Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
A może to ten pierwszy skok rozwojowy? Bardziej świadomy, że tata to nie mama 🙃Zaniepokojona1234 wrote:Mąż wrócił do pracy i mały od tego czasu ma na niego uczulenie. Jak go bierze na ręce to zaczyna płakać, o usypianiu nie ma nawet mowy

alta marea lubi tę wiadomość
-
Zosia88 jejku tak czytam co was spotkało, tak mi przykro, trzymajcie się tam 🫂 najważniejsze jest że maluszek się nie odwodni w szpitalu.
My też w domu wszyscy chorzy ale już trzyma nas kilka dni, też boję się przynieść maluszka w siedlisko infekcji ale liczę na to, że w brzuchu już łapie jakieś przeciwciała 😞
No paskudny ten wirus teraz panuje. -
Nic takiego mu nie podaja ma inhalacje tak jak w domu i jest czesciej osluchiwany . Naszczescie ten aspirator mi przyszedl wiec moge mu wyciagac juz wydzieline nie manualnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 kwietnia, 01:01
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Dziewczyny !! Przepadłam 🩷
MARLENKA Urodziła sie 01.04.2026 10/10 3370kg 53cm
Laski co za historia 😵💫🫣
31.03 o 10 rano pociekło mi "coś" po nogach ....myślę se chyba sie posikałam...wstaje z tapczany patrzę woda z krwią....I stoję i stoję i nie wiem co mam robić 😄 zadzwoniłam do lekarza położnej potem do męża (mąż w pracy godzine od domu ) pozbierałam sie i siostra zawiozła mnie do szpitala . W drodze do szpitala co jakis czas lekkie skurcze.. byłam pewna ze to wody mi odeszły!
Po przyjęciu i badaniu lekaz nie stwierdził obecności wód a na usg były w normie i zasugerował ze moze mi sie przewidziało....(dzień wcześniej byłam go błagać o indukcje nie 3 kwietnia a przyspieszyć do 1 chociaz zeby na Święta byc z Starszym synem ) no wiec stwierdził ze zostawia mnie na obserwacji .
Skurcze robiły sie coraz mocniejsze i częstsze na ktg pisały sie co 10 , 12 minut
Około 19 po wizycie następny lekaz stwierdził ze nie ma wycieku wod a to mógł być sluz szyjkowy - ale skurcze sie nasiliły. Aaa i rozwarcie 3 cm.
No i na ktg juz pisały sie co 5 min ale w nocy znow mocniejsze a rzadkie co 20 min . O 6 rano z bezsilności i bólu płakałam. I polozna wzięła mnie na porodówkę bo widziala ze nie kłamie z tymi bólami. Tam trafiłam na anioła- lewatywa pilka prysznic kucki o 13 oksytocyna 17.26 Marlenka z nami 🩷 z pełną ochrona krocza😍 zzo to cudo 🩷 a mąż byl niesamowitym wsparciem
Daga121222, Arga, Kłębuszek, aqq, alta marea, Kasiastaraczka, Sagi, bambusek-94, Carla, Kokosq, _Hope, Pfry, Katt, Truskawkowykompot, Dżozu lubią tę wiadomość
-
Jejciu, gratulacje! 🥹🩷 fajnie, że jesteście już razem!CaroOline wrote:Dziewczyny !! Przepadłam 🩷
MARLENKA Urodziła sie 01.04.2026 10/10 3370kg 53cm
Laski co za historia 😵💫🫣
31.03 o 10 rano pociekło mi "coś" po nogach ....myślę se chyba sie posikałam...wstaje z tapczany patrzę woda z krwią....I stoję i stoję i nie wiem co mam robić 😄 zadzwoniłam do lekarza położnej potem do męża (mąż w pracy godzine od domu ) pozbierałam sie i siostra zawiozła mnie do szpitala . W drodze do szpitala co jakis czas lekkie skurcze.. byłam pewna ze to wody mi odeszły!
Po przyjęciu i badaniu lekaz nie stwierdził obecności wód a na usg były w normie i zasugerował ze moze mi sie przewidziało....(dzień wcześniej byłam go błagać o indukcje nie 3 kwietnia a przyspieszyć do 1 chociaz zeby na Święta byc z Starszym synem ) no wiec stwierdził ze zostawia mnie na obserwacji .
Skurcze robiły sie coraz mocniejsze i częstsze na ktg pisały sie co 10 , 12 minut
Około 19 po wizycie następny lekaz stwierdził ze nie ma wycieku wod a to mógł być sluz szyjkowy - ale skurcze sie nasiliły. Aaa i rozwarcie 3 cm.
No i na ktg juz pisały sie co 5 min ale w nocy znow mocniejsze a rzadkie co 20 min . O 6 rano z bezsilności i bólu płakałam. I polozna wzięła mnie na porodówkę bo widziala ze nie kłamie z tymi bólami. Tam trafiłam na anioła- lewatywa pilka prysznic kucki o 13 oksytocyna 17.26 Marlenka z nami 🩷 z pełną ochrona krocza😍 zzo to cudo 🩷 a mąż byl niesamowitym wsparciem
Dużo zdrówka dla Was 🩷
CaroOline lubi tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
GratulacjeCaroOline wrote:Dziewczyny !! Przepadłam 🩷
MARLENKA Urodziła sie 01.04.2026 10/10 3370kg 53cm
Laski co za historia 😵💫🫣
31.03 o 10 rano pociekło mi "coś" po nogach ....myślę se chyba sie posikałam...wstaje z tapczany patrzę woda z krwią....I stoję i stoję i nie wiem co mam robić 😄 zadzwoniłam do lekarza położnej potem do męża (mąż w pracy godzine od domu ) pozbierałam sie i siostra zawiozła mnie do szpitala . W drodze do szpitala co jakis czas lekkie skurcze.. byłam pewna ze to wody mi odeszły!
Po przyjęciu i badaniu lekaz nie stwierdził obecności wód a na usg były w normie i zasugerował ze moze mi sie przewidziało....(dzień wcześniej byłam go błagać o indukcje nie 3 kwietnia a przyspieszyć do 1 chociaz zeby na Święta byc z Starszym synem ) no wiec stwierdził ze zostawia mnie na obserwacji .
Skurcze robiły sie coraz mocniejsze i częstsze na ktg pisały sie co 10 , 12 minut
Około 19 po wizycie następny lekaz stwierdził ze nie ma wycieku wod a to mógł być sluz szyjkowy - ale skurcze sie nasiliły. Aaa i rozwarcie 3 cm.
No i na ktg juz pisały sie co 5 min ale w nocy znow mocniejsze a rzadkie co 20 min . O 6 rano z bezsilności i bólu płakałam. I polozna wzięła mnie na porodówkę bo widziala ze nie kłamie z tymi bólami. Tam trafiłam na anioła- lewatywa pilka prysznic kucki o 13 oksytocyna 17.26 Marlenka z nami 🩷 z pełną ochrona krocza😍 zzo to cudo 🩷 a mąż byl niesamowitym wsparciem
CaroOline lubi tę wiadomość
-
CaroOline wrote:Dziewczyny !! Przepadłam 🩷
MARLENKA Urodziła sie 01.04.2026 10/10 3370kg 53cm
Laski co za historia 😵💫🫣
31.03 o 10 rano pociekło mi "coś" po nogach ....myślę se chyba sie posikałam...wstaje z tapczany patrzę woda z krwią....I stoję i stoję i nie wiem co mam robić 😄 zadzwoniłam do lekarza położnej potem do męża (mąż w pracy godzine od domu ) pozbierałam sie i siostra zawiozła mnie do szpitala . W drodze do szpitala co jakis czas lekkie skurcze.. byłam pewna ze to wody mi odeszły!
Po przyjęciu i badaniu lekaz nie stwierdził obecności wód a na usg były w normie i zasugerował ze moze mi sie przewidziało....(dzień wcześniej byłam go błagać o indukcje nie 3 kwietnia a przyspieszyć do 1 chociaz zeby na Święta byc z Starszym synem ) no wiec stwierdził ze zostawia mnie na obserwacji .
Skurcze robiły sie coraz mocniejsze i częstsze na ktg pisały sie co 10 , 12 minut
Około 19 po wizycie następny lekaz stwierdził ze nie ma wycieku wod a to mógł być sluz szyjkowy - ale skurcze sie nasiliły. Aaa i rozwarcie 3 cm.
No i na ktg juz pisały sie co 5 min ale w nocy znow mocniejsze a rzadkie co 20 min . O 6 rano z bezsilności i bólu płakałam. I polozna wzięła mnie na porodówkę bo widziala ze nie kłamie z tymi bólami. Tam trafiłam na anioła- lewatywa pilka prysznic kucki o 13 oksytocyna 17.26 Marlenka z nami 🩷 z pełną ochrona krocza😍 zzo to cudo 🩷 a mąż byl niesamowitym wsparciem
Gratulacje! 🩷
CaroOline lubi tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
8.04 - 3400 g 🩷
🩷🩷🩷Zuza🩷🩷🩷
10.04.2026 13:47 3380g 53cm💕

-
CaroOline wrote:Dziewczyny !! Przepadłam 🩷
MARLENKA Urodziła sie 01.04.2026 10/10 3370kg 53cm
Laski co za historia 😵💫🫣
31.03 o 10 rano pociekło mi "coś" po nogach ....myślę se chyba sie posikałam...wstaje z tapczany patrzę woda z krwią....I stoję i stoję i nie wiem co mam robić 😄 zadzwoniłam do lekarza położnej potem do męża (mąż w pracy godzine od domu ) pozbierałam sie i siostra zawiozła mnie do szpitala . W drodze do szpitala co jakis czas lekkie skurcze.. byłam pewna ze to wody mi odeszły!
Po przyjęciu i badaniu lekaz nie stwierdził obecności wód a na usg były w normie i zasugerował ze moze mi sie przewidziało....(dzień wcześniej byłam go błagać o indukcje nie 3 kwietnia a przyspieszyć do 1 chociaz zeby na Święta byc z Starszym synem ) no wiec stwierdził ze zostawia mnie na obserwacji .
Skurcze robiły sie coraz mocniejsze i częstsze na ktg pisały sie co 10 , 12 minut
Około 19 po wizycie następny lekaz stwierdził ze nie ma wycieku wod a to mógł być sluz szyjkowy - ale skurcze sie nasiliły. Aaa i rozwarcie 3 cm.
No i na ktg juz pisały sie co 5 min ale w nocy znow mocniejsze a rzadkie co 20 min . O 6 rano z bezsilności i bólu płakałam. I polozna wzięła mnie na porodówkę bo widziala ze nie kłamie z tymi bólami. Tam trafiłam na anioła- lewatywa pilka prysznic kucki o 13 oksytocyna 17.26 Marlenka z nami 🩷 z pełną ochrona krocza😍 zzo to cudo 🩷 a mąż byl niesamowitym wsparciem
Wyczekana! ❤️ witaj na świecie prima aprilisowy kurczaczku 🤩
CaroOline lubi tę wiadomość
-
CaroOline gratulacje ❤️ wspaniałe
Kiedy do domku?
To w końcu Marlenka,nie Lena?🙃
Który to dokładnie tydzień i dzień?Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 kwietnia, 09:52
-
CaroOline gratulacje :)Piękny prezent na święta. Dużo zdrówka.
Zosia, jak nocka? Tak policzyłam że Leoś ma 7 tygodni, to dokładnie jak mój synek kiedy trafiliśmy do szpitala z domniemanym Rsv, także rozumiem Cię
CaroOline lubi tę wiadomość
-
@CaroOline super wieści! Dużo zdrówka dla Was 🩷🩷 mam nadzieję że święta spędzacie już w domku 🙂
CaroOline, Ccarolinaa lubią tę wiadomość
-
Gratuluje i piękna data poroduCaroOline wrote:Dziewczyny !! Przepadłam 🩷
MARLENKA Urodziła sie 01.04.2026 10/10 3370kg 53cm
Laski co za historia 😵💫🫣
31.03 o 10 rano pociekło mi "coś" po nogach ....myślę se chyba sie posikałam...wstaje z tapczany patrzę woda z krwią....I stoję i stoję i nie wiem co mam robić 😄 zadzwoniłam do lekarza położnej potem do męża (mąż w pracy godzine od domu ) pozbierałam sie i siostra zawiozła mnie do szpitala . W drodze do szpitala co jakis czas lekkie skurcze.. byłam pewna ze to wody mi odeszły!
Po przyjęciu i badaniu lekaz nie stwierdził obecności wód a na usg były w normie i zasugerował ze moze mi sie przewidziało....(dzień wcześniej byłam go błagać o indukcje nie 3 kwietnia a przyspieszyć do 1 chociaz zeby na Święta byc z Starszym synem ) no wiec stwierdził ze zostawia mnie na obserwacji .
Skurcze robiły sie coraz mocniejsze i częstsze na ktg pisały sie co 10 , 12 minut
Około 19 po wizycie następny lekaz stwierdził ze nie ma wycieku wod a to mógł być sluz szyjkowy - ale skurcze sie nasiliły. Aaa i rozwarcie 3 cm.
No i na ktg juz pisały sie co 5 min ale w nocy znow mocniejsze a rzadkie co 20 min . O 6 rano z bezsilności i bólu płakałam. I polozna wzięła mnie na porodówkę bo widziala ze nie kłamie z tymi bólami. Tam trafiłam na anioła- lewatywa pilka prysznic kucki o 13 oksytocyna 17.26 Marlenka z nami 🩷 z pełną ochrona krocza😍 zzo to cudo 🩷 a mąż byl niesamowitym wsparciem
CaroOline lubi tę wiadomość
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Wszystkie osoby sa co widze są pojedyńczo na sali ale sala jest dwuosobowa. Mamy rozkladany fotel i posciel koc i poduszka. Mamy lodówkę ale niestety zapchana nie da sie już nic upchnąć a ja mam tylko mleko ale gorzej bedzie jak maz mi cos do jedzenia przyniesie . Na korytarzu mamy aneks kuchenny tam dwa takie podgrzewacze duze w jednej jest woda do mm w drugirj herbata. Czajnik mikrofalówka i lodówka mala do mleka dla dzieci. Sale mamy na stronę południową naszczęscie są rolety bo slonce dzisiaj jest duże. Warunki naprawdę sa fajne a w sali obok widzimy napis będzie dobrze:) inaczej niż na porodówce tam to depresji mozna bylo dostać.Kasiastaraczka wrote:Zosia a jak warunki w szpitalu?
Ile dzieci na sali? Da się zdrzemnąć?
Jak noc?
Leon dzisiejsza noc miał lepsza ale i tak spalismy razrem on na mnie . W domu awaria pod pralka wybija woda mąż ma teraz tyle do ogarniania bo pranie ta awaria zakuoy córka gotowanie i dzisisj jeszcze musi przyjechac po rzeczy i fajnie byloby wskoczyc pod prysznic dzisiaj.Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 kwietnia, 10:32
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
CaroOline wrote:Dziewczyny !! Przepadłam 🩷
MARLENKA Urodziła sie 01.04.2026 10/10 3370kg 53cm
Laski co za historia 😵💫🫣
31.03 o 10 rano pociekło mi "coś" po nogach ....myślę se chyba sie posikałam...wstaje z tapczany patrzę woda z krwią....I stoję i stoję i nie wiem co mam robić 😄 zadzwoniłam do lekarza położnej potem do męża (mąż w pracy godzine od domu ) pozbierałam sie i siostra zawiozła mnie do szpitala . W drodze do szpitala co jakis czas lekkie skurcze.. byłam pewna ze to wody mi odeszły!
Po przyjęciu i badaniu lekaz nie stwierdził obecności wód a na usg były w normie i zasugerował ze moze mi sie przewidziało....(dzień wcześniej byłam go błagać o indukcje nie 3 kwietnia a przyspieszyć do 1 chociaz zeby na Święta byc z Starszym synem ) no wiec stwierdził ze zostawia mnie na obserwacji .
Skurcze robiły sie coraz mocniejsze i częstsze na ktg pisały sie co 10 , 12 minut
Około 19 po wizycie następny lekaz stwierdził ze nie ma wycieku wod a to mógł być sluz szyjkowy - ale skurcze sie nasiliły. Aaa i rozwarcie 3 cm.
No i na ktg juz pisały sie co 5 min ale w nocy znow mocniejsze a rzadkie co 20 min . O 6 rano z bezsilności i bólu płakałam. I polozna wzięła mnie na porodówkę bo widziala ze nie kłamie z tymi bólami. Tam trafiłam na anioła- lewatywa pilka prysznic kucki o 13 oksytocyna 17.26 Marlenka z nami 🩷 z pełną ochrona krocza😍 zzo to cudo 🩷 a mąż byl niesamowitym wsparciem
Cudownie 😍 Gratulacje ❤️ -
Kasiastaraczka wrote:CaroOline gratulacje ❤️ wspaniałe
Kiedy do domku?
To w końcu Marlenka,nie Lena?🙃
Który to dokładnie tydzień i dzień?
Ajj w końcu ostatecznie bardziej spasowało nam Marlenka 🩷
Równo 41 tydzien
Jeszcze w szpitalu😢
W pierwszej dobie wzrosło crp do 14.7w drugiej spadlo do 13.7 i dzis przerwa zeby w główkę nie kłuć tyle razy i jutro powtarzamy jeśli spadnie to do domku . Trzymajcie kciuki proszę bo strasznie tęsknię za Synem 😢
Kasiastaraczka, Kokosq lubią tę wiadomość















