Lutówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyTulipana a Ci lekarz zmienia date porodu ? Bo moje dzieciaczki tez sa wieksze na usg i nawet ostatnio jedna z nich wychodzila ze termin porodu na 27.01 ale lekarz zawsze mi tlumaczy ze tych usg juz sie nie bierze pod uwage co do wyliczenja terminu, ze kazde dziecko juz teraz rosnie w swoim tempie. I mam ciagle ten termin ktory ustalil w 12 tyg
-
noo to mamy się z męzusiem powstrzymać od seksiku ?

A co do tej styczniówki tak samo weszłam i zobaczyłam , że juz jej czas nadszedł bo właśnie była w 37 tyg
Także, po prostu może baardzo chciała byc styczniówką 
A u mnie z pierwszego usg (12 tydz) wyszło że na 30 stycznia a poźniej wyszło ze na 4 luty
także nie wiadomo jak to patrzeć
Niech sie tak pcha na świat aby nie przenosić 
Tulipanna dlatego ja chce miec juz na poczatek stycznia wszystko gotowe
noo oprócz ubranej pościeli bo to niewielki problem aa nie ma sensu żeby sioę niepotrzebnie kurzyło :)zresztą zawsze ubrać pościel może mąż czy mama.
Aaa i ja dzisiaj wizytuje
pewnie szybka wizyta jak co miesiąc
i ciekawe czy mi da doktorek skierowanie na usg ...
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 listopada 2015, 09:46
Kubuś

-
Mi na początku z każdego usg do 14tyg wychodziło 31.01
ale ja mam krótkie cykle 25dni to jest całkiem możliwe, teraz z usg juz tak nie wyprzedza, zobaczymy. Z moja szyjka jest strach, ze rozpakuje sie szybciej, choc koleżanka chodziła od 36/7 tyg ze sporym rozwarciem mówili, ze nie dotrwa, a ostatecznie urodziła 8 dni po terminie
-
U mnie też bobas starszy o tydzień wg usg, ale lekarz nic nie zmieniał, w ogóle on nie podał mi daty porodu wg usg, a zawsze z tego kółka podaje swojego i sprawdza ;/ nie wiem, może teraz na usg 3 trym coś powie, bo w karcie ciąży mam wpisaną tylko date wg om, co tez ma sie nijak, bo wg krótszego cyklu mi wychodzi 3 luty a nie 5 jak z jego kółeczka :] ale ja tam lekarzem nie jestem i się nie znam, znając życie bede po terminie
___Bartuś___ 4050g /57cm
* 08.02.16r. godz. 15.05
[/url] -
nick nieaktualnyU mnie lekarz patrzy tylko na date z om i na usg w 12 tyg napisal ze data porodu z usg zgodna z data om. I ciagle posilkuje sie tym.
Tylko ze ja i tak bede styczniowka
cesarka juz za troszke ponad 5 tyg. Ok 7 stycznia
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
A teraz Wam się poskarżę, jak mój luby mnie wczoraj zdenerwował
Byliśmy u znajomych, którzy pytali się jak będzie miał na imię nasz synek (od samego poczatku tylko jedno imię było ciągle - Bartłomiej), a mój mąż... "a ja już sam nie wiem, ciagle to się zmienia, nie wiadomo". Ludzie jak mi się ciśnienie podniosło, że hoho. Patrze na niego: "jak to nie wiesz" dalej nic nie powiedziałam, bo nie chciałam robić awantury przy znajomych. W domu się go pytam, co to miało być?!, a on na to, że "mu sie to imię nie podoba i już!" Nosz kur.. od kiedy? Podobało mu się, ale przestało jak tylko jego tatuś stwierdził, że mu się nie podoba i nie pasuje do naszej (jego) rodziny!
___Bartuś___ 4050g /57cm
* 08.02.16r. godz. 15.05
[/url] -
nick nieaktualny
-
Nieeee, lekarz nie zmieniał mi daty, tylko usg tak wyliczyło. Ale też nie wiem na ile to wiarygodne..niby to usg lekarz ustawia na taki jakby tryb "III trim" ale z wagą to wyraźnie podkreślał, że jest +/- 200 gramMamaNieMama wrote:Tulipana a Ci lekarz zmienia date porodu ? Bo moje dzieciaczki tez sa wieksze na usg i nawet ostatnio jedna z nich wychodzila ze termin porodu na 27.01 ale lekarz zawsze mi tlumaczy ze tych usg juz sie nie bierze pod uwage co do wyliczenja terminu, ze kazde dziecko juz teraz rosnie w swoim tempie. I mam ciagle ten termin ktory ustalil w 12 tyg
MamaNie Mama- u Was to wiadomo, wcześniej bo bliźniaczki, a one zwykle szybciej chcą poprzytulać się do Mamy
Ja nadal nie wiem na jaki poród się zdecydowac...bo poza tym, że astma (co upoważnia do cc) to ogólnie mam możliwość zdecydowania..CO do astmy, to myślę, że może bym sobie poradziła..aczkolwiek jak sobie przypomnę te "MOje 600 gram szczęscia" i małą Matyldę, której mama w czasie porodu przez atak astmy była niedotleniona i przez to ona doznała niedotlenienia to aż mi łzy w oczach stają...i myślę, że w imię bycia bohaterką nie ma co ryzykowac i nadymać się na poród naturalny.. a cesarki się po prostu boję...tego bólu, tego rozxoranego brzucha....tego, że wraca się dłużej do siebie po porodzie...
Postawcie się na moim miejscu i wyraźcie swoją opinię...Chętnie posłucham różnych argumentów... -
Leeeeexiiii, Leeeeex!!! Hop, hop! Jesteś gdzieś!??? Potrzebuję Twojej pomocy!
Mianowicie: Czy zamawiałaś od tej Justinex coś do ubrania dla Maluszka (czapeczki?) bo chodzi mi o jakość tych rzeczy
A druga sprawa to taka, cvzy zamawiałaś kosmetyki też u niej i jaką mają datę wazności??/ (zastanawiam się nad chusteczkami Pampers za 5,50, sudocrem, pudrem nivea, chyba i bephanten jest)
No i musze dozbierac do tych 300 zł
-
tulipanna wrote:Nieeee, lekarz nie zmieniał mi daty, tylko usg tak wyliczyło. Ale też nie wiem na ile to wiarygodne..niby to usg lekarz ustawia na taki jakby tryb "III trim" ale z wagą to wyraźnie podkreślał, że jest +/- 200 gram
MamaNie Mama- u Was to wiadomo, wcześniej bo bliźniaczki, a one zwykle szybciej chcą poprzytulać się do Mamy
Ja nadal nie wiem na jaki poród się zdecydowac...bo poza tym, że astma (co upoważnia do cc) to ogólnie mam możliwość zdecydowania..CO do astmy, to myślę, że może bym sobie poradziła..aczkolwiek jak sobie przypomnę te "MOje 600 gram szczęscia" i małą Matyldę, której mama w czasie porodu przez atak astmy była niedotleniona i przez to ona doznała niedotlenienia to aż mi łzy w oczach stają...i myślę, że w imię bycia bohaterką nie ma co ryzykowac i nadymać się na poród naturalny.. a cesarki się po prostu boję...tego bólu, tego rozxoranego brzucha....tego, że wraca się dłużej do siebie po porodzie...
Postawcie się na moim miejscu i wyraźcie swoją opinię...Chętnie posłucham różnych argumentów...
Tuli Kochana ja jak się dowiedziałam że mam mieć cc to ryczalam chyba z tydzień. Bo operacja itp ale po woreczku doszłam do wniosku że chyba lepiej. Nasluchalam się o tym wywolywaniu itp i teraz wolę już cc.
Na początku ból jest mocny ale po tygodniu z goreczki. Wiadomo jest to operacja ale Uważam że nie ma reguły. Moja koleżanka tak popękala ze pół roku dochodziła do siebie po SN.
tulipanna lubi tę wiadomość

Nasz kochany Olus
-
tulipanna, ja bym nie ryzykowała sn. Poza tym nie wiesz, jak bedziesz dochodzić do siebie po cesarce, a może szybko? Moja koleżanka na drugi dzień wstała i latała, także wiesz...grunt to pozytywne myślenie
Bratowa rodziła sn i cc, i gdyby mogła to wolałaby sn, bo długo dochodziła do siebie, ale widzisz to wszystko zależy.
Ja jakbym miała możliwość to chciałabym mieć cesarke (choć wiadomo to zabieg itd.) Nie boję się bólu porodu (no może troszeczkę
), ale komplikacji w tym czasie i tak jakoś mi się wydaje, że bezpieczniej wyjąć dziecko przez cesarke, ale to różnie mówią. Sama nie wiem... puki co synek zadezydował, że chce wyjść sn.
tulipanna lubi tę wiadomość
___Bartuś___ 4050g /57cm
* 08.02.16r. godz. 15.05
[/url] -
U nas termin z USG tez saie przesunął na 04/02 ale moj lekarz tego wogóle nie bierzew pod uwage. My i tak koniec stycznia cc takze nie biore tego nawet pod uwage. W czwartek wizyta i decyzja czy moge troche z łóżk wstawac. Pewnie jak zawsze nie ale nadzieja.....

Nasz kochany Olus
-
Jestem Tuli, jestem

Zamawiałam tylko chusteczkę pod szyjkę i materiał bardzo fajny ale co do ciuszków to już nie wiem. Chociaż od kuzynki trafił mi się jeden pajacyk z "Ewa Klucze" i fajna bawełna. Taka milusia. A kosmetyków nie brałam więc nie powiem, najlepiej jakbyś napisała do nich.
Ja szykuję się na wizytę. Trzymajcie kciukasy
tulipanna, madzia.rka lubią tę wiadomość
-
dzięki Lexi :* Tak też zrobiłam, właśnie do nich napisałam.Lexi150 wrote:Jestem Tuli, jestem

Zamawiałam tylko chusteczkę pod szyjkę i materiał bardzo fajny ale co do ciuszków to już nie wiem. Chociaż od kuzynki trafił mi się jeden pajacyk z "Ewa Klucze" i fajna bawełna. Taka milusia. A kosmetyków nie brałam więc nie powiem, najlepiej jakbyś napisała do nich.
Ja szykuję się na wizytę. Trzymajcie kciukasy
A tak swoją drogą, coś Ty nazamawiała za 300 zł
? Ja JUŻ MAM 52 ARTYKUŁY W KOSZYKU I NIE MOGĘ DOBIĆ DO 300 ZŁ :p
-
Tulipanna myślę, że najlepiej będzie jak o zaletach i wadach akurat w Twoim przypadku porozmawiasz z lekarzem. Na pewno rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości. Możesz zapytać o zagrożenia w jednym i drugim przypadku, o ewentualne powikłania jakie mogą Cię w każdym z porodów spotkać. To chyba najlepiej pomoże Ci podjąć decyzjętulipanna wrote:Nieeee, lekarz nie zmieniał mi daty, tylko usg tak wyliczyło. Ale też nie wiem na ile to wiarygodne..niby to usg lekarz ustawia na taki jakby tryb "III trim" ale z wagą to wyraźnie podkreślał, że jest +/- 200 gram
MamaNie Mama- u Was to wiadomo, wcześniej bo bliźniaczki, a one zwykle szybciej chcą poprzytulać się do Mamy
Ja nadal nie wiem na jaki poród się zdecydowac...bo poza tym, że astma (co upoważnia do cc) to ogólnie mam możliwość zdecydowania..CO do astmy, to myślę, że może bym sobie poradziła..aczkolwiek jak sobie przypomnę te "MOje 600 gram szczęscia" i małą Matyldę, której mama w czasie porodu przez atak astmy była niedotleniona i przez to ona doznała niedotlenienia to aż mi łzy w oczach stają...i myślę, że w imię bycia bohaterką nie ma co ryzykowac i nadymać się na poród naturalny.. a cesarki się po prostu boję...tego bólu, tego rozxoranego brzucha....tego, że wraca się dłużej do siebie po porodzie...
Postawcie się na moim miejscu i wyraźcie swoją opinię...Chętnie posłucham różnych argumentów...
a od Justinex zamawiałam pieluchy - tetrowe, muślinowe i flanelowe i jeszcze ich nie prałam, ale raczej nie mam zastrzeżeń.Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 listopada 2015, 11:20
-
nick nieaktualnyCo do porodu sn, ktory jest niby lepszy dla dziecka : moja kolezanka urodzila synka 7.11 rodzila go 15 godzin, a na sam koniec byla tak wycienczona, malemu spadalo tetno ze zadecydowali o zastosowaniu vaccum. Nacieli ja strasznie mocno, tak ze do dzisiaj ledwo siada. Maly byl juz zbyt nisko w kanale rodnym i nie mogli zrobic cesarki.
Wiec jezeli sa jakies wskazania do cesarki to trzeba posluchac lekarza. Nie kazdy porod jest piekny i przebiega bez zadnych komplikacji.
-
Z lekarzem, a nawet dwoma jestem już po rozmowach i wiem jakie są zalety i wady Natali. Chciałam posłuchać Waszych argumentów, waszego zdania na ten temat.natalica06 wrote:Tulipanna myślę, że najlepiej będzie jak o zaletach i wadach akurat w Twoim przypadku porozmawiasz z lekarzem. Na pewno rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości. Możesz zapytać o zagrożenia w jednym i drugim przypadku, o ewentualne powikłania jakie mogą Cię w każdym z porodów spotkać. To chyba najlepiej pomoże Ci podjąć decyzję

a od Justinex zamawiałam pieluchy - tetrowe, muślinowe i flanelowe i jeszcze ich nie prałam, ale raczej nie mam zastrzeżeń.












