🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
Jasmin brawa za obrót! 💪🥳
Regina co do RD to ja mam zanotowany fartuszek z moon bloom i sztućce z pierwszych smaków. To notatki z podczytywania innych wątków.
Dziewczyny u nas 3 dzień z rzędu mały zaczyna harce o 4 nad ranem. Na szczęście dziś udało mi się go wyprzytulac, wyściskać i o 4.30 zasnął bez wstawania. Ale przez dwa wcześniejsze dni musiałam nosić i bujać. Nie wiem czy to przypadek, chwilowa zmiana czy regres snu się zaczyna.
Spacery ostatnio odpuszczone przez smog. Nie powiem nie lubię tego gnicia w domu. W dodatku dziś mąż pracuje i nie posiedzi z małym 🫠nie jest to mój ulubiony weekend 😅
Jasmin1517 lubi tę wiadomość
-
Może to tylko chwilowe, a może już potrzebuje mniej snu i będzie schodził z drzemki w dzień? Może u was spełni się moje marzenie... 🥺osiecka89 wrote:Jasmin brawa za obrót! 💪🥳
Regina co do RD to ja mam zanotowany fartuszek z moon bloom i sztućce z pierwszych smaków. To notatki z podczytywania innych wątków.
Dziewczyny u nas 3 dzień z rzędu mały zaczyna harce o 4 nad ranem. Na szczęście dziś udało mi się go wyprzytulac, wyściskać i o 4.30 zasnął bez wstawania. Ale przez dwa wcześniejsze dni musiałam nosić i bujać. Nie wiem czy to przypadek, chwilowa zmiana czy regres snu się zaczyna.
Spacery ostatnio odpuszczone przez smog. Nie powiem nie lubię tego gnicia w domu. W dodatku dziś mąż pracuje i nie posiedzi z małym 🫠nie jest to mój ulubiony weekend 😅
U nas już ciąg imprez i przyjęć się w końcu kończy. Jedne święta, Sylwester, drugie święta, a jeszcze wczoraj chrzciny małego. Jestem trochę zmęczona, ale i na jakiś pokręcony sposób szczęśliwa. Mały wczoraj znów był niesamowicie dzielny i radosny. W kościele pod koniec zaczął okropnie płakać, bo zgłodniał, ale tak poza tym nie zapłakał ani razu. Nosili go chyba wszyscy po kolei, a on się cieszył. Spał w wózku. No cudo. ❤️
osiecka89, _KaFka_ lubią tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
osiecka89 wrote:Jasmin brawa za obrót! 💪🥳
Regina co do RD to ja mam zanotowany fartuszek z moon bloom i sztućce z pierwszych smaków. To notatki z podczytywania innych wątków.
Dziewczyny u nas 3 dzień z rzędu mały zaczyna harce o 4 nad ranem. Na szczęście dziś udało mi się go wyprzytulac, wyściskać i o 4.30 zasnął bez wstawania. Ale przez dwa wcześniejsze dni musiałam nosić i bujać. Nie wiem czy to przypadek, chwilowa zmiana czy regres snu się zaczyna.
Spacery ostatnio odpuszczone przez smog. Nie powiem nie lubię tego gnicia w domu. W dodatku dziś mąż pracuje i nie posiedzi z małym 🫠nie jest to mój ulubiony weekend 😅
U mnie tak bywa tylko jeśli położę za późno spać plus będzie miał za mało drzemek w ciągu dnia. Wtedy noc to milion pobudek i chociaż jedna taka właśnie odrazu oczy otwarte i zabawa. Jak dopilnuje, że śpi i nie jest przebodzcowany to spi nadal 18:30 do 6:30. Karmienie 23 i 4. W dzień u nas już karmienia co 4godziny.
Mam dylemat bo mały się obraca i zaczynam mieć strach z gondolą. Sprawdzałam jak w spacerówce i w sumie o wiele większa i fajna na leżąco, nawet lekko podniesiona dalej leży fajnie. Pasy takie ciasne, na bank nie jest aż tak wygodnie dla malucha co jeszcze się swobodnie nie porusza. No, ale nie wiem w gondoli tak fajnie się śpi i ciepło, ale z oka go już w niej nie mogę spuścić
.
2019🩷
2025🩵 -
Ogólnie to jak go przeniosę do spacerówki to już on taki duży mi się wydaje i płakać mi się chce, mój dzidziuś już taki duży 😭. My z mężem mieliśmy zakończyć temat dzieci, ale on jest tak słodki, że chyba się jeszcze zdecydujemy 🤦.
Ogólnie to fotelik samochodowy ten wpinany do wózka nam się zepsuł, pasów się nie da zaciągnąć. I kupiliśmy nowy taki co już jest od 3 miesięcy do 20kg z bazą obrotową i jest super. Ta baza to złoto obracasz, wkładasz wpinasz, obracasz i jedziesz. Szkoda trochę bo jak zaśnie to nie ma jak wyjąć i nie obudzić, ale mój ma jakiś radar i jak tylko wjeżdżamy do garażu to oczy szeroko otwarte 🤣.2019🩷
2025🩵 -
❤️🥰ReginaPhalange wrote:Ogólnie to jak go przeniosę do spacerówki to już on taki duży mi się wydaje i płakać mi się chce, mój dzidziuś już taki duży 😭. My z mężem mieliśmy zakończyć temat dzieci, ale on jest tak słodki, że chyba się jeszcze zdecydujemy 🤦.
Ogólnie to fotelik samochodowy ten wpinany do wózka nam się zepsuł, pasów się nie da zaciągnąć. I kupiliśmy nowy taki co już jest od 3 miesięcy do 20kg z bazą obrotową i jest super. Ta baza to złoto obracasz, wkładasz wpinasz, obracasz i jedziesz. Szkoda trochę bo jak zaśnie to nie ma jak wyjąć i nie obudzić, ale mój ma jakiś radar i jak tylko wjeżdżamy do garażu to oczy szeroko otwarte 🤣.
Ten fotelik to już ten następny, tzn. nie taka noworodkowa łupina/nosidełko?
My też niedługo będziemy musieli kupić nowy fotelik. Ten co teraz używamy dostaliśmy od znajomych, którzy niedługo znów go będą potrzebować i do końca marca już chcemy im go oddać. Zresztą mam wrażenie, że małemu jest w nim bardzo niewygodnie. Wasze maluchy też takie ściśnięte w tych nosidełkach? Ja mojego mogę włożyć ubranego w cienkie body i spodenki, otulacz też cieniutki letni, najwyżej na wierzch gruby koc i czapka, ale przy obecnej pogodzie to i tak wydaje mi się bardzo mało.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Rzelka wrote:❤️🥰
Ten fotelik to już ten następny, tzn. nie taka noworodkowa łupina/nosidełko?
My też niedługo będziemy musieli kupić nowy fotelik. Ten co teraz używamy dostaliśmy od znajomych, którzy niedługo znów go będą potrzebować i do końca marca już chcemy im go oddać. Zresztą mam wrażenie, że małemu jest w nim bardzo niewygodnie. Wasze maluchy też takie ściśnięte w tych nosidełkach? Ja mojego mogę włożyć ubranego w cienkie body i spodenki, otulacz też cieniutki letni, najwyżej na wierzch gruby koc i czapka, ale przy obecnej pogodzie to i tak wydaje mi się bardzo mało.
Tak ten następny Britax Dualfix. No mój w łupinie też w kombinezonie już by się raczej nie zmieścił.
2019🩷
2025🩵 -
Rzelka super, że będziesz mieć takie wspomnienia z uroczystości chrzcin małego!♥️
I nie, nie będzie redukcji drzemki w dzień. Ja jestem na etapie redukcji choć jednej drzemki kontaktowej na rzecz spania nie na mnie 😅 i dziś siadło💪uspilam go przy piersi i elegancko pospał 35 minut w naszym łóżku. Planuje raz dziennie tak go usypiać i do niego dołączyć. Dziś oka nie mogłam zamknac z tych emocji i strachu czy się nie obudzi 😄ale jakby plan siadł to bajka. Jedno spanie w wózku, jedno w łóżku i dwa na mnie. Na chwilę obecną to mnie urządza.
Regina właśnie za bardzo nic się w jego życiu nie zmieniło prócz braku spacerów. Ale czy to by aż tak na jego sen zadziałało? No przestał się wybudzać na szczęście o tej 4, ale zrobił się bardzo niespokojny w tych porannych godzinach, więc dużo tulenia mamy nad ranem.
Regina a mogę zapytać kiedy zamierzasz się starać znowu? Ja poczytałam i paniom w moim wieku zaleca się odczekać 18-24 miesiące między ciążami. Chyba mi to pasuje. Na spokojnie przemyslimy sprawę i wtedy zdecydujemy. Także u nas początek starań najwcześniej marzec 2027
Czy u was też tak sypnęło śniegiem? My dziś bez spaceru, bo chodniki zupełnie nieodśnieżone 😢 -
U mnie pada już od dawna. Pada zazwyczaj słabo, ale chyba cały czas, bo kiedy nie spojrzę za okno to coś tam spada. Cierpię trochę, bo kocham taki mróz i śnieg, a z wózkiem ciężko przejechać, w nosidle jakoś się boję ewentualnego upadku z małym, w dzień sama nie wyjdę, a jak mąż wróci to będzie już ciemno, więc tak kiszę się w domu. ☹️
Najwidoczniej dzisiaj jakiś dzień sennych cudów, bo u mnie też się dziwo wydarzyło. 🥰
Pierwsza dzisiejsza drzemka była na rękach. Na drugą w ogóle nie dał się uśpić, zasnął dopiero przy piersi, ale też obudził się po kilkunastu minutach i dalej nie mógł zasnąć, zmęczyłam się noszeniem i bujaniem okropnie, więc jak już mi ręce odmówiły posłuszeństwa to jeszcze raz położyłam go do łóżeczka pod karuzelkę. Taką mamy rutynę przed snem, że po przytulasach kładę go do łóżeczka pod karuzelkę, daję przytulankę, nakrywam kocykiem i tak leży dopóki nie zacznie mocniej protestować, wtedy biorę go na ręce i bujam do spania. No i jak go położyłam to się nie doczekałam protestów, bo synuniek mój kochany dzielny najlepszy 🥰 zwyczajnie zasnął bez absolutnie żadnego stęknięcia i przespał prawie godzinę. Szok, niedowierzanie, gdzie byli rodzice? A no matka była w salonie i piła ciepłą kawkę. 🥳
Ciekawe, kiedy to się powtórzy kolejny raz, ale i tak się cieszę, bo teraz wiem, że takie coś jest u nas możliwe.
_KaFka_, osiecka89 lubią tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
osiecka89 wrote:Rzelka super, że będziesz mieć takie wspomnienia z uroczystości chrzcin małego!♥️
I nie, nie będzie redukcji drzemki w dzień. Ja jestem na etapie redukcji choć jednej drzemki kontaktowej na rzecz spania nie na mnie 😅 i dziś siadło💪uspilam go przy piersi i elegancko pospał 35 minut w naszym łóżku. Planuje raz dziennie tak go usypiać i do niego dołączyć. Dziś oka nie mogłam zamknac z tych emocji i strachu czy się nie obudzi 😄ale jakby plan siadł to bajka. Jedno spanie w wózku, jedno w łóżku i dwa na mnie. Na chwilę obecną to mnie urządza.
Regina właśnie za bardzo nic się w jego życiu nie zmieniło prócz braku spacerów. Ale czy to by aż tak na jego sen zadziałało? No przestał się wybudzać na szczęście o tej 4, ale zrobił się bardzo niespokojny w tych porannych godzinach, więc dużo tulenia mamy nad ranem.
Regina a mogę zapytać kiedy zamierzasz się starać znowu? Ja poczytałam i paniom w moim wieku zaleca się odczekać 18-24 miesiące między ciążami. Chyba mi to pasuje. Na spokojnie przemyslimy sprawę i wtedy zdecydujemy. Także u nas początek starań najwcześniej marzec 2027
Czy u was też tak sypnęło śniegiem? My dziś bez spaceru, bo chodniki zupełnie nieodśnieżone 😢
Z tymi dziećmi to nigdy nie wiadomo czy to skok, czy przebodzcowanie czy ząbkowanie. Zmienny okres, trzeba próbować co się da i do przodu.
Haha my nie planujemy ogólnie, ja będzie to będzie, jak nie to nie. Ja mam prawie 32 lata, a czas jeszcze mam na nawet więcej niż jedno. Kto wie co życie przyniesie. Może mi się odechce i wcale nie będzie. Na razie tego malucha chce poznać i trochę czasu mieć dla niego.
Rzelka zazdro z zaśnięciem oby tak częściej. Ja nadal czekam na dłuższą drzemkę w ciągu dnia niż 35 minut. Dzisiaj była ponad godzinna na dworze, ale to trzeba chodzić z wózkiem, a jak nie śnieg to smog
.
2019🩷
2025🩵 -
Hej dziewczyny!
W końcu Was nadrobiłam, co nie było łatwe.🙂
Zacznę może od złożenia Wam życzeń noworocznych.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Przede wszystkim zdrowia i żeby nasze maluszki ładnie się rozwijały. Lekkich regresów i nieodczuwalnych skoków ❤️
Rzelka, Osiecka, Regina i Dysia, ale macie duże bobasy 🥰 Mój też nie jest najmniejszy, ale dopiero na 5. miesiąc podwoił swoją masę urodzeniową.
Regina, witam w klubie. U mnie @ przyszła 30 grudnia. Nie tęskniłam za nią i mam nadzieję, że to jednorazowa sytuacja. Chociaż znając moje szczęście...
Jasmin, Osiecka, łączę się z Wami w bólu. bo mój też od listopada już przy cycku nie zaśnie. Ehh... to były piękne czasy.
Teraz tylko piłka mnie ratuje, ale przez nią mój kręgosłup płacze😢
Pisałyście o śpiworkach, ja swojemu nie kupuję już nic droższego przez jego kupy 💩 szkoda mi kasy. Yosoy ma bambusowe śpiworki. Pewnie dalej byłabym z niego zadowolona, gdyby nie został załatwiony przez młodego. No niczym nie idzie go odeprać. Mam też z Pulpa i też jest całkiem ok, tańszy od Yosoy. Pozostałe 4 kupiłam na Vinted, niby "bawełna".
Dysia, ja nie chcę póki co nawet myśleć o buncie dwulatka. Bo mój mały wystarczająco daje o sobie znać.
Aj, ta młodzież😁 może chłopcom j. polski z biologią lub wdżwr się pomylił.
Już wszystko w porządku z sercem Twojego syna? Skąd się u was wzięło to zapalenie? To przez jakąś infekcję?
Dzięki za miłe słowa, ale o tej silnej babce to raczej nie o mnie. Ja to się czuję bardziej jak dziecko we mgle i mam wrażenie, że z niczym sobie nie radzę.
Co do sytuacji w święta, to dziewczyny napisały wszystko, co i ja myślę o tej sytuacji u teściów. Nie ma się co oszukiwać, papierosy śmierdzą i wszystko dymem przesiąknie, a tego zapachu ciężko jest się pozbyć. Dobrze zrobiłaś, że się nie ugięłaś i powiedziałaś, co myślisz 💪
Osiecka to też mój były ulubiony nałóg. Mam nadzieję, że żadna głupota mi nie przyjdzie do głowy i już do niego nie wrócę.
Jasmin, dziewczyno, ale miałaś stresów przed samymi świętami. Współczuję pobytu w szpitalu. Dobrze, że przed świętami Was wypuścili i przykro z powodu mamy, ale nic na to nie poradzisz. Dobrze, że tato jest w porządku z siostrą ❤️ i możesz na nich liczyć.
Jakby co, to ja też nie wiem, jaki mamy dzień tygodnia, więc to pewnie norma i nie ma się co przejmować.
Ewa, współczuję takich opinii. Mam nadzieję, że nie bierzesz tego do siebie. Dziecku coś dokucza, to zamiast pomóc, wesprzeć, to jeszcze komuś dowalać dziwnymi komentarzami. Ich zachowanie jest dziwne.
Już zazdroszczę wyjazdu! Pochwal sie gdzie konkretnie się wybieracie?
Co do elektroniki, to my z mężem staramy się nie korzystać z telefonu przy małym.(Wiadomo, jak ktoś dzwoni, to odbieram. Małemu też zrobię zdjęcie itp.) TV u nas włącza się tylko wieczorem, jak mały już śpi, ale i to nie zawsze. Jak jesteśmy u kogoś, gdzie jest włączone tv to nie robię z tego problemu. Czasem ktoś sobie przypomni i sam z siebie wyłączy, a czasem nie i jakoś mały żyje 🙂 ale to prawda, mój to jak zaczarowany patrzy w ekran. 9 stycznia byliśmy na kontroli kardiologicznej. Małemu trzeba było zmierzyć ciśnienie i za żadne skarby nie szło tego zrobić, bo ciągle się wiercił. W końcu pani pielęgniarka spytała się nas, czy nie mamy nic przeciwko, żeby puścić małemu bajkę w telefonie. Zgodziliśmy się, ale mieliśmy problem, bo nie znamy żadnych bajek dla takich maluszków i mąż puścił piosenkę "Jesteśmy jagódki, czarne jagódki...". Niestety, nie zadziałało to na naszego syna albo po prostu nie trafiliśmy. w jego gust muzyczny i ciśnienie mial ponad 140/80 xD
Osiecka, fajnie, że już myślicie o drugim. Czasem nie ma co za długo czekać. Ja z kolei mam podobne przemyślenia co Rzelka. Zawsze chciałam mieć więcej niż jedno dziecko, minimum dwoje, ale czuję się tak zajechana psychicznie i fizycznie przez to macierzyństwo, że boję się, że z dwójką dzieci sobie nie dam rady. Mały nas nie oszczędza i skutecznie nas utwierdza, że chce być jedynakiem. Jeszcze teraz popsuły nam się nocki i z plusów został nam tylko spacer, na który wychodzimy po wielkiej walce i z płaczem.
Regina, jak to mówią, "nowy dom, nowy krzyk" czy jakoś tak.
Dysia, współczuję problemów u synka, wiem, jaki to stres. Mam nadzieję, że po wizytach będziesz spokojniejsza i nie będziesz musiała latać od specjalisty do specjalisty. Dobrze, że od razu idziesz do konkretnego lekarza. Z tymi napięciami nie myślałaś, żeby pójść do osteopaty?
U mnie włosy też lecą na potęgę 😅 wszędzie ich pełno. Czasem nawet znajdę w 💩 u młodego. Moja waga też stoi w miejscu. Co prawda wróciłam do wagi sprzed ciąży, ale mam wrażenie, że nogi mam jeszcze większe patyki, niż były, ale za to brzuch i ramiona mam większe (choć wolałabym na odwrót).
Jak czytam, jak śpią Wasze maluchy, to chętnie bym się zamieniła. Mój teraz chodzi spać po 21 i co pół godziny/godzinę się wybudza i tak do 2 w nocy, tu nam często wpada OA do 3. Później pośpi do 4/5 i 7/8 pobudka, czasem 6.
Milka, gratuluję obrotu 💪 a co do Twojego wpisu o tym, że na tak duży szpital tylko Wasz mały urodził się z CMV, to może dla równowagi w przyrodzie puść totka? Ja się sama też nad tym zastanawiam (oczywiście piszę to humorystycznie)🙂
Co do rozszerzania diety, to mi się wydaje, że mój jest kompletnie niegotowy. Będę u neurologopedy, to jeszcze dopytam. Pediatra stwierdziła, że jak ma już 5 miesięcy, to można mu rozszerzać. Próbowaliśmy mu podać jakiś słoiczek, ale wypluwał. Nasz obserwuje, jak jemy i czasami ma z tego ubaw. Jak podsuwam mu jedzenie, to otwiera pyszczek 🥰
Jasmin, my mamy specjalny smoczek do leków, ale Twoja, z tego co kojarzę, jest bezsmoczkowa, to i to by nie pomogło.
Osiecka, po 3 miesiącu chyba trudniej jest odciągać mleko laktatorem. Jakby cycki stają się bardziej oporne. Z tym, że ja odciągam raz na jakiś czas, a Ty jednak codziennie i tu mogą być różnice między nami lub jest jeszcze jedna ewentualność: jesteś przed okresem. Ja wtedy nic nie mogłam odciągnąć i wydawało mi się, że mały się nie najada, a po ilości wróciły prawie do takich samych.
Milka, współczuję. My badanie słuchu mieliśmy 18 grudnia i całe szczęście się udało. Co prawda zabrakło nam do końca niecałych 5 min, bo jakieś dziecko biegało i mały się obudził 😮💨, ale powiedzieli, że to im wystarczy i jest wszystko ok. Jak jechaliśmy, to zastanawiałam się, czy piłki z sobą nie zabrać 😅.
Jasmin, gratuluję obrotu 💪. Kiedy mój zacznie?
Rzelka, miałaś bardzo intensywny czas. My pewnie chrzcić będziemy, jak zrobi się cieplej.
Mój jest mniejszy niż Twój, ale też mam wrażenie, że jest mu niewygodnie/ciasno.
U mnie ubrany jest w rajstopy, body, dres, skarpetki, czapkę, szalik i kombinezon merino i przykryty letnim otulaczem. Jak były mrozy, to jeszcze kocyk na nóżki, z tym że my długich spacerów nie robimy w nosidełku. Tyle co pójść z samochodu do lekarza, na rehabilitację itp.
Super z tym spaniem, oby tak już zostało! 👍
Regina, ten, kto wymyślił te bazy obrotowe, wysuwane, to nobla powinien dostać! 😅🤣
Przepraszam, że do wszystkiego się nie odniosę, ale bym pewnie jeszcze z tydzień pisała 🤣
Teraz opowiem troszkę, co u nas. Przed świętami udało mi się załapać na sesję świąteczną (ostatni wolny termin u tej pani fotograf) i umówiłam się na rzęsy (też ostatni termin przed świętami), których pewnie już z 2 lata nie robiłam i było to moje drugie wyjście na dłużej odkąd jest mały. Zdjęcia wyszły fajne, nie mogliśmy się z mężem zdecydować, ale w końcu coś się udało wybrać. Na sesji nawet udało się trafić na dobry humor małego i ma kilka zdjęć, jak się uśmiecha (później było tylko marudzenie i płaczki — standard). Pierwszy raz, odkąd mieszkamy razem, mieliśmy żywą choinkę i kolorową 🥰 (co rok ubieraliśmy na biało) i całkiem ładnie wyglądała. W Wigilię mały był marudą, w pierwszy dzień świąt był lepszy dla otoczenia, a drugi był powtórką Wigilii 😅 Mały oczywiście w święta był tylko uteściów bo w mojej rodzinie jedna osoba była chora i nie chcieliśmy ryzykować potencjalną infekcją. Młody w sylwestra, Nowy Rok i 2 stycznia był złotym dzieckiem (takie dzieci można mieć 🤣). Były uśmiechy, śmiechy, zabawy, przytulasy, ale też i troszeczkę płaczów. Dziękuję za ten dobry humor i czas losowi, bo wieczorem w Nowy Rok dopadła mnie jelitówka (mojego męża w drugi dzień świąt). Nad ranem, jak karmiłam młodego, to myślałam, czy nie jechać na sor tak mnie mógł boleć żołądek (chyba), że aż mi się ciemno przed oczami robiło. Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało. Całe szczęście drugiego dnia już było dobrze i czułam się o wiele lepiej, ale nasz wyjazd rodzinny w góry przepadł.
Przed świętami maluchowi robiłam wymaz z główki, bo ciemieniucha zaczęła nam się mazać i wyszło zakażenie gronkowcem złocistym. Dostał maść z antybiotykiem i do 4 stycznia zmiana nam zniknęła i przestaliśmy smarować. 7 stycznia był nawrót, tylko już praktycznie na połowie główki, a nie w jednym miejscu jak wcześniej. 9 mieliśmy kontrolę kardiologiczną i naszej pani doktor oraz jej szefowi nie spodobał się zapis z ostatniego holtera i gdyby nie pani doktor, to pewnie przyjęliby nas od razu, ale wynegocjowała dla nas weekend na spakowanie, więc od poniedziałku jesteśmy na oddziale, choć były pewne zawirowania i prawie wracaliśmy do domu. Mały miał juz kilka badań, dostał tez doustny antybiotyk na tego gronkowca i czekamy na poprawę.
To chyba tyle. Mój synek robi sobie ze mnie jaja. Wczoraj budził się co godzinę na karmienie, a dzisiaj śpi od 21:30, a ja zamiast iść spać, to czekam, aż wstanie, bo przecież już mi się nie opłaca kłaść. A tak w ogóle to jestem w szoku, bo ostatnio ciągiem tyle spał ponad miesiąc temu.
Milka1991 lubi tę wiadomość
-
Mamy pierwsze ząbki 🦷🥺 ostatnio tyle się działo, że nawet nikt nie zauważył, że dziecku wychodzą zęby. 😅 Nawet jak mnie wczoraj ugryzł w sutek to pomyślałam, że po prostu mocno zaciska dziąsła.
_KaFka_, Jasmin1517, Milka1991, osiecka89 lubią tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
ReginaPhalange wrote:Kafka w szpitalu jesteście teraz ? Może młody miał wysokie bo się zestresował? Teraz ciśnienie ok? On ma holter na stałe ?
U mnie miesiączka właśnie wróciła po 30 dniach więc u mnie już widać, że to regularna.
Tak od poniedziałku. Ciśnienie miał wysokie bo jest ruchliwy. Ogólnie ciśnienie ma dobre. Takiemu dziecku sie nie wytłumaczy, że ma się nie ruszać 🙂
Ojej to trochę przykro, że tak szybko. Ja jeszcze manifestuje, żeby jej nie było 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia, 20:17
-
Właśnie miałam dzisiaj pytać czy już ktoś ma pierwszy ząbek 🤭 Ja codziennie szukam, bo czymś muszę sobie wytłumaczyć gorsze spanie i dzisiaj coś zaczyna być widać na dolnej jedynce.Rzelka wrote:Mamy pierwsze ząbki 🦷🥺 ostatnio tyle się działo, że nawet nikt nie zauważył, że dziecku wychodzą zęby. 😅 Nawet jak mnie wczoraj ugryzł w sutek to pomyślałam, że po prostu mocno zaciska dziąsła.
Ogółem u mojej aktualnie połowiczny hejt cyckowy.. Zje, ale co 3h, spróbuj nie daj boże dać szybciej to marny twój los.. 🫣 Albo dać jak jest wkurzona.. nawet z glodu 🫣 No i, o losie, dzisiaj o 6 popełniłam ten błąd, a minęły tylko 2h od karmienia. Ryk nie z tej ziemi, a że nie miałam siły wstać i ją bujać to dałam jej tetrę, czasem lubi sobie pociumkać. Momentalnie się uspokoiła, pobawiła się z 3 minuty i ZASNĘŁA 🫣 Złośnica poskromiona, ja wyspana, bo spałyśmy do 8😅
Rzelka lubi tę wiadomość
-
Kafka, nasza bobasińska, jeszcze nawet nie podwoiła wagi, brakuje jej ze 100g. Ale na pół roku ogarniemy 💪 Btw starsza podwoiła dopiero na 7 miesięcy, a potroiła na.. 2 latka 🙈 Żyje, wyniki ma ok, więc nie ma co się martwić.
No i tak, młoda się obróciła w piątek (bez świadków) i do dzisiaj tego nie powtórzyła.. Więc zaczynam się zastanawiać czy nie miałam zwidów 😅 Za to pięknie nauczyła się jojczyć słodkim głosem i nie wiadomo czy już jojczy, bo wkurzona czy jeszcze sobie ćwiczy.. 🙈
Co do usypiania na cycu, no to nadal jest to u nas grane, jak młoda ma lepszy czas. Aktualnie mamy skok, wiec nie zawsze się udaje, czasem trzeba dolulać. Ale uwielbiam tak usypiać, pamiętam jakie katusze przechodziliśmy przy starszej, a na piłkę do dzisiaj nie mogę patrzeć. I też starsza nas skutecznie próbowała przekonać, że chce być jedynaczką.. Alę cieszę się, że się nie ugięłam i z drugą jest o niebo łatwiej. Wierzę, że u Ciebie też tak będzie i zawsze lepiej mieć to pierwsze dziecko trochę trudniejsze, kiedy możesz mu poświęcić 100% uwagi. I na pocieszenie, starsza jest teraz mega grzecznym i przekochanym dzieckiem, z którym nie mamy żadnych większych problemów.
osiecka89 lubi tę wiadomość
-
Jasmin1517 wrote:Kafka, nasza bobasińska, jeszcze nawet nie podwoiła wagi, brakuje jej ze 100g. Ale na pół roku ogarniemy 💪 Btw starsza podwoiła dopiero na 7 miesięcy, a potroiła na.. 2 latka 🙈 Żyje, wyniki ma ok, więc nie ma co się martwić.
No i tak, młoda się obróciła w piątek (bez świadków) i do dzisiaj tego nie powtórzyła.. Więc zaczynam się zastanawiać czy nie miałam zwidów 😅 Za to pięknie nauczyła się jojczyć słodkim głosem i nie wiadomo czy już jojczy, bo wkurzona czy jeszcze sobie ćwiczy.. 🙈
Co do usypiania na cycu, no to nadal jest to u nas grane, jak młoda ma lepszy czas. Aktualnie mamy skok, wiec nie zawsze się udaje, czasem trzeba dolulać. Ale uwielbiam tak usypiać, pamiętam jakie katusze przechodziliśmy przy starszej, a na piłkę do dzisiaj nie mogę patrzeć. I też starsza nas skutecznie próbowała przekonać, że chce być jedynaczką.. Alę cieszę się, że się nie ugięłam i z drugą jest o niebo łatwiej. Wierzę, że u Ciebie też tak będzie i zawsze lepiej mieć to pierwsze dziecko trochę trudniejsze, kiedy możesz mu poświęcić 100% uwagi. I na pocieszenie, starsza jest teraz mega grzecznym i przekochanym dzieckiem, z którym nie mamy żadnych większych problemów.
Dziękuję Ci za Twój wpis. Daje nadzieję, że kiedyś wszystko sie poprawi i ten trudny czas pozostanie tylko ciężkim wspomnieniem.
Co do wagi to dopóki idzie swoim kanałem to sie nią nie martwię aż tak.
My tez mamy problemy z jedzeniem, niestety. Tylko u nas mały je często, ale bardzo krótko (2-3 mim to max) chyba że sie przebudza to wtedy to karmienie trwa nieco dłużej (6-7 min)
Pod koniec grudnia już miałam tak dość, że próbowałam podać mm, ale skończyło się prawię na wymiotach i urazem do butelki. Dzisiaj mieliśmy mieć konsultacje od spraw żywienia, ale do niej ostatecznie nie doszło. Zobaczymy jak będzie jutro. -
Dziewczyny, a jak wy ogólnie się czujecie.? Ja wam powiem, że ogólnie czuję się wypompowana. Codziennie pod koniec dnia pragnę łóżka. Nie mam siły na nic tylko to co trzeba zrobić. Oczywiście są dni, że mam więcej energii, ale większość to jest walka o przetrwanie. Bez kawy nie ma opcji.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 11:14
2019🩷
2025🩵 -
ReginaPhalange wrote:Dziewczyny, a jak wy ogólnie się czujecie.? Ja wam powiem, że ogólnie czuję się wypompowana. Codziennie pod koniec dnia pragnę łóżka. Nie mam siły na nic tylko to co trzeba zrobić. Oczywiście są dni, że mam więcej energii, ale większość to jest walka o przetrwanie. Bez kawy nie ma opcji.
Mam tak samo. Codziennie dętka. Regres snu który trwa już od dawna to chyba nie regres, chyba tak już zostanie 😆 nie mam siły, ale jak mogę to kładę się z młodym w dzień i chociaż zamykam oczy na chwilę. Kawa super sprawa 👌 zawsze poprawia mi humor.
My w trakcie diagnozowania biegunek. Byliśmy na wizycie u gastro. Raczej wyklucza abmk a stawia na jakieś zakażenie albo nietolerancje laktozy. Badania porobione, trzeba czekać na wyniki ale niestety trochę się na nie czeka...
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH







