Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Poznaj kluczowe składniki dla mamy i dziecka 👇
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

DHA z alg czy ryb? Sprawdzamy, dlaczego DHA z alg zyskuje na popularności wśród przyszłych mam.
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Przytłoczona zbyt wieloma zaleceniami?
Poznaj 7 składników rekomendowanych przez ginekologów w jednej formule👌
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne 🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
Odpowiedz

🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞

Oceń ten wątek:
  • _KaFka_ Ekspertka
    Postów: 244 60

    Wysłany: 15 stycznia, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ReginaPhalange wrote:
    Dziewczyny, a jak wy ogólnie się czujecie.? Ja wam powiem, że ogólnie czuję się wypompowana. Codziennie pod koniec dnia pragnę łóżka. Nie mam siły na nic tylko to co trzeba zrobić. Oczywiście są dni, że mam więcej energii, ale większość to jest walka o przetrwanie. Bez kawy nie ma opcji. 🫩

    Chyba wszystkie mamy tak samo. Z tym, że ja mam tylko jednego bobasa, a czasem mam takie dni, że stary przychodzi ogarniać młodego w ciągu dnia bo ja rady nie daje wstać.
    Ja odkąd w ciążę zaszłam to z kawy zrezygnowałam 🙂 czasem napije się gdzieś w gościach lub na mieście jak nie ma bezkofeinowej.

  • _KaFka_ Ekspertka
    Postów: 244 60

    Wysłany: 15 stycznia, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka1991 wrote:
    Mam tak samo. Codziennie dętka. Regres snu który trwa już od dawna to chyba nie regres, chyba tak już zostanie 😆 nie mam siły, ale jak mogę to kładę się z młodym w dzień i chociaż zamykam oczy na chwilę. Kawa super sprawa 👌 zawsze poprawia mi humor.
    My w trakcie diagnozowania biegunek. Byliśmy na wizycie u gastro. Raczej wyklucza abmk a stawia na jakieś zakażenie albo nietolerancje laktozy. Badania porobione, trzeba czekać na wyniki ale niestety trochę się na nie czeka...

    Z tym snem u Ciebie to podobnie jest jak u nas. Też wydaję mi się trwa to już wieki. Ale zauważyłam, że odkąd jesteśmy w szpitalu to wrócił do spania jak przed regresem (nielicząc pierwszej nocy) I jestem nawet wyspana. Przedwczoraj poszedł spać po 21. Wstał o 2.40 zasnął o 4.10 i spał do 7.40 (tak dobrze to nawet w domu nigdy nie spał). Dzisiaj było trochę gorzej bo zasnął po 21. Obudził się po północy, później przed 4 i o 7.40 pobudka. Mam nadzieję, że jak wrócimy do domu to tak zostanie 🙏. Wydaje mi sie, że w domu mógł mieć za długie drzemki. Tu ma 3 - 4 drzemki takie 30 -40 min , a jedną ok 1 - 1.30 h. Jak wrócimy do domu to zobaczę czy sie coś zmieniło jak nie to będę musiała pilnować mu drzemek.
    U nas tez biegunki, ale nasi pediatrzy nas zlewają ciepłym moczem bo jesteśmy kp I to normalne, że 💩 jest rzadka .
    Jakie badania robicie?
    My obecnie czekamy na posiew moczu i 💩. Na ostatniej wizycie pediatra dała nam specjalny pojemnik na mocz (po terminie). Dobrze, że mąż sie dopatrzył i złapaliśmy do zwykłego kubeczka ( nie zdążyłam obmyć małemu "małego 🤭" i mąż złapał wszystkie siuśki, a nie tylko środkowy strumień)
    Bo jak zaniosłam próbki do laboratorium to odrazu ten pojemnik wylądował w koszu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia, 13:59

  • ReginaPhalange Autorytet
    Postów: 672 396

    Wysłany: 15 stycznia, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka dalej biegunki :/? Lipa straszna. U nas kupa co chwila inna.

    Kafka ja pilnuje bardzo drzemek, okna nie ma dłuższego niż 1:40. W nocy za to zazwyczaj ok, ale dzisiaj znowu cięższa i tak raz lepiej, raz gorzej. Na nic nie można się nastawić. Chociaż on śpi od tej 18:30 do 6, ale czasami przebudza się na dwa karmienia czasami po 3 wybudza się tysiąc razy. Też mam nadzieję, że to minie, bo kiedyś minie 😅.

    U nas wczoraj wleciała marchewka. Normalnie otwierał buzię jak ptaszek w gniazdku, upłakalismy się ze śmiechu. Cały aż się trząsł i pięknie przełykał. Zobaczymy czy brokuł też mu tak posmakuje za jakiś czas 🤣.

    2019🩷
    2025🩵
  • osiecka89 Autorytet
    Postów: 338 320

    Wysłany: 15 stycznia, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rzelka pierwszy ząbek (ząbki?) na wątku 🥳🎉🥳🎉🥳 dolne jedynki?

    Kafka u nas na nocne rozlewające się kupki pomogły pieluchomajtki na noc (chyba Regina polecała). No i czasem coś wyleci, ale rzadziej i śpiworki uratowane 💪 i tak, trochę boję się, że okres wleci, bo ostatnio też wąsy, włosy na brodzie i brwi rosną jak szalone. Na razie mam femaltiker, miovanelle i piwko pszeniczne ;) to ostatnie chyba najbardziej dla mojej frajdy. Ale widzę postęp, więcej odciągam i zaczynam mrozić.
    ReginaPhalange wrote:
    Dziewczyny, a jak wy ogólnie się czujecie.? Ja wam powiem, że ogólnie czuję się wypompowana. Codziennie pod koniec dnia pragnę łóżka. Nie mam siły na nic tylko to co trzeba zrobić. Oczywiście są dni, że mam więcej energii, ale większość to jest walka o przetrwanie. Bez kawy nie ma opcji. 🫩

    Ja Regina jestem zmęczona psychicznie. Mąż pracuje z domu, więc na spokojnie zjem obiad, ba on go przygotuje albo mamy gotowca od babć z zamrażarki. Mam tylko jedno dziecko. Nie mam jakiegoś turbo wymagającego dziecka, mamy już swój rytm, jest coraz bardziej kumaty, więc też fajniej spędza się z nim czas. Kocham tego małego człowieka nad życie, ale no czasem taaaak wieje nuda 😅 że to mnie chyba tak męczy. Więc jak nie ma spacerów i wiem, że dzień będzie w domu to jestem już trochę "chora". Staram się nie narzekać, ale z drugiej strony też jestem dla siebie wyrozumiała, bo na tygodniu zazwyczaj w ciągu doby mąż spędza z małym 1.5h maks 2.5h, wieczorem jak mały śpi to posiedzę sobie maks 3h, reszta czasu z bobasem, więc ostatnie czego potrzebuje to jeździć po sobie samej 😉
    Z mężem mamy teraz zasadę, że "od bałaganu jeszcze nikt nie umarł" i na tygodniu robimy minimum, w weekend leci na grubiej sprzątanie.

    Czasem żałuję, że nie mam jakiejś znajomej mamy blisko z dzieckiem w podobnym wieku, że może właśnie z tą nuda byłoby lepiej. Ale potem sobie przypominam, że jestem dzikusem i za chwilę bym się wściekła, że jestem zobowiązana do spotkań a mi się nie chce czy coś 😄

    rocznik 89
    Mutacja V Leidena (heterozygotyczna)
    przygotowanie do starań 01.2024
    rozpoczęcie starań 12.2024
    ⏸️ 19.12.2024 , beta 64
    21.12 beta 134.7
    23.12 beta 339
    27.12 beta 1951

    age.png
  • Rzelka Autorytet
    Postów: 661 545

    Wysłany: 15 stycznia, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, dolne jedynki. Równiutko obok siebie, nie mogę się napatrzeć. Chociaż też mam jakieś takie poczucie, że to jakoś wcześnie...
    Myślę, że to bardzo dobrze, że się nie zorientowaliśmy wcześniej, bo zaraz byśmy się dopatrywali złego nastroju, złego spania itp. a tak sądziłam tylko, że mamy jakiś lekki skok i tyle.
    Co do samopoczucia to ciężko powiedzieć. Z jednej strony jedyne co teraz mogę robić to skupiam się na jednym dziecku, mogę spać do której chcę, gotować jak nie chcę to nie gotuję itp. ale już nieraz to chyba pisałam - jest to wszystko dla mnie takie nużące... W kółko to samo. Pierś, pielucha, spanie... Na szczęście jest dużo fajnych momentów, ale już dawno nie było dnia jak kiedyś - praca, ćwiczenia, serial, dobre jedzonko, a czasami winko albo drineczek...
    W ogóle mam wrażenie, że urodziłam w najgorszym możliwym czasie. Z jednej strony fajnie będzie latem mieć już takiego rocznego bobasa, ale z drugiej to kiszenie się w domu teraz, bo nawaliło śniegu, bardzo mnie przygnębia. Może to moje mylne myślenie, ale chyba jakby mały miał teraz np. rok to można by było próbować wyjść na jakieś saneczki czy coś. A wiosną i latem chodzić sobie z gondolą z noworodkiem albo kilkumiesięcznym, karmić piersią na ławce w parku itp. Teraz jak się oddalę od domu i mały zgłodnieje to jak ja cyca wywalę?

    ReginaPhalange lubi tę wiadomość

    Starania od marca 2022.
    W klinice od lutego 2023
    USG 🆗
    Owulacje obecne 🆗
    Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
    HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
    Laparoskopia 🆗
    12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
    Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
    Grudzień IVF:
    AMH 3,5
    stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
    11 🥚, 3 zarodki,
    12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
    2 ❄️
    5dpt ⏸️
    6dpt HCG 58,6 🤔
    9dpt 210 😌
    11dpt 409 🥳
    18dpt 8486
    23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
    03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
    I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

    age.png
  • ReginaPhalange Autorytet
    Postów: 672 396

    Wysłany: 15 stycznia, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    osiecka89 wrote:
    Rzelka pierwszy ząbek (ząbki?) na wątku 🥳🎉🥳🎉🥳 dolne jedynki?

    Kafka u nas na nocne rozlewające się kupki pomogły pieluchomajtki na noc (chyba Regina polecała). No i czasem coś wyleci, ale rzadziej i śpiworki uratowane 💪 i tak, trochę boję się, że okres wleci, bo ostatnio też wąsy, włosy na brodzie i brwi rosną jak szalone. Na razie mam femaltiker, miovanelle i piwko pszeniczne ;) to ostatnie chyba najbardziej dla mojej frajdy. Ale widzę postęp, więcej odciągam i zaczynam mrozić.



    Ja Regina jestem zmęczona psychicznie. Mąż pracuje z domu, więc na spokojnie zjem obiad, ba on go przygotuje albo mamy gotowca od babć z zamrażarki. Mam tylko jedno dziecko. Nie mam jakiegoś turbo wymagającego dziecka, mamy już swój rytm, jest coraz bardziej kumaty, więc też fajniej spędza się z nim czas. Kocham tego małego człowieka nad życie, ale no czasem taaaak wieje nuda 😅 że to mnie chyba tak męczy. Więc jak nie ma spacerów i wiem, że dzień będzie w domu to jestem już trochę "chora". Staram się nie narzekać, ale z drugiej strony też jestem dla siebie wyrozumiała, bo na tygodniu zazwyczaj w ciągu doby mąż spędza z małym 1.5h maks 2.5h, wieczorem jak mały śpi to posiedzę sobie maks 3h, reszta czasu z bobasem, więc ostatnie czego potrzebuje to jeździć po sobie samej 😉
    Z mężem mamy teraz zasadę, że "od bałaganu jeszcze nikt nie umarł" i na tygodniu robimy minimum, w weekend leci na grubiej sprzątanie.

    Czasem żałuję, że nie mam jakiejś znajomej mamy blisko z dzieckiem w podobnym wieku, że może właśnie z tą nuda byłoby lepiej. Ale potem sobie przypominam, że jestem dzikusem i za chwilę bym się wściekła, że jestem zobowiązana do spotkań a mi się nie chce czy coś 😄

    Podoba mi się ta zasada i przejmuje ją również xD. Wszędzie wszystko leży i mam to gdzieś.

    Też czasami mam takie wrażenie, że fajnie byłoby mieć taką osobę, ale tak tylko raz na jakiś czas :P

    2019🩷
    2025🩵
  • ReginaPhalange Autorytet
    Postów: 672 396

    Wysłany: 15 stycznia, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rzelka wrote:
    Tak, dolne jedynki. Równiutko obok siebie, nie mogę się napatrzeć. Chociaż też mam jakieś takie poczucie, że to jakoś wcześnie...
    Myślę, że to bardzo dobrze, że się nie zorientowaliśmy wcześniej, bo zaraz byśmy się dopatrywali złego nastroju, złego spania itp. a tak sądziłam tylko, że mamy jakiś lekki skok i tyle.
    Co do samopoczucia to ciężko powiedzieć. Z jednej strony jedyne co teraz mogę robić to skupiam się na jednym dziecku, mogę spać do której chcę, gotować jak nie chcę to nie gotuję itp. ale już nieraz to chyba pisałam - jest to wszystko dla mnie takie nużące... W kółko to samo. Pierś, pielucha, spanie... Na szczęście jest dużo fajnych momentów, ale już dawno nie było dnia jak kiedyś - praca, ćwiczenia, serial, dobre jedzonko, a czasami winko albo drineczek...
    W ogóle mam wrażenie, że urodziłam w najgorszym możliwym czasie. Z jednej strony fajnie będzie latem mieć już takiego rocznego bobasa, ale z drugiej to kiszenie się w domu teraz, bo nawaliło śniegu, bardzo mnie przygnębia. Może to moje mylne myślenie, ale chyba jakby mały miał teraz np. rok to można by było próbować wyjść na jakieś saneczki czy coś. A wiosną i latem chodzić sobie z gondolą z noworodkiem albo kilkumiesięcznym, karmić piersią na ławce w parku itp. Teraz jak się oddalę od domu i mały zgłodnieje to jak ja cyca wywalę?

    Ten czas jest ciężki nieważne jaka pora roku. Ja tam w sumie jestem zadowolona, bo przyjdzie wiosna będzie maluch już w spacerówce i na spacery będziemy chodzić codziennie, czekam na wiosnę. Do lata można sie ogarnąć i w sukienki może zmieścić, a teraz można ubrać na siebie wielki sweter i jest super, wszystko schowane.

    Wyobraź sobie, że właśnie w przyszłym roku o tej porze on będzie idealny na sanki.

    Ja co roku mam deprechę o tej porze, a teraz jestem tak zmęczona, że nie mam siły na nią 😅.

    Jutro wybieram się w końcu zrobić badania krwi sobie. Zobaczymy jak mnie te miesiące zniszczyły 🤣🫩

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia, 21:05

    _KaFka_ lubi tę wiadomość

    2019🩷
    2025🩵
  • _KaFka_ Ekspertka
    Postów: 244 60

    Wysłany: 15 stycznia, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ReginaPhalange wrote:
    Milka dalej biegunki :/? Lipa straszna. U nas kupa co chwila inna.

    Kafka ja pilnuje bardzo drzemek, okna nie ma dłuższego niż 1:40. W nocy za to zazwyczaj ok, ale dzisiaj znowu cięższa i tak raz lepiej, raz gorzej. Na nic nie można się nastawić. Chociaż on śpi od tej 18:30 do 6, ale czasami przebudza się na dwa karmienia czasami po 3 wybudza się tysiąc razy. Też mam nadzieję, że to minie, bo kiedyś minie 😅.

    U nas wczoraj wleciała marchewka. Normalnie otwierał buzię jak ptaszek w gniazdku, upłakalismy się ze śmiechu. Cały aż się trząsł i pięknie przełykał. Zobaczymy czy brokuł też mu tak posmakuje za jakiś czas 🤣.

    Ekstra z tym jedzeniem. Dzisiaj była u nas neurologopedka i powiedziała, że mały jeszcze nie jest gotowy na rozszerzenie diety, ale jak wyjdziemy ze szpitala to jeszcze skonsultuje się ze swoją i zobaczymy. U nas okna są juz 2h. Pierwsze przeważnie jest krótsze 1.30h. Przed świętami mój tez tak chodził spać z tym, że pobudki były co pół godziny/godzinę do godziny około 2 w nocy. Później dłuższy sen 2-3h.

  • _KaFka_ Ekspertka
    Postów: 244 60

    Wysłany: 15 stycznia, 23:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    osiecka89 wrote:
    Rzelka pierwszy ząbek (ząbki?) na wątku 🥳🎉🥳🎉🥳 dolne jedynki?

    Kafka u nas na nocne rozlewające się kupki pomogły pieluchomajtki na noc (chyba Regina polecała). No i czasem coś wyleci, ale rzadziej i śpiworki uratowane 💪 i tak, trochę boję się, że okres wleci, bo ostatnio też wąsy, włosy na brodzie i brwi rosną jak szalone. Na razie mam femaltiker, miovanelle i piwko pszeniczne ;) to ostatnie chyba najbardziej dla mojej frajdy. Ale widzę postęp, więcej odciągam i zaczynam mrozić.



    Ja Regina jestem zmęczona psychicznie. Mąż pracuje z domu, więc na spokojnie zjem obiad, ba on go przygotuje albo mamy gotowca od babć z zamrażarki. Mam tylko jedno dziecko. Nie mam jakiegoś turbo wymagającego dziecka, mamy już swój rytm, jest coraz bardziej kumaty, więc też fajniej spędza się z nim czas. Kocham tego małego człowieka nad życie, ale no czasem taaaak wieje nuda 😅 że to mnie chyba tak męczy. Więc jak nie ma spacerów i wiem, że dzień będzie w domu to jestem już trochę "chora". Staram się nie narzekać, ale z drugiej strony też jestem dla siebie wyrozumiała, bo na tygodniu zazwyczaj w ciągu doby mąż spędza z małym 1.5h maks 2.5h, wieczorem jak mały śpi to posiedzę sobie maks 3h, reszta czasu z bobasem, więc ostatnie czego potrzebuje to jeździć po sobie samej 😉
    Z mężem mamy teraz zasadę, że "od bałaganu jeszcze nikt nie umarł" i na tygodniu robimy minimum, w weekend leci na grubiej sprzątanie.

    Czasem żałuję, że nie mam jakiejś znajomej mamy blisko z dzieckiem w podobnym wieku, że może właśnie z tą nuda byłoby lepiej. Ale potem sobie przypominam, że jestem dzikusem i za chwilę bym się wściekła, że jestem zobowiązana do spotkań a mi się nie chce czy coś 😄

    Będę musiała spróbować bo codziennie mam coś do zaprania. W poniedziałek cały komplet (spodnie, bluza i body) + rajstopy. W szpitalu doszedl jeszcze pajac. We wtorek 4 lub 5 pajacy. W środę 3. A dzisiaj śpiworek, 3 pajace, prześcieradło i podkład szpitalny ( całe szczęście tego juz nie musiałam zapierać ) i tak codziennie od x czasu. Jak jest dzień bez przecieku to jest święto.
    Super, że udaje sie coś zamrozić. Ja muszę posegregować swoje zapasy, ale pewnie to co mam to już się nie będzie nadawać do podania bo odciągałam w sierpniu i na początku września, a przechowywać mleko -19 chyba można tylko przez 3 miesiące. Trudno będzie do kąpieli.
    Mnie też ratuje tesciowa z obiadami ❤️
    Mnie to chyba męczy najbardziej ciągła dostępność i to, że chciałabym jak najlepiej spędzić z nim ten czas, ale czasem nie mogę mu przygotować jakiejś fajnej zabawy bo mały jest ciągle na rękach lub on jest tym zainteresowany której niz ja to przygotowuje. Albo chce z nim poćwiczyć i jednego dnia zrobimy cały zestaw ćwiczeń, a drugiego już nie i nie wiem od czego to zależy. Co robię nie tak 🙄😂
    Rozmawiałam dzisiaj z jedną mamą i zauważyłam, że nawet jak mały śpi w łóżeczku to ja sie bujam jakbym go na rękach miała 🙈 a ona do mnie, że często to u mnie zauważa. Mam nadzieję, że to kiedyś minie.
    Zasada bardzo fajna i super, że się w tym odnajdujecie.
    Wiem, że to mało komfortowe psychicznie, ale zawsze w takich sytuacjach można zwalić winę na brak czasu na spotkanie bo dziecko ma groszy dzień. Ja też nie jestem mocno towarzyska, ale myślę, że byłoby mi trochę lżej mogąc porozmawiać z kimś kto w jakiś sposób jest w podobnej sytuacji i trochę mnie rozumie. 🙂

  • _KaFka_ Ekspertka
    Postów: 244 60

    Wysłany: 16 stycznia, 01:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rzelka wrote:
    Tak, dolne jedynki. Równiutko obok siebie, nie mogę się napatrzeć. Chociaż też mam jakieś takie poczucie, że to jakoś wcześnie...
    Myślę, że to bardzo dobrze, że się nie zorientowaliśmy wcześniej, bo zaraz byśmy się dopatrywali złego nastroju, złego spania itp. a tak sądziłam tylko, że mamy jakiś lekki skok i tyle.
    Co do samopoczucia to ciężko powiedzieć. Z jednej strony jedyne co teraz mogę robić to skupiam się na jednym dziecku, mogę spać do której chcę, gotować jak nie chcę to nie gotuję itp. ale już nieraz to chyba pisałam - jest to wszystko dla mnie takie nużące... W kółko to samo. Pierś, pielucha, spanie... Na szczęście jest dużo fajnych momentów, ale już dawno nie było dnia jak kiedyś - praca, ćwiczenia, serial, dobre jedzonko, a czasami winko albo drineczek...
    W ogóle mam wrażenie, że urodziłam w najgorszym możliwym czasie. Z jednej strony fajnie będzie latem mieć już takiego rocznego bobasa, ale z drugiej to kiszenie się w domu teraz, bo nawaliło śniegu, bardzo mnie przygnębia. Może to moje mylne myślenie, ale chyba jakby mały miał teraz np. rok to można by było próbować wyjść na jakieś saneczki czy coś. A wiosną i latem chodzić sobie z gondolą z noworodkiem albo kilkumiesięcznym, karmić piersią na ławce w parku itp. Teraz jak się oddalę od domu i mały zgłodnieje to jak ja cyca wywalę?

    Gratulacje zębów bo chyba zapomniałam 🙂
    Nie ma co sie martwić na zapas. Jak zeby wyjdą to trzeba o nie jakoś specjalnie dbać czy muszą bardziej "wyjść?"
    Rzelka wy mieliście ostatnio tyle na głowie, że mały nie chciał Wam dokładać swoich humorków jak tu taka powazna impreza sie szykowała. Kolejna taka dopiero na roczek ☺️

    To ja sie pochwalę, że mój mały zaliczył już pierwsze sanki. Co prawda spał w gondoli, ale gondola była przymocowana do sanek🤭

    Ja to sie cieszę, że był to początek sierpnia choć jakbym wiedziała, że lato będzie takie jakie było to nie przeszkadzał by mi wrzesień. Najbardziej nie chciałam rodzić w tym miesiącu bo największy brzuch ma się jak są największe upały i dolegliwości ciążowe, a pogoda zaraz się psuje. A jeśli mogłabym wybrać miesiąc na poród to byłby to marzec lub kwiecień.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia, 01:49

  • _KaFka_ Ekspertka
    Postów: 244 60

    Wysłany: 16 stycznia, 01:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ReginaPhalange wrote:
    Ten czas jest ciężki nieważne jaka pora roku. Ja tam w sumie jestem zadowolona, bo przyjdzie wiosna będzie maluch już w spacerówce i na spacery będziemy chodzić codziennie, czekam na wiosnę. Do lata można sie ogarnąć i w sukienki może zmieścić, a teraz można ubrać na siebie wielki sweter i jest super, wszystko schowane.

    Wyobraź sobie, że właśnie w przyszłym roku o tej porze on będzie idealny na sanki.

    Ja co roku mam deprechę o tej porze, a teraz jestem tak zmęczona, że nie mam siły na nią 😅.

    Jutro wybieram się w końcu zrobić badania krwi sobie. Zobaczymy jak mnie te miesiące zniszczyły 🤣🫩

    Polubiłam za:
    "Ja co roku mam deprechę o tej porze, a teraz jestem tak zmęczona, że nie mam siły na nią 😅."

    Jak mój stary będzie się pytał czy mam depresję to mu tak odpowiem xD

    Powodzenia. Trzymam kciuki za dobre wyniki. Ja też w końcu muszę iść. Tylko morfologia czy coś jeszcze?

  • ReginaPhalange Autorytet
    Postów: 672 396

    Wysłany: 16 stycznia, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    _KaFka_ wrote:
    Polubiłam za:
    "Ja co roku mam deprechę o tej porze, a teraz jestem tak zmęczona, że nie mam siły na nią 😅."

    Jak mój stary będzie się pytał czy mam depresję to mu tak odpowiem xD

    Powodzenia. Trzymam kciuki za dobre wyniki. Ja też w końcu muszę iść. Tylko morfologia czy coś jeszcze?

    Dużo dostałam morfologia, alt, ast, tsh, glukoza, ferrytyna, magnez, sód, potas, kreatynina, kwas foliowy. Udało się pojechać bo mały zrobił rano drzemkę 1:40, ale pewnie tylko dlatego, że spałam obok niego.

    2019🩷
    2025🩵
  • ReginaPhalange Autorytet
    Postów: 672 396

    Wysłany: 16 stycznia, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    _KaFka_ wrote:
    Ekstra z tym jedzeniem. Dzisiaj była u nas neurologopedka i powiedziała, że mały jeszcze nie jest gotowy na rozszerzenie diety, ale jak wyjdziemy ze szpitala to jeszcze skonsultuje się ze swoją i zobaczymy. U nas okna są juz 2h. Pierwsze przeważnie jest krótsze 1.30h. Przed świętami mój tez tak chodził spać z tym, że pobudki były co pół godziny/godzinę do godziny około 2 w nocy. Później dłuższy sen 2-3h.

    2h to jest ok, moj czasami wytrzymuje tyle, ale ciezko go na drzemkę po tym położyć. Wczoraj chciałam zjeść i musiał poczekać 15 minut to akurat wyszło mu ok o 2:10 i strasznie się męczyłam, żeby zasnął.

    Z tym jedzeniem to każde dziecko inne, ja po prostu widzę, że on się bardzo interesuje. My mamy wysokie krzesełko dla niemowląt co on siedzi z nami przy stole jak jemy i powiem, że on czekał na swój moment xD, ale karmimy w pozycji po królewsku.

    Ogólnie zaczął pivotowac zrobił już 90 stopni, ale tylko jak coś go bardzo zainteresuje 🤣. Tak to wiecznie samolot przeplatany z podporem na brzuchu. No i u nas na całego weszło leżenie na brzuchu i łapanie się za stopy, tak my niewiele brakuje, żeby trafi nimi do buzi xD, to jest chyba jego cel 🤣.

    2019🩷
    2025🩵
  • Jasmin1517 Autorytet
    Postów: 299 565

    Wysłany: 16 stycznia, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    _KaFka_ wrote:
    Będę musiała spróbować bo codziennie mam coś do zaprania. W poniedziałek cały komplet (spodnie, bluza i body) + rajstopy. W szpitalu doszedl jeszcze pajac. We wtorek 4 lub 5 pajacy. W środę 3. A dzisiaj śpiworek, 3 pajace, prześcieradło i podkład szpitalny ( całe szczęście tego juz nie musiałam zapierać ) i tak codziennie od x czasu. Jak jest dzień bez przecieku to jest święto.
    Super, że udaje sie coś zamrozić. Ja muszę posegregować swoje zapasy, ale pewnie to co mam to już się nie będzie nadawać do podania bo odciągałam w sierpniu i na początku września, a przechowywać mleko -19 chyba można tylko przez 3 miesiące. Trudno będzie do kąpieli.
    Mnie też ratuje tesciowa z obiadami ❤️
    Mnie to chyba męczy najbardziej ciągła dostępność i to, że chciałabym jak najlepiej spędzić z nim ten czas, ale czasem nie mogę mu przygotować jakiejś fajnej zabawy bo mały jest ciągle na rękach lub on jest tym zainteresowany której niz ja to przygotowuje. Albo chce z nim poćwiczyć i jednego dnia zrobimy cały zestaw ćwiczeń, a drugiego już nie i nie wiem od czego to zależy. Co robię nie tak 🙄😂
    Rozmawiałam dzisiaj z jedną mamą i zauważyłam, że nawet jak mały śpi w łóżeczku to ja sie bujam jakbym go na rękach miała 🙈 a ona do mnie, że często to u mnie zauważa. Mam nadzieję, że to kiedyś minie.
    Zasada bardzo fajna i super, że się w tym odnajdujecie.
    Wiem, że to mało komfortowe psychicznie, ale zawsze w takich sytuacjach można zwalić winę na brak czasu na spotkanie bo dziecko ma groszy dzień. Ja też nie jestem mocno towarzyska, ale myślę, że byłoby mi trochę lżej mogąc porozmawiać z kimś kto w jakiś sposób jest w podobnej sytuacji i trochę mnie rozumie. 🙂
    Ja przy starszej to się łapałam na tym, że bujałam wózek sklepowy i dopiero ogarnialam, że to nie gondola jak mąż na mnie dziwnie patrzył 🙈

    _KaFka_ lubi tę wiadomość

    👩‍🦳 34 l. 🧔‍♂️ 35 l.

    👶 3 l.

    age.png
  • Milka1991 Autorytet
    Postów: 2972 4165

    Wysłany: 16 stycznia, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kafka, Regina dalej biegunki. Już będzie miesiąc z tymi biegunkami. Ja bym się nimi tak nie przejmowała bo faktycznie kp i mogą być jakieś małe wirusy, ale jak pojawiła się krew to zapaliła mi się lampka. Noi w zwykłym badaniu kału wyszła krew utajona, śluz i ropa i kwaśny odczyn. Badania które mamy zlecone to np wirusy: adeno, nora i rota. Z bakterii dużo ale m.in. coli, shigella, salmonella...i z morfologii też sporo ale m.in żelazo, ferrytyna, TSH... Wczoraj morfologia pobrana a dziś kupa zawieziona. Z morfologią będą szybko wyniki więc będę dzwonić po weekendzie do lekarki a z badaniami kału trochę dłużej zejdzie. Póki co mamy dawać delicol przed każdym karmieniem i probiotyk

    2017 🧒🏻
    2019 👦🏻
    age.png
  • Milka1991 Autorytet
    Postów: 2972 4165

    Wysłany: 16 stycznia, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noi dziś za zaczynamy oficjalnie rozszerzenie diety. Chciałam poczekać jeszcze tydzień bo mi się wcale z tym nie spieszy ale lekarki cisną żeby już rozszerzać bo przez te biegunki mało przybiera i ogólnie ma anemię...jak najszybciej mięso ryby i jajka 😅 na razie zakaz owoców i nabiału. Zaczniemy standardowo od marchewki. Córka i teściowa nie mogą się doczekać, więc mały będzie miał dziś publiczność 😅

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia, 12:50

    _KaFka_ lubi tę wiadomość

    2017 🧒🏻
    2019 👦🏻
    age.png
  • ReginaPhalange Autorytet
    Postów: 672 396

    Wysłany: 16 stycznia, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasmin1517 wrote:
    Ja przy starszej to się łapałam na tym, że bujałam wózek sklepowy i dopiero ogarnialam, że to nie gondola jak mąż na mnie dziwnie patrzył 🙈

    Potwierdzam bujam się bez powodu xD. I to jest nic, jak zacznę niedługo gadać do niego non stop i nawet w sklepie będę rozmawiać nieważne czy dziecko będzie obok 🤣.

    Jasmin1517, _KaFka_ lubią tę wiadomość

    2019🩷
    2025🩵
  • ReginaPhalange Autorytet
    Postów: 672 396

    Wysłany: 16 stycznia, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka1991 wrote:
    Noi dziś za zaczynamy oficjalnie rozszerzenie diety. Chciałam poczekać jeszcze tydzień bo mi się wcale z tym nie spieszy ale lekarki cisną żeby już rozszerzać bo przez te biegunki mało przybiera i ogólnie ma anemię...jak najszybciej mięso ryby i jajka 😅 na razie zakaz owoców i nabiału. Zaczniemy standardowo od marchewki. Córka i teściowa nie mogą się doczekać, więc mały będzie miał dziś publiczność 😅

    Trzymam kciuki, że z badań wyjdzie ocb. Ja się dopisuję do córki i teściowej. Daj znać jak poszło i daj znać ja z kupą po tym, u nas dzisiaj o wiele gęstsza.

    2019🩷
    2025🩵
  • Ewa6 Ekspertka
    Postów: 136 118

    Wysłany: 16 stycznia, 18:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas maly prawie 6 miesięcy, tydzień temu zaczęliśmy RD. Daje sloiczki Hipp bo mają czysty skład. Próbował już marchewkę, marchewkę z ziemniakami, dynie, gruszkę, jabłko. Jarzynową z jabłkiem, dynią i indykiem. Co do snu to ostatnie 3 nowe puszczam różowy szum bo budzil się co 2h.

    osiecka89 lubi tę wiadomość

    Ona 44 On 34 + 12 lenia suczka 🐕
    IVF 09.2023 nieudane 😔
    IVF 08.2024 nieudane 😔
    IVF 10.2024 start procedury z KD Bocian Poznań
    IVF 23.11.2024 transfer świeży 5.1.1
    4.1.1 i 3.1.1 na zimowisku ❄❄
    9dpt - 288
    11dpt - 584, progesteron 26
    25dpt mamy ❤ 6mm
    9w5d CRL 3,12 cm
    13w3d CRL 7cm I prenatalne
    19w4d 315g
    20w5d II prenatalne 407g 💙
    21w4d Echo serca wszystko ok
    24w4d 794g chłopaka 💙
    28w4d 1470g 💙
    30w5d III prenatalne 1688g 💙
    33w4d 2259g 💙
    37w4d 3299g 💙
    37w6d 3280g 💙 urodził się A przez cc na cito. Stan przedrzucawkowy.
  • Rzelka Autorytet
    Postów: 661 545

    Wysłany: 16 stycznia, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas wczoraj udało się zrobić tylko 3 drzemki, bo jakoś okna aktywności wczorajsze były po 2,5 godziny i to tak bardzo na luzie, aż miałam nadzieję że się utrzyma na 3 drzemkach. Dzisiaj bez szans, każde okno równiutko 2 godziny jakby miał zegarek pod pieluszką.
    Wasze dzieci już coś tam chcą szamać, a mój dalej nic a nic. Bacznie obserwuje jak jemy, ale jak coś mu podsuwamy pod buźkę to tylko słodko patrzy zaskoczony, kompletnie nie wie o co chodzi.

    Starania od marca 2022.
    W klinice od lutego 2023
    USG 🆗
    Owulacje obecne 🆗
    Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
    HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
    Laparoskopia 🆗
    12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
    Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
    Grudzień IVF:
    AMH 3,5
    stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
    11 🥚, 3 zarodki,
    12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
    2 ❄️
    5dpt ⏸️
    6dpt HCG 58,6 🤔
    9dpt 210 😌
    11dpt 409 🥳
    18dpt 8486
    23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
    03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
    I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

    age.png
‹‹ 96 97 98 99 100 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ