Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyIndia9 wrote:Spakowałam się - moje rzeczy w torbę, rzeczy dla dziecka w walizkę - nie zmieścił mi się szlafrok - Czy Wam też wyszło tego wszystkiego aż tyle????
Ja mam 3 torby:
- walizeczka na kółkach (taka jak bagaż podręczny do samolotu) - rzeczy dla dziecka,
- plecak taki trochę większy górski jakby - rzeczy moje,
- mała torba do wózka - rzeczy dla mnie i dla męża do porodu (w tym suche przekąski, woda , klapki dla męża itp.).
Wczoraj to jeszcze raz przepakowywałam.
No i oczywiście karteczka z listą rzeczy, które dopakuję na samym końcu, m.in. kanapki dla męża, kosmetyki (np. tuż do rzęs), leki, dokumenty, telefon, ładowarka, kasa.Kasik2 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJa mam taka podeczna torbe z 4f i ja biore, wystarczyl mi z zupelnosci bo u mnie w szpitalu wzystko daja w tym ubrania dla dziecka . Ja nie biore zbednych rzeczy czy kosmetykow oprocz tych podstawowych bo wiem ze i tak ich nie uzyje
a nie biore tez rozka czy rzeczy ktore w domu bede uzywac nie chce zeby mi to smierdzialo szpitalem. A dla dziecka tylko biore 1 komplet ciuchow na wyjscie i kilka pampersow bo u nas masci, kremy, pampersy wszystko daja.dla mnie najwazniejze jest wziac laktatoe bo chce go karmic piersia i bede od poczatku juz w szpitalu sciagac pokarm zeby rozkrecic laktacje
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJa z wysokim ciśnieniem czuje się normalnie. Głowa mnie boli przy ciśnieniu normalnym u zdrowego człowieka. Dlatego ja nie czuje ze mam wysokie.
Byłam u gina 2 w medicoverze. Wizyty mam mieć co tydzień. Zlecił chyba z 12 sztuk badań plus wymazy i usg.
Jak zobaczył ciśnienie to chciał mnie na patologie skierować. Jak ja to usłyszałam to kategorycznie odmówiłam. Posiedzialam trochę i mi spadło.
Niestety nie ominie mnie ta nieszczęsna dobowa zbiorka moczu na białko. Kurde -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnypielegniarka_w_mundurze wrote:Ja z wysokim ciśnieniem czuje się normalnie. Głowa mnie boli przy ciśnieniu normalnym u zdrowego człowieka. Dlatego ja nie czuje ze mam wysokie.
Byłam u gina 2 w medicoverze. Wizyty mam mieć co tydzień. Zlecił chyba z 12 sztuk badań plus wymazy i usg.
Jak zobaczył ciśnienie to chciał mnie na patologie skierować. Jak ja to usłyszałam to kategorycznie odmówiłam. Posiedzialam trochę i mi spadło.
Niestety nie ominie mnie ta nieszczęsna dobowa zbiorka moczu na białko. Kurde
Kurcze, dość wysokie to ciśnienie. I przecież bierzesz leki na nadciśnienie, tak?
Ja zaczęłam brać też na obniżenie pulsu (i przy okazji ciśnienia, choć mam w normie) lek Betaloc. Przepisała mi go moja ginekolog, po tym jak się poskarżyłam, że tętno mi poniżej 100 ostatnio w ogóle nie schodzi. Lek biorę od 1 września. Po nim tętno mam ok 85-95, a ciśnienie 120/80, także raczej normalnie. Tętno mogło by jeszcze spaść, ale i tak już jest lepiej niż było (bywało i 122 w spoczynku).
-
Ale intensywne pakowanie toreb.
U nas wszystko dla siebie muszę mieć. I spakowalam się właśnie w walizkę na kółkach podręczna a dla małego teoretycznie nie muszę mieć ubranek i kremów tylko pampersy. Ale i tak biorę wszystko swoje. Nie chcę aby chodził w szpitalnych.
A i obowiązkowo też biorę laktator. Swój to swój... I będzie miał osobna torbę( oczywiście jeszcze noespakowana) taka moja na siłownię.
15 dni i do szpitala... Ajj jak to brzmi
Chyba w to uwierzę jak będę już w samochodzie. Ale jaja.
Dzisiaj o 16.30 mam wizytę u ginekologa. Ciekawe ile waży to moje maleństwo
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2016, 13:51
Blu, Rutelka, lu.iza, Jutysia lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny jesteście the best z tymi walizkami
chociaż nie powiem jak jechałam 1 raz tez miałam 2 walizy wypchane na maxa. Jak to zobaczyła położna to w śmiech, że mi się to koło łóżka nie zmieści i miałam przepakować do 1. Hehe wtedy sie udalo to terax teżzmieściłam sie do 1 dużej jak bagaż podręczny, z tym ze laktator i poducha do karmienia osobno. Wszystkie inne rzeczy są, bo w szpitalu tylko część zapewniają. Szpital mam od domu jakieś 20 km to w razie czego mąż coś przywiezie
Najlepiej nie nastawiać się ze będzie bolało, bo przecież nie wiadomo czy będzie. A nawet jeśli to przez krótki czas, co szybko się zapomina jak bobas leży na brzuchuRutelka, Ibiza lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyBlu to super, że weszłaś z pakowaniem w jedną torbę.
Ja na początku miałam jedną dużą torbę podróżną, ciężką jak cholera po spakowaniu. Ale położna na SR ze szpitala w którym zamierzam rodzić, poradziła, aby pakować się w 3 torby: jedną dla siebie, jedną dla dziecka, jedną do porodu (dla siebie i dziecka). No i u mnie w sumie tak wyszło.Blu lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyA ja nie biore wlasniw ciuchow dla dziecka tych oprocz na wyjscie, bo ie chce zsby gdzies mi poginely te ubranka i niemchce zeby smierdzialy mi szpitalem, w domu i tak malego wykapoe i tak i bedzie nosil juz swoje ubranka. A w szpitalu nie przeszkadza mi zeby nosil szpitalne.mstroic bede w domu. I to tez aygoda bo brudne ciuchy oni zabieraja i sie ie musisz przejmowac a tak przez trzy dni na porodowce trzeba trzymac te ciuchy zani, sie je w domu wypierze jednak. No nie wiem bynajmniej ja tak myslwe
-
Sądzę że to jest dobry pomysł - pakować się na 3 walizki. Jeżeli ktoś rodzi sn. Nam na szkole rodzenia położne tak też proponowaly.
I tak była najlepsza moja wspollokatorka po pierwszym cc. Zajechala z dwiema wielkimi walizami a kazda jak połowa łóżka. Spakowala się jak na dwa lub więcej tygodni a mieszkała od szpitala dosłownie 5 min.Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2016, 14:08
-
U nas tez nie trzeba ciuszkow i nie zamierzam ich brac. Nawet na wyjscie ze szpitala mąż przywiezie razem z nosidelkiem i kocykiem dopiero. U nas przy wypisie pediatra rozbiera dziecko i dopiero po ogledzinach ostatnich ubiera go w ciuchy na wyjście i daje jeszcze wskazowki co i jak
-
ja też postanowiłam się dzisiaj spakować
ręczniki się piorą właśnie w 90 stopniach, zalecenia szpitalne wiec co mi tam.. wypiore
ide wyparzyc laktator... ja biore tylko to co na liscie szpitalnej, zadnych poduszek do karmienia nic.. tez nie chce zeby przeszly szpitalem, a pobyt planuje tylko 2-dniowy wiec jakos dam rade
pierwsza ciaza i wiecie co Wam powiem? jakos swoim bolem sie kompletnie nie przejmuje (wiem, w koncu nie jestem swobie w stanie tego wyobrazic) ale strasznie mi zalezy na tym zeby poszlo w miare szybko.. jakos caly czas mam w glowie tego maluszka ktory musi wykonac taka ciezka prace i zrobie wszystko zeby mu jak najlepiej to ulatwic
tez nie chce zadnych znieczulen, porod sn planuje... w nosie mam swoj bol, ale jak jemu pomoc?
Rutelka, Jutysia, szynszyl, Blu lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyja jak dotrwam do terminu to w spzitalu chcac nie chcac bede miec 4 dniowe wakacje. bo 6.10 przyjmuja na oddzial okolo 11 mam sie zjawic 7.10 porod i od porodu trzy doby muszę leżec i jesli ze mna i malym wsyztsko ok to w poniedzialek na porannej wypisują do domu.
-
Rutelka wrote:Mizzelka, czytam, że Twoje dzieciatko ważyło ponad 3 kg 1 września i tak się zastanawiam na kiedy masz termin, bo mój ważył 2.09. dokładnie 3075 g, a termin mam na 7.10. i każdy kolejny lekarz mówi, że dużeeee to dziecko. Zaczęłam się martwić jak ja go urodzę, jak będzie miał ponad 4 kg w październiku... No więc sprawdzam na liście naszej na kiedy masz termin i widzę, że nie ma Cię na nowej liście.
Wciągam Cię więc na listę tylko powiedz na kiedy masz termin (dalej na 10.10.?), jak synek będzie miał na imię (jeśli wiecie już). Na starej liście jesteś wpisana na 10.10., mazowieckie, l.23 zgadza się?
A tak w ogóle co lekarz mówi na wagę Twojego synka?
A na aparacie na pewno się nie pomylił bo najnowszy sprzęt w tym szpitalu jest. Wiadomo że może być granicą błędu w wadze.
Lekarz co mnie badał nie mógł uwierzyć że to skończony 34tc tylko... bo mówił ze i brzuch nawet na ten tydzień nie wygląda tylko na 37... bo jest wieleki. I nawet podgadawali ze może być tak że jak znów akcja ze skurcz ami by się rozwinęła to by może nie zatrzymywał bo mój prowadzący może się mylić.
Synek wg 1 usg był TP na 12.10.2016.
Owulacje miałam 18 stycznia wiec wg OM niby 10.10.2016. A usg to już w ogóle fantazja TP wcześniejsze o 3 tyg prawie. W czwartek wizyta i zobaczę czy znów przybiera tak ostro.. może się uspokoiło? Ponoć u chłopców tak może być taki duży przyrost. A ile masz wód? U mnie około 17. Wiec norma. Przepływy tez ok. Cukrzycy nie mam i skąd takie wymiary to nie ogarniam.
Tylko żeby ta szyjka była moja ok... ehh
To widzę ze mamy duże dzieci. Myślałam że moja córka była duża. .. ale synek pobił rekord....
Tak dane są Okitylko z imieniem dalej problem ale może będzie Dawid albo Tomek.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2016, 14:33
-
nick nieaktualny