PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
27 kwietnia czy maja?Marisa93 wrote:Poproszę, najwyżej się zmieni. Dziękuję .
I możesz mi wpisać II prenatalne na 27 kwietnia . -
Do odkażania ran powierzchniowych w ciąży polecono mi Asept, stosowałam go przez cały pierwszy trymestr codziennie, w celu odkażania skóry przed wkłuciem heparyny. Widziałam też ten preparat w gabinecie położnej, natomiast z tego co przeczytałam - CzatDżipiti
Octanisept nie jest zabroniony, ale z uwagi na zbyt mało badań producent nie zaleca stosowania w ciąży (do 12tc), natomiast warto wziąć pod uwagę, że ma szersze spektrum działania niż Asept ponieważ można go stosować do głębszych ran i do odkażania błon śluzowych.
Czy zdażyło mi się go użyć na starcie zanim się o tym dowiedzialam? Of course!
Niecierpliwa2, Marty.Na lubią tę wiadomość
-
Jutro nadrobię wpisywanie wizyt. Moja przyjaciółka w 7 tc dzisiaj się dowiedziała, ze ma pozamaciczna ciążę i zwaliło mnie z nóg. Tym bardziej że ciąża zdarzyła się w ostatnim cyklu przed stymulacją do in vitro. Na szczęście dofinansowanie nie przepadnie i jest szansa że wystarczy 1 miesiąc regeneracji po zabiegu.
-
Bardzo mi przykroNinia wrote:Jutro nadrobię wpisywanie wizyt. Moja przyjaciółka w 7 tc dzisiaj się dowiedziała, ze ma pozamaciczna ciążę i zwaliło mnie z nóg. Tym bardziej że ciąża zdarzyła się w ostatnim cyklu przed stymulacją do in vitro. Na szczęście dofinansowanie nie przepadnie i jest szansa że wystarczy 1 miesiąc regeneracji po zabiegu.

Też doświadczyłam dwóch strat u bliskich osób w trakcie trwania moje ciąży i o ile moja szwagierka otwarcie sama ze mną rozmawi, o tyle z koleżanką z pracy bardzo mi jest trudno, mam jakieś idiotyczne wrażenie, że ta sytuacja powoduje u niej niechęć do mnie 🤯
-
Ninia wrote:Jutro nadrobię wpisywanie wizyt. Moja przyjaciółka w 7 tc dzisiaj się dowiedziała, ze ma pozamaciczna ciążę i zwaliło mnie z nóg. Tym bardziej że ciąża zdarzyła się w ostatnim cyklu przed stymulacją do in vitro. Na szczęście dofinansowanie nie przepadnie i jest szansa że wystarczy 1 miesiąc regeneracji po zabiegu.
Współczuję, siły dla przyjaciółki i Ciebie, bo wiem, jak takie wiadomości obciążają.
Moja teściowa zaczęła dzisiaj chemioterapię. Wiadomość o jej chorobie dostaliśmy dzień przed pozytywnym testem, więc od miesięcy przeplatają się w nas dobre i złe emocje... Ogólnie dużo w ostatnim czasie chorób w otoczeniu. Nie sposób wszystkie trudne myśli odizolować. -
Dzień dobry, nie było mnie chwilę, ale nadrobiłam co u was. Gratulacje wszystkich dobrych wieści z wizyt, bardzo się cieszę
moje prenatalne we wtorek i już nie mogę się doczekać, bo nie widziałam dzidzi od miesiąca;)
Mnie niestety zaatakował nagle refluks i zgaga i to tak, że dosłownie zmiotło mnie z nóg, od 3 dni prawie nie śpię, bo ciągle mi się odbija, cofa mnie, gardło całe podrażnione od kwasu. Zaczęłam dzisiaj terapię omeprazolem i mocno liczę na poprawę dzisiejszej nocy, bo ciężko bardzo. Głowa mnie tak rozbolała od tego wszystkiego, że musiałam odprawić synka do mojej mamy, bo nie byłam w stanie się nic zajmować. No i nie mogę jeść i pić, wmuszam w siebie. Wymioty się zdarzyły też, ale głównym problemem jest refluks. W poprzedniej ciąży było to samo i niestety z drugim trymestrem zamiast czuć się lepiej to było tylko gorzej, dlatego teraz zaczęłam już od razu leczenie mocniejszymi lekami, bo już wiem że na mnie nic lżejszego nie podziała:(
ale jestem dzisiaj nie od życia🩵 D 1.05.2025
💔 28.04.26 15+0tc 👼🏻 -
snieżka wrote:A twój glukometr na pewno jest sprawny? Pytam, bo wiele lat temu lekarz podejrzewał u mnie hipoglikemię, bo glukozę miałam na dolnej granicy normy. Dostałam glukometr za darmo i wyniki, które on dawał wychodziły tak niskie, że zastanawiałam się jak to możliwe, że żyję. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się , że to glukometr był wadliwy 🙈
Tak, sprawny, sprawdzałam razem z badaniem krwi żylnej. Ale miałam taką sytuacje z paskami, niby w terminie, a ciągle wywalało błąd paska... Z nowym opakowaniem nie ma problemu.
Z cukrem po posiłkach nie mam żadnego problemu. Najgorzej na czczo, ale ja wstaję (wstawałam, bo jestem drugi dzień na L4) do pracy o 4.30 i to mi strasznie zaburzało te poranne wyniki. W nocy mam najwyższy cukier właśnie o 3-4. A już o 6-7 norma. No nic, obserwujemy dalej 🫣
Moje połówkowe na razie ustalone na 20.05 i pewnie tak zostanie. Chociaż wydaje mi się to strasznie późno, bo będę wtedy 21+4, ale lekarz sobie tak zażyczył. -
Hej dziewczyny, gratuluję wspaniałych wieści po wizytach prenatalnych

Po wczorajszym usg wszystko wyglądało u nas dobrze, na pappe muszę tydzień poczekać.
Niestety podczas badnia doktor wykrył pępowinę dwunaczyniową i chociaż uspokajał, że to nic poważnego i w większości przypadków nie grozi powikłaniami, ale jednak wszystko co odstaje od normy powoduje dodatkowy stres. Czy któraś z Was się z tym spotkała wcześniej? Mój gin prowadzący skomentował tylko, że na kolejnych usg trzeba się będzie temu bliżej przyglądać i po połówkowym można by było echo serca zrobić.
Sam doktor nie był w stanie określić płci, ale felia potwierdziła zdrową dziewczynkę, więc trochę przełamuję niebieską passę
Megmery, Karos31, Niecierpliwa2, snieżka, White1, aganieszkam, Paulina1106, Ala87 lubią tę wiadomość
-
Malina90 wrote:Hej dziewczyny, gratuluję wspaniałych wieści po wizytach prenatalnych

Po wczorajszym usg wszystko wyglądało u nas dobrze, na pappe muszę tydzień poczekać.
Niestety podczas badnia doktor wykrył pępowinę dwunaczyniową i chociaż uspokajał, że to nic poważnego i w większości przypadków nie grozi powikłaniami, ale jednak wszystko co odstaje od normy powoduje dodatkowy stres. Czy któraś z Was się z tym spotkała wcześniej? Mój gin prowadzący skomentował tylko, że na kolejnych usg trzeba się będzie temu bliżej przyglądać i po połówkowym można by było echo serca zrobić.
Sam doktor nie był w stanie określić płci, ale felia potwierdziła zdrową dziewczynkę, więc trochę przełamuję niebieską passę
W mojej pierwszej ciąży lekarz na prenatalnych mówił,że pępowina dwunaczyniowa ,a przy porodzie okazało się ,że jest prawidłowa trzynaczyniowa. Więc może bobas się wiercił i dobrze nie uchwycił tego parametru ,zobaczysz na drugich prenatalnych ale jeśli lekarz mówi ,że nie jest to nic poważnego to mu uwierz
chociaż wiem ,że to ciężko.
Malina90 lubi tę wiadomość
-
Widziałam ostatnio rolkę w tym temacie, to podrzucam https://www.instagram.com/reel/DWozRNFD3MU
Malina90 lubi tę wiadomość
👧26 🧑27 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF Menopur 150
18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
02.26 FET cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
🧸 Rośnij maluchu 🩵

-
Co do sytuacji nerwowych, niestety i u mnie ostatnio wystąpiły. Spytałam nawet lekarza w razie najgorszego czy są jakieś bezpieczne leki na uspokojenie, żeby własnymi nerwami maluszkowi nie zaszkodzić, ale odradził cokolwiek, trzeba swoje przeżyć i tyle a maluchowi aż tak nerwy nie zaszkodzą jak leki. U mnie w otoczeniu negatywne emocje niestety wynikają z tego, że mój dziadek trafił do szpitala po zawale, później ponownie po operacji i póki co niewiadomo co dalej, ale nie zapowiada się na poprawę. A tak cieszył się z mojej ciąży, jestem najmłodszą wnuczką i długo zastępował mi też ojca np ucząc jeździć na rowerze, później samochodem. Na ostatnim badaniu też się dziwnie czułam, bo akurat dziadkowi się pogorszyło (spadło ciśnienie do 70/50) a ja się cieszyłam że maluszka na usg widzę, za to nie mogłam do szpitala jechać
-
To ja jestem mistrzynią nerwów, bo co tydzień coś sobie wynajduję żeby się stresować. Teraz wyciągnięcie kolczyka i podrażnienie i octenisept31🙆🏻♀️ 33🧔🏼
Starania od 10.24'
♂️:
Łuszczyca (Daivobet)
💊
Omega3, Witamina D, Magnez, Ten Fertil ON, Witaminy ADEK, Ubiquinol 200, Witamina B12
🔬
Rozszerzone badanie nasienia + fragmentacja DNA plemników + test HBA ⏳
♀️
Przewlekłe nieaktywne zapalenie żołądka, subkliniczna niedoczynność tarczycy (Euthyrox 50), PCOS (w trakcie diagnozy)
💊
Witamina D, Omega 3, Magnez, Witamina B6 i B12, Aktywny kwas foliowy Neofolic, NAC 600, Ubiquinol 200, Prena Caps Ovi, Zioła Ojca Grzegorza
🔬
Trombofilia wrodzona (m. cz. V Leiden, m. MTHFR, m. PAI-1), KIR ⏳
Beta HCG:
08.03.25- 68.60
10.03.25- 104.60
12.03.25- 147.50
14.03.25- 216.60
19.03.25- 1036.60
20.03.25- 1313.30
02.04.25 - zabieg abrazji, 8tc 💔

-
No ja się staram nie denerwować w tej ciąży, drobnymi sprawami bo w poprzedniej to byłam kłębkiem nerwów. Ale mnie mega to dotknęło bo to moja przyjaciółka z takiej naszej 4 osobowej grupy dziewczyn co się od liceum trzymamy czyli już 20 lat. Nie wiem czemu byłam pewna że jak mnie już spotkały problemy z ciążą to statystycznie u nich będzie wszystko dobrze a jest 50/50. Dwie mają dzieci z bezproblemowych ciąż a my we dwie miałyśmy doświadczenia. A drugie to mam w sobie takie przekonanie, że osobom które się tyle starają tak jak oni los już nie powinien dokładać przykrych wydarzeń. Na szczęście jest już na zabiegu w szpitalu a jej lekarka z kliniki powiedziała, że jak wszystko pójdzie dobrze to po pierwszej miesiączek może zacząć stymulację do IVF.
-
W pełni Cię rozumiem. Co prawda mój kochany dziadzio odszedł ponad 10 lat temu ale często o nim myślę i bardzo żałuję, że nie pozna mojego syna i córki mojego brata, mam tylko nadzieję że ten wszechświat jest tak stworzony, że jego dusza gdzieś jest blisko nas. Niestety są wydarzenia w naszym życiu, z którymi nigdy się nie pogodzimy.Artopa wrote:Co do sytuacji nerwowych, niestety i u mnie ostatnio wystąpiły. Spytałam nawet lekarza w razie najgorszego czy są jakieś bezpieczne leki na uspokojenie, żeby własnymi nerwami maluszkowi nie zaszkodzić, ale odradził cokolwiek, trzeba swoje przeżyć i tyle a maluchowi aż tak nerwy nie zaszkodzą jak leki. U mnie w otoczeniu negatywne emocje niestety wynikają z tego, że mój dziadek trafił do szpitala po zawale, później ponownie po operacji i póki co niewiadomo co dalej, ale nie zapowiada się na poprawę. A tak cieszył się z mojej ciąży, jestem najmłodszą wnuczką i długo zastępował mi też ojca np ucząc jeździć na rowerze, później samochodem. Na ostatnim badaniu też się dziwnie czułam, bo akurat dziadkowi się pogorszyło (spadło ciśnienie do 70/50) a ja się cieszyłam że maluszka na usg widzę, za to nie mogłam do szpitala jechać
-
aganieszkam wrote:Na pewno nic Ci nie będzie 😉 poza tym Octanisept używało się już przy noworodkach. Przecież nawet dezynfekują w szpitalu rany alkoholem.
Nie polecam octaniseptu przy noworodkach. Moj synek miał dziurkę w pepku psikalam octaniseptem i synek byl pod wpływem alkoholu. Uważajcie na to.... nie chce was straszyć ale ja swoje przeszłam i dlatego nie polecam. Lekarz w Szczecinie jak i w Poznaniu zabronili. Trafiliśmy na oddzial i wyleczyliśmy synka. Ale 6 tyg walki z dziurka w pepku. I przez 6 tyg psikalam mu 2 razy dziennie.
PaulinKA, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Ja raczej nie odczuwam stresu, raczej mam takie podejście z dystansem… Kiedyś w nabraniu tego dystansu bardzo pomogło mi jedno szkolenie, na którym były omawiane kręgi wpływu/kontroli. Jak macie chwilę i nie znacie tej koncepcji to zachęcam Was do poczytania
. Jedna z Was przytoczyła też pytanie “co najgorszego może się wydarzyć?” z książki “jak przestać się martwić i zacząć żyć” również bardzo polecam.
Przychodzę też z pytaniem - jak podchodzicie do zmiany suplementów z 1 trymestru na 2? Zostały mi 4 tabletki, według wczorajszych wyliczeń idealnie skończę ostatnią 13+5 a z z OM to będzie 13+0. Zastanawiam się czy nowe kupić już na 2 trymestr… jak do tego podchodzicie? Z serii trudne sprawy 🙈.
Ala87 lubi tę wiadomość










