👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Kasiek moja ma lepszą równowagę na macie niż na materacu. Także nie bój się tylko kupuje matę piankową 🙂
Moja akurat ma wnm, więc głowę od noworodzia zadzierała do góry, nie było upadków z nosem na ziemi 🙁 za to jak spada z brzucha na plecy, bo coś nie zalapie równowagi, to nie płacze, więc chyba jest ok. Te maty są bardzo fajne. -
Ja rozkładałam łóżko i koc i ją tak układałam dopóki nie nabrała siły i przestała jej lecieć główka. Wtedy dopiero zaczęłam ją kłaść na macieKasiek7 wrote:Dziewczyny a powiedzcie jeśli wasze dziecko leży na brzuchu na macie to nie boicie się że walnie nosem o podłoże ,wiecie o co chodzi . Bo moja mimo że ładnie leży to niekiedy ta glowa jej tak rypnie tylko że kładę ją na naszym materacu więc nic się nie dzieje ? A chciałam kupić mate tylko się tego boję
-
Podziwiam to publiczne KP, serio. Ja sobie nie wyobrażam, jak, gdzie 🫣 Dlatego karmię w domu i zaraz po karmieniu wychodzę na spacer max 2 godziny. Na dłużej już miałabym problem, może przy RD będzie lżej jakośTBK wrote:Wczoraj zaliczyłam spacer z pustym wózkiem i publiczne kp 🙈
-
Co do kp na zewnątrz to dla wstydliwych polecam, są takie szmateczki z zapięciem na szyi, można na spokojnie nakarmić 🤪 kupiłam i choć nie poużywałam długo to uważam to za super rozwiązanie:)
https://allegro.pl/oferta/chusta-do-karmienia-piersia-niemowlat-dziecka-okrycie-mamy-bawelna-misie-15836315093
flowery lubi tę wiadomość
-
flowery wrote:Podziwiam to publiczne KP, serio. Ja sobie nie wyobrażam, jak, gdzie 🫣 Dlatego karmię w domu i zaraz po karmieniu wychodzę na spacer max 2 godziny. Na dłużej już miałabym problem, może przy RD będzie lżej jakoś
Ja ją nakramiłam przed wyjściem, zawsze tak robię, ale moje dziecko nie zna się na zegarku 🤣🤣🤣
Nie miałam wyjścia, taki był ryk, usiadłam na ławce w parku i nikt nawet nie zwrócił uwagi, przed ławką postawiłam wózek z budką, kurtka dodatkowo wszystko zasłoniła.
flowery lubi tę wiadomość
-
U nas katary i kaszle u starszaków zresztą ja też. Ale myślałam że to już kończymy w tamtym tygodniu a okazało się że akurat, raczej zaczynamy…w przedszkolu epidemia RSV więc bardzo prawdopodobne że to mamy…czekam aż mąż przyjedzie z testami. A Stasio miał mieć dziś szczepienie no i nie wiem co robić. Pojadę ale opowiem jaka sytuacja.
Co do karmienia publicznie to przy 1 dziecku nie miałam odwagi, zresztą darł się strasznie. Przy drugim trochę a teraz przy Stasiu ostatnio karmiłam w trakcie rozmowy z księdzem 🤣🤣🤣 ale właśnie używałam pieluszki żeby się zakryć no i plus miałam specjalną bluzkę do tego żeby było wygodniej. Ale np spadający kapturek i rzucanie się Stasia nie pomagają. W niedzielę za to wpakowałam się do zakrystii bo też Stasio marudził a ja musiałam mieć spokój na pieśń na komunię, więc na szybko ulokowałam się na krześle w rogu zakrystii i trudno. Też się zakryłam ile mogłam a nawet jeśli coś dopatrzyli się to lektorzy którzy żony i dzieci też mają więc temat znają 😛
flowery lubi tę wiadomość
-
Bećka, TBK, to u was karmienia tez wypadają w zasadzie co godzinę ?
Moja ma drzemki max 30min, a często 7min😛 najdłuższa wypada po południu jak juz nie mam siły jej odkładać i sie poddaje. Sprawia to ze w zasadzie karmie co godzinę bo tak placze przed drzemka i pcha łapy do dzioba ze nie da sie inaczej. Z drzemki tez sie wybudza z płaczem bo mam wrażenie, ze przed snem to sobie mnie poużywa jako smoczek i non stop nie dojadą w pelni. Jakieś pojebane błędne kolo. Ostatnio jadla max 10min, teraz powróciły 30min ciumkanka ze choćbym chciała to nie mam kiedy jej podać drugiego cyca bo kończy soe oa i ona przysypia.
Dlatego tez juz kilka razy karmiłam w parku po spacerze czy w bloku na schodach. Albo musiałam anulować swoje plany bo mloda opedzlowala zostawiona butle i dalej głodna bo wcześniej nie jadla poprawnie.
Czasem chce mi sie płakać bo dziecko które nie je efektywnie, nie toleruje smoczka i nie potrafi zasnąć bez cycka to jakies kombo.
A najgorsze ze w niedzielę obiad u rodziny męża- jeszcze kilka dni a ja juz chodzę poirytowana, bo wiem ze będą komentarze "dlaczego ona placze/,przeciez jest glodna/przeciez dopiero jadla /moze nie masz mleka / a moje tak nie miało/ a moje spało/ odloz i niech sie wypłacze/ no kto to widział by tak spala na tobie/ ale po czym ty jestes zmeczona". Juz wiem ze z moim krótkim lontem to odpalę coś grubego w odwecie, bo niestety maz z tych co stara sie łagodzić i nie wchodzić w konflikty i na pewno nie stanie w mojej obronie na te komentarze.
AnaPyza, Kasiek7, Bećka lubią tę wiadomość
-
flowery wrote:A jeszcze mam pytanie - kiedy zamieniacie gondole na spacerówkę? Dopiero jak dziecko zacznie siadać czy wcześniej?
Jak zacznie siadać albo jak juz sie przestanie w gondoli miescic lub zacznie w czworaki wchodzic i bedzie ryzyko, ze wypadnie mi z gondoli. 😅 ale wtedy to do spacerowki na plasko rozlozonej, nie na siedzaco. Moja starsza jak miala w spacerowce na plecach jechac to byl wrzask, za to na brzuszku polozona kochala tak jezdzic.
flowery lubi tę wiadomość
-
Kasia ja bardzo polecam mate, mloda sie na niej duzo chętniej soba zajmuje niz w lozeczku. Rozkładam baby gym/pałąk/książeczki kontrastowe i moge iść zjeść czy do wc. Nie boj sie o nos, moja córka jak juz jest zmęczona czy poirytowana to jakos tak układa główkę na bok czy na rączkę, nigdy mocno nie przydzwonila a na pewno nie płakała z tego powodu. A z kolei w lozeczku bardziej sie zapada i wtedy tym nosem może sie przytkac
-
wellwellwell wrote:Jak zacznie siadać albo jak juz sie przestanie w gondoli miescic lub zacznie w czworaki wchodzic i bedzie ryzyko, ze wypadnie mi z gondoli. 😅 ale wtedy to do spacerowki na plasko rozlozonej, nie na siedzaco. Moja starsza jak miala w spacerowce na plecach jechac to byl wrzask, za to na brzuszku polozona kochala tak jezdzic.
Hmm a daszek z gondoli kiedy można opuścić by dziecko cos wiecdj widziało? Czy to raczej kwestia temperatury? -
flowery wrote:A jeszcze mam pytanie - kiedy zamieniacie gondole na spacerówkę? Dopiero jak dziecko zacznie siadać czy wcześniej?
My wraz z początkiem marca rozłożyliśmy spacerówkę na płasko i tak jeździmy z młodym 🥰 nie było wyjścia bo zbój nam już praktycznie wyrósł z spacerówki 😩…i prawie z wanienki, z przewijaka, z fotelika… RATUNKU?😂 Nie no niech rośnie zdrowy wielkolud ja się tam cieszę ❤️
flowery lubi tę wiadomość
-
Fabregasowa wrote:Bećka, TBK, to u was karmienia tez wypadają w zasadzie co godzinę ?
Moja ma drzemki max 30min, a często 7min😛 najdłuższa wypada po południu jak juz nie mam siły jej odkładać i sie poddaje. Sprawia to ze w zasadzie karmie co godzinę bo tak placze przed drzemka i pcha łapy do dzioba ze nie da sie inaczej. Z drzemki tez sie wybudza z płaczem bo mam wrażenie, ze przed snem to sobie mnie poużywa jako smoczek i non stop nie dojadą w pelni. Jakieś pojebane błędne kolo. Ostatnio jadla max 10min, teraz powróciły 30min ciumkanka ze choćbym chciała to nie mam kiedy jej podać drugiego cyca bo kończy soe oa i ona przysypia.
Dlatego tez juz kilka razy karmiłam w parku po spacerze czy w bloku na schodach. Albo musiałam anulować swoje plany bo mloda opedzlowala zostawiona butle i dalej głodna bo wcześniej nie jadla poprawnie.
Czasem chce mi sie płakać bo dziecko które nie je efektywnie, nie toleruje smoczka i nie potrafi zasnąć bez cycka to jakies kombo.
A najgorsze ze w niedzielę obiad u rodziny męża- jeszcze kilka dni a ja juz chodzę poirytowana, bo wiem ze będą komentarze "dlaczego ona placze/,przeciez jest glodna/przeciez dopiero jadla /moze nie masz mleka / a moje tak nie miało/ a moje spało/ odloz i niech sie wypłacze/ no kto to widział by tak spala na tobie/ ale po czym ty jestes zmeczona". Juz wiem ze z moim krótkim lontem to odpalę coś grubego w odwecie, bo niestety maz z tych co stara sie łagodzić i nie wchodzić w konflikty i na pewno nie stanie w mojej obronie na te komentarze.
Ja tam kibicuję, żebyś poleciała z nimi na grubo 🤪 niech się zamkną raz na zawsze 😐 Pozdrawiam z Cezarym, który właśnie zalicza jakieś pojebane drzemki, od 7:30 to już jego 3, z czego każda coraz szybciej i obarczona darciem się jakby ze skóry obdzierali 🤡 -
No i ostatni raz szczepie dziecko OSTATNI RAZ!
Od wczoraj od około 18 płacz /krzyk/darcie, zgłosiłam już do lekarki że jest gorzej niż było wcześniej powiedziała że to nie NOP tylko nieutulony płacz to stwierdziłam że zgłoszę to sama, i nie będę szczepić. Mam dość 🥵 dziecko jest inne niż przed szczepieniem, nawet cycek niepomaga tylko cały czas się drze. A i jeszcze powiedziała że to pewnie skok i to się mogło zbiec w czasie. 🤡 jestem zła na ten system.
Rozumiem poważne problemy związaną z chorobami ale to co dziecko przechodzi po szczepieniu jest niedopisania. Dałam przeciwbólowe trochę pomogło i po 1h znowu to samo.
Edka co do tego wzroku to pediatra stwierdziła że musi Ignasia zobaczyć neurolog bo może mieć jakieś zaburzenie wzroku po 1 szczepieniu. W domu normalnie reaguje na zabawki, bawi się i w ogóle ale według niej jest problem. Nie wiem co myśleć bo w styczniu go widziała i nic nie zauważyła tak samo z tym napięciem.
Co do karmienia publicznego to ja wczoraj czekałam prawie 40 minut na swoją kolej do szczepienia to musiałam Ignasia karmić bo się już niecierpliwił, nie miałam żadnej chusty podciągnęłam bluzkę odpięła stanik i Ignaś ciągnął cyca. Trochę sobie pogadał w trakcie bo mój syn musi się " nagadać " jak je.
Mąż pojechał a ja męczę się z dzieckiem. Stwierdził że spacer pomoże 🤡 -
Asia091 wrote:No i ostatni raz szczepie dziecko OSTATNI RAZ!
Od wczoraj od około 18 płacz /krzyk/darcie, zgłosiłam już do lekarki że jest gorzej niż było wcześniej powiedziała że to nie NOP tylko nieutulony płacz to stwierdziłam że zgłoszę to sama, i nie będę szczepić. Mam dość 🥵 dziecko jest inne niż przed szczepieniem, nawet cycek niepomaga tylko cały czas się drze. A i jeszcze powiedziała że to pewnie skok i to się mogło zbiec w czasie. 🤡 jestem zła na ten system.
Rozumiem poważne problemy związaną z chorobami ale to co dziecko przechodzi po szczepieniu jest niedopisania. Dałam przeciwbólowe trochę pomogło i po 1h znowu to samo.
Edka co do tego wzroku to pediatra stwierdziła że musi Ignasia zobaczyć neurolog bo może mieć jakieś zaburzenie wzroku po 1 szczepieniu. W domu normalnie reaguje na zabawki, bawi się i w ogóle ale według niej jest problem. Nie wiem co myśleć bo w styczniu go widziała i nic nie zauważyła tak samo z tym napięciem.
Co do karmienia publicznego to ja wczoraj czekałam prawie 40 minut na swoją kolej do szczepienia to musiałam Ignasia karmić bo się już niecierpliwił, nie miałam żadnej chusty podciągnęłam bluzkę odpięła stanik i Ignaś ciągnął cyca. Trochę sobie pogadał w trakcie bo mój syn musi się " nagadać " jak je.
Mąż pojechał a ja męczę się z dzieckiem. Stwierdził że spacer pomoże 🤡
Boże masakra 🤦🏻♀️ co to w ogóle za pierdololo lekarki, że to tylko „nieutulony płacz „? przecież nieutulony to jest objaw NOP 🤡 i dobrze że zgłosiłaś, pewnie nie chce im się w papierach bawić… Dochodzą do mnie logiczne argumenty o tym jak ważne są szczepienia, ale podobne kwiatki przeżywałam co Ty i sama się nie dziwię i mam wątpliwości 😐 trzymajcie się tam oboje dzielnie… a mężowi nastepnym razem dać do rąk i niech jedzie na spacer ciekawe czy przy nim ozdrowieje 🤡 -
Boszzz, to zależy od Ciebie. Pytasz się na forum kiedy możesz opuścić budkę w wózku? Jest ciepło, piękne słońce to opuszczaj. Niech łapie witaminę D.Fabregasowa wrote:Hmm a daszek z gondoli kiedy można opuścić by dziecko cos wiecdj widziało? Czy to raczej kwestia temperatury?1;20716;93
-
Fabregasowa łooo pani, u nas z tym kp to jak się młodej zachce. Jedyną stałą jest zmiana 😅 je często, nawet nie patrze na zegarek, tylko rano i w południe, bo muszę chłopców do i ze szkoły pozawozić. Raz je co pół godziny, raz co dwie (dłużej nie da rady przetrzymać), raz kilka minut, raz ponad pół godziny. Dzis od 6 rano kp ją chyba z 6 razy, w tym jedna drzemka z cyckiem na wierzchu, bo musi sobie docyckać na śpiochu.
Do tej pory spacery raczej przesypiała. Ale zacznie się ciepło, a nawet gorąco i młodzieży będzie chciało się pić często, więc ten cycek coraz częściej będzie wyciągany na spacerach.
O tak, bezsmoczkowe, bezbutelkowe dzieci to inny wymiar rodzicielstwa. Mi się już kolejny raz takie trafia 😔 a smoczki mieliśmy różne, polecone również przez neurologopedę. Nawet ona stwierdziła, że młoda nie złapie ani smoka ani butli.
Wellwellwell jak coś napiszesz, to mogę się w ciemno pod tym podpisać ❤️
Asia091 mój starszy tak miał po szczepieniach. Do tej pory, a ma 14 lat, odrazu wlatuje paracetamol. Uważam, że system szczepienny nie jest ok u nas, za dużo wszystkiego na jednej wizycie. Sama po rsv myślałam, że umrę, a co dopiero takie niemowlę. Zgłaszaj, jak uważasz, że nop. Może lekarka powinna to jakoś rozdzielić? Nie wiem, nie znam się, głośno myślę. Chociaż wiem,że z lekarzami to różnie.
wellwellwell lubi tę wiadomość
-
Fabregasowa wrote:Hmm a daszek z gondoli kiedy można opuścić by dziecko cos wiecdj widziało? Czy to raczej kwestia temperatury?
Jak na plecach lezy to pewnie slonce bedzie razic, ale na brzuszku to na lajcie moze sobie oladac swiat. 😁 -
Fabregasowa no to masz odpowiedź co do budki od pani idealnej🤬
Ja nieidealna napiszę, że nie opuszczam, bo u mnie wieje i jednak słońce trochę razi. W dalszym ciagu mam zimową kurtkę, a młoda osłonkę na nóżki w wózku (wschód Pl) Poza tym lubię tę budkę 🙂
Jak będzie na tyle ciepło i bezwietrznie to wtedy opuszczę, ale to prędzej już doczekamy się spacerówki. Podpatruj też inne mamy. U mnie wszystkie gondole z budką jeżdżą. Możesz też opuścić i zobaczyć reakcję młodej.








