Ah Ewcia nawet nie mów, mój też lubi wstać o 13:40, jakby nie mógł już spać do 15 i pominąć mi męczenia się przy kładzeniu go spać na tą mikro drzemkę po 16, teraz to już go w wózku znowu kładę spać, bo spacerówka jest delikatnie wyżej, katar spływa lepiej, ale przez to drzemki są turbo bo 30 minutowe czyli kładę go co chwilę.
Idealnie by była drzemka rano po spanku, a później od 12-15, parę razy mi się tak udało i to był idealny dzień, ale przez chorobę to nie ma opcji.
Teraz niby jest lepiej, ale obserwuję go mega, boje się, że mu katar siądzie na uchu lub płucka. Dlaczego oni zawsze muszą chorować na weekendy ?

Z rana mamy wizytę w poniedziałek, a jak jutro będzie gorzej to pojedziemy na sor, albo zapłacę, żeby lekarz przyjechał. Jednak mam najdzieję, że jutro będzie lepiej bo dzisiaj to maruda była okrutna z niego, był nieodkładalny. W nocy śpi, ale strasznie się wierci, popłakuje i tak w koło.