Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Diewuszka, nie stresuj się
Będzie dobrze, czas do końca września szybko zleci
NiecierpliwaKarolina, Szynszyl - podziwiam za odwagę i za to, że tak optymistycznie się nastawiacie do porodu bez znieczulenia. Aż mi trochę strachu przed porodem odjęło
Mój M. wczoraj przyniósł mi torbę i walizkę, chyba się w końcu spakuję...
Czytam Wasze relacje po wizytach i kurcze, te nasze maluchy to coraz większe kluski. Też bym chciała mieć jeszcze jakieś USG oceniające wagę dziecka, ale chyba się nie zanosi. Ostatnią wizytę mam 24.09 - piszę ostatnią, bo pakiet w LM tylko do końca września. Później albo zapiszę się do innego lekarza z nowego pakietu albo jednak zdecyduję iść do mojego prywatnie.
Mój M. przepowiada, że urodzę 06.10 - nie później, ciekawe czy mu się sprawdziszynszyl, Rutelka, diewuszka86, NiecierpliwaKarolina lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny, wczoraj byłam na wizycie, z małym wszystko ok. Niepokoi mnie dzisiejszy śluz, jest brązowy, czasem z lekką krwią. Myślicie że to jest ten słynny czop, czy może za bardzo mi tam grzebała i podrażniła? Mam długą szyjkę i zamkniętą.
Diewuszka kciuki!
NiecierpliwaKarolina, Szynszyl ja też podziwiam że chcecie rodzić bez znieczulenia
Reni@ Ciebie podziwiam że urodziłaś bez znieczulenia
W swoim towarzystwie mam tylko jedną koleżankę która rodziła bez znieczulenia, ja nie jestem tak odważna i wytrzymała.szynszyl, diewuszka86, NiecierpliwaKarolina lubią tę wiadomość
-
Ola_Ola w mądrych książkach piszą, że po wizycie jak jest brązowy śluz to podczas badania mogły się pouszkadzać ścianki, podobnie po stosunku.
ja to dzisiaj zupełnie na odwrót spałam całą noc, pobudka dopiero o 6
diewuszka będzie dobrze, jeszcze tylko troszkę, może teraz jak będziesz wypoczywać to szyjka odżyje i się nawet wydłuży
India trzymam kciuki za spakowanie
pielęgniarko mam nadzieję, że Twój koszmar ze szpitalem się niedługo skończy i dadzą Ci spokojnie urodzić.diewuszka86 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny gratuluje wizyt. Oj rosną nam te dzieciaczki
Ola_Ola sluz moze byc po badaniu.
Czop to taka bardziej galareta niz sluz i nie u kazdej odchodzi. U mnie odszedl wvpierwszej ciąży jednorazowo dokladnie 2 tyg przed porodem
A porod bez znieczulenia - troche z koniecznosci. W moim szpitalu nie bylo znieczulenia na żądanie. A teraz tez chce tam rodzic bo tam jest moj lekarz, poza tym dobry oddzial neonatologiczy no i mam tam najblizej.
A po drugie nawet za bardzo nie bylo czasu na zadne usmierzanie bolu bo na porodowce bylam o 18.40 a urodzilam o 19.55Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2016, 08:11
Blu, Rutelka, NiecierpliwaKarolina lubią tę wiadomość
-
Ibiza wrote:Czy ktoras z was planuje sn bez znieczulenia. Ja przy 1 porodzie mialam,ogromna ulga,tym razem chcialabym jednak bez ale stresa mam przez to.
Sylwia91, mizzelka lubią tę wiadomość
-
Reni@ - to tylko pozazdrościć, ekspresowe tempo
Ja się na łatwiejszy nie nastawiam, bo to 6 lat różnicy, ale może tym razem dziecko będzie ciutkę mniejsze i wyjdzie nie trzyając się za głowę jak jej brat
kkkaaarrr - przemawia do mnie każde słowo, które napisałaś (poza ostatnim zdaniem), wierzę, ze znajdziesz w sobie siłę
kkkaaarrr lubi tę wiadomość
-
Mój pierwszy poród licząc od regularnych i bolesnych skurczy trwał ponad 14 godz., w tym ponad 2 godz. partych i tak jak napisałam wcześniej synek trzymał rączkę przy głowie.
Byłoby cudownie gdyby czas drugiego był o ponad połowę krótszy!
W sumie wtedy miałam podawaną oxy, może tym razem udałoby się bez, bo ona chyba jeszcze bardziej skurcze potęguje.
-
India u mnie tylko 4.25 . same parte 25 minut. Maly tez sie rodzil na supermena z rączka przy glowie dlatego mnie tak pokiereszowal mimo nacięcia.
Z tym ze ja id 30 tyg mialam regularne skurcze , potem skrócona szyjke i rozwarcie wiec szybki porod to zasluga tego "przyotowania" -
Renia mieszkasz w takim ciemnogrodzie jak ja, u mnie tez problem ze znieczuleniem. Powiem nawet ze gorzej ze znieczuleniem niz z cesarka, zeby zalatwic, bo u mnie za 500 zl mozna sobie wykupic taka przyjemnosc na zyczenie haha
U mnie w koncu dzis 36+0, odliczam jeszcze 7 dni do donoszonej i bede w koncu wiecej chodzic, choc juz ostatnim czasem i tak duzo wiecej sie ruszamboje sie ze pozniej sil nie bede miala zeby Malego wypchnac
-
Jola1985 wrote:Tylko, że u nas Olaf, a u Was Aleksander
Ale Oluś to Oluś!
Olaf piękne imię ale niestety dwie koleżanki bliskie maja Olafka i dalsze znajome tez
nie chciałam by myślały ze ściągam
Jola1985 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
A ja jak zwykle przespałam cała noc, nawet ostatnio odpukać drętwienie rąk się zmniejszyło:)
A w ogóle to śniło mi sie dzisiaj ,że weszłam rano na forum i 3 z Was napisały że juz urodziły,jako pierwsza była Justysia (nie wiem dlaczego akurat Ty:)
A Kuba od rano dupke (chyba to dupka) wypycha mi w wątrobe i mam taka góle:)uwielbiam te jego wygibasy.
Odnośnie poródu,ja to w ogóle nie mysle czy ze znieczuleniem czy bez, to jest mój pierwszy poród, nie mam pojęcia czego sie spodziewać i po prostu boje sie zebym w ogóle dała rade, bo tego obawiam sie najbardziej. -
pielegniarka_w_mundurze wrote:Dziewczyny, czy jest sens robić usg 3d/4d w 35 i 1 d?
Bo nie mam takiego ładnego pamiątkowego zdjęcia.
Zawsze odwracał się pleckami. Koszt 250 zł dlatego się zastanawiam -
aneta93 wrote:Renia mieszkasz w takim ciemnogrodzie jak ja, u mnie tez problem ze znieczuleniem. Powiem nawet ze gorzej ze znieczuleniem niz z cesarka, zeby zalatwic, bo u mnie za 500 zl mozna sobie wykupic taka przyjemnosc na zyczenie haha
U mnie w koncu dzis 36+0, odliczam jeszcze 7 dni do donoszonej i bede w koncu wiecej chodzic, choc juz ostatnim czasem i tak duzo wiecej sie ruszamboje sie ze pozniej sil nie bede miala zeby Malego wypchnac
Może mieszkamy niedaleko
Ja też od jakiegoś czasu już więcej ruchu. Chociaż od kilku dni brzuch częściej sie spina i to tak mocno ale na tym etapie się tym juz nie przejmuję