🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
ReginaPhalange wrote:2h to jest ok, moj czasami wytrzymuje tyle, ale ciezko go na drzemkę po tym położyć. Wczoraj chciałam zjeść i musiał poczekać 15 minut to akurat wyszło mu ok o 2:10 i strasznie się męczyłam, żeby zasnął.
Z tym jedzeniem to każde dziecko inne, ja po prostu widzę, że on się bardzo interesuje. My mamy wysokie krzesełko dla niemowląt co on siedzi z nami przy stole jak jemy i powiem, że on czekał na swój moment xD, ale karmimy w pozycji po królewsku.
Ogólnie zaczął pivotowac zrobił już 90 stopni, ale tylko jak coś go bardzo zainteresuje 🤣. Tak to wiecznie samolot przeplatany z podporem na brzuchu. No i u nas na całego weszło leżenie na brzuchu i łapanie się za stopy, tak my niewiele brakuje, żeby trafi nimi do buzi xD, to jest chyba jego cel 🤣.
Jak czytam o Twoim synku to się nadziwić nie mogę jaki on jest do przodu ze wszystkim. Mój jest daleko w lesie xD ale jeżeli chodzi o stopy to cel mają wspólny.
U nas to zdrzemkami różnie. Czasem go przeciągne i padnie w sekundzie, a czasem też jest problem z uspaniem. -
Milka1991 wrote:Kafka, Regina dalej biegunki. Już będzie miesiąc z tymi biegunkami. Ja bym się nimi tak nie przejmowała bo faktycznie kp i mogą być jakieś małe wirusy, ale jak pojawiła się krew to zapaliła mi się lampka. Noi w zwykłym badaniu kału wyszła krew utajona, śluz i ropa i kwaśny odczyn. Badania które mamy zlecone to np wirusy: adeno, nora i rota. Z bakterii dużo ale m.in. coli, shigella, salmonella...i z morfologii też sporo ale m.in żelazo, ferrytyna, TSH... Wczoraj morfologia pobrana a dziś kupa zawieziona. Z morfologią będą szybko wyniki więc będę dzwonić po weekendzie do lekarki a z badaniami kału trochę dłużej zejdzie. Póki co mamy dawać delicol przed każdym karmieniem i probiotyk
To wyniki z badania ogólnego kału wyszły nam takie same z tym, że u nas nie wykryto ropy i była obecna kazeina. To my też podajemy delicol i probiotyk i już było lepiej, ale od podania antybiotyku znowu się zaczął prężyć, wyginać
Milka1991 lubi tę wiadomość
-
Daj znać jak poszło 🙂Milka1991 wrote:Noi dziś za zaczynamy oficjalnie rozszerzenie diety. Chciałam poczekać jeszcze tydzień bo mi się wcale z tym nie spieszy ale lekarki cisną żeby już rozszerzać bo przez te biegunki mało przybiera i ogólnie ma anemię...jak najszybciej mięso ryby i jajka 😅 na razie zakaz owoców i nabiału. Zaczniemy standardowo od marchewki. Córka i teściowa nie mogą się doczekać, więc mały będzie miał dziś publiczność 😅
-
Rzelka wrote:U nas wczoraj udało się zrobić tylko 3 drzemki, bo jakoś okna aktywności wczorajsze były po 2,5 godziny i to tak bardzo na luzie, aż miałam nadzieję że się utrzyma na 3 drzemkach. Dzisiaj bez szans, każde okno równiutko 2 godziny jakby miał zegarek pod pieluszką.
Wasze dzieci już coś tam chcą szamać, a mój dalej nic a nic. Bacznie obserwuje jak jemy, ale jak coś mu podsuwamy pod buźkę to tylko słodko patrzy zaskoczony, kompletnie nie wie o co chodzi.
Spokojnie, jeszcze tydzień czy dwa i zacznie ładnie otwierać dziubka🙂 -
Kafka powtarzaliscie badania ? No ciekawa jestem co teraz wyjdzie z tych wszystkich badań. Najbardziej by mi pasowała ta nietolerancja laktozy. Tylko z tym podawaniem delicolu to w dzień ok ale w nocy Mu nie daje bo jak On się budzi co godzinę czasem na pociumkanie to by bylo bez sensu. No zobaczymy. Najważniejsze że mogę już jeść nabiał 🤣
Wczorajsza marchewka weszła gładko, krzywił się ale chętnie jadł. Zjadł łącznie ze trzy łyżeczki. Kupy po tym jeszcze nie było 😅 dziś i jutro też marchewka a potem dynia
Rzelka, _KaFka_ lubią tę wiadomość
-
No ja też czytam Reginę jak jej synek fika, a potem patrze na swojego jak leży jak jakaś dętka i tylko ciąga zabawki wiszące nad nim jak jakiś dwumiesięczniak xD coraz częściej zabieram mu stojak, żeby się trochę wysilał do zabawek po bokach i czasami jest ok, próbuje się turlać na boczki, ale czasami jest wyraźny sprzeciw i dawaj burczącego pająka i jęczącego szopa do ciągania, a nie wymyślasz matka._KaFka_ wrote:Jak czytam o Twoim synku to się nadziwić nie mogę jaki on jest do przodu ze wszystkim. Mój jest daleko w lesie xD ale jeżeli chodzi o stopy to cel mają wspólny.
U nas to zdrzemkami różnie. Czasem go przeciągne i padnie w sekundzie, a czasem też jest problem z uspaniem.
Fizjoterapeutka potwierdza to co mówiła nasza rodzinna, że on ze względu na ogóle rozmiary i rozmiar głowy może trochę później osiągać niektóre kamienie milowe, ale że nie widać nic niepokojącego w jego rozwoju, na szczęście.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Dziewczyny to genetyka, to że mój robi szybciej nie znaczy, że wasze są gorsze. Córka była taka, dzieci w naszej rodzinie i męża i mojej takie są. Mamy duże dzieci bo u nas już na bank walnęło 8kg, które są bardzo ruchliwe i ciekawskie, on już jak leży to się wygina jak jakiś wąż jak tylko coś go interesuje. Ja też pozwalam mu trochę pojęczeć na macie. Przychodzę do niego odrazu i jak się uśmiecha i przestaje jęczeć to znaczy, że wcale nie jest mu ciężko tylko potrzebuje mojego towarzystwa.
Poza tym ja nie wiem czy nie lepiej jak później zaczynają bo to dla mnie oznacza, że będzie też szybko chodził, a to ja już na krok nie odejdę. Naprawdę są dobre strony trochę późniejszych osiągnięć. Niedługo będę marzyć o leżącej klusce na macie 🤣. Tak jak teraz cieszę się jak jest, ale te początki jak się karmiło przed tv, a niemowlak spał już nigdy nie wrócą 😅.2019🩷
2025🩵 -
Ja nadal oglądam seriale jak karmie i na mnie drzemkuje xD Chociaż ostatnio krótkie drzemki, a najdłuższa w wózku, to niestety muszę oglądać na raty 😅ReginaPhalange wrote:Dziewczyny to genetyka, to że mój robi szybciej nie znaczy, że wasze są gorsze. Córka była taka, dzieci w naszej rodzinie i męża i mojej takie są. Mamy duże dzieci bo u nas już na bank walnęło 8kg, które są bardzo ruchliwe i ciekawskie, on już jak leży to się wygina jak jakiś wąż jak tylko coś go interesuje. Ja też pozwalam mu trochę pojęczeć na macie. Przychodzę do niego odrazu i jak się uśmiecha i przestaje jęczeć to znaczy, że wcale nie jest mu ciężko tylko potrzebuje mojego towarzystwa.
Poza tym ja nie wiem czy nie lepiej jak później zaczynają bo to dla mnie oznacza, że będzie też szybko chodził, a to ja już na krok nie odejdę. Naprawdę są dobre strony trochę późniejszych osiągnięć. Niedługo będę marzyć o leżącej klusce na macie 🤣. Tak jak teraz cieszę się jak jest, ale te początki jak się karmiło przed tv, a niemowlak spał już nigdy nie wrócą 😅.
I z jednej strony się cieszę, że trafił mi się leniwiec, to moje ostatnie bobo, to chociaż dłużej nacieszę się takim maleństwem 🤭
Młoda miała iść od września do żłobka, ale tak mnie to już gryzło ostatnio, że wykminiłam, że gdybym wróciła do pracy na pół etatu, a w tym czasie opieką zajęliby się dziadkowie i dostałabym aktywnie w pracy to finansowo bym wyszła podobnie jakbym wróciła na cały etat i buliła na żłobek. Zapytałam dzisiaj teściów i wstępnie się zgodzili ❤️ -
Jasmin1517 wrote:Ja nadal oglądam seriale jak karmie i na mnie drzemkuje xD Chociaż ostatnio krótkie drzemki, a najdłuższa w wózku, to niestety muszę oglądać na raty 😅
I z jednej strony się cieszę, że trafił mi się leniwiec, to moje ostatnie bobo, to chociaż dłużej nacieszę się takim maleństwem 🤭
Młoda miała iść od września do żłobka, ale tak mnie to już gryzło ostatnio, że wykminiłam, że gdybym wróciła do pracy na pół etatu, a w tym czasie opieką zajęliby się dziadkowie i dostałabym aktywnie w pracy to finansowo bym wyszła podobnie jakbym wróciła na cały etat i buliła na żłobek. Zapytałam dzisiaj teściów i wstępnie się zgodzili ❤️
Jasmin to są naprawdę dobre wieści ❤️ super, ze masz taką możliwość. To jest idealny układ, mała będzie z rodziną, a Ty nie musisz z pracy rezygnować, ani do żłobka wysyłać.
2019🩷
2025🩵 -
Milka1991 wrote:Kafka powtarzaliscie badania ? No ciekawa jestem co teraz wyjdzie z tych wszystkich badań. Najbardziej by mi pasowała ta nietolerancja laktozy. Tylko z tym podawaniem delicolu to w dzień ok ale w nocy Mu nie daje bo jak On się budzi co godzinę czasem na pociumkanie to by bylo bez sensu. No zobaczymy. Najważniejsze że mogę już jeść nabiał 🤣
Wczorajsza marchewka weszła gładko, krzywił się ale chętnie jadł. Zjadł łącznie ze trzy łyżeczki. Kupy po tym jeszcze nie było 😅 dziś i jutro też marchewka a potem dynia
Chciałam powtórzyć badania po tygodniu, dwóch i rozmawiałam o tym z pediatrą to stwierdził, że nie ma potrzeby, ale chyba znowu zrobie prywatnie i zobaczę czy coś sie zmieniło.
Ja tez mam problem z podawaniem delicolu, ale w dzień. Noce od pobytu w szpitalu nam sie poprawiły i potrafi pociągnąć 3-4h. Ja w dzień staram sie podawać nie częściej niz co 3h bo jakbym miała co karmienie to musiałabym mu dawać i co 30 min xD . U mnie w dzień słabo je, (2-3min) w szpitalu prowadziłam bilans (od wczoraj jesteśmy w domu jupi!🎉) I wychodzi, że zjada tak od 30 do 70 g, a w nocy od 115-170 g.
Ja jeszcze cały czas na diecie.
Ekstra, oby nie było problemu z 💩🤭 -
Rzelka wrote:No ja też czytam Reginę jak jej synek fika, a potem patrze na swojego jak leży jak jakaś dętka i tylko ciąga zabawki wiszące nad nim jak jakiś dwumiesięczniak xD coraz częściej zabieram mu stojak, żeby się trochę wysilał do zabawek po bokach i czasami jest ok, próbuje się turlać na boczki, ale czasami jest wyraźny sprzeciw i dawaj burczącego pająka i jęczącego szopa do ciągania, a nie wymyślasz matka.
Fizjoterapeutka potwierdza to co mówiła nasza rodzinna, że on ze względu na ogóle rozmiary i rozmiar głowy może trochę później osiągać niektóre kamienie milowe, ale że nie widać nic niepokojącego w jego rozwoju, na szczęście.
To dobre informacje👍 każde dziecko jest inne i rozwija sie w swoim tempie, a my rodzice możemy wspierać i pomagać w tym naszym pociechom. Bez nadmiernej presji, ale też z uwagą, żeby nie przegapić jakiś nieprawidłowości. Miałam w szpitalu mamę, której córeczka robiła przewroty ma brzuch w wieku dwóch miesięcy i dla niej to nie był powód do niepokoju (było widać u małej asymetrie i inne napięcia), a radość bo mała taka sprytna i jak fajnie sobie radzi. -
Taaaaak słyszałam dużo o takich mamusiach, które się cieszyły z siły swoich pospinanych dzieci. Zresztą mój synek też w trzecim miesiącu, kiedy jeszcze nie znosił leżenia na brzuchu, znalazł sposób jak się wygiąć tak, żeby przerzucić się na plecy, taki sprytny. Musiałam mocno pilnować żeby tak nie robił aby szybko go tego oduczyć, bo to oczywiście nie był prawidłowy obrót, a tylko wzmagało napięcia._KaFka_ wrote:To dobre informacje👍 każde dziecko jest inne i rozwija sie w swoim tempie, a my rodzice możemy wspierać i pomagać w tym naszym pociechom. Bez nadmiernej presji, ale też z uwagą, żeby nie przegapić jakiś nieprawidłowości. Miałam w szpitalu mamę, której córeczka robiła przewroty ma brzuch w wieku dwóch miesięcy i dla niej to nie był powód do niepokoju (było widać u małej asymetrie i inne napięcia), a radość bo mała taka sprytna i jak fajnie sobie radzi.
Najlepiej właśnie ostrzec na swoje dziecko indywidualnie przy wsparciu specjalistów. Ja czasami mam ochotę zapytać naszej fizjo, czy na pewno musimy umawiać kolejną wizytę za miesiąc, ale w sumie one mnie tak uspokajają, że wolę co te kilka tygodni pojechać.
_KaFka_ lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
No i tutaj właśnie jest problem w teraźniejszych czasach. Bo na wszystko są lekarze, a niekoniecznie są oni do wszystkiego potrzebni. Zwłaszcza u maluchów co wiele rzeczy przechodzi samo. Rozumiem chodzi o czujność, ale matki też muszą uwierzyć w siebie i swoje umiejętności względem tego co dla ich dzieci jest dobre, a co nie. Oczywiście są skrajności, 2 miesiące i obrót to lampka powinna się już matce zaświecić.
Ja się dałam dwa razy i pojechałam sprawdzić bo “tak wypada” plus bo jednej pediatrze coś się wydawało i ja już w strachu. Zarówno fizjoterapeuta jak i logopeda powiedział, że wszystko jest z nim tak jak powinno być. Logopeda ostatnio nam powiedział, że zależy jak się trafi. U nas nic nie trzeba robić, ale ktoś inny by mu podciął, ale skoro je i językiem mieli jak szalony to nie ma to sensu jego zdaniem. Jeżeli problem będzie z mową jak będzie miał 3-4 lata to podcięcie tego i tak by nic nie dało, bo język się zmienia i to nie to samo wędzidełko co to u starszych dzieci. A trafiłabym na kogoś innego to by kazał podciąć bo czemu nie. Zależy jak się trafi.Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 stycznia, 20:30
2019🩷
2025🩵 -
Jasmin1517 wrote:Ja nadal oglądam seriale jak karmie i na mnie drzemkuje xD Chociaż ostatnio krótkie drzemki, a najdłuższa w wózku, to niestety muszę oglądać na raty 😅
I z jednej strony się cieszę, że trafił mi się leniwiec, to moje ostatnie bobo, to chociaż dłużej nacieszę się takim maleństwem 🤭
Młoda miała iść od września do żłobka, ale tak mnie to już gryzło ostatnio, że wykminiłam, że gdybym wróciła do pracy na pół etatu, a w tym czasie opieką zajęliby się dziadkowie i dostałabym aktywnie w pracy to finansowo bym wyszła podobnie jakbym wróciła na cały etat i buliła na żłobek. Zapytałam dzisiaj teściów i wstępnie się zgodzili ❤️
Ja jak patrzę jak mały łapie kolejne umiejętności i jaki jest już duży to mam taki smutek, że tak szybko czas mija. Najchętniej bym go zatrzymała ❤️ mimo ciągłego noszenia na rękach, kwękania i nieprzespanych nocy. Napatrzeć sie nie mogę jaki z niego słodziak.
U nas plany były, że zostaje z małym przynajmniej do 3 roku życia, ale pewnie wrócę wcześniej. O tyle dobrze, że teściowa sie nim zajmnie ( przynajmniej na tą chwilę) bo ciężej bym zniosła oddanie go do żłobka. Choć czasami tak mi da do wiwatu, że rozważam i żłobek xD młody ma szczęście, że szybko mi przechodzi.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 01:47
-
Rzelka wrote:Taaaaak słyszałam dużo o takich mamusiach, które się cieszyły z siły swoich pospinanych dzieci. Zresztą mój synek też w trzecim miesiącu, kiedy jeszcze nie znosił leżenia na brzuchu, znalazł sposób jak się wygiąć tak, żeby przerzucić się na plecy, taki sprytny. Musiałam mocno pilnować żeby tak nie robił aby szybko go tego oduczyć, bo to oczywiście nie był prawidłowy obrót, a tylko wzmagało napięcia.
Najlepiej właśnie ostrzec na swoje dziecko indywidualnie przy wsparciu specjalistów. Ja czasami mam ochotę zapytać naszej fizjo, czy na pewno musimy umawiać kolejną wizytę za miesiąc, ale w sumie one mnie tak uspokajają, że wolę co te kilka tygodni pojechać.
To mój zaczął robić takie obroty z brzucha na plecy jak miał miesiąc i tydzień, z tych naszych chłopców to nieźle gagatki xD jak leżał na brzuszku to trzymał wysoko podniesioną główkę. Wszyscy tez mówili, że jaki on silny itp. A ja wiedziałam, że coś musi być nie tak. Tym bardziej, że przez cały pobyt w szpitalu za bardzo nie leżał na brzuszku.
Ja tez jestem spokojniejsza jak ktoś kto sie zna spojrzy swoim okiem na młodego. Może to też dlatego, że to pierwsze dziecko i wszystko jest takie nowe 🙂 nie chce niczego przegapić co mogłoby mu szkodzić. Tym bardziej, że jest już po "przejściach". -
ReginaPhalange wrote:No i tutaj właśnie jest problem w teraźniejszych czasach. Bo na wszystko są lekarze, a niekoniecznie są oni do wszystkiego potrzebni. Zwłaszcza u maluchów co wiele rzeczy przechodzi samo. Rozumiem chodzi o czujność, ale matki też muszą uwierzyć w siebie i swoje umiejętności względem tego co dla ich dzieci jest dobre, a co nie. Oczywiście są skrajności, 2 miesiące i obrót to lampka powinna się już matce zaświecić.
Ja się dałam dwa razy i pojechałam sprawdzić bo “tak wypada” plus bo jednej pediatrze coś się wydawało i ja już w strachu. Zarówno fizjoterapeuta jak i logopeda powiedział, że wszystko jest z nim tak jak powinno być. Logopeda ostatnio nam powiedział, że zależy jak się trafi. U nas nic nie trzeba robić, ale ktoś inny by mu podciął, ale skoro je i językiem mieli jak szalony to nie ma to sensu jego zdaniem. Jeżeli problem będzie z mową jak będzie miał 3-4 lata to podcięcie tego i tak by nic nie dało, bo język się zmienia i to nie to samo wędzidełko co to u starszych dzieci. A trafiłabym na kogoś innego to by kazał podciąć bo czemu nie. Zależy jak się trafi.
To ja mam odmienne zdanie bo ja sie akurat cieszę, że są specjaliści🙂. Jedynie problem jest ze znalezieniem dobrego.
Masz rację, że u takich maluchów wiele rzeczy przechodzi samoistnie wraz z wiekiem, rozwojem, ale uważam, że wizyta raz na jakiś czas u fizjoterapeuty lub neurologa nikomu krzywdy nie zrobi, a może pomóc wyłapać nieprawidłowości.
Tym bardziej przy pierwszym dziecku jak wszystko jest takie nowe i człowiek nie jest pewny czy cos jest ok. A czemu byliście u logopedy?
A z tym to prawda co człowiek/specjalista to inne rozwiązanie xD
U nas jeden pediatra zaleca przejście na mm, a drugi z kolei nie widzi takiej potrzeby i bądź mądry co robić
Całe szczęście, że chociaż neurologopedzi (dwóch różnych) co badali młodego są zgodni bo już całkiem zgłupieć można 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 02:32
-
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH





