🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
Regina 100lat dla synka ♥️🎉🎂
Jak się w ogóle macie? Ja też bym unikała spotkań, tym bardziej, że możesz śmiało się wykpić tym, że mały jest osłabiony po pobycie w szpitalu etc. Swoją drogą szkoda, że inni o tym nie myślą 🫠
Ej w ogóle dałaś mi do myślenia, że moze czas pomyslec o prezencie dla dziecka 😶🌫️
Jasmin ja wracam do pracy w styczniu 2027. Będę pracowac zdalnie, a mały idzie do żłobka. Mamy plan z mężem, że jedno będzie bardzo rano zaczynać pracę, a drugie później, żeby jak najmniej mały siedział w żłobku. Jak wyjdzie ? 🤷🏻♀️ Nie mamy nikogo do pomocy na miejscu. Teściowie najbliżej, ale dla mnie to obecnie opcja "po moim trupie" 🥲😅
-
ReginaPhalange 100 lat dla synka!🎁🎂
Milka1991 i jak wyniki? Ostatnio też myślałam, żeby młodemu wykonać to badanie ale jeszcze może pogadam o tym z kimś mądrzejszym. Ale mam też stracha przed tym. Przydałoby mi sie trochę Twojego nastawieniela😔
Nieee kontrola. Najbliższą wizytę mieliśmy mieć i w sumie mamy dopiero w listopadzie. Młodemu akcja serca zwolniła i czekaliśmy na miejsce na oddziale.
Regina dobrze, że mały szybko doszedł do siebie po tym pobycie. Tak jak napisałam wyżej, to było nieplanowane przyjęcie na oddział. Dostałam telefon i na cito pakowałam siebie i młodego, żeby mieć miejsce. O 13:30 dzwonili, a o 18:00 już byliśmy na izbie. Co do odwiedzin kuzynki, to już dziewczyny wszystko napisały. Zrób tak, żeby Tobie było dobrze, jak nie czujesz się na siłach.
Osiecka89 Ty to może wcale do tej pracy nie wrócisz 🤪. Trzymam kciuki. To my podobnie będziemy zaczynać pracę. Ja dopiero w lutym 🫣. Masz tyle urlopu zaległego, czy trochę będziesz na wychowawczym?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 sierpnia, 20:38
osiecka89 lubi tę wiadomość
-
Kafka ok czaję. Współczuję perspektywy szpitala 🙈 Dobrze że dopiero w listopadzie to jeszcze nie trzeba o tym myśleć.
U nas celiakia wykluczona uff. Czyli zostaje niedokrwistość z niedoboru żelaza. Byliśmy u hematolog, zleciła kontrolne badania po trzech tygodniach przyjmowania żelaza. Wyniki niby lepsze, hemoglobina podskoczyła ale nie tak jakby oczekiwano. Także cóż, bierzemy dalej żelazo i za miesiąc kolejna wizyta z badaniami. Nienawidzę tego żelaza ale plus jest taki że znaleźliśmy takie które mały toleruje, dopiero 5! zaakceptował i pije normalnie...
A najbliższa nasza wizyta lekarska to neurolog w przyszłym tygodniu w CZD. Jeszcze to odbębnimy i będę liczyć na trochę oddechu ✊
_KaFka_, osiecka89 lubią tę wiadomość
-
Milka1991 wrote:Kafka ok czaję. Współczuję perspektywy szpitala 🙈 Dobrze że dopiero w listopadzie to jeszcze nie trzeba o tym myśleć.
U nas celiakia wykluczona uff. Czyli zostaje niedokrwistość z niedoboru żelaza. Byliśmy u hematolog, zleciła kontrolne badania po trzech tygodniach przyjmowania żelaza. Wyniki niby lepsze, hemoglobina podskoczyła ale nie tak jakby oczekiwano. Także cóż, bierzemy dalej żelazo i za miesiąc kolejna wizyta z badaniami. Nienawidzę tego żelaza ale plus jest taki że znaleźliśmy takie które mały toleruje, dopiero 5! zaakceptował i pije normalnie...
A najbliższa nasza wizyta lekarska to neurolog w przyszłym tygodniu w CZD. Jeszcze to odbębnimy i będę liczyć na trochę oddechu ✊
My już byliśmy w szpitalu 😅 całe 4 dni na badaniach i obserwacji. Bałam się, że będą nas trzymać dłużej, ale miło się zaskoczyłam. W listopadzie wizyta w poradni. Terminu nam po tym pobycie nie zmienili, bo mamy mieć teraz częstsze kontrole.
Super, że celiakia została wykluczona. Przynajmniej jedno z głowy i intuicję miałaś dobrą. Szkoda, że wyniki nie są takie, jakich oczekiwano, ale ważne, że jest poprawa. Dobrze, że udało się znaleźć takie żelazo, które mały akceptuje. Nie będzie walki przy podawaniu. Nie ma po nim problemów z brzuszkiem? Jak mały znosi pobrania krwi?
Należy Ci się ten oddech, dziewczyno 🫶
-
_KaFka_ wrote:My już byliśmy w szpitalu 😅 całe 4 dni na badaniach i obserwacji. Bałam się, że będą nas trzymać dłużej, ale miło się zaskoczyłam. W listopadzie wizyta w poradni. Terminu nam po tym pobycie nie zmienili, bo mamy mieć teraz częstsze kontrole.
Super, że celiakia została wykluczona. Przynajmniej jedno z głowy i intuicję miałaś dobrą. Szkoda, że wyniki nie są takie, jakich oczekiwano, ale ważne, że jest poprawa. Dobrze, że udało się znaleźć takie żelazo, które mały akceptuje. Nie będzie walki przy podawaniu. Nie ma po nim problemów z brzuszkiem? Jak mały znosi pobrania krwi?
Należy Ci się ten oddech, dziewczyno 🫶
Aa ok źle zrozumiałam post. To jeszcze lepiej że już po szpitalu. A wizyty w poradniach też są męczące 😅
Nie ma problemów z zaparciami, jest raczej w drugą stronę, czyści go po tym żelazie, robi minimum dwie kupy dziennie, no ale już lepiej w te stronę. A pobrania spoko, już tyle ich miał że totalnie mnie to nie stresuje i podchodze do nich z dużym spokojem. Ostatnim razem Wojtek w ogóle nie płakał na pobraniu. Chwilę się tylko zdziwił 😅
Jego nie bolą same wkłucia, on się tylko denerwuje jak ktoś go ściska za rękę. Więc jeśli jest jakaś spokojna pielęgniarka co się nie spieszy i go zagaduje to na luzie, bez płaczuWiadomość wyedytowana przez autora: 19 sierpnia, 09:05
_KaFka_ lubi tę wiadomość
-
My powtarzaliśmy badania na żelazo i ferrytyne, no i nic nie urosło. Nie zmalało, ani nie urosło 🤷🏻♀️ także będziemy jakąś suplementacje zaczynać. Milka dajesz nadzieję, że nie musi być źle po żelazie. Ja w ciąży jak brałam to szału nie było 😏
No i była wielka scena podczas pobierania krwi. Całe szczęście, że babeczki były super. Takie konkretne, wydające mi polecenia i działające od razu! Człowiek jakos się bezpieczniej czuł (ja, na mojego syna nic nie działało 😅).
Powiem wam, że od tygodnia jesteśmy na jednej drzemce. Sam się przestawił. Jestem ciekawa czy tak zostanie! No i ograniczamy karmienia. 1 w dzień nam zostało. Na razie nie ma widoków na odstawienie 🥲
Kafka, nie ukrywam, że byłoby super, gdybym nie musiała wracać 🫠 jak nie wrócę tzn że wygrałam w totka albo jestem w ciąży! 😉 W ogóle jak tam wasze spanie w łóżeczku? Jesteś moją hero, że się tego podjęłas 💪🏻
Ewa jak tam egipskie wakacje? Jak teściowa ? 😈
Dysia zaglądasz czasem?
_KaFka_ lubi tę wiadomość
-
osiecka89 wrote:My powtarzaliśmy badania na żelazo i ferrytyne, no i nic nie urosło. Nie zmalało, ani nie urosło 🤷🏻♀️ także będziemy jakąś suplementacje zaczynać. Milka dajesz nadzieję, że nie musi być źle po żelazie. Ja w ciąży jak brałam to szału nie było 😏
No i była wielka scena podczas pobierania krwi. Całe szczęście, że babeczki były super. Takie konkretne, wydające mi polecenia i działające od razu! Człowiek jakos się bezpieczniej czuł (ja, na mojego syna nic nie działało 😅).
Powiem wam, że od tygodnia jesteśmy na jednej drzemce. Sam się przestawił. Jestem ciekawa czy tak zostanie! No i ograniczamy karmienia. 1 w dzień nam zostało. Na razie nie ma widoków na odstawienie 🥲
Kafka, nie ukrywam, że byłoby super, gdybym nie musiała wracać 🫠 jak nie wrócę tzn że wygrałam w totka albo jestem w ciąży! 😉 W ogóle jak tam wasze spanie w łóżeczku? Jesteś moją hero, że się tego podjęłas 💪🏻
Ewa jak tam egipskie wakacje? Jak teściowa ? 😈
Dysia zaglądasz czasem?
A jaki u Was poziom ferrytyny i HB ?
Mój ma dwie drzemki i tak musi na razie zostać. Wstaje ok 7 i nie da rady dociągnąć do południa na jedną drzemkę. Mi te dwie pasują. Rano zazwyczaj pół h a po południu 2h. Chodzi spać po 20 -
Dziękujemy za życzenia!

Przeniosłam spotkanie, nie mam siły na ludzi. Poza tym, może nie było mnie 5 dni, ale dom po tym będę ogarniać dwa tygodnie...
Osiecka super pomysł z tą pracą na zmiany, znam parę par co tak robiła i mega im się to sprawdziło. Chociaż zgadzam się, że raczej nie wrócisz bo będziesz w ciąży.
Bo ja tutaj liczę, że będziesz. Bardzo chętnie popiszę z ciężarną, mimo że sama nie mam ochoty xD.
Milka, dzięki B że nie ma celiakii, ale jak pisałaś to już by była przesada. Może z wiekiem to się jakoś poprawi. Powiedzmy sobie szczerze te dzieci to jędza w kratkę. U nas zaczęło się wydziwianie, co ja się nakombinuje, żeby on miskę zupy zjadł...
Co do drzemek to u nas były już dni z jedną, ale wtedy on w nocy to często się przebudza i płacze po czym zasypia. Nadal jak Milki potrzebuje dwóch, wtedy śpi znacznie spokojniej. Chociaż ja nie mogę narzekać, kładziemy go miedzy 19-20, od 5 jakoś jestem jego materacem i śpi do 7, czasami 8. Już od ponad tygodnia nie wstal o 6 ufff...
Milka1991, osiecka89 lubią tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
Milka1991 tez się cieszę, że to już za nami. Te parę dni z podpiętym dzieckiem do monitora to koszmar. Dobrze, że mieliśmy codziennie jakieś badania, to chociaż na chwilę mogliśmy wyjść z sali. Poradnia przy tym to relaksik xD
To jeśli jesteśmy w temacie 💩, to mój ostatnio cofnął się do czasów sprzed RD i robi po 4-5 dziennie, co jest mocno uciążliwe, jak zaczyna zwiewać zaraz po odpięciu pampa🫣
Myślałam, że to mój ostatnio przy pobraniu krwi był dzielny, ale Twój Wojtuś go na głowę bije. Naprawdę dzielny pacjent🍭. Mój też się wkurza przez to trzymanie ręki.
Osiecka89 u mojego już też był czas z jedną drzemką. Później wróciły dwie, a teraz jest... różnie 😅 w zależności, o której wstanie, jak długo śpi na pierwszej drzemce i o której na nią pójdzie. Dzisiaj np. wstał o 8 😱 (gdzie to zapisać?), więc myślałam, że będzie jedna drzemka. Poszedł spać o 12:30, a obudził się o 13:00 🤦♀️, więc obstawiałam drugą drzemkę przed 17:00, ale gdzie tam, ciągnął do 20:30. Jak widać słabo mi idzie przewidywanie albo mlody robi mi na złość ość 🥲 spał łącznie 10:30h.🫠
Ja obstawiam, że jednak to będzie ciążą, ale jak jednak wygrasz to też źle nie będzie xD
Ojej... miło mi było to przeczytać, ale od powrotu z wakacji, nie licząc pobytu w szpitalu to młody śpi razem z nami 😮💨. Nie miałam siły już tego ciągnąć tym bardziej, że od strony męża nie miałam w tym wsparcia. Nie powiem, że nie było mi przykro i żal szczegolnie gdy ostatnie dwie noce na wyjeździe przespał całe. Co prawda do 6, ale bez żadnej pobudki 🤪
Regina nic nie mów o tym karmieniu, bo ja już dostaję nerwicy i nie tylko. A walczę już tak od kwietnia... Doszło do tego, że wolę kupić słoik (nie żeby to było coś złego) i go wyrzucić, niż myśleć w dzień, co zrobić, wieczorem ugotować, a na drugi dzień wyrzucić, bo zje 2 łyżki albo i nie. Po prostu mniej mi szkoda.
Dysia08 i Anuśla najlepsze życzenia dla Waszych skarbów! 🎂🎂🎁🎁🎉🎉 100 lat!
Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia, 01:44
osiecka89 lubi tę wiadomość
-
Mój też śpi z nami. Chciałabym znaleźć siłę powalczyć o łóżeczko, ale mi się nie chce. 😂
Kafka co do jedzenia to mój coś zaczął wydziwiać pare tygodni temu. Mąż gotuje zupy, jak coś gotujemy to się stara zrobić porcje kurczaka czy ziemniaków takie co i on zje, ale czasami tylko nas odpycha ręką i on nie będzie jadł, a kiedyś to tylko buźkę pięknie otwierał. Więc ja już nie mam zahamowań i mam w domu wszystko i byleby jadł i tyle bo ja nie mam nerwów. Mam kaszki z bobovity, jak już mi wszystkiego odmawia to mu robie, teraz kupiłam z helpy w rossmanie plus lilofilizowane owoce do tego. Zawsze mam jakieś tubki bo jak już totalnie odmawia to tubki nigdy nie odmówi. Co do słoiczków to ja staram się te ekologiczne mieć z gerbera z zielona zakrętką w DM są, wtedy mam jakoś mniej wyrzutów sumienia, bo są „lepsze”, ale to tylko moja głowa.
Ostatnio karmienie na macie robimy, on się bawi, a ja latam za nim z łyżeczką i go karmię i wtedy zjada. Jak go karmię w krzesełku to są nerwy…
Córka ma 7 lat i nadal jest walka z jedzeniem przy stole bo ona nie usiądzie i nie zje jak człowiek łyżka za łyżką tylko trzeba jej co chwilę przypominać bo ona ma zawsze najwięcej do powiedzenia jak trzeba jeść… Jedzenie i dzieci to jest jakiś koszmar.
Milka twoje też tak czy to ja tylko mam jakieś takie dziwaki?2019🩷
2025🩵 -
ReginaPhalange wrote:Mój też śpi z nami. Chciałabym znaleźć siłę powalczyć o łóżeczko, ale mi się nie chce. 😂
Kafka co do jedzenia to mój coś zaczął wydziwiać pare tygodni temu. Mąż gotuje zupy, jak coś gotujemy to się stara zrobić porcje kurczaka czy ziemniaków takie co i on zje, ale czasami tylko nas odpycha ręką i on nie będzie jadł, a kiedyś to tylko buźkę pięknie otwierał. Więc ja już nie mam zahamowań i mam w domu wszystko i byleby jadł i tyle bo ja nie mam nerwów. Mam kaszki z bobovity, jak już mi wszystkiego odmawia to mu robie, teraz kupiłam z helpy w rossmanie plus lilofilizowane owoce do tego. Zawsze mam jakieś tubki bo jak już totalnie odmawia to tubki nigdy nie odmówi. Co do słoiczków to ja staram się te ekologiczne mieć z gerbera z zielona zakrętką w DM są, wtedy mam jakoś mniej wyrzutów sumienia, bo są „lepsze”, ale to tylko moja głowa.
Ostatnio karmienie na macie robimy, on się bawi, a ja latam za nim z łyżeczką i go karmię i wtedy zjada. Jak go karmię w krzesełku to są nerwy…
Córka ma 7 lat i nadal jest walka z jedzeniem przy stole bo ona nie usiądzie i nie zje jak człowiek łyżka za łyżką tylko trzeba jej co chwilę przypominać bo ona ma zawsze najwięcej do powiedzenia jak trzeba jeść… Jedzenie i dzieci to jest jakiś koszmar.
Milka twoje też tak czy to ja tylko mam jakieś takie dziwaki?
U nas raczej dyscyplina i siedzą przy stole póki nie zjedzą 😄 ale nadrabiają w czym innym 😆 -
Nie no u nas też nie ma opcji jedzenia poza stolem w kuchni (ja bym chyba oszalała, jakby miała zbierać jeszcze jedzenie po calym domu). Chodzi mi o to, że ona je, ale tak powoli, że masakra. Jakby nie mogła łyżka, za łyżką i zjedzone. O nie, to musi trwać tak długo, aż wszystko jest zimne i osobiście dla mnie nie zjadliwe... xD2019🩷
2025🩵 -
ReginaPhalange wrote:Nie no u nas też nie ma opcji jedzenia poza stolem w kuchni (ja bym chyba oszalała, jakby miała zbierać jeszcze jedzenie po calym domu). Chodzi mi o to, że ona je, ale tak powoli, że masakra. Jakby nie mogła łyżka, za łyżką i zjedzone. O nie, to musi trwać tak długo, aż wszystko jest zimne i osobiście dla mnie nie zjadliwe... xD
A to mój syn też się nie spieszy. On lubi zimne, jak ojciec 😆
ReginaPhalange lubi tę wiadomość
-
Regina to mój niby jak coś zobaczy to chce to jeść, wyrywa się, wyciąga ręce. Zje dwa czy trzy gryzy/łyżki i koniec 😒 (poza borówkami – on je kocha! 🤤). Mój pięknie jadł kaszki i tylko to mnie pocieszało, że chociaż tym się najadał, bo potrafił owalić 200 ml wody + pół słoiczka/tubki z owocem lub z jakimś warzywkiem. Też kupuję te z Helpy. Niestety i je przestał tak chętnie jeść 🙄. Te z gerbera są super niestety w moim mieście nieosiągalne.
Nam też się zdarzyło kilka razy karmić młodego na macie lub na balkonie. Teraz montuję mu spinnera lub mam jakieś zabawki ze sobą i chwilę potrafi się tym zająć, albo mu śpiewam i to też o dziwo działa 😵💫. Z mężem doszliśmy do wniosku, że on nie ma czasu na sen i jedzenie, bo przecież wszystko jest ciekawsze 😅.
Moje dziecko znowu poszło spać o 22. Ciekawe, czy i dzisiaj tak ładnie będzie spać, czy to był tylko jednorazowy prezent dla starych z okazji 6. rocznicy ślubu 🤣.Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 sierpnia, 22:52
-
_KaFka_ wrote:Regina to mój niby jak coś zobaczy to chce to jeść, wyrywa się, wyciąga ręce. Zje dwa czy trzy gryzy/łyżki i koniec 😒 (poza borówkami – on je kocha! 🤤). Mój pięknie jadł kaszki i tylko to mnie pocieszało, że chociaż tym się najadał, bo potrafił owalić 200 ml wody + pół słoiczka/tubki z owocem lub z jakimś warzywkiem. Też kupuję te z Helpy. Niestety i je przestał tak chętnie jeść 🙄. Te z gerbera są super niestety w moim mieście nieosiągalne.
Nam też się zdarzyło kilka razy karmić młodego na macie lub na balkonie. Teraz montuję mu spinnera lub mam jakieś zabawki ze sobą i chwilę potrafi się tym zająć, albo mu śpiewam i to też o dziwo działa 😵💫. Z mężem doszliśmy do wniosku, że on nie ma czasu na sen i jedzenie, bo przecież wszystko jest ciekawsze 😅.
Moje dziecko znowu poszło spać o 22. Ciekawe, czy i dzisiaj tak ładnie będzie spać, czy to był tylko jednorazowy prezent dla starych z okazji 6. rocznicy ślubu 🤣.
I co pospane?
U nas dzisiaj pierwsze kroki bez podtrzymywania ❤️
_KaFka_, Jasmin1517 lubią tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
Czyli mogę liczyć na podobny prezent na naszą 6 rocznice za 3 tygodnie? 🤪 Moja śpi tragicznie, wczoraj miałyśmy okno od 3 do 6.. Zrobiła też wtedy 💩 życia, a o 8 się przesikała i było po spaniu.._KaFka_ wrote:Regina to mój niby jak coś zobaczy to chce to jeść, wyrywa się, wyciąga ręce. Zje dwa czy trzy gryzy/łyżki i koniec 😒 (poza borówkami – on je kocha! 🤤). Mój pięknie jadł kaszki i tylko to mnie pocieszało, że chociaż tym się najadał, bo potrafił owalić 200 ml wody + pół słoiczka/tubki z owocem lub z jakimś warzywkiem. Też kupuję te z Helpy. Niestety i je przestał tak chętnie jeść 🙄. Te z gerbera są super niestety w moim mieście nieosiągalne.
Nam też się zdarzyło kilka razy karmić młodego na macie lub na balkonie. Teraz montuję mu spinnera lub mam jakieś zabawki ze sobą i chwilę potrafi się tym zająć, albo mu śpiewam i to też o dziwo działa 😵💫. Z mężem doszliśmy do wniosku, że on nie ma czasu na sen i jedzenie, bo przecież wszystko jest ciekawsze 😅.
Moje dziecko znowu poszło spać o 22. Ciekawe, czy i dzisiaj tak ładnie będzie spać, czy to był tylko jednorazowy prezent dla starych z okazji 6. rocznicy ślubu 🤣. -
Jasmin1517 wrote:Czyli mogę liczyć na podobny prezent na naszą 6 rocznice za 3 tygodnie? 🤪 Moja śpi tragicznie, wczoraj miałyśmy okno od 3 do 6.. Zrobiła też wtedy 💩 życia, a o 8 się przesikała i było po spaniu..
Ludzie to dopiero miałaś noc xD.2019🩷
2025🩵






