LIPIEC 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
melbusia88 wrote:Shadee a ja poczyniłam w otoczeniu odwrotne obserwacje - skoro jestem na zwolnieniu, to pewnie z lenistwa, "pieszczę się ze sobą", a "dawniej kobiety w polu buraków rodziły, bo zwolnień nie bylo". Ludziom nie dogodzisz. Jeśli dobrze sie czujesz, praca zawodowa się na tobie nie odbija, to tylko się cieszyć i nie zwracaj uwagi na presję z zewnątrz. Przecież wiemy co dla nas najlepsze, jak nie my, to lekarze nam to powiedzą.
Miałam ciężka noc. Od 1 do 5 w nocy nie spałam, ciągle mi się spinał brzuch i mega zgaga po wodzie. No i chyba trochę że stresu przez tą miękką szyjkę. Chcieliśmy jechać na weekend do mojej przyjaciółki 180 km w jedną stronę i nie zapytałam gin, czy mogę. Nie zapytałam też co z seksem. A teraz czytam i dużo osób pisze o lezeniu przy miękkiej szyjce, a nie tylko oszczędzaniu się. Mętlik w głowie, no ale chyba jakby było zle, to mój ginekolog kazalby leżeć i tyleA seks bym odpuściła, bo on może stymulować skurcze macicy (orgazm) i przyczynia się do wydzielania oksytocyny. Ale ja np. mam pozwolenie wyjazdu 200km do rodziców, ale okazjonalnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia 2018, 08:52
❤Ada&Pola❤
-
shadee wrote:dziewczyny, które z Was są wciąż aktywne zawodowo? Bo odnoszę ostatnio wrażenie, że według większości społeczeństwa to powinnam leżeć (nawet jak nic złego się nie dzieje) i czekać na dziecko ....
Jak jeszcze raz usłyszę że jestem w ciąży to przecież powinnam przygotowywać się w domu do macierzyństwa to zacznę krzyczeć ....
W poprzedniej ciąży pracowałam do 28tc i patrzyli na mnie jak na ufo. :p Ale dobrze się czułam więc czemu niePixiDixi lubi tę wiadomość
-
Jeszcze się taki nie urodził coby każdemu dogodził..
Milenka jeszcze się nie urodziła a u nas już pytania " a kiedy będziecie robić chrzciny, bo chcemy lecieć do Egiptu?", "a przyjdziecie w sierpniu na wesele?" " a jakie macie zdanie na temat szczepionek?" doprowadza mnie to do szału...
a dziś? trzeci trymestr czas zacząćPixiDixi, melbusia88 lubią tę wiadomość
-
Dzień dobry
Tak, najgorsze są kobiety dla kobiet i pomimo już solidnego wieku u mnienie rozgryzłam dlaczego tak jest ,sądzę,że u podstaw jest chyba biologia bo jak inaczej wytłumaczyć to? faceci potrafią się skrzyknąć i razem bez problemów mieć solidarność a my? nie...Dlatego wszędzie jesteśmy w ogonach czy to w polityce czy to w biznesie. Pracuję ( hehe teraz na L4 ) w trudnym środowisku, ciągle delegacje po całej Polsce i powiem Wam,że kobiet na moim stanowisku jest garstka. Faceci ze sobą współpracują nawet jak są powiedzmy konkurencją a babki wycinają się w pień, i tak to wygląda.Dodam,że im wyżej tym nas mniej i trudniej.
L4 mam z powodu krwawień i mega krwiaka,który się wchłoną pod koniec 20 tc teraz to nawet nie wyobrażam sobie wrócić do pracy i spędzać po kilkanaście godzin w pracy przemieszczając się po kilku województwach , nocując poza domem większość tygodnia.Mam w w dupie co ktoś sobie myśli, moje samopoczucie i dobrostan dzieci jest priorytetem, teraz jest czas dla rodziny bo kiedy jak nie teraz?
Miłego dnia Wam życzę, i trzymajcie kciuki, dzis mam wizytę o 13.30 i już stresik jest
a jutro szpital i będę się szkolić i oswajać z moją cukrzycą
EDIT: hehe moja teściowa urodziła piątkę i była ciągle aktywna i jak usłyszała,że leżę bo krawienia ( ona nic nie miała wszystko superrr) to stwierdziła,że dzieci rodzi się w młodościi te krwawienia i cukrzyca etc to już geriatria
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia 2018, 09:21
MałaCzarna1988, katka84, melbusia88, anecz_kaa lubią tę wiadomość
-
Shadee nie jesteś sama - pracujemy pracujemy:)... 2x L4 i po każdym zażegnanym kryzysie wracam. Juz troche gin mi marudzi ze takie grubaski to w domu siedzą
, ale jak spytałam ją o przeciwskazania to nie była w stanie podać. Obaczymy jak długo jeszcze, nic na siłę i juz nic nie planuje bo życie 2x juz władowało mnie do łóżka:), Młodzian na pierwszym miejscu, ale dopóki czuje sie ok to wole siedziec w towarzystwie niz sama w 4scianach.
-
Zgadzam się z tym, że dla kobiet najgorsze są inne kobiety, najczęściej nawet bliskie, teściowe, bratowe, ale i obce. Ja dostałam zakaz pracy jak tylko powiedzialam o ciąży- nie z widzimisię tylko z konieczności i dla bezpieczeństwa mojego maleństwa. Na początku prawie wpadłam przez to w depresje, teraz powoli się pogodziłam, ze muszę siedziec w domu do porodu, ale chcę szybko wrócić do pracy i jak tylko komuś to mówię to też krzywo patrzą albo komentują "jeszcze ci sie odmieni jak będzie dziecko, zobaczysz". Ludziom, a najbardziej to kobietom, nie dogodzisz, więc rób jak Tobie pasuje a opinie innych miej w "glebokim powazaniu".
-
Pixi padłam! A to rozumiem, że twoja teściowa urodziła całą piątkę do 25 roku życia, no max do 30
? A ty to jesteś taka geriatria, że jak urodzisz, to pieluchy będą zmieniać i dzieciom i tobie
Teksty teściowych są zawsze takie pokrzepiające
moja przy śniadaniu wielkanocnym rzuciła retoryczne pytanie w przestrzeń "ciekawe czy po porodzie będziesz wchodzić w swoje ciuchy..." przy tym mina Małej Mi. Na to mój mąż " ciekawe mamo, kiedy zrzucisz te 30 kg, które Ci zostały po porodzie 33 lata temu... ". Może okrutne z jego strony, żeby tak do mamy mówić, ale kto mieczem wojuje...
cuddlemuffin, anecz_kaa, katka84, karolcia87, Loczek2018 lubią tę wiadomość
-
Ja tez wciąż aktywna zawodowo i w kazdym innym sensie. Powoli mi przebija myśl że może dobrze byloby pójść na zwolnienie od maja bo zaczyna być ciężko, a kupujemy wlasnie mieszkanie i czeka nas przeprowadzka, urzadzanie jeszcze przed porodem.
Ale mimo serdeczności klimat w pracy raczej taki ze do czerwca powinnam pracować. -
Nalia dziękuję za odpowiedź, masz rację, już nie zaglądam do neta. Czasem potrzebuje takiej prostej, ale dobrej rady. Przecież do tej pory nie zawiodłam się na moim lekarzu. No ja też jadę tylko okazjonalnie, więcej podróżować nie będę. Teraz bardzo chciałam, bo przyjaciółka też w ciąży, w 8 tyg i też leży, bo plamienia i to już pewnie ostatnia okazja żeby się zobaczyć przed moim porodem.
-
melbusia88 wrote:Nalia dziękuję za odpowiedź, masz rację, już nie zaglądam do neta. Czasem potrzebuje takiej prostej, ale dobrej rady. Przecież do tej pory nie zawiodłam się na moim lekarzu. No ja też jadę tylko okazjonalnie, więcej podróżować nie będę. Teraz bardzo chciałam, bo przyjaciółka też w ciąży, w 8 tyg i też leży, bo plamienia i to już pewnie ostatnia okazja żeby się zobaczyć przed moim porodem.
Moja mama mówiła , że gdyby było duze zagrożenie dla ciąży, to lekarz by wysłał do szpitala.
❤Ada&Pola❤
-
Dzień dobry:) Ja jestem od początku na l4 cały pierwszy trymestr wymiotowałam czy to noc czy dzień i miałam mocne skurcze brzucha nawet gdybym czuła się oki to poszłabym na zwolnienie w moim zawodzie nie ma innej opcji a biorac pod uwagę to co się ostatnio dzieje w temacie nie szczepienia dzieci to dziękuje bardzo nie będę ryzykować zdrowia swojego dziecka. U was tez taka piekna pogoda ?
)Zaraz na spacer idziemy
30 lat Euthyrox 25,Mama aktiv premium,jodid
https://bellybestfriend.pl/pamiętnik/zielona-staraczka-pozniej-ciezarowka-przez-9-miesiecy,2959.html
beta 25.10/229, 27.10/488, 30.10/1615 -
U nas buro i mżawka, mąż ma urlop i wpadł w wir sprzatania i przygotowywania miejsca na dziecięce mebelki a mnie się dzis wyjatkowo nie chce, mam lenia. Więc wysylam go na zakupy, żeby chociaż mi nie marudził nad głową żebym też coś robiła:)
anecz_kaa lubi tę wiadomość
-
Ja nie pracuje bo w moim zawodzie tez sie nie pracuje w ciazy, a poza tym to mdłosci mnie wykanczały teraz spojenie, kregoslup, ja chyba tez geriatria
Ineczka z tym szczepieniem nie wiem co masz na mysli, ale zarowno szczepienie jak i nieszczepienie to jest ryzyko. zawsze. Z tym, ze szczepiac zmniejszamy ryzyko populacyjne wystapienia danych chorób, a mówie to jaka mama dziecka z NOP ktore ma swoj kalandarz szczepien, ma odczyny zawsze i ma odroczone 1 szczepienie do 10rz. Na pozostałe uwazam, ze warto zaszczepic, ale zawsze zdrowe dziecko np a nie tak jak mi "proponowała" Pani z przychodni dzien czy 2 po antybiotyku, ze to nic takiego ;/
a co do pracy to ja nie wyobrazam sobie zostawic takiego malucha w zlobku... z dziewczynami byłam do kiedy nie skonczyły 2,5 lat ale z drugiej nie znoszę nie miec pieniedzy i prosic sie o nie meza, ostatecznie stanelo na tym, ze nie tylko moje dziecko bedzie chodzic do zlobkainne dały rade ona tez da
-
A ja sobie nie wyobrażam siedzieć 2-3 lata w domu- nie po to skończyłam studia, nie po to uczyłam się języków, podnosiłam kwalifikacje, jeździłam na kursy, żeby teraz to wszystko leżało odłogiem a ja będę robić babki z piasku. Ale oczywiście każdy ma inne potrzeby i robi jak mu pasuje i to jest ok, absolutnie tego nie potępiam ani nie krytykuję, po prostu ja bym osobiście dostała kręćka. I to nie chodzi o pieniadze tylko o to, żeby robić to co się kocha. Ja nie jestem stworzona do bycia panią domu i mamą na pełen etat. Na szczęście mój cudowny mąż to rozumie i wspiera, bierze sporą część urlopu rodzicielskiego za mnie żebym mogła wrócić do pracy a jak mała skończy rok to pójdzie do żłobka lub znajdziemy opiekunke. No chyba, że babcia sie zlituje i przeprowadzi do nas. Jakoś to poukładamy tak, żeby każdy miał kawałek swojego życia. Zakrzyczcie mnie, proszę bardzo, ale dla mnie świat nie kończy się na dziecku.
-
cuddle ja tez mam takie myslenie + samodzielnosc finansowa, jej brak mnie przeraza
ale z dziewczynami siedzialam.... bo chciałam, a teraz wiem, ze nie i koniec
rok posiedze. A mam np kuzynke ktora juz 5 rok siedzi w domu i jej to pasuje... wiec kazdy ma swoje potrzeby.
-
Cuddlemuffin ja też wracam do pracy po roku. Przede wszystkim z powodu finansów, ale też nie widzę się w domu z dzieckiem te 3 lata. Myślę że po roku bardzo będzie mi brakować kontaktu z ludźmi i pracy zawodowej. Tym bardziej, że nie "porzucę" dziecka na 12 godz dziennie. Mój etat to ok. 4 godz dziennie poza domem, reszta w domu i krzywda się małej nie stanie w tym czasie z babcią czy w żłobku, a matka nie zdziczeje
-
Dzień dobry
Witam się w 28 tygodniu a więc. ... 3 trymestrze!
Niestety dzisiejszy dzień nie jest dla mnie łaskawyod rana boli mnie brzuch i mam biegunkę
nie zjadłam wczoraj nic co mogłoby mi raczej zaszkodzić i nie wiem skąd to się wzięło
Liczę na to ze dziś przejdzie, a jak będzie się pogarszać to skontaktuje się z lekarzem. Przez te szyjkę mam głupie myśli o oczyszczaniu się organizmu etc.
Co do pracy to ja planowałam pracować do końca marca a z owodu szyjki poszłam na zwolnienie miesiąc wcześniej. -
nick nieaktualny