciu krochmalem.
Mały póki co dobrze znosi szczepienie, jedynie nietypowo spał 2h 😉w ogóle brawa dla niego, bo na szczepienie musiałam wsadzić go w wózek, gdy był zaraz po jedzeniu i drzemce. Serio byłam pewna, że to się nie uda u będzie awantura. A tu zonk. Bawił się w wózku 😯
Aha i mamy 9.2kg i 71cm. Także chyba już powinnam zaklepac sanatorium na kręgosłup 😅 może powinni wprowadzić jakaś nowy kod choroby dla matek dużych dzieci 😃
Planujecie bądź chodzicie na jakieś zajęcia z dziećmi, jakieś gordonki czy coś? -
Regina, tak wiem o tej konsolidacji snu, że zaśnięcie musi być w takich warunkach jak zasnął, ale u nas na razie bez szans. Próbuję co jakiś czas, ale mały chyba jeszcze nie jest na to gotowy. Jak położę go w łóżeczku jak jest spokojny to sobie leży i nie zaśnie, a jak już położę takiego lekko przyśniętego to mina "mama, no co ty odwalasz?!" i protest.
Oooooo Osiecka, my mamy szczepienie w środę to zobaczymy, czy Twój przypadkiem nie wysunął się na prowadzenie w kategorii masa. Jak ważę mojego w domu to właśnie takie 9,2kg. I jak coś to mi też klepnij miejsce. 😅Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
My znów musieliśmy przełożyć szczepienie, bo starsza z gilem. Ale u nas kruszynka, w porównaniu do waszych, bo tylko 7,3 kg 🤭
Jak Wam idzie rd? My na razie tylko na słoikach i dostaje 40g dziennie, które pięknie wysmarowuje wszędzie. Niby karmie łyżeczką, która ona mi wyrywa i ładuje razem z ręką do buzi. Ręka smakuje przednio, jedzenie niekoniecznie, bo wypluwa 🙈 Mało co w tej buzi zostaje i nie wiem czy cokolwiek jej smakowało.. Ewidentnie będzie wolała blw, ale na razie nadal kiepska pozycja w krzesełku i nawet tymi papkami się krztusi 😮💨 Oczywiście starszą do dzisiaj trzeba karmić, bo ona nigdy sama nie lubiła brać jedzenia do buzi…
Kupy za to fajne się zrobiły (więc coś tam jednak je), a bąki przeokrutne 😅 -
Chwalę się, że mieliśmy świetną nic. Chat, malkontent jeden, mi napisał, że jeszcze nieidealna, ale dla mnie była super. Wieczorem było trochę przebudzeń i wymagało to sporo bujania, żeby utrzymać go we śnie, ale jak nakarmiłam o 23, to potem dopiero po 4 i już po pobudce o 7:15, więc ja jestem zachwycona 😊
Myślałam, że dzisiaj pójdziemy na spacer, ale pogoda wcale nie taka fajna jak miała być, więc chyba jednak jeszcze zostaniemy w domu i zobaczymy jak po takiej nocy rozłożą się drzemki. Zresztą jutro mamy szczepienie, a ostatnio trochę kaszlał po spacerze na większym mrozie, więc lepiej żebym się jutro nie musiała zastanawiać, czy szczepić.
Chociaż dzisiaj taki marudny że fajnie byłoby wsadzić w wózek i wyjść z domu (może nawet bym wzięła ten wózek ze sobą 🤪). Nie wiem co mu dzisiaj się stało, ale chyba mamy skok, bo zaczął niesamowicie "gadać" i znowu je częściej i to z obu piersi 😐
osiecka89 lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Rzelka nasza waga trochę oszukana, bo syn był (w zasadzie jest) przed giga kupą 😅
My dziś zaliczyliśmy super spacer w nosidle. Było słońce! Od razu inna energia. Jeśli ktoś coś wie o powrocie zimy i smogu, to nie chce o tym słyszeć! 😛
Odnośnie RD to zastanawiam się czy nie powinnam przegadać tego z lekarzem, że nam się pojawiła ta wysypka (o tym wspomniałam lekarce), ale i kupy nam się zmieniły (o tym zapomniałam). Mamy teraz kupkę raz na dwa, trzy dni o tragicznym zapachu. Nie widzę po synku szczególnego cierpienia przy załatwianiu się, więc przyjęłam, że teraz tak mu się zmieniło. Ale wizja RD sprawia, że zaczynam się zastanawiać!
Kurcze fajnie działacie z tym spaniem. U nas tu nic się nie zmienia. Póki co wkładam małego do łóżeczka na zabawę i bawi się
-
Jasmin1517 wrote:My znów musieliśmy przełożyć szczepienie, bo starsza z gilem. Ale u nas kruszynka, w porównaniu do waszych, bo tylko 7,3 kg 🤭
Jak Wam idzie rd? My na razie tylko na słoikach i dostaje 40g dziennie, które pięknie wysmarowuje wszędzie. Niby karmie łyżeczką, która ona mi wyrywa i ładuje razem z ręką do buzi. Ręka smakuje przednio, jedzenie niekoniecznie, bo wypluwa 🙈 Mało co w tej buzi zostaje i nie wiem czy cokolwiek jej smakowało.. Ewidentnie będzie wolała blw, ale na razie nadal kiepska pozycja w krzesełku i nawet tymi papkami się krztusi 😮💨 Oczywiście starszą do dzisiaj trzeba karmić, bo ona nigdy sama nie lubiła brać jedzenia do buzi…
Kupy za to fajne się zrobiły (więc coś tam jednak je), a bąki przeokrutne 😅
My też co chwilę przekładamy, nigdy nie jest dobry moment, a tak już niewiele nam zostało.
Fajną silikonową „łyżeczkę i widelec” kupiłam w DM. One są takie dość głębokie i miękkie, że wiele jedzenia tam w środku zostaje, a maluch to gryzie i smakuje.
U nas też pozycja na krzesełku słaba, od czasu do czasu sadzam, ale ewidentne nie jest jego czas jeszcze, mimo że tak fajnie pivotuje i kombinuje na macie to jednak musi więcej podporu robić, żeby wzmocnić plecki.
To blw mnie przeraża xD ten bałagan, to jedzenie wszędzie xD musze się do tego psychicznie przygotować, ale mały też widać, że chce sam. U nas to samo było ze starszą co u ciebie, a ma już 7 lat i najlepiej by było jakbym sama ja karmiła, bo tak to je jak ptaszek, no ale ile zje tyle zje.2019🩷
2025🩵 -
Rzelka wrote:Chwalę się, że mieliśmy świetną nic. Chat, malkontent jeden, mi napisał, że jeszcze nieidealna, ale dla mnie była super. Wieczorem było trochę przebudzeń i wymagało to sporo bujania, żeby utrzymać go we śnie, ale jak nakarmiłam o 23, to potem dopiero po 4 i już po pobudce o 7:15, więc ja jestem zachwycona 😊
Myślałam, że dzisiaj pójdziemy na spacer, ale pogoda wcale nie taka fajna jak miała być, więc chyba jednak jeszcze zostaniemy w domu i zobaczymy jak po takiej nocy rozłożą się drzemki. Zresztą jutro mamy szczepienie, a ostatnio trochę kaszlał po spacerze na większym mrozie, więc lepiej żebym się jutro nie musiała zastanawiać, czy szczepić.
Chociaż dzisiaj taki marudny że fajnie byłoby wsadzić w wózek i wyjść z domu (może nawet bym wzięła ten wózek ze sobą 🤪). Nie wiem co mu dzisiaj się stało, ale chyba mamy skok, bo zaczął niesamowicie "gadać" i znowu je częściej i to z obu piersi 😐
No w porównaniu do wcześniejszych nocy to chyba zdecydowanie super noc?
. Daj znać czy szczepienie się udało.
2019🩷
2025🩵 -
osiecka89 wrote:Rzelka nasza waga trochę oszukana, bo syn był (w zasadzie jest) przed giga kupą 😅
My dziś zaliczyliśmy super spacer w nosidle. Było słońce! Od razu inna energia. Jeśli ktoś coś wie o powrocie zimy i smogu, to nie chce o tym słyszeć! 😛
Odnośnie RD to zastanawiam się czy nie powinnam przegadać tego z lekarzem, że nam się pojawiła ta wysypka (o tym wspomniałam lekarce), ale i kupy nam się zmieniły (o tym zapomniałam). Mamy teraz kupkę raz na dwa, trzy dni o tragicznym zapachu. Nie widzę po synku szczególnego cierpienia przy załatwianiu się, więc przyjęłam, że teraz tak mu się zmieniło. Ale wizja RD sprawia, że zaczynam się zastanawiać!
Kurcze fajnie działacie z tym spaniem. U nas tu nic się nie zmienia. Póki co wkładam małego do łóżeczka na zabawę i bawi się
My też w końcu byliśmy na spacerze ! U nas też w końcu wyszło słońce i zgadzam się niech już tak zostanie!
Przekrój kup podczas RD i w pierwszym roku jest ogromny. Od stycznia widziałam chyba każdy możliwy scenariusz pod względem konsystencji i zapachu, a i tak potrafi mnie zadziwić.
U nas na razie tylko po bananie lub śliwce była kupa dziwna najgorzej śmierdząca, ale to ok. Pokazały mu się suche plamy na nogach po tym. Na razie udało mi się to doleczyć. Już znika. Za jakiś czas podam znowu i zobaczymy.2019🩷
2025🩵 -
Tak, te ostatnie noce dla mnie są już naprawdę super. Co prawda wieczory jeszcze średnie, bo dopóki się z nim nie położę to się wybudza kilka razy w czasie niemożliwym do przewidzenia i trzeba go usypiać kilka razy, ale później te kilka godzin nieprzerwanego snu są bezcenne. Dzisiaj znów 23-3, więc naprawdę bosko, a chat mi obiecuje 😅 że zasypianie też się poprawi, więc zobaczymy. Chociaż jak na razie to wydaje mi się, że synek się budzi, bo nas nie ma przy nim i obawiam się, że dopóki nie nauczy się zasypiać sam to będzie tak sobie.
To w takim razie słonko do was poleciało, bo u mnie chmury, ale za to już bez mrozu, temperatura na lekkim plusie i bez wiatru, więc całkiem przyjemnie się dzisiaj chodziło.
Szczepienie było. U nas nie przekładają szczepień zbyt chętnie. Poprzednio jak byliśmy to wszyscy w domu trochę smarkaliśmy, mały też i doktor powiedziała, że ona aktualnie nie widzi przeciwwskazań. Po cichu zapytała, czy chcemy przełożyć, ale normalnie zaszczepiliśmy i tyle.
Mamy 69cm i 9,195kg. Synek był bardzo dzielny przy tym szczepieniu. Krzyknął przy wbijaniu igły, popłakał z 3 sekundy po i już. Byłam zaskoczona, że tak szybko przestał płakać i jestem dziwnie dumna z niego 🤭
osiecka89 lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
ReginaPhalange wrote:Czy ktoś ma wodną matę i poleca ?
My mamy aż dwie, ale korzystam z jednej. I jest nawet nią zainteresowany, także polecam, choć mój to ma krótki lont i zaraz jest koniec leżenia. Mój próbuje łapać kaczki i gryzie boki 🤦♀️ mata czasem staje się mini basenem od jego śliny.
Rzelka, co masz na myśli, pisząc, że Twój mały od razu był zmęczony po obudzeniu? Po czym to poznajesz?
Super, że udaje się poćwiczyć
Oby tak dalej i fajnie, że samopoczucie po tym lepsze.
Osiecka, małemu nie przeszkadza, że jest tyłem do świata?
Mi też przydałoby się trochę dziewczyn energii 🙂 co do gotowania, to jestem zdana na kuchnię teściowej, męża i jedzonko na mieście.
Mam nadzieję, że to żadna alergia. Może coś zmieniłaś? Płyn do prania/płukania?
Jak do obserwacji, to znaczy, że samo może przejść?
Mój młody chyba nigdy nie miał badanych. My mieliśmy mieć szczepienie 16 stycznia, ale że byliśmy w szpitalu, to zostało przełożone na 19 lutego. Nie wiem, czy teraz nie przełożyć, bo 18 wracamy z wyjazdu. Człowiek będzie jeszcze taki byle jaki, do tego walizki do rozpakowania, kupa prania, a wolałabym skupić się tego dnia tylko na nim bo zawsze jakoś sie martwię... Sama nie wiem, z drugiej strony lepiej mieć to za sobą.
Duży chłopak, nie ma co 😀 kiedy oni tak porośli?
Zaklepuj, bo to się chyba sporo czeka na termin i miejsce 🙂 jak poprosicie, to może z Rzelką będziecie w jednym pokoju.
U nas w mieście nic takiego nie ma dla takich maluchów. Zresztą ja to jestem za bardzo przewrażliwiona na wszystkie zarazki, wirusy i dopóki się ciepło nie zrobi, to nigdzie nie chodzimy oprócz spacerów. Miałam na ostatniej kontroli zapytać, co możemy, czego nie, ale przez tę hospitalizację wyleciało mi z głowy. Trochę po głowie chodzi mi basen, bo mały świetnie się bawi podczas kąpieli, ale to też dopiero późną wiosną i po konsultacji i też pod warunkiem, że uda się coś znaleźć w dość bliskiej okolicy.
Oczywiście, brawo dla młodego za wózek. Oby więcej takich niespodzianek 👏🫶
Rzelka wrote:a jak już położę takiego lekko przyśniętego to mina "mama, no co ty odwalasz?!" i protest.
To u nas jest to samo, ale próbujemy co jakiś czas, w końcu musi się udać 👍
Jasmin1517 wrote:My znów musieliśmy przełożyć szczepienie, bo starsza z gilem. Ale u nas kruszynka, w porównaniu do waszych, bo tylko 7,3 kg 🤭
Jak Wam idzie rd? My na razie tylko na słoikach i dostaje 40g dziennie, które pięknie wysmarowuje wszędzie. Niby karmie łyżeczką, która ona mi wyrywa i ładuje razem z ręką do buzi. Ręka smakuje przednio, jedzenie niekoniecznie, bo wypluwa 🙈 Mało co w tej buzi zostaje i nie wiem czy cokolwiek jej smakowało.. Ewidentnie będzie wolała blw, ale na razie nadal kiepska pozycja w krzesełku i nawet tymi papkami się krztusi 😮💨 Oczywiście starszą do dzisiaj trzeba karmić, bo ona nigdy sama nie lubiła brać jedzenia do buzi…
Kupy za to fajne się zrobiły (więc coś tam jednak je), a bąki przeokrutne 😅
Nie taka kruszynka 🙂 też masz już co dźwigać. U nas z rd różnie, czasem są dni, że jest na samym mleku. Teraz był dwa dni i kupy znowu zrobiły się płynne i kilka w ciągu dnia 3-4... masakra. Jak zje słoiczek, to wtedy cały dzień nie robi 💩, nie może zasnąć i wszystko mu się w tym brzuszku przelewa (a odkąd zaczęliśmy podawać delicol i syrop Reflu-G Baby, to był spokój).
Przychodzi godzina 3 w nocy i jest produkcja, a później brak snu. Nie wiem, czy to tak powinno być, ale te jego 💩 nawet przy rd są zielone i śmierdzące. Jak był na antybiotyku, to w końcu były przez chwilę żółte.
Dzisiaj udało mi się ugotować ziemniaka i mu podać 🫣 (wiem, nie bardzo jest się czym chwalić xD, ale dostałam trochę swojskich ziemniaków, marchewek i pietruszki, czekam jeszcze na buraki) i chyba mu smakował (wnioskuję po "mmmm" i po tym, jak mnie poganiał).Mąż miał przynieść z piwnicy mój świąteczny prezent do gotowania i miałam to wszystko przerobić i zamrozić, ale nie mam żadnych pojemników/słoików. Może jutro mąż skończy wcześniej pracę, to ja polecę do jakiegoś sklepu i coś kupię.
Rzelka, Regina, zazdroszczę nocy! Miło czytać, że u Was się poprawia. Dajecie nadzieję, że i u nas w końcu będą lepsze te noce. Jak wy piszecie z tym czatem? W ciągu dnia się radzicie? Czy rano układa Wam plan na cały dzień i się dostosowujecie?
Nie wiedziałam, że po śliwce też jest dziwna kupa 🫣 Dobrze, że o tym napisałaś, Regina.
Rzelka wrote:Tak, te ostatnie noce dla mnie są już naprawdę super. Co prawda wieczory jeszcze średnie, bo dopóki się z nim nie położę to się wybudza kilka razy w czasie niemożliwym do przewidzenia i trzeba go usypiać kilka razy, ale później te kilka godzin nieprzerwanego snu są bezcenne. Dzisiaj znów 23-3, więc naprawdę bosko, a chat mi obiecuje 😅 że zasypianie też się poprawi, więc zobaczymy. Chociaż jak na razie to wydaje mi się, że synek się budzi, bo nas nie ma przy nim i obawiam się, że dopóki nie nauczy się zasypiać sam to będzie tak sobie.
To w takim razie słonko do was poleciało, bo u mnie chmury, ale za to już bez mrozu, temperatura na lekkim plusie i bez wiatru, więc całkiem przyjemnie się dzisiaj chodziło.
Szczepienie było. U nas nie przekładają szczepień zbyt chętnie. Poprzednio jak byliśmy to wszyscy w domu trochę smarkaliśmy, mały też i doktor powiedziała, że ona aktualnie nie widzi przeciwwskazań. Po cichu zapytała, czy chcemy przełożyć, ale normalnie zaszczepiliśmy i tyle.
Mamy 69cm i 9,195kg. Synek był bardzo dzielny przy tym szczepieniu. Krzyknął przy wbijaniu igły, popłakał z 3 sekundy po i już. Byłam zaskoczona, że tak szybko przestał płakać i jestem dziwnie dumna z niego 🤭
U nas z przekładaniem jest podobnie. Ostatnio mąż dzwonił, żeby odwołać, to było: "a czemu", "na kiedy umówić" itp. Jak powiedział, że młody w szpitalu i nie wiadomo, kiedy wyjdzie, że żona będzie dzwonić, to dopiero skończyło się wypytywanie.
Też szczepiłam, jak młody miał katar i też lekarka nie widziała przeciwwskazań. Nie powiem, że się trochę nie cykałam, szczególnie że jedna koleżanka mnie nastraszyła, żeby nie szczepić, bo później z katarem długo będziemy walczyć. Zresztą pisałam tu o swoich rozterkach, xD ale na szczęście nic takiego miejsca nie miało. Po ostatnim szczepieniu jedyne, co zaobserwowałam, to to, że młody przestał się przekręcać na boki na prawie miesiąc, 🤔 ale raczej to przypadek lub jego lenistwo niż wina szczepienia czy osteopaty (dzień wcześniej mieliśmy wizytę).
Jakie mieliście szczepienie?
Twój synek był bardzo dzielny, masz powód do dumy i to całkiem sporawy 🥰Mam nadzieję, że po szczepieniu nie miał innych dolegliwości.
To ja się muszę też pochwalić 🙂 i proszę o brawa, bo mój mały dzisiaj zrobił pierwszy obrót na brzuch!
Tak mu ładnie wychodzą te obroty, jakby od dawna je robił 🥰. Powiem Wam jeszcze, że dawno nic mnie tak nie ucieszyło, serio.
A i prawie bym przegapiła pierwszy obrót, bo poszłam pranie włączyć czy coś. Wracam, a on leży na boku, jedną ręką trzyma matę wodną i nagle fik i jest na brzuchu🤩. Pomyślałam, że trochę oszukane, bo sobie skubaniec dopomógł ręką, ale później obracał się bez maty ❤️ i teraz wiem, czemu się tak w nocy rzucał.
A i nie wiem, jak on to robi, ale dzisiaj znalazł się pomiędzy nogami baby gyma🤦♀️Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego, 17:17
osiecka89 lubi tę wiadomość







