Katt wrote:
Od poniedziałku zaczęłam brać żelazo i jeszcze się tak tragicznie nie czułam w tej ciąży jak teraz. Mam mdłości, jest mi słabo, boli mnie głowa. Zastanawiam się czy jest na to jakiś sposób. Walczę z myślami czy nie odezwać się do prowadzącej że jest kiepsko czy przetrzymać tydzień z hakiem do kolejnej wizyty, sprawdzić wyniki bo jeśli to ma faktycznie pomóc to może warto się przemęczyć. Tylko z kolei dziś z niemocy popłakałam się bo już nie wiedziałam co mam robić. Do tego jeszcze pojawiły się problemy ze spaniem - wieczorem nie mogę zasnąć, w nocy uskuteczniam wędrówki ludów, bo albo chce mi się pić albo sikać a rano wstaje młody i nie idzie dospać.
Ja tak miałam po feroplexie dodatkowo takie rozpieranie w żołądku jak przy gastroskopii. Napisałam do prowadzącej i odeszłyśmy od tego, ale później na wizycie mówiła, że jeśli wyniki będą szły w dół to będę musiała wrócić, całe szczęście udało mi się jedzeniem to jakoś podreperować 🫣 i za każdym razem wynik hemoglobiny mam teraz w niższej normie, ale normie 😅