👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Fabregasowa wrote:Nie chciałam ostatnio komentować twojego strachu przed szczepieniem ale ja to sie nawet "cieszę "na kolejne bo mala po nich ładnie spi 😂 ujowa matka ze mnie
Asia, 2tyg oczekiwania to IMO całkiem przyzwoity czas 🙃 my w grudniu tyle czekaliśmy do chirurga z małą. A jak ja dostalam skierowanie do poradni genetyxznej po ciazy w 2024 to w większości miejsc 2027 także tak 🙃 w sumie to zaluje ze sie nie zapisalam,juz bym sie prawie doczekala😜
Potwierdzam… u nas czas oczekiwania na neurologa dzieciecego nfz 1,5 roku jak potrzebowalam, rehabilitacja u fizjo pol roku. 🙈
Asia to w sumie chyba dobrze, ze zmienilas lekarza, no poprzedni chyba nie mial zastrzeżeń? A ty sie nie obwiniaj, bo skad moglas wiedziec, nie jestesmy wszechwiedzace innie musimy sie znac na wszystkim… to lekarz powinien pokierowac i fajnie, ze nowy jest bardziej uwazny. Trzymam kciuki, zeby neurologicznie wyszlo wszystko dobrze. 🤞
Mnie dzis o 5 obudzily wymioty Ady. I to nie bylo ulanie, zdecydowanie ogromny rzyg. A jeszcze wczoraj bylismy na kontroli w przychodni i wszystko wyszlo wzorowo. Poki co w ciagu dnia juz nie bylo zadnych epizodow, je normalnie i ma humorek, wiec mam nadzieje, ze to jednorazowy incydent. -
Asia091 wrote:Melduję się po szczepieniu Pentaxim 5w1 i Rotarix (ostatnia dawka), Ignaś był dzielny do podania kropelek potem zaczął płakać a po podaniu zastrzyku to moje uszy zaczęły krwawić a serce pękło na pół, niby był ze mną mąż ale te facety to takie ciapy i cip... że szok. Zaczął patrzeć na mnie błagalnym wzrokiem jak trzymał Ignasia kiedy płakał ...i to był ten wzrok "POMÓŻ" ale się wkurzyłam, plączą się te chłopy pod nogami zawadzają tylko czasem.
A więc:
Ignaś ma skierowanie do poradni neurologicznej bo słabo skupia wzrok 😩 nie zauważyłam tego wcześniej, wydawało mi że to wszystko w porządku jest. Czuję się podle.. po 2 ma asymetrię i trzeba jak najszybciej wypracować bo robi tzw kołyskę(jak leży na brzuszku) i ma jakieś niedociągnięcie w stopach. Termin oczekiwania tu i tu to 2 tyg! Kurwa co za kraj.
Waży 5490, wzrost 59,5cm, co do przyrostów to powiedziała że ładnie to wygląda ale muszę sama policzyć i sprawdzić bo coś nie wierzę. Dostaliśmy też receptę na hydroksyzynę jakby go męczyło coś, kupa po kropelkach może być różna to wiadomo ale brzuszek nie powinien boleć (zobaczymy) póki co je cycka i się uśmiecha pod nosem, oby było dobrze bo dzisiejsza noc była tragiczna, wstał o 1:40 i do 4 bajlando 🤡
A mąż jutro wyjeżdża i zostaje z tą rehabilitacją sama. 🤯🔫
Ja dziś rejestrowałam Czarka do poradni rehabilitacyjnej, bo zwróciłam uwagę z pielęgniarką, że faworyzuje trochę jedną stronę i tak ogólnie, żeby go jeszcze ktoś obejrzał i w razie potrzeby przepisał ćwiczenia… 14 KWIECIEŃ 🤡
I to jak narazie tylko po to, by jakaś doktorka go obejrzała i dopiero zadecyduje co dalej czyli pewnie jeśli już to w maju ktoś z nim coś porobi 🤡🤡 tu akurat oczywiście nasz kochany NFZ wchodzi w grę , ale nie popadam w panikę bo już od dłuższego czasu staram się z nim sama regularnie ćwiczyć 1-3x dziennie i widzę że przynosi to efekty, jeśli będę ewidentnie widzieć że coś się utrzymuje lub pogarsza to każe im się pocałować w dupę i pójdę prywatnie
gdyby nie to że serio u niego jakieś objawy są mikroskopijne to bym dziś przy tej rejestracji klnela jak szewc, bo tu liczy się przecież czas… 🤡 chociaż czemu winna biedna pani z recepcji 😂
-
Fabregasowa i Wellwellwell już mi emocje opadły to mogę na "chłodno" pomyśleć 🤔 najbardziej martwi mnie ten neurolog że to może po tym pierwszym szczepieniu.. ja to nie wiem, rzucić się z mostu to mało tak czasem brakuje sił i pomysłów co tu robić. Czego to macierzyństwo tak musi wyglądać że Matka martwi się wszystko ?! A w dupę to wszystko! Jestem zła na siebie na starego dziada męża i na to wszystko. Jakby te ciąże i porody było mało to nie, dowalić jeszcze macierzyństwo i wycieczki po lekarzach.. 🔫
No będzie dobrze wiadomo, kiedyś musi być dobrze, tylko to mogłoby być od razu.
Fabregasowa No skorzystałabyś z tej wizyty a co, jak są wolne terminy to trzeba korzystać! 🙂
Moja mama na 2028 rok ma kardiologa fizjo na 2027, okulista też gdzieś "nie długo" masakra.
A i wczoraj próbowałam nosidełko odczepić od stelaża wózka i za ch..nie mogę tego zrobić
mam za małe ręce więc wózek będzie jechał za autem na sznurku. 👍
-
Asia091 wrote:Fabregasowa i Wellwellwell już mi emocje opadły to mogę na "chłodno" pomyśleć 🤔 najbardziej martwi mnie ten neurolog że to może po tym pierwszym szczepieniu.. ja to nie wiem, rzucić się z mostu to mało tak czasem brakuje sił i pomysłów co tu robić. Czego to macierzyństwo tak musi wyglądać że Matka martwi się wszystko ?! A w dupę to wszystko! Jestem zła na siebie na starego dziada męża i na to wszystko. Jakby te ciąże i porody było mało to nie, dowalić jeszcze macierzyństwo i wycieczki po lekarzach.. 🔫
No będzie dobrze wiadomo, kiedyś musi być dobrze, tylko to mogłoby być od razu.
Fabregasowa No skorzystałabyś z tej wizyty a co, jak są wolne terminy to trzeba korzystać! 🙂
Moja mama na 2028 rok ma kardiologa fizjo na 2027, okulista też gdzieś "nie długo" masakra.
A i wczoraj próbowałam nosidełko odczepić od stelaża wózka i za ch..nie mogę tego zrobić
mam za małe ręce więc wózek będzie jechał za autem na sznurku. 👍
Ale musisz tak jakby obie strony wcisnąć naraz i nie możesz objąć? Ja tak miałam, a okazało się, że nie muszę ich wciskać naraz, tylko najpierw jedna strona, potem drugą klikam i wyciągam, więc mogę to w zasadzie zrobić nawet jedną ręką.
Ja mam Cybexa i wózek i fotelik, ale myślę że to może być popularne w wielu wózkach. -
Dokładnie tak . Ja mam fotelik maxi cosi. Spróbuję tak jak Ty piszesz bo inaczej to wszędzie wózkiem albo fotelik w rękę i jazda 😩Paulivvv wrote:Ale musisz tak jakby obie strony wcisnąć naraz i nie możesz objąć? Ja tak miałam, a okazało się, że nie muszę ich wciskać naraz, tylko najpierw jedna strona, potem drugą klikam i wyciągam, więc mogę to w zasadzie zrobić nawet jedną ręką.
Ja mam Cybexa i wózek i fotelik, ale myślę że to może być popularne w wielu wózkach. -
Asia, zgadzam się z well. Takie rzeczy często wychodzą dopiero u lekarza i nie da się ich „wyłapać” samej. Ważne, że macie skierowanie i możecie działać. Trzymam kciuki!
kalinok, każdy maluch rozwija się w swoim tempie, a porównywanie się do innych potrafi tylko niepotrzebnie zestresować. Ja też bez bicia przyznaję, że kładłam Alę na brzuch krócej i rzadziej niż „zalecają”. Życie to nie social media, tu nie wszystko jest idealnie ogarnięte i pod linijkę.
izzou, zdrówka! 🤒
Dziewczyny, po prawie roku na tym wątku mogę śmiało powiedzieć jedno – każda z Was jest świetną mamą, nie ma co do tego wątpliwości 😁
Kasiek7, Kanola, Anilorak88, Bećka, izzou97, kalinok, Zumi lubią tę wiadomość
-
Dzisiaj doszłam do wniosku, że ja chyba po 4msc nie wiem jak uspać własne dziecko… 💩
Jak się urodził to klasyczek - na rękach/na klacie i jazda
Później mogłabym go nosić do swojej usranej śmierci i nie chciał już tak zasypiać na drzemki czy na noc, ale wymyśliłam z mężem bujanie go na kolanach - albo kładłam go na udach i bujałam z lewo prawo albo zarzucałam nogi na kanapę i tak góra dół unosiłam, gdy on leżał na udach. Czy to poprawne nie wiem, ale sam zainteresowany dawał mi do zrozumienia, że ma w dupie czy leży wspomagając swój rozwój
albo tak albo wcale
No i teraz dupa… jak próbuje go uspać w któryś z opisanych sposobów, a w szczególności na nogach gdzie wcześniej go odcinało w 5min, tak już od chyba tygodnia na samą próbę położenia go tak krzyczy, że idą mu łzy
albo ku mojemu przerażeniu, jeśli nogi nie są całkiem na płasko, tylko podwijam je, żeby mieć trochę wyższy kąt to wygląda jakby próbował się podciągnąć do siadu 😳
Próbowałam go utulać na 50 sposobów, już kończą mi się pomysły. Szczególnie, że zachciało mi się na męża 2m drwala przy moim skromnym 160cm, młody jeszcze chwila i będzie nosił rozmiar 80cm i już nie wiem jak go ustawiać bo mu nogi wiszą czy inne dziwne przeszczepy wystają, blokują, gniotą 😫
Powiedzcie mi błagam, jak wy usypiacie dziecko jeśli chodzi o bujanie? Może są jakieś normalne sposoby, tylko ja coś robię nie tak
HELP ME 🙏🏻
-
wellwellwell wrote:Mnie dzis o 5 obudzily wymioty Ady. I to nie bylo ulanie, zdecydowanie ogromny rzyg. A jeszcze wczoraj bylismy na kontroli w przychodni i wszystko wyszlo wzorowo. Poki co w ciagu dnia juz nie bylo zadnych epizodow, je normalnie i ma humorek, wiec mam nadzieje, ze to jednorazowy incydent.
Zawsze się zastanawiam czy odroznie wymioty od ulewania. Zdarzają nam się niby ulewania fontanna i wtedy zastanawiam się czy to jednak nie rzyg. 🤔🤔
Kasiek7 lubi tę wiadomość
-
Kanola wydaje mi się że jak będzie to rzyg to będzie śmierdzieć ? Ale mogę się mylić
Dziewczyny ja z polecajka pampersów bo ja naprawdę już wszystkie przetestowałam :na allegro Bambo Nature MY Używamy teraz Rozmiaru 3 . Używam je na noc bo dość drogo wychodzą ale zastanawiam się czy też na dzień nie używać ,są mega ,nie ma szans że przeciekna a czerwonej skóry po nich zero !
Też mamy problem ostatnio z usypianiem,mała się wydziera w nieboglosy ,bujam na rękach i mam wrażenie że ona tego nienawidzi ,ale co z tego jak w wózku łóżeczku naszym łóżku drze się na całą wioskę i tak z 10 min a potem usypia xdWiadomość wyedytowana przez autora: 3 marca, 19:20
Bećka lubi tę wiadomość
-
Przybije piątkę też nie umiem lub nie wiem jak usypiać swojego dużego człowieka
Na noc to usypia sam i w nocy też odkładam i śpi, w dzień albo próbuje wszystkiego albo już nie daje rady bo krzyczy jest przemęczony i nic nie działa a później się śmieje w głos 🫠i tak w kółko ratuje mnie wyjście do przedszkola to jak szybko zaczynamy iść to przestaje płakać i usypia 🙄 -
Foksik 🦊 wrote:Dzisiaj doszłam do wniosku, że ja chyba po 4msc nie wiem jak uspać własne dziecko… 💩
Jak się urodził to klasyczek - na rękach/na klacie i jazda
Później mogłabym go nosić do swojej usranej śmierci i nie chciał już tak zasypiać na drzemki czy na noc, ale wymyśliłam z mężem bujanie go na kolanach - albo kładłam go na udach i bujałam z lewo prawo albo zarzucałam nogi na kanapę i tak góra dół unosiłam, gdy on leżał na udach. Czy to poprawne nie wiem, ale sam zainteresowany dawał mi do zrozumienia, że ma w dupie czy leży wspomagając swój rozwój
albo tak albo wcale
No i teraz dupa… jak próbuje go uspać w któryś z opisanych sposobów, a w szczególności na nogach gdzie wcześniej go odcinało w 5min, tak już od chyba tygodnia na samą próbę położenia go tak krzyczy, że idą mu łzy
albo ku mojemu przerażeniu, jeśli nogi nie są całkiem na płasko, tylko podwijam je, żeby mieć trochę wyższy kąt to wygląda jakby próbował się podciągnąć do siadu 😳
Próbowałam go utulać na 50 sposobów, już kończą mi się pomysły. Szczególnie, że zachciało mi się na męża 2m drwala przy moim skromnym 160cm, młody jeszcze chwila i będzie nosił rozmiar 80cm i już nie wiem jak go ustawiać bo mu nogi wiszą czy inne dziwne przeszczepy wystają, blokują, gniotą 😫
Powiedzcie mi błagam, jak wy usypiacie dziecko jeśli chodzi o bujanie? Może są jakieś normalne sposoby, tylko ja coś robię nie tak
HELP ME 🙏🏻
U nas tez sie teraz zaczely afery na usypianie… biore ja jeszcze spokojna ziewajaca do bujania, a ta zamiast pieknie spac jak zawsze to zaczyna w histerie wpadac… u nas teraz awaryjnie dziala pilka ta duza, trzymam mala na rece i podskakuje delikatnie i jakos tak sie udaje ja utulic.
Kanola Ada wiele razy chlustala mi - wtedy to bylo raczej takie płynne jeszcze nieprzetrawione mleko. A teraz lezala calkiem plasko na plecach i byla z 2h po jedzeniu, a wlasnie nagle zrobila taki wyrzut jak z fontanny, ilosc byla ogromna, takiej jeszcze nie widzialam. Tak z 1/4 malzenskiego lozka oberwalo. I tresc byla taka jak przetrawione mleko. Wiec mysle, ze zwrocila wszystko co przyjela wczesniej. 😅 na szczescie nie bylo juz kolejnego takiego incydentu, wiec mam nadzieje, ze to nie wirus. 🥲 -
Ja w dzień już nie odkładam do łóżeczka. Tylko, że u mnie usypianie jest po cycu. Idę do sypialni karmić na leżąco, w trakcie karnienia kładziemy się na kanapie albo śpi na mnie.
Mój siostrzeniec lata temu non stop płakał i tylko bujanie w foteliku dawało radę go uśpić, takim mocniejszym huśtaniem, ale fotelik był jakiś lekki.
Foksik 🦊, izzou97 lubią tę wiadomość
-
Asia, a co dokładnie nie pasowało lekarzowi, że stwierdził zbyt krótkie skupianie wzroku? Bo jak dla mnie to całkiem normalne, że dziecko przez chwilę złapie kontakt wzrokowy z przedmiotem, a zaraz patrzy gdzie indziej. A z tą kołyską, to pewnie jest wzmożone napięcie mięśniowe. Trochę się pomasujecie i puści.
-
Jezu, najgorsze w chorowaniu mając dziecko jest to, że masz dziecko 😆 ja ledwo żyję, a Młody ma wyborny humor do zabaw i nie może zostać sam na macie
Dziewczyny mające więcej niż jedno dziecko - po raz kolejny czapki z głów 👏🏻 -
Dziewczyny a powiedzcie jeśli wasze dziecko leży na brzuchu na macie to nie boicie się że walnie nosem o podłoże ,wiecie o co chodzi . Bo moja mimo że ładnie leży to niekiedy ta glowa jej tak rypnie tylko że kładę ją na naszym materacu więc nic się nie dzieje ? A chciałam kupić mate tylko się tego boję
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 marca, 07:49
-
Kasiek7 wrote:Dziewczyny a powiedzcie jeśli wasze dziecko leży na brzuchu na macie to nie boicie się że walnie nosem o podłoże ,wiecie o co chodzi . Bo moja mimo że ładnie leży to niekiedy ta glowa jej tak rypnie tylko że kładę ją na naszym materacu więc nic się nie dzieje ? A chciałam kupić mate tylko się tego boję
Ja na początku miałam taką matę materiałową z pałąkami, położoną na macie piankowej, a jak był na samej piankowej to starałam się w miarę możliwości go asekurować. Teraz już tak trzyma te łepetynke, że mu nawet na chwilę nie leci, więc jest już wszędzie na brzuchu. -
Kasiek7 wrote:Dziewczyny a powiedzcie jeśli wasze dziecko leży na brzuchu na macie to nie boicie się że walnie nosem o podłoże ,wiecie o co chodzi . Bo moja mimo że ładnie leży to niekiedy ta glowa jej tak rypnie tylko że kładę ją na naszym materacu więc nic się nie dzieje ? A chciałam kupić mate tylko się tego boję
W moim odczuciu te maty piankowe sa na tyle miekkie, ze upadek nie boli. Ada traci rownowage i sie wywraca z brzucha na plecy, ale glowe ma wciaz cala. Nigdy nie zaplakala przy zadnym upadku.
U nas jakas klatwa… dzisiaj Ada obudzila sie z zapuchniętym oczkiem. 😢
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 marca, 08:43
-
Kasiek7 wrote:Dziewczyny a powiedzcie jeśli wasze dziecko leży na brzuchu na macie to nie boicie się że walnie nosem o podłoże ,wiecie o co chodzi . Bo moja mimo że ładnie leży to niekiedy ta glowa jej tak rypnie tylko że kładę ją na naszym materacu więc nic się nie dzieje ? A chciałam kupić mate tylko się tego boję
No właśnie pytałam ostatnio Paulivvv, bo młoda pizgnela i był płacz taki smutny głośny że aż mówiłam jej tuląc że mamusia jest głupia i nieodpowiedzialna ale ją kocha ja się wycwanilam i plac zabaw mamy na stole w salonie (i tak jemy przy kawowym a nie muszę się stara ja schylać i wstawać z ziemii z tym klocem moim chyba już 7kg) no imam te puzzle piankowe i na to mata, a i tak było bum
teraz mam ręce przy jej buzi zeby łapać a ktoś inne animuje :o
Oczywiście nigdy sama nie zostaje na tym stole żebyście mopsu nie wzywaly🤣😅 -
Well, o nie
oby to tylko jakieś zatarcie przez sen, a nie nic poważniejszego
Kasiek u nas też Mały nigdy nie zapłakał po żadnym „upadku” na macie. Plus fizjo mówiła nam, że jednak co mata to mata i dziecko ma się uczyć na twardym podłożu, a nie na materacu. Od tamtej pory przenieśliśmy się już definitywnie z łóżka na matę i o dziwo ładnie trzyma równowagę i lepiej mu to idzie rzeczywiście niż na materacu -
Wczoraj zaliczyłam spacer z pustym wózkiem i publiczne kp 🙈
Kalinok jakbyś była złą matką to byś to miala w dupie. Patrz, ile z nas chodzi do fizjo, neurologopedy czy innego osteopaty.
U nas tygodniowo za fizjo 340zł, skierowania nie dostałam od lekarki. I tak czas oczekiwania to ponad rok, a za rok mam nadzieję, że o fizjo nie będziemy pamiętać. Inaczej zbankrutuje.
Moja usypia przy cycu i śpi na rękach. Nawet jej nie odkładam, bo się nie da, niewolniczę. Niestety nie mogę się zdrzemnąć wtedy, bo młoda to wyczuwa a na leżąco nie potrafię kp. Jak tylko sie rusze to mloda oczy jak 5zł i muszę ją docyckać. W nocy też śpi z nami.
W ogóle dzienne kp to masakra ostatnio. Młoda się wygina, łapie, puszcza, zaciska dziąsła, no cyrki. Całe szczęście, że w nocy nadrabia, bo by mi z wagi spadła. Jakby chociaż chciała butlę to bym jej odciągnęła mleko i obydwie miałybyśmy lżej. Przynajmniej raz dziennie. Tak mi jej szkoda, bo widzę, że jest głodna, ale nie może zjeść.













