🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
Eh, niestety, dzisiaj młodsza obudziła się z gilem i kaszlem.. W piątek skończyła antybiotyk, wczoraj skończyła inhalacje, dzisiaj liczyłam na pierwszy od dawna spacer.. A będzie za to wizyta u lekarza. To tego ma strasznie suchą i czerwoną skórę na buzi, dodatkowo suche łokcie i kolana.. Jak byłyśmy w szpitalu to skóra wyglądała o niebo lepiej 😮💨ReginaPhalange wrote:Wow Jasmin trafiło wam się nieźle kombo, coś czego ja się właśnie obawiam. My mieliśmy taką akcję w listopadzie rok temu, a co dopiero jeszcze by było z małym chorym 🤯. Dzisiaj niedziela, liczę że do Sylwestra już się rozejdzie po kościach i będziecie mieć chociaż spokojny nowy rok. 💪💪🤔❤️
-
U mnie za to wyjątkowo nie mam co się czepiać teściowej (no, może oprócz faktu, że pomimo kategorycznego zakazu kupowania nam pluszaków, przytachała tu jakiegoś miśka z lumpa i to perfidnie wypsikanego męskim perfumem 🤮), za to moja matka zawodzi po całej linii.. Jako jedyna nie pofatygowała się do nas w odwiedziny, ba, nawet nie przekazała żadnych życzeń czy prezentów przez tatę i siostrę, którzy wczoraj u nad byli cały dzień.. Tata tylko nam przekazał, że wybiera się do nas w przyszłą niedzielę. Żeby nie było - cały ten tydzień ma wolny. Już się poświęcę i się wybiorę w takim razie wtedy do teściówDysia08 wrote:U nas też w święta akcja z teściową 😆 to chyba jakaś tradycja w każdym domu jak widać 🤣 u nas atmosfera zawsze była taka z dużym dystansem do mnie . Teraz teściowa się obraziła ,bo przyjechaliśmy na wigilię i akurat mały spał . Postanowiliśmy nie przerywać mu drzemki tym bardziej ,że często jak tam przyjeżdżamy to mały bardzo płacze . Nie mam pojęcia czemu . Nie płacze u moich rodziców w ogóle . U przyjaciółki mojej też . U lekarza nawet . A jak jedziemy do teściowej to jest istny krzyk zaraz. On wyje dosłownie . Myślałam ,że to kwestia dystansu do obcych i nowego miejsca. Ale nie - skoro chodzi ze mną wszędzie i tego nie ma . No więc podczas kolacji mały spał ,a jak się obudził to po 5 minutach zaczęło się już robić średnio . Marudził ,był czerwony , nerwowy. Nie działał ani cycek ,ani smoczek. Postanowiliśmy się zbierać do domu . Wszyscy na nas naskoczyli,że my się pieścimy z małym za bardzo i że to pewnie, wszystko dlatego,że jest głodny /niedospal/ ma mokro w pieluszce . Wiecie ,każdy dosłownie miał inne spostrzeżenie i mnie próbował przekonać ,że wie lepiej.
Powiedziałam więc na głos ,że to może dlatego też,że tam poprostu w domu czuć fajami ,bo teściowa niby w łazience przy oknie pali ,ale to są papierosy i to poprostu czuć w całej chacie i może dziecko czuje ta intensywną woń. O Jezus Maria . Żebyście widziały te spojrzenia , ten chłód, ta pogardę dla mnie i mojego zdania .
Przyznam szczerze ,że nie lubię zabierać tam dzieci i zawsze jadą tam w ostateczności ,bo mój starszy syn też zawsze mówi ,że tam śmierdzi . Nikt mi nie powie,ale jak się pali w mieszkaniu to choćby okno było nie wiem ile otwarte to ten dym leci na inne pokoje i zostaje na firankach,kanapach etc.
No,ale wyszło na to,że się nie znam widocznie na dzieciach i się wywyższam jak zwykle ,bo śmiałam powiedzieć swoje zdanie .
Reszta świąt była super i nie było problemu,choć mój tato niestety z roku na rok widzę jak się zmienia i że zaczyna się już taka prawdziwa starość poprostu. Ciężko mi na to patrzeć czasem . Dopiero co czytal mi książki na dobranoc , uczył mnie jeździć na rowerze, budował że mną z klocków coś ,a teraz trzeba go rejestrować do lekarza , pójść z nim do Orange ,bo on nie rozumie co do niego napisali ... Smutne to . Czas leci i nie wiadomo kiedy tak się dzieje,że nam coś jednak ucieka .
-
U mnie też żona kuzyna chciala pocałować małego w rękę ale nie zdążyła bo powiedziałam, że nie całujemy dziecka a szczególnie po rękach bo wszystko do buzi bierze... wyszli po 30 minutach 🤭
Za to moja mama , siostra i siostrzenice cal czas mówią że mój syn jest dziwny, bo taki wrażliwy, bo dużo płacze.. a ja tylko chodzę i mówię że takie dzieci wyrastają na empatycznych ludzi i że wszystko z nim jest ok. Boże....w przyszłym roku wyjeżdżam w tropikiOna 44 On 34 + 12 lenia suczka 🐕
IVF 09.2023 nieudane 😔
IVF 08.2024 nieudane 😔
IVF 10.2024 start procedury z KD Bocian Poznań
IVF 23.11.2024 transfer świeży 5.1.1
4.1.1 i 3.1.1 na zimowisku ❄❄
9dpt - 288
11dpt - 584, progesteron 26
25dpt mamy ❤ 6mm
9w5d CRL 3,12 cm
13w3d CRL 7cm I prenatalne
19w4d 315g
20w5d II prenatalne 407g 💙
21w4d Echo serca wszystko ok
24w4d 794g chłopaka 💙
28w4d 1470g 💙
30w5d III prenatalne 1688g 💙
33w4d 2259g 💙
37w4d 3299g 💙
37w6d 3280g 💙 urodził się A przez cc na cito. Stan przedrzucawkowy. -
Ewa, cisną mi się na usta brzydkie słowa. Jak kilkumiesięcznego bobasa można nazwać dziwnym? Dziwne to jest mówienie o dzieciach, że są dziwne. Super, że bronisz synka i nie daj sobie wcisnąć, że coś jest nie tak. I te super spokojne i te rozwrzeszczane, wszystkie niemowlaki są ok
jak u was w ogóle z tym spaniem? Coś się poprawiło?
Jasmin no nie oszczędza was ten koniec roku 😐 mam nadzieję, że uważa już lepiej i w nowy roku wejdziecie w spokoju i zdrowiu! Zachowanie mamy jest po prostu przykre. Dobrze, że twój tata i siostra zaangażowani 💪
Dysia brawa za twoją postawę. Ja nie wiem czemu ludzie myślą, że rodzic oczekuje rad i trzeba ich koniecznie udzielić 😅 co do palenia, to sama kiedyś paliłam i to niestety mój ukochany były nałóg, ale no nie są się ukryć, że śmierdzi. I faktycznie to jest dobry trop, że małego ten zapach drażni i się źle czuje.
Rzelka, widzę że twoja teściowa też uznała, że do dziecka nie może mówić normalnie!
nie no ja szał jeszcze teraz dostaje jak sobie przypominam to "cio". Bleee .
Regina, tak dla teściów to pierwszy wnuk ( i być może ostatni jeśli się nie zdecydujemy na więcej). I zupełnie im odwaliło. Jak odwiedzali nas na kilka godzin było znośnie. No ale przez parę dni to już zupełnie nie do wytrzymania. Jak sobie pomyślę, że teściowa wciąż liczy, że z nimi zamieszkamy to mi słabo 😅
Mi już poświąteczne emocje opadły, mąż ma urlop, więc siedzi z małym sporo. Ja zaliczyłam kino, muzeum, samotne spacery i cieszę się tym czasem ile wlezie, bo zaraz wraca stare. Mały w dobrym humorze. W nocy mamy pobudki koło 23,1,3 i 5-6, więc szału nie ma. W dzień oa między 1.5h a 2h i spanie 20-30 minut. Dziś nawet trafiła się godzinna drzemka.
Piotruś niedawno odkrył, że ma stopy, więc jest nowa zabawka, a nawet zabawki
i coraz większy luz w barkach mamy💪 próby obrotów są przekomicznie. Bo daje rade położyć się na boku, ale dalej nie hu hu. Za to jego wyraz twarzy przy wysiłku jest bombowy 🤣
Jak u was plany na sylwestra? My siedzimy sami na chacie, jakieś żarcie sobie robimy i włączymy jakiś film. 1 stycznia chcemy jakiś fajny spacer zrobić.
-
Aż mi się przypomniało, jak moja babcia na początku mnie strofowała, że za dużo noszę małego, ale jak posiedziała z nami i posłuchała i napatrzyła jak mały płacze, to jak moja mama powiedziała, żebym go położyła to już wtedy babcia uciszała mamę, że dobrze dobrze, jak płacze to trzeba nosić. 😄 No i babcia nie mogła przeżyć, że nie mamy dla małego czapki do chodzenia po domu. Podobno już udziergała.
Nie wiem jak można komuś powiedzieć, że ma dziwne dziecko. Jeśli mają jakieś kompetencje do oceny rozwoju niemowlęcia i widzą jakieś nieprawidłowości, to oczywiście, niech zwrócą uwagę, ale zdecydowanie w inny sposób. Jednak przypuszczam, że jak 99% udzielających "złotych rad" młodym rodzicom, żadnych kompetencji pedagogicznych/psychologicznych/medycznych/terapeutycznych itp. nie mają, więc ich uwagi można w 🍑 wsadzić.
Mój się jakoś tak dziwnie wykręca żeby się położyć na boku, ale mam wątpliwości, czy to prawidłowy wzorzec... W każdym razie perspektyw na obroty jeszcze nie widzę, przypuszczam, że może za jakieś dwa tygodnie będzie coś bardziej widać w tym kierunku.
Chyba mamy jakieś skok teraz, bo spanie się zupełnie rozjechało, dzisiaj miał np. jedno okno aktywności tylko godzinne, a ostatnio były już regularnie dwugodzinne, ostatnie czasami ciut dłuższe, drzemki zawsze trwały 35-40 minut, a dziś i wczoraj ostatnia tylko 20 😑. Pobudki w nocy na nie wiadomo co, bo ani jeść, ani aktywność, ani spać dalej, tylko jakieś biadolenie. Okropna z niego maruda wczoraj i dziś, a co najgorsze, to od kilku dni coraz więcej je i dzisiaj było już 11 karmień 😭
Jutrzejszy wieczór spędzamy z bratem męża i jego żoną. Fajnie, że udało się umówić, bo mi zawsze fajnie się spędza z nimi czas, a mały na świętach też ich polubił, więc będzie fajnie. O ile młody nie będzie cały wieczór wisiał na cycu...Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Mój maluch to już doszło do tego, że jak w dzień nie da już się położyć na drzemkę po 16:30 to idzie spać o 18. I o dziwo budzi się już tylko na karmienia 23,4 i wstaje już o 6-6:30. Po czym drzemkę ma już o 8. Rano jest tak fajny, że przez pół godziny leży między mną a mężem i gada do siebie, a my “śpimy”. Jak się zaczyna denerwować to dajemy mu baby gym i sobie chłopak ćwiczy ręce. Później biorę na drzemkę i w sumie to śpimy do 9:30 wszyscy ❤️.
Co do rad to ogólnie zauważyłam, że my ludzie coś w sobie takiego mamy, że zamiast wysłuchać jak ktoś ma problem to odrazu chcemy szukać rozwiązań, dawać rady. Zamiast wysłuchać i tyle, niekoniecznie ktoś potrzebuje pomocy, jedynie chce być wysłuchanym.
Stare pokolenie ma to do siebie, że dużo krytykuje. Dlaczego nikt nie powie dobrego słowa ? Jak dobrze sobie radzicie z dwójką dzieci, super się zorganizowaliście itp., zamiast pretensji, że przyjechaliśmy na za krótko, a dziecko płacze to już z nim coś nie tak jest, albo z naszym wychowaniem, albo moja teściowa, jak dokarmialiśmy MM to, że na pewno coś z moim mlekiem jest nie tak i mu nie smakuje 🙄. My sami jako rodzice się w głowie martwimy czy robimy dobrze. Czy z zewnątrz też ktoś wiecznie musi podjudzać te myśli ? Zamiast uspokoić ? Że nieważne jak i tak sobie poradzimy, a z dzieckiem będzie ok? Brakuje mi takich słów.
Dziewczyny życzę wam, waszym pociechom i rodzinie Szczęśliwego Nowego Roku i na nadchodzący nowy rok życzę wam dużo zdrowia bo jak zdrowie jest to wszystko się ułoży. ❤️
Rzelka, osiecka89, _KaFka_ lubią tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
Rzelka wrote:Aż mi się przypomniało, jak moja babcia na początku mnie strofowała, że za dużo noszę małego, ale jak posiedziała z nami i posłuchała i napatrzyła jak mały płacze, to jak moja mama powiedziała, żebym go położyła to już wtedy babcia uciszała mamę, że dobrze dobrze, jak płacze to trzeba nosić. 😄 No i babcia nie mogła przeżyć, że nie mamy dla małego czapki do chodzenia po domu. Podobno już udziergała.
Nie wiem jak można komuś powiedzieć, że ma dziwne dziecko. Jeśli mają jakieś kompetencje do oceny rozwoju niemowlęcia i widzą jakieś nieprawidłowości, to oczywiście, niech zwrócą uwagę, ale zdecydowanie w inny sposób. Jednak przypuszczam, że jak 99% udzielających "złotych rad" młodym rodzicom, żadnych kompetencji pedagogicznych/psychologicznych/medycznych/terapeutycznych itp. nie mają, więc ich uwagi można w 🍑 wsadzić.
Mój się jakoś tak dziwnie wykręca żeby się położyć na boku, ale mam wątpliwości, czy to prawidłowy wzorzec... W każdym razie perspektyw na obroty jeszcze nie widzę, przypuszczam, że może za jakieś dwa tygodnie będzie coś bardziej widać w tym kierunku.
Chyba mamy jakieś skok teraz, bo spanie się zupełnie rozjechało, dzisiaj miał np. jedno okno aktywności tylko godzinne, a ostatnio były już regularnie dwugodzinne, ostatnie czasami ciut dłuższe, drzemki zawsze trwały 35-40 minut, a dziś i wczoraj ostatnia tylko 20 😑. Pobudki w nocy na nie wiadomo co, bo ani jeść, ani aktywność, ani spać dalej, tylko jakieś biadolenie. Okropna z niego maruda wczoraj i dziś, a co najgorsze, to od kilku dni coraz więcej je i dzisiaj było już 11 karmień 😭
Jutrzejszy wieczór spędzamy z bratem męża i jego żoną. Fajnie, że udało się umówić, bo mi zawsze fajnie się spędza z nimi czas, a mały na świętach też ich polubił, więc będzie fajnie. O ile młody nie będzie cały wieczór wisiał na cycu...
Rzelka, "czapka do chodzenia po domu" the best ♥️😅
A czy twój mały jest niespokojny w nocy? Mój strasznie zaczął się wierzgać, rzucać i co gorsza szarpać za pierś 🙄 dość długo muszę tulić i robić ciiii, żeby mały się uspokoił. Mąż już przez to wybył z sypialni. Długo się z nami nie naspał
Regina, perfekcyjnie u was wygląda to spanie. Życzę sobie takich nocek w 2026 💪u nas też na szczęście poranki wspaniałe. I niech tak zostanie 🙏🏻🙏🏻🙏🏻
Ja właśnie kończę karmić małego i zaczynam balangę z mężem. Mam piwo zero (pszeniczne, bo znowu mam mało pokarmu i wjeżdża mm) i wino zero. I będę dziś pić to wszystko i jeść niezdrowe rzeczy!
Najlepszego dla was wszystkich w 2026 🎉🎉🎉
Milka1991, ReginaPhalange, _KaFka_ lubią tę wiadomość
-
Maly poszedł spać o 19:45 właczyłam mu biały szum z yt i spał do 0:25 na półśpiaco dostał butle i zmiana pieluchy. Następnie obudzil się o 4:20 też butla na półspiąco. O 5:50 kupa i pozdrawiam spać po 45 min. Obudził się już o 7. I to była i tak najlepsza noc bo poprzednie 3 to pobudki co 2h.
osiecka89 lubi tę wiadomość
Ona 44 On 34 + 12 lenia suczka 🐕
IVF 09.2023 nieudane 😔
IVF 08.2024 nieudane 😔
IVF 10.2024 start procedury z KD Bocian Poznań
IVF 23.11.2024 transfer świeży 5.1.1
4.1.1 i 3.1.1 na zimowisku ❄❄
9dpt - 288
11dpt - 584, progesteron 26
25dpt mamy ❤ 6mm
9w5d CRL 3,12 cm
13w3d CRL 7cm I prenatalne
19w4d 315g
20w5d II prenatalne 407g 💙
21w4d Echo serca wszystko ok
24w4d 794g chłopaka 💙
28w4d 1470g 💙
30w5d III prenatalne 1688g 💙
33w4d 2259g 💙
37w4d 3299g 💙
37w6d 3280g 💙 urodził się A przez cc na cito. Stan przedrzucawkowy. -
Już jak zaśnie to śpi raczej dobrze, przynajmniej na tyle, żeby nas nie budzić 😅 no ale czasami się zdarza, że nie daje się uspokoić i uśpić na tyle, żeby położyć go do łóżeczka. Wtedy ląduje w naszym łóżku i wtedy już też ładnie śpi.osiecka89 wrote:Rzelka, "czapka do chodzenia po domu" the best ♥️😅
A czy twój mały jest niespokojny w nocy? Mój strasznie zaczął się wierzgać, rzucać i co gorsza szarpać za pierś 🙄 dość długo muszę tulić i robić ciiii, żeby mały się uspokoił. Mąż już przez to wybył z sypialni. Długo się z nami nie naspał
Regina, perfekcyjnie u was wygląda to spanie. Życzę sobie takich nocek w 2026 💪u nas też na szczęście poranki wspaniałe. I niech tak zostanie 🙏🏻🙏🏻🙏🏻
Ja właśnie kończę karmić małego i zaczynam balangę z mężem. Mam piwo zero (pszeniczne, bo znowu mam mało pokarmu i wjeżdża mm) i wino zero. I będę dziś pić to wszystko i jeść niezdrowe rzeczy!
Najlepszego dla was wszystkich w 2026 🎉🎉🎉
Mój się wczoraj załapał na fajerwerki. Jak byli u nas goście i grał telewizor to za nic nie dał się położyć. Przez godzinę chodziłam i się produkowałam wokalnie o dwóch kotkach, ale może z 10 minut pospał i się obudził z przeraźliwym krzykiem. Obejrzał fajerwerki i padł na rękach, potem się obudził na jedzonko i wtedy był już tak zmęczony, że myślałam że nigdy nie zaśnie, a sąsiedzi wezwą policję do maltretowanego dziecka. Ostatecznie udało się, ale spał z nami i wstał standardowo o 9. Na szczęście w dobrym nastroju.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
I ja też życzę wam wszystkiego najlepszego w nowym roku. Przespanych nocy, osiągania kamieni milowych w terminie, łagodnego ząbkowania. No i oczywiście zdrówka jak najwięcej, jak najmniej chorób.
_KaFka_ lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Rzelka wrote:Już jak zaśnie to śpi raczej dobrze, przynajmniej na tyle, żeby nas nie budzić 😅 no ale czasami się zdarza, że nie daje się uspokoić i uśpić na tyle, żeby położyć go do łóżeczka. Wtedy ląduje w naszym łóżku i wtedy już też ładnie śpi.
Mój się wczoraj załapał na fajerwerki. Jak byli u nas goście i grał telewizor to za nic nie dał się położyć. Przez godzinę chodziłam i się produkowałam wokalnie o dwóch kotkach, ale może z 10 minut pospał i się obudził z przeraźliwym krzykiem. Obejrzał fajerwerki i padł na rękach, potem się obudził na jedzonko i wtedy był już tak zmęczony, że myślałam że nigdy nie zaśnie, a sąsiedzi wezwą policję do maltretowanego dziecka. Ostatecznie udało się, ale spał z nami i wstał standardowo o 9. Na szczęście w dobrym nastroju.
U nas mały zasnął o 19.30. Chłopa wykończyły zimne ognie 😏 obudził się o 23 i po karmieniu zasnął. W ogóle nie budziły go żadne fajerwerki, nic a nic. Trochę śmieszne, że potrafi go wybudzić szelest papieru, ale walenie za oknem nie 😅 no i po obiecującym początku nocy o 4.30 było karmienie i już nie zasnął 🙄 na szczęście mąż o 6.30 wziął małego z sypialni i mogłam pospać do 8.30. Obudziłam się jak na wielkim kacu. Niesprawiedliwe!
Dziś Piotrek kończy 4 miesiące ♥️i mam nadzieję, że dzisiejsza noc nie jest zwiastunem regresu czy coś 😅
-
Mojemu chyba bardziej przeszkadzały nasze rozmowy i grające tv, niż wybuchy.
W ogóle to jest jakaś magia, jak tv przyciąga uwagę nawet takiego małego dziecka. Co on tam widzi w tym ekranie, że gotowy kręgosłup złamać wyginając się do ekranu? Układaliśmy go tyłem do tv, osłanialiśmy, no czego myśmy tam nie robili żeby nie oglądał i nic, i tak znajdywał sposób żeby podejrzeć chociaż odrobinkę.
Na szczęście znalazłam w tv funkcję wyłączenia obrazu, to sobie mogę włączyć na YT jakiś podcast albo muzykę, a nie siedzieć tak zupełnie w ciszy.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Rzelka wrote:Mojemu chyba bardziej przeszkadzały nasze rozmowy i grające tv, niż wybuchy.
W ogóle to jest jakaś magia, jak tv przyciąga uwagę nawet takiego małego dziecka. Co on tam widzi w tym ekranie, że gotowy kręgosłup złamać wyginając się do ekranu? Układaliśmy go tyłem do tv, osłanialiśmy, no czego myśmy tam nie robili żeby nie oglądał i nic, i tak znajdywał sposób żeby podejrzeć chociaż odrobinkę.
Na szczęście znalazłam w tv funkcję wyłączenia obrazu, to sobie mogę włączyć na YT jakiś podcast albo muzykę, a nie siedzieć tak zupełnie w ciszy.
Ja się łapie na tym, że mały zagląda mi w telefon. I oczywiście nie chce żeby patrzył w ekran to raz, a dwa nie chce żeby non stop widział matkę z telefonem w ręku. A siedzę bardzo dużo na telefonie niestety 😐 chyba czas na kolejne postanowienie noworoczne 😅 ale z patrzeniem w ekran telefonu robię wyjątek na czas rozmów z dziadkami. Wtedy widzi swoje odbicie.
Dziś mieliśmy powrót do normalności, czyli byłam cały dzień sama z synkiem, tata w pracy. I to był bardzo dobry dzień. Dziś humor dopisywał.
Powiem wam, że ostatnio dużo rozmyślam nad drugim dzieckiem, a wraz z końcem roku to już całkiem mną ten temat zawładnął. Zawsze chciałam mieć jedno, ale ostatnio z mężem dyskutujemy nad ewentualnym powiększeniem rodziny. I sama już nie wiem. Myślę, że sporo tych rozkmin to hormony, a wolałbym taka decyzję podjąć "na trzeźwo"
ma któraś z was jakieś przemyślenia w tym temacie?
-
osiecka89 wrote:Ja się łapie na tym, że mały zagląda mi w telefon. I oczywiście nie chce żeby patrzył w ekran to raz, a dwa nie chce żeby non stop widział matkę z telefonem w ręku. A siedzę bardzo dużo na telefonie niestety 😐 chyba czas na kolejne postanowienie noworoczne 😅 ale z patrzeniem w ekran telefonu robię wyjątek na czas rozmów z dziadkami. Wtedy widzi swoje odbicie.
Dziś mieliśmy powrót do normalności, czyli byłam cały dzień sama z synkiem, tata w pracy. I to był bardzo dobry dzień. Dziś humor dopisywał.
Powiem wam, że ostatnio dużo rozmyślam nad drugim dzieckiem, a wraz z końcem roku to już całkiem mną ten temat zawładnął. Zawsze chciałam mieć jedno, ale ostatnio z mężem dyskutujemy nad ewentualnym powiększeniem rodziny. I sama już nie wiem. Myślę, że sporo tych rozkmin to hormony, a wolałbym taka decyzję podjąć "na trzeźwo"
ma któraś z was jakieś przemyślenia w tym temacie?
Ja wiedziałam po pierwszym że będzie dwójka. I na tym miało stanąć. Ale po 6 latach zatęsknilo mi się za pieluchami i jest tego efekt 🤣 I szczerze mówiąc jakbym była młodsza i miała lepszą ostatnią historię porodową i poporodową to pomyślalabym o 4 🙈 kocham mieć dzieci 😁 ale wkładka już założona, więc decyzja podjęta i na trzecim koniec 🙂
A Ty poczekaj jeszcze trochę. Fajnie że masz takie myśli ale daj sobie trochę czasu. Teraz hormony jeszcze buzują. Odpocznij trochę i daj ciału się zregenerować. My zaczęliśmy się starać o drugie jak pierwsze miało 16msc i to było już ok i do ogarnięcia. Dwa lata różnicy się u nas fajnie sprawdziły 🙂Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 stycznia, 20:43
osiecka89 lubi tę wiadomość
-
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !
Spokoju ,zdrowia i radości z maluszków !
U nas sylwester minął praktycznie niezauważenie 😅
W domu ciągle jest jakaś robota i tak zeszło do 23 ,a później jakąś planszówka, fajerwerki ,piccolo i spać . Małego nie obudziły fajerwerki oczywiście,ale jak mi ostatnio klapek o podłogę uderzył jak się kładłam do łóżka to już wstał 😅
My walczymy z rehabilitacją. Sporo jednak przed nami tej walki . Ernest miał dwukrotną kolizję pępowinową i narobiła nam jednak problemów . Ciężko nam idzie z tymi kamieniami . Nie są o czasie . Wciąż obraca się tylko na jeden bok . Na dodatek jest spięty . Obręcz barkowa też jest spieta i ciężko nam z chwytaniem zabawek . Dziś też byliśmy u neurologopedy na konsultacji ,bo Ernest ma wciąż lekko otwarte usteczka. I też tam jest obniżone napięcie . Generalnie czeka nas sporo pracy.
W tym miesiącu jedziemy do neurologa na kontrolę ,bo stwierdziłam ,że nie będę czekać z tym i wolę żeby ktoś kompleksowo ocenił rozwój .
Ogólnie mam przez to lekki dołek. Boję się chyba poprostu .
Osiecka - ja uważam,że jeśli czujesz że chcesz następne to się nie wahaj . A przede wszystkim nie zwlekaj . Oczywicie nie namawiam do tego ,żebyś już natychmiast zaczęła starania . Ale jeśli będziesz wciąż czuła chęć i gotowość za jakiś czas to myślę ,że warto .
U mnie jest za duża różnica wieku między dziećmi . Z różnych to względów choć bardzo chciałam to każda decyzję o następnym dziecku odkładałam . Zawsze był nie ten czas . Albo to miało być już ostatnie . Choć podświadomie bardzo chciałam mieć więcej ,ale ...może za rok ,może jak mały pójdzie do przedszkola, może jak kupimy nowe auto . Teraz zdecydowałam się jak dostałam kiepskie wyniki cytologii i musiałam robić biopsję 😅 wyniki były dobre ,ale ja się przestraszyłam, że czas zaczyna już decydować za mnie i za chwilę ,nie będę mogła powiedzieć ,że" nie w tym roku" ,bo może za rok nie będę już mogła ?
_KaFka_ lubi tę wiadomość
-
Ja z kolei mam zupełnie przeciwne przemyślenia dotyczące kolejnego dziecka. Zawsze chciałam mieć 2 albo nawet i 3, ale czasami się łapię na tym, że ja już mam dość pieluch, karmienia, usypiania, a przecież jesteśmy jeszcze przed ząbkowaniem, rozszerzaniem diety, nie było jeszcze poważniejszej choroby, mamy dobre nocki itp. Jakby ktoś mi dał 100% gwarancji, że kolejna ciąża będzie tak samo cudowna to w ciąży mogłabym być cały czas i na pewno będziemy się starać o drugie, ale na myśl o kolejnych 8kg do bujania na drzemki mi się słabo robi.
_KaFka_ lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
U mnie co chwilę się zmienia czy chcemy 3 czy nie. Raz tak, a raz nie. Od paru dni na bank nie, bo mały znowu słabo śpi. Walczymy z przebodzcowaniem lub skokiem lub zębami. Kto to wie, płakać mi się chce, bo już były idealne noce a tu nagle karmienia co 2h. Niby śpi od tej 19 do 23, a później już od 1 budzi się co 2 godziny z okrutnym płaczem, a ja już ledwo śpię, czuję się jakby ktoś ze mnie życie wyciągnął. Chciałam już powoli wyciszać laktację a tu się nie da, jak on się tak często budzi tylko cycek go uspokaja🤦🏻. Do tego strasznie, ale to strasznie zaczęły lecieć mi włosy, boję się, że będę łysa. Też tak macie ?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia, 10:28
2019🩷
2025🩵 -
Ja zawsze chciałam dwójkę z różnica 2-3 lata (no gdzieś tam z tyłu głowy chodziła mi trójka). Starsza jednak nas tak przetargała, że przez pierwsze 1,5 roku nie było mowy o kolejnym dziecku.. Gdyby to wyłącznie od męża zależało to byłaby jedynaczką. Teraz mamy miedzy dziewczynami 3 lata różnicy i myślę, że tyle jest ideolo. A że młodsza jest dużo łatwiejsza w obsłudze od starszej, plus jest małym uśmieszkiem, to od razu zaczęło mi się wkręcać, że chce trzecie dziecko 🙈 Mąż nawet nie chce o tym słyszeć, a ja też już doszłam do wniosku, że na naszą dwójkę ciężko mi podzielić wystarczająco uwagę.. 😮💨 Plus brakuje trzeciego dorosłego, jakby kolejne dziecko ciulowo spało, bo teraz każde ma nocny dyżur przy „swoim” 😅 Moja mnie wieczorami nadal nie wypuszcza z łóżka (więc garuje tam od 19 🫣), budzi się co 2h i od wczoraj dołożyła nocne okno aktywności od 3:30 do 5 🫣
-
Tak, mi włosy już wychodzą garściami. Mąż co chwilę mnie pyta, czy jestem pewna, że nie łysieję. Na dodatek już wyraźnie widzę, że te włosy które wyrosły mi od połowy ciąży są znacznie prostsze.ReginaPhalange wrote:U mnie co chwilę się zmienia czy chcemy 3 czy nie. Raz tak, a raz nie. Od paru dni na bank nie, bo mały znowu słabo śpi. Walczymy z przebodzcowaniem lub skokiem lub zębami. Kto to wie, płakać mi się chce, bo już były idealne noce a tu nagle karmienia co 2h. Niby śpi od tej 19 do 23, a później już od 1 budzi się co 2 godziny z okrutnym płaczem, a ja już ledwo śpię, czuję się jakby ktoś ze mnie życie wyciągnął. Chciałam już powoli wyciszać laktację a tu się nie da, jak on się tak często budzi tylko cycek go uspokaja🤦🏻. Do tego strasznie, ale to strasznie zaczęły lecieć mi włosy, boję się, że będę łysa. Też tak macie ?
Spanie u nas też się posypało. Wcześniej spał w łóżeczku te 5-7 godzin, potem dosypialiśmy razem, a teraz jak się położy go o 23 to około 2 już karmienie i już musi zostać z nami i są jeszcze 2 karmienia. Bywa też tak jak wczoraj, że od początku śpi z nami. Boję się z nim spać i jest mi bardzo niewygodnie. Wysypiam się dopiero jak mąż pójdzie do pracy, a to już po 7 godzinie.
Podobno pełnia księżyca tak działa na niemowlaki, że gorzej śpią, może i coś w tym jest, bo ostatnie kilka nocy było ciężkie, a dopiero teraz sprawdziłam, że wczoraj była pełnia.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
My mamy w planach budowę domku za parę lat i tak mi się marzy ostatni osesek już w domu blisko natury, a nie w mieście w mieszkaniu. Z drugiej strony marzy mi się też pojeździć po świecie z tą dwójką zanim dorosną i będą już mieli swoje rodziny. Ciężko dogodzić.
Rzelka ja w głębi liczę na to, że to pełnia tak działa.2019🩷
2025🩵







