🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
Jasmin1517 wrote:A my o 3 wylądowaliśmy na SORze… Mała obudziła się o 1 i strasznie charczała, przy płaczu było jeszcze gorzej. Chwilę zdrzemnęła się na mnie, ale oddech jej się nie poprawiał
Na sorze na szczęście pustki, ale nic konkretnego się nie dowiedzieliśmy - osłuchowo na razie czysto, test na wirusy ujemny, być może rozwija się zapalenie oskrzelików.. Mamy skierowanie na szpital jeśli się nie poprawi 😮💨
O nie Jaśmin Ty to dopiero miałaś noc! 🤯 Kurde ale co dalej charczy ? Ma katar ? Trzymam kciuki, że przejdzie.🤞2019🩷
2025🩵 -
To u mnie ostatnio taka norma, że kładę dziecko spać o 21, a on uznaje to za drzemkę i po niej ma dwugodzinne czuwanie. W rezultacie jak uda się go położyć chwilę przed północą to jest naprawdę dobrze.Dysia08 wrote:A może u Was jest już ten skok na 18-20 tydzień ? I będzie wtedy taki drażliwy .
U nas też ostatnio się rozwalił system. Mały po kąpieli robi drzemkę od 20 do 21 . A później siedzi do północy 😰 plus jest taki,że jak zaśnie o północy to wstaje około 6.
Co to znaczy, że wstaje o 6? Że na jedzenie czy że już potem nie śpi? 😐
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Jasmin współczuję, jak się teraz mała ma?
Ewa, dziewczyny mają racje. Muszą być większe i mniejsze kluski wśród bobasów😉 Wierz mi, że moje plecy zazdroszczą twoim plecom 😅
Regina, Dysia myślicie, że to regres snu 4 miesiąca czy jeszcze jakiś inny skok?
Rzelka jak u was samopoczucie?
Ja mam "żałobę" po nianiach 😅 serio człowiek chyba sobie nie zdawał sprawy ile to trudu kosztuje opieka nad takim maluchem. Nawet jeśli nie jest jakiś najbardziej wymagający. Fajny to był czas! Święta spędzamy u teściów i liczę na powtórkę. Mam tylko refleksję, że bardzo dobrze, że od początku byliśmy zdani tylko na siebie z mężem, bo gdybym miała pomoc, a potem zostałabym sama to uuuuu. Bardzo bym się zdziwiła i dopiero by był skok na głęboką wodę. -
U nas wszystko ok. Na szczęście to była jakaś lekka infekcja i u mnie, i u małego i już raczej nie będzie kontynuacji. 😉osiecka89 wrote:Jasmin współczuję, jak się teraz mała ma?
Ewa, dziewczyny mają racje. Muszą być większe i mniejsze kluski wśród bobasów😉 Wierz mi, że moje plecy zazdroszczą twoim plecom 😅
Regina, Dysia myślicie, że to regres snu 4 miesiąca czy jeszcze jakiś inny skok?
Rzelka jak u was samopoczucie?
Ja mam "żałobę" po nianiach 😅 serio człowiek chyba sobie nie zdawał sprawy ile to trudu kosztuje opieka nad takim maluchem. Nawet jeśli nie jest jakiś najbardziej wymagający. Fajny to był czas! Święta spędzamy u teściów i liczę na powtórkę. Mam tylko refleksję, że bardzo dobrze, że od początku byliśmy zdani tylko na siebie z mężem, bo gdybym miała pomoc, a potem zostałabym sama to uuuuu. Bardzo bym się zdziwiła i dopiero by był skok na głęboką wodę.
Ja myślę, że u nas to już jakiś regres snu. Późne zasypianie, pobudki w nocy... No dzisiaj była super noc, bo co prawda poszedł spać 22:40 i przebudził się po 40 minutach, ale jak już udało się go ponownie uśpić i odłożyć przed północą to spotkaliśmy się dopiero o 6:30 na jedzenie 🙃
A powiedzcie, czy wy budzicie swoje szkraby rano? Bo mój zazwyczaj około 6-7 budzi się na jedzenie i w trakcie zasypia i śpi jeszcze, ostatnio coraz dłużej. Wczoraj go już szturchałam o 10:30, dzisiaj o 10. Jeszcze jakiś czas temu o tej godzinie to już była pierwsza drzemka. I nie wiem, czy powinnam go budzić wcześniej? Jak raz spróbowałam to i tak po godzinie już była drzemka, a potem kolejne 4-5 i spanie nocne o północy.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Dzięki dziewczyny. Mała nadal rzęzi jak mały traktor 🫣 Coś tam z nosa odciągnliśmy, pomaga też na chwile nasivin, więc jakiś katar widmo musi mieć.. Tym bardziej zaskok, że te 2 tygodnie temu miała 2 dni gorączki i ze 3 dni lekkiego kataru i potem cisza.. Mąż i starsza już się też bujają od 2 tygodni, ale u nich skończyło się na antybiotyku, a u maludy nie zauważyliśmy, żeby ją jeszcze coś trzymało. Jeśli się nie pogorszy to jutro pediatra i będziemy sprawdzać czy nie schodzi na płuca 😮💨
-
Jasmin - współczuję nocy . Oby tylko udało się bez wizyty w szpitalu .
Rzelka - wstaje o 6 na jedzenie i idzie spać dalej. Jakby wstawał o 6 już całkiem to byłby jakiś horror.
Osiecka - nie wiem . Myślę ,że to nie regres ,ale my nie umiemy wejść jeszcze w schemat dnia . U nas dużo się zmienia z racji tego, że maluszek jest 3 dzieckiem . On musi mi towarzyszyć przy odbieraniu czy odprowadzaniu starszych . Często zasypia w wózku czy aucie . I ten system wejścia w jednakowe drzemki nam nie wychodzi . -
Jasmin1517 wrote:My niestety szpital. Mała przestała jeść i ciagle płacze, bo jest zmęczona i głodna..
O nie !
Daj znać jak mała i ty się czujecie. Pewnie kroplówkę jej dadzą, lepiej się od tego poczuje to i humor wróci. Czekam na wieści i trzymam za was kciuki 🤞❤️❤️
2019🩷
2025🩵 -
O nie... ☹️ Trzymajcie się, trzymam kciuki żeby wszystko było ok.Jasmin1517 wrote:My niestety szpital. Mała przestała jeść i ciagle płacze, bo jest zmęczona i głodna..Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Jasmin1517 wrote:My niestety szpital. Mała przestała jeść i ciagle płacze, bo jest zmęczona i głodna..
O kurcze trzymajcie się tam i niech mała szybko zdrowieje! 💪 -
Ja miałam ostatnio okazję przetestować małego i póki co było ok. Tzn. nie jest turbo ufny, bo potrzebował chwili na odnalezienie się. I ma też swoje limityDysia08 wrote:Jak Wasze dzieci reagują na inne osoby ? U nas zaczęły się płaczki. Obawiam się świąt nawet ,bo mały w gościach robi się niespokojny i płaczliwy . U nas nie ma opcji ,żeby ktoś obcy wziął teraz na ręce . Zaraz jest podkówka i płacz duży .
jak już chciał do mamy to nie było zmiłuj. I jak odwiedzały nas kolejne nowe twarze, to najlepiej było u mamy i taty 
Jestem ciekawa jak to będzie teraz ma wigilię, bo wiadomo maluch zmienny jest 😅 -
Rzelka wrote:U nas wszystko ok. Na szczęście to była jakaś lekka infekcja i u mnie, i u małego i już raczej nie będzie kontynuacji. 😉
Ja myślę, że u nas to już jakiś regres snu. Późne zasypianie, pobudki w nocy... No dzisiaj była super noc, bo co prawda poszedł spać 22:40 i przebudził się po 40 minutach, ale jak już udało się go ponownie uśpić i odłożyć przed północą to spotkaliśmy się dopiero o 6:30 na jedzenie 🙃
A powiedzcie, czy wy budzicie swoje szkraby rano? Bo mój zazwyczaj około 6-7 budzi się na jedzenie i w trakcie zasypia i śpi jeszcze, ostatnio coraz dłużej. Wczoraj go już szturchałam o 10:30, dzisiaj o 10. Jeszcze jakiś czas temu o tej godzinie to już była pierwsza drzemka. I nie wiem, czy powinnam go budzić wcześniej? Jak raz spróbowałam to i tak po godzinie już była drzemka, a potem kolejne 4-5 i spanie nocne o północy.
U nas pobudka między 6 a 7.30 i nawet karmienie nie wydłuży spania. Ostatnio raz spał do 8.30, ale to dzień wcześniej był na dworze po 17 oglądać iluminacje świąteczne i chłop miał do odespania mnóstwo wrażeń 😉 -
U nas już się zaczęło rozpoznawanie nie swoich ludzi. Wcześniej wszyscy byli ok, teraz już jak widzi kogoś nieznajomegob to rozgląda się za mną. Przedwczoraj był u mnie brat cioteczny z dziewczyną, to mały najpierw robił podkówki, a potem położyłam go w leżaczku troszkę dalej od stołu, to siedział cichutko ani pisnął, ledwo się ruszył. Wczoraj przy moich rodzicach trochę lepiej, ale oni są u nas często. Ciekawe jak będzie u teściów, ich jeszcze średnio zna.Dysia08 wrote:Jak Wasze dzieci reagują na inne osoby ? U nas zaczęły się płaczki. Obawiam się świąt nawet ,bo mały w gościach robi się niespokojny i płaczliwy . U nas nie ma opcji ,żeby ktoś obcy wziął teraz na ręce . Zaraz jest podkówka i płacz duży .Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Dysia08 wrote:Jak Wasze dzieci reagują na inne osoby ? U nas zaczęły się płaczki. Obawiam się świąt nawet ,bo mały w gościach robi się niespokojny i płaczliwy . U nas nie ma opcji ,żeby ktoś obcy wziął teraz na ręce . Zaraz jest podkówka i płacz duży .
U nas to samo. Tylko Mama i Tata.2019🩷
2025🩵 -
To ciekawe, jak te dzieci różnie mają. Mój dzisiaj obudził się o 9. Mając na uwadze, że ostatnio były pobudki 10-10:30, to dzisiaj bardzo wcześnie chciał zacząć dzień. 😁 No ale dzisiaj znowu była dobra noc, bo wczoraj karmienie o 22:30, zaraz potem położyłam spać, co prawda obudził się po 40 minutach ale na rękach bardzo szybko zasnął znów i dopiero o 6 wzięłam go do nas do łóżka, bo już musiałam nakarmić.osiecka89 wrote:U nas pobudka między 6 a 7.30 i nawet karmienie nie wydłuży spania. Ostatnio raz spał do 8.30, ale to dzień wcześniej był na dworze po 17 oglądać iluminacje świąteczne i chłop miał do odespania mnóstwo wrażeń 😉
Moje cycki ostatnio szaleją, za to synek ostatnio postanowił rzadziej jeść. Wczoraj między karmieniami musiałam odciągnąć, bo już było pełno, a mały jakoś bez entuzjazmu possał. Dzisiaj też nakarmiłam o 6, potem z wielką radością o 9. Teraz jest 11, mały śpi a ja siedzę i cieknę. 😑 Nie wiem skąd nagle taka produkcja.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Update co u nas:
Wczoraj była masakra, mała od 13 nic nie jadła, pamperka pół dnia jej nie musiałam zmieniać… Tylko płacz, duszenie się, krztuszenie. Absolutnie nie było opcji odłożyć, a jak widziała cycka to krzyk niemiłosierny… W szpitalu ja jeszcze wymęczyli, pobranie krwi, wenflon, rtg płuc.. Przeraziło mnie jak z nosa wyjeli jej zakrwawiony patyczek testowy, a jak krzyczała to na języku pojawiła się krew 😭 Udało się dopiero wieczorem nakarmic jak mocniej zasnęła 😮💨 A spanie tylko na rękach i z 10 razy próbowałam usiąść z nią w fotelu aż się udało. O 23 nawet się udało z nią położyć w łóżku i nawet pospałam z 5h, jak odłożyłam ja obok. Z badań nic nie wyszło, krew i mocz ok, testy na wirusy negatywne, jedynie zmiany na rtg płuc - początek zapalenia płuc. Mamy antybiotyki na 7 dni, milion nebulizacji (kocham ich malutki nebulizator siateczkowy!), kroplówki nawadniające i kropelki do noska. I co najważniejsze, dzisiaj jest o niebo lepiej! Nadal charczy, trochę kaszle, ale osłuchowo ponoć jest nieźle. Nie puszczą nas jeszcze do domu, bo na jutro (3 dzień) obawiają się pogorszenia
No i dzisiaj już uśmiechnięty bobas, nawet się pielęgniarki śmiały, że mama niepotrzebna, bo wgl nie boi się zostać sama z obcymi 🙈
osiecka89, Milka1991 lubią tę wiadomość
-
Jasmin1517 wrote:Update co u nas:
Wczoraj była masakra, mała od 13 nic nie jadła, pamperka pół dnia jej nie musiałam zmieniać… Tylko płacz, duszenie się, krztuszenie. Absolutnie nie było opcji odłożyć, a jak widziała cycka to krzyk niemiłosierny… W szpitalu ja jeszcze wymęczyli, pobranie krwi, wenflon, rtg płuc.. Przeraziło mnie jak z nosa wyjeli jej zakrwawiony patyczek testowy, a jak krzyczała to na języku pojawiła się krew 😭 Udało się dopiero wieczorem nakarmic jak mocniej zasnęła 😮💨 A spanie tylko na rękach i z 10 razy próbowałam usiąść z nią w fotelu aż się udało. O 23 nawet się udało z nią położyć w łóżku i nawet pospałam z 5h, jak odłożyłam ja obok. Z badań nic nie wyszło, krew i mocz ok, testy na wirusy negatywne, jedynie zmiany na rtg płuc - początek zapalenia płuc. Mamy antybiotyki na 7 dni, milion nebulizacji (kocham ich malutki nebulizator siateczkowy!), kroplówki nawadniające i kropelki do noska. I co najważniejsze, dzisiaj jest o niebo lepiej! Nadal charczy, trochę kaszle, ale osłuchowo ponoć jest nieźle. Nie puszczą nas jeszcze do domu, bo na jutro (3 dzień) obawiają się pogorszenia
No i dzisiaj już uśmiechnięty bobas, nawet się pielęgniarki śmiały, że mama niepotrzebna, bo wgl nie boi się zostać sama z obcymi 🙈
Super, że mała przebadana wzdłuż i wszerz. Diagnoza nic fajnego, ale od razu działacie i leczenie wdrożone, więc niech zdrowieje. Obyście wyszły pojutrze 🙏🏻 mimo, że twojej towarzyskiej córce jak widać zmiana otoczenia się podoba 😅Jasmin ty też tam zamknij oko jak tylko możesz!
Jasmin1517 lubi tę wiadomość
-
Rzelka wrote:To ciekawe, jak te dzieci różnie mają. Mój dzisiaj obudził się o 9. Mając na uwadze, że ostatnio były pobudki 10-10:30, to dzisiaj bardzo wcześnie chciał zacząć dzień. 😁 No ale dzisiaj znowu była dobra noc, bo wczoraj karmienie o 22:30, zaraz potem położyłam spać, co prawda obudził się po 40 minutach ale na rękach bardzo szybko zasnął znów i dopiero o 6 wzięłam go do nas do łóżka, bo już musiałam nakarmić.
Moje cycki ostatnio szaleją, za to synek ostatnio postanowił rzadziej jeść. Wczoraj między karmieniami musiałam odciągnąć, bo już było pełno, a mały jakoś bez entuzjazmu possał. Dzisiaj też nakarmiłam o 6, potem z wielką radością o 9. Teraz jest 11, mały śpi a ja siedzę i cieknę. 😑 Nie wiem skąd nagle taka produkcja.
Wiesz co jak był mniejszy i zasypialismy później to było spanie do 9 i 10. Teraz jak mały zasypia między 18.30 a 21 to wcześniej jak 6 i później jak 7.30 nie wstaje. Raz obudził się przed 6 to byłam przerażona, że tak mu zostanie. W ogóle rano to on jest najfajniejszy. Leży sobie, gada, jak zaczyna się nuda to jakaś zabawkę daje. Ale praktycznie te 1.5-2h jesteśmy w sypialni bez jęków i biorę go na ręce na kolejną drzemkę. Aha no i mamy przerywnik jak tata zmienia pieluchę (czasem potrzeba zmiany całego outfitu
)
Jestem debilem. Ubzduralam sobie, że jutro Wigilia i dziś ciagalam syna po galeriach na ostatnie zakupy 🫠 dopiero po powrocie dotarlo do mnie, że jutro 23. Nie wiem co mi się stało, bo wczoraj jeszcze znałam kalendarz 😅






