🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
Jasmin1517 wrote:Czyli mogę liczyć na podobny prezent na naszą 6 rocznice za 3 tygodnie? 🤪 Moja śpi tragicznie, wczoraj miałyśmy okno od 3 do 6.. Zrobiła też wtedy 💩 życia, a o 8 się przesikała i było po spaniu..
Jasmin1517 życzę Ci takiej nocy! Po tej wczorajszej to należy Ci się jak psu buda. Oby nigdy więcej takiej nocy 🤞Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia, 23:44
-
Na razie bez większej poprawy, ale te kilkanaście dni mogę poczekać 🙈_KaFka_ wrote:Jasmin1517 życzę Ci takiej nocy! Po tej wczorajszej to należy Ci się jak psu buda. Oby nigdy więcej takiej nocy 🤞
Ale muszę się pochwalić! Złapałam wreszcie siuchy do badania!!! 😅🤪
_KaFka_, ReginaPhalange, osiecka89 lubią tę wiadomość
-
Jasmin1517 wrote:Na razie bez większej poprawy, ale te kilkanaście dni mogę poczekać 🙈
Ale muszę się pochwalić! Złapałam wreszcie siuchy do badania!!! 😅🤪
Powiedz chociaż, że dziś bez mega kupy i przesikania?🙈
Co kupujecie maluchom na sezon jesień/zima?
Warto kupić kombinezon merino czy już u takich dzieci to sie nie sprawdza? -
Bez 🙈 Chociaż wyprodukowała mi kupę na przewijaku jak czekałam na siuchy i się zastanawiałam czy za złapanie kupy w locie dostane jakieś dodatkowe punkty xD_KaFka_ wrote:Powiedz chociaż, że dziś bez mega kupy i przesikania?🙈
Co kupujecie maluchom na sezon jesień/zima?
Warto kupić kombinezon merino czy już u takich dzieci to sie nie sprawdza?
Ja nie mam pojęcia w czym moje dziewczyny będą chodziły jesienią, manifestuje dużo ciepła i jadę na kolejne wakacje 😅
_KaFka_ lubi tę wiadomość
-
A! Zapomniałam pogratulować refleksu! Oby tym razem było ok 🤣
Łapanie kupy w locie to już wyższy level.
Pamiętam jak po operacji byłam już z małym na oddziale kardiochirurgii. Miałam na sobie nówkę szlafrok i koszulę nocną, a młody podczas przewijania załatwił sie🫣 Nie muszę mówić, że załatwił od razu mój nowy szlafroczek, a był to chłodniejszy tydzień w sierpniu, więc pozostałe nocki latałam w bluzie. Tak mi się teraz przypomniało 😅
Kiedy jedziesz i dokąd?
My też się zbieramy na krótki urlop 🤭 -
Jedziemy na tydzień nad morze. Bobas mi się naprawia na wakacjach, więc trzeba jeszcze raz jechać zresetować do ustawień fabrycznych 🙈 A wy gdzie sie wybieracie?_KaFka_ wrote:A! Zapomniałam pogratulować refleksu! Oby tym razem było ok 🤣
Łapanie kupy w locie to już wyższy level.
Pamiętam jak po operacji byłam już z małym na oddziale kardiochirurgii. Miałam na sobie nówkę szlafrok i koszulę nocną, a młody podczas przewijania załatwił sie🫣 Nie muszę mówić, że załatwił od razu mój nowy szlafroczek, a był to chłodniejszy tydzień w sierpniu, więc pozostałe nocki latałam w bluzie. Tak mi się teraz przypomniało 😅
Kiedy jedziesz i dokąd?
My też się zbieramy na krótki urlop 🤭
Siuchy już ok, więc udało się dzisiaj zaszczepić na mmr 😮💨 Bilans roczniaka też wyszedł ok, maluda ma 77 cm i 9,1 kg 🤭
_KaFka_ lubi tę wiadomość
-
My Zakopane 🫤 ale chętnie pojechałabym nad morze. Mój też jest grzeczniejszy jak gdzieś jesteśmy. My szczepienie i bilans roczniaka mamy 17 września.
To Twoja zaraz mojego z wagą przegoni...
Jak byliśmy w szpitalu to miał 73cn i 9,17 kg🫣
Dziecko mi od 18 marca przytyło niecałe pół kilo.Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 sierpnia, 18:00
-
Ona przez ostatnie 2 miesiące przykoksiła kilogram, gdzie wcześniej przez pół roku też ledwo pół kg 🫣 I nawet nie mogę powiedzieć, że je jakoś spektakularnie, bo obiady w 90% wyrzucam, od biedy zje coś na śniadanie, potem owoca i z pół kolacji 🫣 Najgorzej, że nie zje nic z łyżeczki (więc wszystkie kaszki czy zupy odpadają), łaskawie otworzy paszcze jak jej się daje kawałki do buzi. I najlepiej w locie jak sie bawi czy biega po mieszkaniu 🤪 No i nadrabia cycem w nocy…_KaFka_ wrote:My Zakopane 🫤 ale chętnie pojechałabym nad morze. Mój też jest grzeczniejszy jak gdzieś jesteśmy. My szczepienie i bilans roczniaka mamy 17 września.
To Twoja zaraz mojego z wagą przegoni...
Jak byliśmy w szpitalu to miał 73cn i 9,17 kg🫣
Dziecko mi od 18 marca przytyło niecałe pół kilo.
Ja to bym się do Zakopanego przejechała, ostatni raz byłam w pierwszej ciąży. Chociaż podejrzewam, że z dzieciakami to będzie udręka, starsza przejdzie 50m i już jest zmęczona 🙈 -
Jasmin1517 wrote:Ona przez ostatnie 2 miesiące przykoksiła kilogram, gdzie wcześniej przez pół roku też ledwo pół kg 🫣 I nawet nie mogę powiedzieć, że je jakoś spektakularnie, bo obiady w 90% wyrzucam, od biedy zje coś na śniadanie, potem owoca i z pół kolacji 🫣 Najgorzej, że nie zje nic z łyżeczki (więc wszystkie kaszki czy zupy odpadają), łaskawie otworzy paszcze jak jej się daje kawałki do buzi. I najlepiej w locie jak sie bawi czy biega po mieszkaniu 🤪 No i nadrabia cycem w nocy…
Ja to bym się do Zakopanego przejechała, ostatni raz byłam w pierwszej ciąży. Chociaż podejrzewam, że z dzieciakami to będzie udręka, starsza przejdzie 50m i już jest zmęczona 🙈
To ładnie przybrała. Zazdroszczę. Mój je z łyżeczki jak się go zabawia, a i to czasem nie przynosi efektu. Sam też coś próbuje, ale wiadomo, więcej jest na podłodze.
Dzisiaj u teściów byłam świadkiem, jak mojemu dziecku są puszczane bajki, żeby zjadło 🤯 Gdyby nie wyjazd to pewnie bym zareagowała, ale nie chcę psuć atmosfery. Liczę na to, że przez te kilka dni teściowa zobaczy, jak my karmimy młodego i to więcej się nie powtórzy. Do tej pory wydawało mi się, że nie robią nic, na co z mężem nie pozwalamy... No, ale jak widać. Oko mogę przymknąć, że karmią go wszędzie, gdzie się da, bo jest ciężki do jedzenia, a teściowie swoje lata mają tym bardziej, że i nam sie czasem to zdarza, ale puszczanie bajek to już trochę dla mnie za dużo. Mój cyca w nocy już prawie nie ciągnie, a szkoda bo może to by trochę mu wagę podbiło 😅.
Z dziećmi wyjazdy to ogólnie udręka. Przynajmniej ja tak uważam i za każdym razem sobie powtarzam, że więcej nigdzie nie jedziemy.
Mój młody dzisiaj podróż zniósł tak 8/10. Ostatnia godzina była ciężka, ale jakoś daliśmy radę. Teraz zaczynam bać się powrotu. 😅
My w tym roku jesteśmy już drugi raz xD, a nad morzem byłam ostatnio prawie 10 lat temu, więc może dlatego mnie tam trochę ciągnie.
Myśleliśmy, żeby pojechać w Bieszczady lub do Karpacza, ale tu jest więcej prostych tras i trochę bliżej mamy.
-
Nawet mnie nie strasz z tym karmieniem, bo młoda od października zostaje z teściami.. Niby wiedzą, że nie puszczamy dzieciakom tv, ale kto ich tam wie. Pochowam im wszystkie piloty od tv xD I mam kamerki w każdym pokoju, więc nic się przede mną nie ukryje 😅
Też jedziemy na wakacje z teściami, więc pewnie będę całymi dniami nosić młodą, bo będzie się bała obcych.. 🫣 I również się najbardziej boję podróży, znów mamy 4h w jedną stronę i w standardzie zakładam, że połowę trasy prześpi, a połowę przeryczy 😮💨 -
Ferrytyna 10 (8-182), żelazo 6 (3-23) także szukamy po dnie norm 🫠Milka1991 wrote:A jaki u Was poziom ferrytyny i HB ?
Mój ma dwie drzemki i tak musi na razie zostać. Wstaje ok 7 i nie da rady dociągnąć do południa na jedną drzemkę. Mi te dwie pasują. Rano zazwyczaj pół h a po południu 2h. Chodzi spać po 20
Ja też wolałam 2 drzemki, ale sam się tak przestawił 🤷🏻♀️gdzieś mi mignelo, że 1 drzemka powinna być od 15 miesiąca 😬 nie zagłębialam się w to, żeby nie świrować, że stanie mu się coś złego! -
Regina spanie marzenie ♥️ kafka u nas póki co tylko raz były 2 drzemki, ale wtedy była daleka podróż. Za to ni huhu nie ma stałej pory spania. Czy to na noc, czy na drzemkę, czy pora pobudki 🙃 także zbijam piątkę 🙌🏻 i dziewczyny ja już rezygnuje z walki o łóżeczko. Nie widzę wkładania i wyciągania 12kg klocka. Dlatego chcę iść w niskie łóżko. Prawie już jedno kupiłam, na szczęście rozum w porę wrócił, że jednak na barierki 30cm za wcześnie! Mój plan jest taki, że wyprowadzam się z Piotrkiem do jego pokoju i będę z nim tam spać w tym łóżku, dlatego szukam większego łóżka. Będzie też na dłużej 💪🏻 z czasem mam nadzieję, wrócę do swojej i MĘŻA sypialni. Ciekawe czy za jakiś czas będę się śmiać jak przeczytam jaki miałam plan 😶🌫️🥲
U nas kłopotów z jedzeniem nie ma. Chłop je wszystko. Kasze, warzywa, mięsa, jogurty. Ciężko mi powiedzieć czego nie lubi. Ale nie zawsze chce jeść w krzesłku. I jak zaczyna protestować to go wyciągam, bo ta małpa niestety umie z niego wyjść... 🤡 Także kafka znowu zbijam piątkę, bo i ja nie walczę o dyscyplinę przy jedzeniu. Jedynie jak zaczynają się wygłupy jak plucie jedzeniem i śmiechy z tego to jest stop.
A i też korzystam ze słoiczków jak jest potrzeba. Jedynie nie biorę takich z rybami. Nie wiem czemu, ale jakoś mnie to odrzuca 😅
Jasmin, ale super z tymi wakacjami ♥️ kocham Bałtyk!
My też się wybieramy na urlop we wrześniu. Nie będzie all in. Dość daleko od centrum. Zobaczymy czy to będzie pierwszy i ostatni raz. Btw wiecie, że ja nigdy nie byłam w Zakopanem? 😅😬
Kafka, z mojego doświadczenia warto od razu zareagować i pogadać z teściami o zasadach. Ja milczałam i potem wróciło ze zdwojoną siła. Oczywiście nie musi tak być u ciebie, ale trzymaj rękę na pulsie 💪🏻
Ja swojemu dziecku odbieram tytuł super podróżnika 🫠 teraz jest sprawdzanie mopów na trasie. I te place zabaw tam, nie wiem kto to wymyślił, ale ten człowiek to geniusz ♥️👏🏻
Ufff nadrobiłam i się odniosłam do wszystkiego chyba 🙃 mąż ma dziś wolne. Ja spałam do 9, posprzątałam, teraz oglądam love is blind. Tak można żyć 💪🏻😂
Dysia, Anusla 100lat dla waszych maluchów 🎉♥️🎂
Rzelka jak tam u ciebie? Jak terapia z kaskiem i fizjo?
Ej w ogóle mam super polecajke! Od dziadków na roczek zazyczylam sobie zlew z b.toys. matko nigdy niczym się tak długo nie bawił!!! https://edukatorek.pl/zabawa-w-dom-/25983-zlew-kuchenny-z-dzialajacym-kranem-i-akcesoriami-bx2070z-btoys.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=22353510930&utm_term=&utm_content=&moje-PRODUKTOWA&gad_source=1&gad_campaignid=22359883676&gbraid=0AAAAADmEX2zlKjRHy8UMIEGwfoQmYIQzV&gclid=CjwKCAjw48TUBhBREiwAK0GnQQOxtMf8r7B_9mgrcpp4xzyBTn0LJGcfuSBoTkpwFVH8SuEHBCyn-BoCEaAQAvD_BwE
Rzelka lubi tę wiadomość
-
Ciągle nie mogę przysiąść żeby coś napisać, ale czytam was i jestem chyba w miarę na bieżąco ❤️
Terapia z kaskiem powoli, ale do przodu. Mieliśmy jedną kontrolę i jest ciut lepiej. Tylko ciut, ale było mówione, że na tym etapie, tzn. w tym wieku to będzie powoli szło, no ale idzie. Synek ma taką główkę, że żeby nanieść jej wymiary na siatkę centylową, protetyk musiał dorysować tabelki. 🤭
Fizjo na razie zakończyliśmy. Mamy się zgłosić do kontroli jak będzie wstawał. Sprawnie siada, czworakuje, dajemy mu dwa miesiące na wstawanie z podparciem. Czworakuje naprawdę sprawnie, teraz najlepsza zabawa to zabawa w ganianego. 😂
Poza tym w poniedziałek synek kończy roczek 🥳 w niedzielę robimy w związku z tym małą imprezkę.
Powrót do pracy przesuwam na październik, musimy dać sobie czas na przejście adaptacji w żłobku... Może jak się jednak uda go zostawiać na jakieś kilka godzin, to przy okazji przez wrzesień udałoby mi się trochę pouczyć, żeby wrócić do pracy z aktualniejszą wiedzą, no i jakieś porządne zakupy, żeby wyglądać jak człowiek...
Problemów z jedzeniem raczej nie mamy. Czasami coś mu nie smakuje, coś smakuje bardziej, a czasami przed właściwym posiłkiem zobaczy owoce albo pomidorki i jest pozamiatane... Wczoraj rano smażyłam naleśniki i mały już z siebie wychodził, no to postawiłam krzesełko obok siebie w kuchni, żeby wiedział co robię i dawałam mu te naleśniki na bieżąco. Wcinał je z brzoskwinią i jabłkiem aż mu się kiedy trzęsły, ale w końcu dojrzał salaterkę z pomidorami i nie było zmiłuj - zagryzł słodkie naleśniki pomidorami. 😄
Spanie to ciągle niekończąca się historia. Już odpuściłam, bo to pilnowanie ile spał, czy się wyspał itp. jeszcze bardziej mnie męczy niż noc z milionem pobudek. Śpi kiedy chce ile chce i trudno. Dzisiaj spał tylko raz o 11 jakieś 50 minut, potem nie zasnął mi na spacerze, trudno. Kilka dni temu wstał przed 6 i padł na drzemkę 9:30, druga była na spacerze i niby fajnie, ale i tak noc była kiepska. Teraz chyba ma taki czas z tym czworakowaniem, może zęby ruszyły, nie wiem, ale po prostu idę za nim - chce spać, to śpi, nie chce to trudno, "nadprogramowo" zaśnie na spacerze - żaden problem. Nie chce mi się z tym już walczyć. Tyle się starałam o regularne, powtarzalne dni i nic. Może teraz taki czas, że i tak to nie wyjdzie, a może to musi samo przyjść?
Poza tym trochę smuci mnie zbliżający się koniec lata. Jeszcze lato, jeszcze chodzimy na długie spacery, ale już trochę czuć te chłodne, lepkie, wilgotne macki jesieni...
osiecka89 lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
osiecka89 wrote:Ferrytyna 10 (8-182), żelazo 6 (3-23) także szukamy po dnie norm 🫠
Ja też wolałam 2 drzemki, ale sam się tak przestawił 🤷🏻♀️gdzieś mi mignelo, że 1 drzemka powinna być od 15 miesiąca 😬 nie zagłębialam się w to, żeby nie świrować, że stanie mu się coś złego!
No niziutko. A jaką ma przy tym hemoglobinę? Bo to w sumie najważniejsze -
Milka1991 wrote:No niziutko. A jaką ma przy tym hemoglobinę? Bo to w sumie najważniejsze
Sorry, pytałaś wcześniej i pominęłam! Hemoglobina 11.4 (10.5-14) czyli w normie, ale już mcv 66 a norma zaczyna się od 74. To mcv wg chatagpt juz może wskazywać na początek anemii.
Czym wy się suplemtujecie? -
Rzelka wrote:Ciągle nie mogę przysiąść żeby coś napisać, ale czytam was i jestem chyba w miarę na bieżąco ❤️
Terapia z kaskiem powoli, ale do przodu. Mieliśmy jedną kontrolę i jest ciut lepiej. Tylko ciut, ale było mówione, że na tym etapie, tzn. w tym wieku to będzie powoli szło, no ale idzie. Synek ma taką główkę, że żeby nanieść jej wymiary na siatkę centylową, protetyk musiał dorysować tabelki. 🤭
Fizjo na razie zakończyliśmy. Mamy się zgłosić do kontroli jak będzie wstawał. Sprawnie siada, czworakuje, dajemy mu dwa miesiące na wstawanie z podparciem. Czworakuje naprawdę sprawnie, teraz najlepsza zabawa to zabawa w ganianego. 😂
Poza tym w poniedziałek synek kończy roczek 🥳 w niedzielę robimy w związku z tym małą imprezkę.
Powrót do pracy przesuwam na październik, musimy dać sobie czas na przejście adaptacji w żłobku... Może jak się jednak uda go zostawiać na jakieś kilka godzin, to przy okazji przez wrzesień udałoby mi się trochę pouczyć, żeby wrócić do pracy z aktualniejszą wiedzą, no i jakieś porządne zakupy, żeby wyglądać jak człowiek...
Problemów z jedzeniem raczej nie mamy. Czasami coś mu nie smakuje, coś smakuje bardziej, a czasami przed właściwym posiłkiem zobaczy owoce albo pomidorki i jest pozamiatane... Wczoraj rano smażyłam naleśniki i mały już z siebie wychodził, no to postawiłam krzesełko obok siebie w kuchni, żeby wiedział co robię i dawałam mu te naleśniki na bieżąco. Wcinał je z brzoskwinią i jabłkiem aż mu się kiedy trzęsły, ale w końcu dojrzał salaterkę z pomidorami i nie było zmiłuj - zagryzł słodkie naleśniki pomidorami. 😄
Spanie to ciągle niekończąca się historia. Już odpuściłam, bo to pilnowanie ile spał, czy się wyspał itp. jeszcze bardziej mnie męczy niż noc z milionem pobudek. Śpi kiedy chce ile chce i trudno. Dzisiaj spał tylko raz o 11 jakieś 50 minut, potem nie zasnął mi na spacerze, trudno. Kilka dni temu wstał przed 6 i padł na drzemkę 9:30, druga była na spacerze i niby fajnie, ale i tak noc była kiepska. Teraz chyba ma taki czas z tym czworakowaniem, może zęby ruszyły, nie wiem, ale po prostu idę za nim - chce spać, to śpi, nie chce to trudno, "nadprogramowo" zaśnie na spacerze - żaden problem. Nie chce mi się z tym już walczyć. Tyle się starałam o regularne, powtarzalne dni i nic. Może teraz taki czas, że i tak to nie wyjdzie, a może to musi samo przyjść?
Poza tym trochę smuci mnie zbliżający się koniec lata. Jeszcze lato, jeszcze chodzimy na długie spacery, ale już trochę czuć te chłodne, lepkie, wilgotne macki jesieni...
Rzelka mój też uwielbia pomidorki. I w zasadzie co nie poleje passata pomidorowa, to mam gwarancje, że zje 😏
A jak mały znosi noszenie kasku? Super, że idzie zgodnie z planem 💪🏻i kiedy dokładnie startujecie ze żłobkiem? Masz już wyprawkę i jakieś zalecenia ze żłobka? Ja w tym tygodniu nadchodzącym idę się dowiedzieć i dopytać o szczegóły.
Ja skaczę z radości na jesień nadchodzącą, a w sumie obecna 😅
Jakie przyjęcie planujecie? Ja chciałam grilla, ale mąż namówił mnie, żeby iść do knajpy. I idziemy w to. Zaprosiliśmy dziadkow i przyjaciol. Będzie tort, balony i tyle w sumie. Szukam teraz "kreacji" dla siebie i małego. -
osiecka89 wrote:Sorry, pytałaś wcześniej i pominęłam! Hemoglobina 11.4 (10.5-14) czyli w normie, ale już mcv 66 a norma zaczyna się od 74. To mcv wg chatagpt juz może wskazywać na początek anemii.
Czym wy się suplemtujecie?
Oki czaje. U Wojtasa ferrytyna wynosiła 6,8 a HB 9,6. Więc u nas niedobór żelaza już mocno wpłynął na hemoglobinę. U Was pewnie za chwilę też by zaczęła lecieć. Dostaje codziennie fiolkę feroplex. Po trzech tygodniach suplementacji HB wzrosła do 10,1. Bez szału ale ważne że do góry. Teraz mam wizytę u hematologa 14.09 i będziemy sprawdzać jak dalej te wynikiWiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia, 11:16
osiecka89 lubi tę wiadomość
-
Milka1991 wrote:Oki czaje. U Wojtasa ferrytyna wynosiła 6,8 a HB 9,6. Więc u nas niedobór żelaza już mocno wpłynął na hemoglobinę. U Was pewnie za chwilę też by zaczęła lecieć. Dostaje codziennie fiolkę feroplex
O! Ja też miałam feroplex! Całkiem smaczne to jest 😉Umowię się z nim do lekarza i zobaczymy co powie. W ogóle czas na bilans roczniaka i szczepienie.
Milka jak u was koniec wakacji? Ferajna czeka na szkołę? Już po zakupach szkolnych jesteście? -
osiecka89 wrote:O! Ja też miałam feroplex! Całkiem smaczne to jest 😉Umowię się z nim do lekarza i zobaczymy co powie. W ogóle czas na bilans roczniaka i szczepienie.
Milka jak u was koniec wakacji? Ferajna czeka na szkołę? Już po zakupach szkolnych jesteście?
A daj spokój...koniec wakacji to była wycieczka do CZD w Wawie do neurologa 😅 my z Wojtusiem do lekarza a starszaki do fabryki czekolady Wedla ze szwagierką. Wojtuś rozwija się prawidłowo, ma jeszcze trochę napięć ale to ćwiczymy cały czas z fizjo. W listopadzie będziemy mu robić EEG w Wawie bo od jakiegoś czasu ma takie hmm zrywy, chwilowe wzdrygniecia. Z jego choroba istnieje wysokie ryzyko padaczki więc trzeba to skontrolować. Ale wydaje nam się że to fizjologiczne i bardzo się tym nie martwimy...ferajna raczej nie cieszy się na szkołę, wolą w domku siedzieć z mamą 😆 wszystko już kupione, jesteśmy przygotowani na rozpoczęcie 😅
osiecka89 lubi tę wiadomość
-
Oho, to chyba twoje "wakacje" zaczną się razem z wrześniem i szkołą 😏
Bardzo dobrze, że się nie martwisz na zapas. Badanie będzie tylko formalnością 💪🏻








