🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja tez mam fazę na ryby, ale na makrele i łososia wędzonego sosie pomidorowym. Jem przynajmniej co drugi dzień 😂😂😂Starania od 11.2017r.
-brak prawego jajowodu.
-IO, PCOS
04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
22.06.20r. - transfer 4ab
8dpt - beta 114.09 🥰
11dpt - beta 301.78 🥰
18dpt - beta 3258.58 🥰
💙
23.02.23r. transfer 3BB
6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
8dpt - beta 56 🥰
13dpt - beta 593 🥰
15dpt - beta 1654 🥰
20dpt - beta 7314 🥰
🩵
Zostały jeszcze ❄❄❄❄
Październik 2025 - naturalny cud ❤️

-
Kofii, proszę w przeglądarkach wyczyścić pliki cookie i już nie będziesz miała podobnych treści, które Cię będą niepokoić. Na social mediach też masz opcje usunięcia treści, których nie chcesz widzieć - wpisujesz wtedy słowa klucze, których algorytm ma Ci nie pokazywać (na pewno IG ma taką funkcję). Spokojna głowa jest najwazniejsza chociaż też mam czasami takie napady lęku. Jesteśmy tutaj i wspieramy 😘Kofii wrote:Kurczę powiem Wam, że się stresuję bardzo ostatnio tym czy bobas jest zdrowy, jutro jadę odebrać ostateczne wyniki z prenatalnych i może spróbuję zapytać czy mogę przełożyć połówkowe o tydzień wcześniej (mam w 22+0, więc 21+0 też by było ok), ale sama nie wiem 🙈
Poród też zaczyna mnie stresować, boję się, że coś mi się stanie, a to przez to, że miałam już bardzo ciężki poród zabiegowy + internet postanawia pokazywać mi artykuły o porodach, które skończyły się źle 😭😐
nofajniefajnie, Kofii lubią tę wiadomość
6 CS ✨ 09.04 - 01.06 💔 8 tc (p. samoistne)
🌈✨
30.10, 10 DPO
Beta 19,1, Progesteron 31
19.11 0,7 cm Groszka 🌼
04.12 2,1 cm Fasolka 🌼
18.12 3,8 cm Maluszka 🌼
02.01 6,7 cm Fikołka 🌼 (prenatalne - niskie ryzyka, ukrywa płeć)
15.01 8,5 cm Słoneczka 🌼 (nadal ukrywa płeć)
PAI homo/MTHFR hetero
💊 Acard + Heparyna
Ja '91, On '90 + 🐱

-
Silvia wrote:Ja tez mam fazę na ryby, ale na makrele i łososia wędzonego sosie pomidorowym. Jem przynajmniej co drugi dzień 😂😂😂
Ja też, codziennie jem prawie pastę z makreli albo z tuńczyka 🤣• Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
• Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
• Ponowne starania 01.2025 r.
• 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
• Leki: Encorton, accofil
Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️ -
Pani Bocianowa wrote:Haha! Też jem makrele w pomidorach 🤣 mam zapas puszek, całą wieżę 🤣 oprócz tego robię sobie moją ulubioną szybką sałatkę z tuńczyka i to też wchodzi mega. Rybę mogłabym jeść codziennie w sumie 🫠
Jak coś to promka w lidlu na te makrele w pomidorach 🤣🤣 ja już wczoraj też kupowałam
Pani Bocianowa lubi tę wiadomość
• Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
• Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
• Ponowne starania 01.2025 r.
• 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
• Leki: Encorton, accofil
Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️ -
Hej! Odebrałam dziś ostateczne wyniki prenatalnych, ryzyka niskie 🥳 najwyższe ryzyko to zahamowanie wzrastania płodu ale i tak jest 1:333, więc chyba mogę spać spokojnie 😄 przełożyłam połówkowe na 20.03, to będzie 21+0, także termin ok, a ja nie będę się dodatkowego tygodnia stresować 🥰
Poza tym dziś i tak czuję się dobrze i pozytywnie - chyba każdy ma czasem takie napady złych myśli w ciąży 😔 zajmę się dziś plikami cookies w przeglądarce i postaram się aby nie pokazywały mi się żadne złe artykuły! Aktualnie mam wszędzie reklamy odzieży ciążowej, kupiłam wczoraj 2 pary spodni na vinted, a dziś ubralam moje stare legginsy ciążowe, ale już widzę że posłużą max na miesiąc 😂🙈 mam zamiar kupić kilka ładnych rzeczy żeby podkreślać tą ciążę, bo to moja ostatnia 🙈😄
Kupiłam też pierwsza rzecz dla synka - kocyk 🥰 rozmawialiśmy też o imieniu i mamy listę 5 imion i jedno na prowadzeniu, ale postanowiliśmy wrócić do rozmowy za miesiąc, żeby dać sobie czas na przemyślenie tego 😄
Ja też ostatnio nie mam ochoty na mięso, ogólnie z jedzeniem u mnie średnio, najpierw 1 trymestr to wiadomo, nic się nie chciało jeść, teraz wieczne przeziębienia moje i synka + przeprowadzka, więc jedzenie jest w biegu i zdarza mi się zapomnieć o posiłku i jem np. o 13, a potem o 21 😵💫😵💫😵💫 także muszę się za to koniecznie zabrać i pilnować tego! Ciężko stworzyć jakieś fajne posiłki jak w zimie warzywa smakują jak tektura i są drogie jak nie wiem co 😅 dobrze, że są mrożonki. Byle do wiosny 🥰
Kurczę właśnie sobie uświadomilam, że muszę się rozglądać za szkołą rodzenia, mimo że to nasze 2 dziecko to chcemy iść, bo zapomina się to wszystko 😄
Muszę też przepisać się do innej położnej, oby nie miała wtedy urlopu! W poprzedniej ciąży musiałam tydzień przed porodem zmieniać położną, bo moja musiała iść na zabieg akurat wtedy gdy wypadał mój termin...i trafiłam na tragiczną babę! Przepraszam ale inaczej się tego nie da ująć. Teraz chcę wrócić do tej pierwotnej, bo jest fantastyczna. Tylko ten wakacyjny termin porodu może być problematyczny 🙈😵💫Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 11:25
nofajniefajnie, Frajda, Czarna_owieczka, WiolaP, Pani Bocianowa lubią tę wiadomość
-
O matko też mam ochotę na ryby, głównie te co piszecie. Ostatnio u mnie gości pasta z twarogu, jogurtu naturalnego, makreli, cebuli, rzodkiewki, szczypiorku do tego sól i pieprz, na kanapkę i na górę pomidor.. 🍅 🫠🫠❤️
-
Ja jestem team losos w salsie cytrynowej albo krewetki z cukinią 🤤Makrele oczywiście tez bardzo lubie,kocham tunczyka z puszki,mniam.Ja mam przyszykowany zapas łososia porobilam sobie takie male porcje i jak mam ochote to wyciągam z zamrazalnika,tak samo mam zapas krewetek,siup wyciągam i gotowe😜Do tego co chwila dostaje od psiapsi jakas wędzona rybkę,bo jej tata to wariat jeździ do Gdańska zeby kupic swierze ryby potem sam je wedzi i ja zawsze dostaje swoja dole❤️ Właśnie dostalam od nich kawałek wędzonego łososia i pstrąga.🤩
MayMasza lubi tę wiadomość
-
Ale mi narobiłyście ochoty, właśnie będę otwierać koreczki śledziowe 🤭
U mnie cały czas choróbsko. Dzisiaj obudziłam się z takim bólem gardła, że nie mogłam śliny przełknąć. Pozwalam sobie na jedno tantum verde z rana, bo wtedy jest najgorzej i jakoś daje radę.
Jeśli chodzi o czytanie niepokojących treści, to ja musiałam wyciszyć na fb grupę o badaniach prenatalnych, bo za bardzo się nakręcałam. Ale ciągle gdzieś tam z tyłu głowy mam niepokój. W przyszły wtorek wizyta u lekarza i mam nadzieję, że zdarzy się cud i ta pępowina jednak będzie normalna. A jak nie to, że przynajmniej nic nowego nie znajdą. Im bliżej wtorku tym gorzej. -
Precelek mam dokładnie to samo !
W przyszłym tygodniu wizyta połówkowa(będzie 18+6) i atak paniki został uruchomiony. Bardzo się stresuję bo ostatnią wizytę miałam u swojego ginekologa 5 tygodni temu... niby nie ma niepokojących objawów ale wizja że usiądę na fotelu a okaże się że serduszko nie biję mnie bardzo przytłacza.
Nie otwierałam się tutaj tak przed wami, ale moja pierwsza ciąża zakończyła się poronieniem i myślę że tego strachu teraz nie uniknę. Dlatego też jak czytam że kupujecie dla siebie ubrania ciążowe i kompletujecie wyprawki to jestem pełna podziwu i zazdrości, ja trzymam różne rzeczy już w koszykach i właściwie na tym się kończy...na wrzuceniu do koszyka. Strach i paraliż są silniejsze, wiem że muszę to przezwyciężyć i właśnie po wizycie u lekarza w przyszłym tygodniu obiecałam sobie że kupię pierwsze ubranko gdy tylko nam potwierdzi że wszystko z naszą dziewczynką jest dobrze 🥹
A dla rozluźnienia umysłu zapisałam się również na Jogę dla kobiet w ciąży 😊
Trzymajcie się dziewczyny ciepło w te mroźne dni ☀️
MayMasza, WiolaP lubią tę wiadomość
-
Ja tez mam za tydzien:)Precelek 🥨 wrote:Cześć dziewczyny, znowu wpadam z doskoku. Maraton chorób dzieci wysysa cały czas. Nie wiem kiedy, ale zleciała połowa ciąży. 🙂
Mam takie pytanie. Czy któraś z Was jest już po połówkowym? U mnie został niecały tydzień i już włączył się stres.
Witamina D -> 78
HSG 2019 -> drożne
AMH 1,91
badanie nasienia 2019 vs 2021
morfologia 4% -> 3% ❌
Koncentracja 46,05 mln/ml (norma >15) ->111,50 Miliony / ml mln/ml ✅
Całkowita liczba 115,13 mln (norma >39M/Próba) -> 490,60 M/Próba ✅
Ruch postępowy 55% (norma >32%) -> 50,23 % ✅(zmalało ❌)
Ruchome 58,14 %(2021) ✅ -
Pajączek wrote:Precelek mam dokładnie to samo !
W przyszłym tygodniu wizyta połówkowa(będzie 18+6) i atak paniki został uruchomiony. Bardzo się stresuję bo ostatnią wizytę miałam u swojego ginekologa 5 tygodni temu... niby nie ma niepokojących objawów ale wizja że usiądę na fotelu a okaże się że serduszko nie biję mnie bardzo przytłacza.
Nie otwierałam się tutaj tak przed wami, ale moja pierwsza ciąża zakończyła się poronieniem i myślę że tego strachu teraz nie uniknę. Dlatego też jak czytam że kupujecie dla siebie ubrania ciążowe i kompletujecie wyprawki to jestem pełna podziwu i zazdrości, ja trzymam różne rzeczy już w koszykach i właściwie na tym się kończy...na wrzuceniu do koszyka. Strach i paraliż są silniejsze, wiem że muszę to przezwyciężyć i właśnie po wizycie u lekarza w przyszłym tygodniu obiecałam sobie że kupię pierwsze ubranko gdy tylko nam potwierdzi że wszystko z naszą dziewczynką jest dobrze 🥹
A dla rozluźnienia umysłu zapisałam się również na Jogę dla kobiet w ciąży 😊
Trzymajcie się dziewczyny ciepło w te mroźne dni ☀️
Niestety tego strachu po stratach nie da się zlikwidować. Ja jestem po dwóch, gdzie właśnie podczas wizyt na usg dowiadywałam się tych złych informacji. Dlatego teraz każda wizyta to istna panika dla mnie. Mam wizytę u swojego ginekologa za ponad tydzień i też już przeżywam. Chodzę też do psychologa, żeby sobie z tym poradzić, ale ciężko jest. Ten głos o stratach jest silniejszy. Mimo, że odnaleźliśmy przyczynę w immunologii, zostały wdrożone leki i wszystko na ten moment jest dobrze to ten głos z tyłu głowy o przeszłości nie chce odpuścić.
Pajączek lubi tę wiadomość
• Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
• Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
• Ponowne starania 01.2025 r.
• 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
• Leki: Encorton, accofil
Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️ -
Mysle, ze strachu jest uzasadniony. Nigdy sie juz go nie pozbędziemy. Taka jest rola matki,ze zaczyna sie martwić juz na etapie testu ciążowego i potem to trwa całe zycie. Naturalnym jest, ze sie obawiasz,szczególnie po stracie ❤️Pajączek wrote:Precelek mam dokładnie to samo !
W przyszłym tygodniu wizyta połówkowa(będzie 18+6) i atak paniki został uruchomiony. Bardzo się stresuję bo ostatnią wizytę miałam u swojego ginekologa 5 tygodni temu... niby nie ma niepokojących objawów ale wizja że usiądę na fotelu a okaże się że serduszko nie biję mnie bardzo przytłacza.
Nie otwierałam się tutaj tak przed wami, ale moja pierwsza ciąża zakończyła się poronieniem i myślę że tego strachu teraz nie uniknę. Dlatego też jak czytam że kupujecie dla siebie ubrania ciążowe i kompletujecie wyprawki to jestem pełna podziwu i zazdrości, ja trzymam różne rzeczy już w koszykach i właściwie na tym się kończy...na wrzuceniu do koszyka. Strach i paraliż są silniejsze, wiem że muszę to przezwyciężyć i właśnie po wizycie u lekarza w przyszłym tygodniu obiecałam sobie że kupię pierwsze ubranko gdy tylko nam potwierdzi że wszystko z naszą dziewczynką jest dobrze 🥹
A dla rozluźnienia umysłu zapisałam się również na Jogę dla kobiet w ciąży 😊
Trzymajcie się dziewczyny ciepło w te mroźne dni ☀️
Ja mimo,ze mam córkę, w drugiej ciazy martwię sie równie mocno. Dolegliwości ciążowe mi dokuczają,przez co mija prawie pół ciazy a ja pamiętam śmieciowe jedzenie, nie dbanie o siebie, nudności i kanapę. Nie mam tej sily.. Tak chciałam byc aktywna jak przed ciaza ale nie mam totalnie na to energii. Moze jak pojde na l4 to sie zmieni. Oby do konca lutego.
Mysle, ze najtrudniejszy pierwszy krok. Jak juz kupisz jedna rzecz, to kolejne przyjdą łatwiej 🥰
Pajączek lubi tę wiadomość

Witamina D -> 78
HSG 2019 -> drożne
AMH 1,91
badanie nasienia 2019 vs 2021
morfologia 4% -> 3% ❌
Koncentracja 46,05 mln/ml (norma >15) ->111,50 Miliony / ml mln/ml ✅
Całkowita liczba 115,13 mln (norma >39M/Próba) -> 490,60 M/Próba ✅
Ruch postępowy 55% (norma >32%) -> 50,23 % ✅(zmalało ❌)
Ruchome 58,14 %(2021) ✅ -
Kochana ja mam za soba 4 poronienia na różnych etapach.Ciaza po stracie to osobny krag piekla.Ale wiesz właśnie po to jest to forum.Tu mozemy sie wspierać, dzielić informacjami,lekami, nadziejami.Rozmawiac o głupotach po prostu o wszystkim🤗Mysle ze kazda z nas nie wazne co przeżyła ma taki moment zwątpienia ale przecież jesteśmy tu i teraz , jesteśmy w ciąży i musimy myśleć ze jest dobrze💪Musimy w to wierzyć,zobacz jak daleko zaszla już kazda z nas,zaczynamy badania połówkowe, jeszcze tylko +/- 20 tyg i nasze skarby beda z nami.❤️Pajączek wrote:Precelek mam dokładnie to samo !
W przyszłym tygodniu wizyta połówkowa(będzie 18+6) i atak paniki został uruchomiony. Bardzo się stresuję bo ostatnią wizytę miałam u swojego ginekologa 5 tygodni temu... niby nie ma niepokojących objawów ale wizja że usiądę na fotelu a okaże się że serduszko nie biję mnie bardzo przytłacza.
Nie otwierałam się tutaj tak przed wami, ale moja pierwsza ciąża zakończyła się poronieniem i myślę że tego strachu teraz nie uniknę. Dlatego też jak czytam że kupujecie dla siebie ubrania ciążowe i kompletujecie wyprawki to jestem pełna podziwu i zazdrości, ja trzymam różne rzeczy już w koszykach i właściwie na tym się kończy...na wrzuceniu do koszyka. Strach i paraliż są silniejsze, wiem że muszę to przezwyciężyć i właśnie po wizycie u lekarza w przyszłym tygodniu obiecałam sobie że kupię pierwsze ubranko gdy tylko nam potwierdzi że wszystko z naszą dziewczynką jest dobrze 🥹
A dla rozluźnienia umysłu zapisałam się również na Jogę dla kobiet w ciąży 😊
Trzymajcie się dziewczyny ciepło w te mroźne dni ☀️
Dziewczyny wysyłam wam wszystkim dzis same pozytywne mysli🤗🤗🤗
Pajączek lubi tę wiadomość
-
Też jestem po stracie, ale jakoś tak zmusiłam głowę do tego żeby w ogóle nawet nie wspominać tamtego poronienia. Dla mnie ono w zasadzie teraz nie istnieje, ale wiem że nie każdemu może to przyjść łatwo. Ważne żeby pracować ze złymi myślami, najlepiej komuś o nich powiedzieć i przedyskutować je.
A co do wyprawki…skręciliśmy wczoraj łóżeczko, tak jakoś nas naszło, a w sumie to męża 😅 mamy dodatkowy pojemnik na noc na poduszki z łózka na którym śpimy 🤣
Chciałam powiedzieć, że byłam w lidlu i nie ma już makreli w pomidorach. Pewnie jakaś ciężarna była i wzięła wszystkie zgrzewki 🤣
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 14:20
Pajączek lubi tę wiadomość









